Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik z wykorzystaniem PY88

Michal_WWL 27 Maj 2005 18:37 3398 25
  • #1 27 Maj 2005 18:37
    Michal_WWL
    Poziom 19  

    WITAM!

    W jaki sposób wykonać prostownik na lampie PY88 (lub podobnej), najlepiej dwupołówkowy. Zasilacz taki miałby napędzać przedwzacniacz na dwóch ECC82. Napięcie z transformatora jakie chciałbym wykorzystać, to 230VAC, a do zasilania lamp 300VDC.

  • Pomocny post
    #2 27 Maj 2005 19:15
    Rocky Horror
    Poziom 30  

    W jaki sposób, dokładnie w taki sam jak każdy inny prostownik diodowy :wink: .
    Oczywiście do prostownika dwupołówkowego będą potrzebne przynajmniej dwie lampy. A skoro mamy pojedyncze uzwojenie i zakładamy prostowanie dwupołówkowe, pozostaje jedynie mostek Graetz'a - cztery lampy.
    Należy brać pod uwagę jeszcze, że na prostowniku lampowym powstają znacznie większe spadki napięcia niż na diodach półprzewodnikowych, a więc i wyprostowane napięcie będzie niższe. W tym przypadku można się spodziewać około 250..260V.

  • #3 27 Maj 2005 19:27
    Michal_WWL
    Poziom 19  

    Rocky Horror napisał:
    W jaki sposób, dokładnie w taki sam jak każdy inny prostownik diodowy :wink: .
    Oczywiście do prostownika dwupołówkowego będą potrzebne przynajmniej dwie lampy. A skoro mamy pojedyncze uzwojenie i zakładamy prostowanie dwupołówkowe, pozostaje jedynie mostek Graetz'a - cztery lampy.
    Należy brać pod uwagę jeszcze, że na prostowniku lampowym powstają znacznie większe spadki napięcia niż na diodach półprzewodnikowych, a więc i wyprostowane napięcie będzie niższe. W tym przypadku można się spodziewać około 250..260V.


    CZy masz może namiary na jakiś schemat takiego prostownika? Albo całego wzmacniacza z takim prostownikiem? Jakieś dodatkowe elementy?

  • #4 28 Maj 2005 01:23
    Rocky Horror
    Poziom 30  

    Michal_WWL napisał:
    CZy masz może namiary na jakiś schemat takiego prostownika?

    Jest to rzecz tak banalna, że nawet nie mam pojęcia jak coś takiego wyszukać...
    Normalny prostownik Graetz'a, z czterema diodami, jak każdy inny. Diodę lampową aplikuje się w dokładnie identyczny sposób jak krzemową, z tą różnicą że trzeba tą diodę jeszcze żarzyć, oraz że kondensatory filtrujące o pojemności powyżej 50uF, na ogół szkodzą lampie prostowniczej..

  • #5 28 Maj 2005 09:27
    Michal_WWL
    Poziom 19  

    Rocky Horror napisał:
    Michal_WWL napisał:
    CZy masz może namiary na jakiś schemat takiego prostownika?

    Jest to rzecz tak banalna, że nawet nie mam pojęcia jak coś takiego wyszukać...
    Normalny prostownik Graetz'a, z czterema diodami, jak każdy inny. Diodę lampową aplikuje się w dokładnie identyczny sposób jak krzemową, z tą różnicą że trzeba tą diodę jeszcze żarzyć, oraz że kondensatory filtrujące o pojemności powyżej 50uF, na ogół szkodzą lampie prostowniczej..


    To wszystko wyjaśnia. Jeżeli chodzi o duże "szkodzące" lampie kondensatory, masz na myśli zarówno te przed, jak i po prostowniku? Zdobyłem niedawno dość duże elektrolity (1800uF/350V) i ciekaw jestem czy moge je wykorzystać.

