Witam. Na załączonym fragmencie schematu widać jak mam podłączony przekaźnik(s3-5 5V). Podłączenie to wymyśliłem już jakiś czas temu nie wiedząc nic o tym jak należy podłączać przekaźniki (chodzi o zabezpieczenia). Przekaźnik jest sterowany atmegą8 stanem niskim. Układ zasilany jest z akumulatora 12V. Czas podtrzymania przekaźnika wynosi 4 sekundy po tym czasie, pomimo tego ze cewka przekaźnika jest po stronie 5V stabilizatora 7805, pojawia się wzrost napięcia na zasilaniu. Po 3-krotym załączeniu przekaźnika czyli łącznie po 12sek napięcie na akumulatorze po wyłączeniu przekaźnika wzrasta do 12,6V. Niby nic groźnego po chwili napięcie opada, działa mi tak do tej pory ale.. czy to podłączenie przekaźnika bez użycia tranzystora jest bezpieczne (chodzi o prąd powracający z cewki) i nie uszkodzi mi układu? Sterowanie przekaźnika stanem niskim, powoduje naładowanie cewki wartością dodatnią po stronie +5V, więc prąd wraca nie na mikrokontroler tylko na stabilizator (to moja teoria do podważenia). Czy zmienić sterowanie przekaźnika stanem wysokim przez tranzystor, tak jak to teraz widuje czasami na schematach podłączenia w Internecie? Pytam dlatego, że mam już wszystko od dawna polutowane w obudowie i nie wiem czy się bawić w zmiany.