  • #6 28 Maj 2005 14:02
    Rocky Horror
    Poziom 30  

    Michal_WWL napisał:
    Jeżeli chodzi o duże "szkodzące" lampie kondensatory, masz na myśli zarówno te przed, jak i po prostowniku?

    Eeemm... Przed?


    Cytat:
    Zdobyłem niedawno dość duże elektrolity (1800uF/350V) i ciekaw jestem czy moge je wykorzystać.

    Pomijając fakt że ładowanie takiej pojemności pośle lampy prostownicze do piachu w baaardzo niedługim czasie, 1800uF starczyłoby swobodnie dla wzmacniacza o mocy rzędu kilkuset watów :wink: . Stosowanie takich gigantów w przedwzmacniaczu na ECC, najdelikatniej mówiąc mija się z celem, w zupełności wystarczą kondensatory o pojemności rzędu kilkunastu uF. Właściwie całkowicie starczyłby tu nawet prostownik jednopołówkowy. Dwie ECC82 wezmą najwyżej kilka mA, więc tętnienia będą pomijalne, a stosowanie jednej diody wydatnie obniży koszty i złożoność układu.

  • #7 28 Maj 2005 14:12
    Michal_WWL
    Poziom 19  

    Rocky Horror napisał:
    Michal_WWL napisał:
    Jeżeli chodzi o duże "szkodzące" lampie kondensatory, masz na myśli zarówno te przed, jak i po prostowniku?

    Eeemm... Przed?


    Fakt, moja pomyłka.

    Rocky Horror napisał:
    Cytat:
    Zdobyłem niedawno dość duże elektrolity (1800uF/350V) i ciekaw jestem czy moge je wykorzystać.

    Pomijając fakt że ładowanie takiej pojemności pośle lampy prostownicze do piachu w baaardzo niedługim czasie, 1800uF starczyłoby swobodnie dla wzmacniacza o mocy rzędu kilkuset watów :wink: . Stosowanie takich gigantów w przedwzmacniaczu na dwóch ECC82, najdelikatniej mówiąc mija się z celem, w zupełności wystarczą kondensatory o pojemności rzędu kilkunastu uF.


    Dzięki za odpowiedź. Zastosuje się do tego. Na koniec mam jeszcze jedno pytanie: czy opłaca się stosować prostownik lampowy, czy jest to tylko sztuka dla sztuki?

  • #8 28 Maj 2005 15:19
    Rocky Horror
    Poziom 30  

    Hm..Chyba właśnie dodawałeś post w czasie jak ja dopisywałem do swojego o prostowniku jednopołówkowym :-).


    Z technicznego punktu widzenia dioda lampowa ma więcej wad niż zalet. Spadek napięcia na diodzie krzemowej to około 0.7V, podczas gdy na lampowej dochodzi do nawet kilkudziesięciu V. Diody lampowe zajmują więcej miejsca, są trudniejsze w zdobyciu kiedy przychodzi konieczność wymiany, no i stanowią kolejny element na który trzeba przeznaczyć jakąś moc żarzenia...
    Zasadność stosowania prostowników lampowych jest właściwie czysto ideologiczna - kiedy w urządzeniu nie ma prawa być żadnego elementu półprzewodnikowego :wink: .

    Z drugiej strony, dioda lampowa, w przeciwieństwie do półprzewodnikowej, zapewnia pewne opóźnienie w podaniu na układ napięcia anodowego zanim pozostałe lampy się wygrzeją, co wpływa korzystnie na ich żywotność, gdyż w końcu lampy prostownicze również muszą się rozgrzać. Chociaż to można rozwiązać też układem opóźnionego załączania napięcia poprzez przekaźnik..
    Ponadto wspomniany spadek napięcia, tworząc charakterystyczną kompresję dzwięku we wzmacniaczach pracujących w klasie AB lub B, bywa zjawiskiem wzbudzającym u gitarzystów wręcz..porządanie.

  • #9 28 Maj 2005 18:16
    Michal_WWL
    Poziom 19  

    Z opóźnienie poradze sobie i bez lampy, tak jak napisałeś na przekaźniku i czasówce. Widze zatem, że stosowanie lampy nie jest zbyt uzasadnione. Zdecydowałem się na półprzewodnikowy mostek, a lampę wstawie może po mostku i to jedną. Zobaczę jaki będzie efekt.

  • #10 28 Maj 2005 20:41
    Rocky Horror
    Poziom 30  

    Jedynym zauważalnym efektem będzie obniżenie się napięcia wyjściowego zasilacza. A do tego bardziej nadaje się rezystor i kondensatgor w układzie filtra RC :wink: . Wspomniana wcześniej kompresja nie nastąpi, ponieważ pobór mocy przedwzmacniacza - oile nie będzie to jakiś straszliwie nietypowy układ - będzie stały. I oczywiście zwiększy się moc pobierana z transformatora, na żarzenie lampy.

  • #11 28 Maj 2005 22:13
    krzkomar
    Poziom 25  

    Jeśli chodzi o prostownik lampowy to ma on sens ponoć we wzmacniaczach gitarowych, jeśli chodzi o inne zastosowanie to jest to zastosowanie czysto ideologiczne. Co się tyczy natomiast spadku napięć to wbrew pozorom nie jest to do końca prawda :). Diody lampowe można potraktować prawie jak rezystor i w przypadku dużych prądów, oczywiście mamy dość znaczne spadki napięć ze względu na dość dużą rezystancję wewnętrzną, jednakże w przypadku niewielkich prądów (dotyczy to diod lampowych sygnałowych) dioda lampowa ma szereg zalet i jest o wiele lepszym elementem od półprzewodnikowej. Te zalety to:
    1. Mniejszy spadek napięcia. Tak, tak :) - każda dioda półprzewodnikowa posiada napięcie wbudowane w złącze, tzw napięcie kolana czyli działa dopiero od pewnego napięcia, dla krzemu ok 0.7V, natomiast dioda lampowa nie ma tej cechy (można ją potraktować jak rezystor), przez co lepiej sobie radzi ze słabszymi sygnałami.
    2. Pojemność diody lampowej jest stała i nie zależy od przyłożonego napięcia (w diodzie krzemowej zmienia się szerokość bariery, a co za tym idzie pojemność złącza - prawie każda dioda półprzewodnikowa jest diodą pojemnościową ). Oczywiście właściwość tą docenimy jedynie w obwodach w.cz.

  • #12 30 Maj 2005 20:59
    elektronik_tk
    Poziom 26  

    hmm jak to ma być tylko przedwzmacniacz to wogóle radzę zrezygnować z ukłądu opóźnionego załaczania napiecia anodowego. raczej jest tam poprostu niepotrzebny. wydaje mi się, że to ma sens przy większych mocach. ale ja np w moim wzmacniaczu na 2xPCL86 nie mam opóźnionego załączania zasilania i też mi już długo i dobre gra.

  • #13 04 Cze 2005 01:05
    audion.artb
    Poziom 10  

    W pierwszym poście mowa była o zasilaniu lamp napięciem ok. 300V, a więc stosunkowo bezpiecznym dla PY88. Jednakże proponuję rozrysować schemat prostownika mostkowego z wykorzystaniem tych lamp, wraz z połączeniami włókien żarzenia. Co się okazuje? Pomiędzy katodami, a włóknami żarzenia powstają dość znaczne różnice potencjałów, co przy niekorzystnych warunkach i odrobinie pecha może doprowadzić do poważnych spustoszeń wewnątrz wzmacniacza. Rozwiązaniem dla tej sytuacji jest transformator z trzema uzwojeniami żarzenia lamp prostowniczych. Osobiście robiłem przymiarki do tego typu układu, lecz ze względu na komplikacje projekt został zarzucony (być może kiedyś do niego wrócę). PY88 (PY81) i inne usprawniające idealnie nadają się natomiast do wysokowydajnych układów dwupołówkowych, ze względu na górne wyprowadzenie katody, izolacje katoda-grzejnik, odporność na udary impulsowe, możliwość pracy przy wyższych napięciach etc.

  • #14 11 Lut 2006 13:13
    kt838a
    Poziom 23  

    witam. może mi ktos napisać opis nóżek PY88. pozdro

  • #15 11 Lut 2006 13:39
    elektronik_tk
    Poziom 26  

    kt838a napisał:
    witam. może mi ktos napisać opis nóżek PY88. pozdro
    tak cięzko wpisać w google? Są róźne katalogi lamp, poszukaj ;)

  • #16 11 Lut 2006 14:17
    aktyp
    Poziom 26  

    Opoznienie wlaczania napiecia anodowego tez nie jest dobre dla lamp gdyz cale napiecie [np.380V idzie na nie wygrzane lampy]. natomiast z lampy prostowniczej ze wzrostem nagrzewania sie jej wzrasta powoli napiecie anodowe.

  • #17 11 Lut 2006 14:54
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    aktyp napisał:
    Opoznienie wlaczania napiecia anodowego tez nie jest dobre dla lamp gdyz cale napiecie [np.380V idzie na nie wygrzane lampy].


    No idlatego właśnie stosuje się opóźnianie włączania napięcia anodowego, tak, aby zostało ono podane na już nagrzane lampy, w tym i prostowniczą.

  • #18 11 Lut 2006 17:02
    aktyp
    Poziom 26  

    Tszczesn a jaki jest czas nagrzania sie lamp?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Chodzi o koncowki mocy.

  • #19 11 Lut 2006 23:11
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    aktyp napisał:
    Tszczesn a jaki jest czas nagrzania sie lamp?
    Dodano po 1 [minuty]:
    Chodzi o koncowki mocy.


    Zależy od lampy. 300B i inne bezpośrednio żarzone - 1-2s, inne - kilkanaście sekund, do minuty, jest to parametr podawany w katalogu.

  • #20 12 Lut 2006 10:29
    aktyp
    Poziom 26  

    zdania sa podzielone, rozmowa ze znanym profesorem doprowadzila do tego ze przy wlaczonym napieciu zazenia zdrowe dla lamp jest powolne podwyzszanie napiecia anodowego az do potrzebnego dla danego wzmacniacza. ze raptowne dodanie napiecia anodowego tez niszczy lampy nawet rozgrzane. dlatego preferowane sa lampy prostownicze a nie diody.

  • #21 12 Lut 2006 11:00
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    aktyp napisał:
    zdania sa podzielone, rozmowa ze znanym profesorem doprowadzila do tego ze przy wlaczonym napieciu zazenia zdrowe dla lamp jest powolne podwyzszanie napiecia anodowego az do potrzebnego dla danego wzmacniacza.


    Możesz podać nazwisko tego profesora :?:

  • #22 12 Lut 2006 11:05
    dual
    Poziom 21  

    Widzę , że dyskusja "o wyższości Świąt ......." trwa w najlepsze zamiast wyraźnie powiedzieć , że do celu jak opisano w poście wyjściowym absolutnie prostsze , skuteczne i racjonalne rozwiązanie to prostownik diodowy . Przemawia za tym zarowno techniczna jak i praktyczna strona zagadnienia . Układy lampowe mają swoje zalety jeśli chodzi o liniowość i niskoszumność lecz te parametry w odniesieniu do zasilaczy diodowych są bezzasadne . No chyba , że chodzi o "sztukę dla sztuki" , albo "żelazne" zasady konstruktora . Pozdrawiam

  • #23 12 Lut 2006 11:37
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dual napisał:
    Widzę , że dyskusja "o wyższości Świąt ......." trwa w najlepsze zamiast wyraźnie powiedzieć , że do celu jak opisano w poście wyjściowym absolutnie prostsze , skuteczne i racjonalne rozwiązanie to prostownik diodowy . Przemawia za tym zarowno techniczna jak i praktyczna strona zagadnienia . Układy lampowe mają swoje zalety jeśli chodzi o liniowość i niskoszumność lecz te parametry w odniesieniu do zasilaczy diodowych są bezzasadne . No chyba , że chodzi o "sztukę dla sztuki" , albo "żelazne" zasady konstruktora . Pozdrawiam


    Ale przecież to już zostało powiedziane ( Rocky Horror) i autor wątku zdecydował się właśnie na prostownik półprzewodnikowy. Co zaś się tyczy dyskusji "o wyższości Świat", to nie sądzisz, że warto prostować bzdury i inne mity, łącznie z tymi o superliniowości i niskoszumności lamp?


    Pozdrawiam

  • #24 12 Lut 2006 12:32
    dual
    Poziom 21  

    Zostało to powiedziane lecz w sposób tak przekonujący , że autor wątku zdecydował się na kuriozum "Zdecydowałem się na półprzewodnikowy mostek, a lampę wstawie może po mostku i to jedną. Zobaczę jaki będzie efekt. " . Dalsze posty zamiast wyraźnie ukierunkować dyskusję zaczęły dywagacje o usprawnianiu absurdu więc dlatego zdecydowałem się na wypowiedź . Zgadzam się , że mityczne konstrukcje lampowe należałoby "odbrązowić" lecz jest to bardzo szeroki temat . Jeśli lampy mobilizują kogoś do zabawy z elektroniką to samo w sobie jest ważne , a praktyka i tak sprostuje mityczne oczekiwania . Pewne absurdy jak ten z prostownikiem na lampach należy jednak wyjaśniać dla uniknięcia zbędnego wysiłku i rozczarowania niedoświadczonych kolegów . Pozdrawiam

  • #25 12 Lut 2006 13:10
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    dual napisał:
    Zostało to powiedziane lecz w sposób tak przekonujący , że autor wątku zdecydował się na kuriozum "Zdecydowałem się na półprzewodnikowy mostek, a lampę wstawie może po mostku i to jedną. Zobaczę jaki będzie efekt. " . Dalsze posty zamiast wyraźnie ukierunkować dyskusję zaczęły dywagacje o usprawnianiu absurdu więc dlatego zdecydowałem się na wypowiedź .


    Przecież zaraz następny post tę sprawę wyjaśnia:

    Rocky Horror napisał:

    Jedynym zauważalnym efektem będzie obniżenie się napięcia wyjściowego zasilacza. A do tego bardziej nadaje się rezystor i kondensatgor w układzie filtra RC . Wspomniana wcześniej kompresja nie nastąpi, ponieważ pobór mocy przedwzmacniacza - oile nie będzie to jakiś straszliwie nietypowy układ - będzie stały. I oczywiście zwiększy się moc pobierana z transformatora, na żarzenie lampy.


    Pozdrawiam

  • #26 12 Lut 2006 14:41
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    aktyp napisał:
    zdania sa podzielone, rozmowa ze znanym profesorem doprowadzila do tego ze przy wlaczonym napieciu zazenia zdrowe dla lamp jest powolne podwyzszanie napiecia anodowego az do potrzebnego dla danego wzmacniacza. ze raptowne dodanie napiecia anodowego tez niszczy lampy nawet rozgrzane. dlatego preferowane sa lampy prostownicze a nie diody.


    To jeszcze poproszę o wyjasnienie tego zjawiska i tytuł pracy w którym zostało opisane, bo znane mi źródła nic na ten temat nie mówią.

    BTW - spróbuj choc zgrubnie określić prędkość narastania napięcia zasilanie - czy to jest szybko?

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME