Sprawa wygląda następująco:
Do niedawna łączyłem sobie Vagiem mojego passata i wszystko było fajnie. Od paru dni wariowały mi szyby w aucie. Żeby je otworzyć lub zamknąć, musiałem używać kluczyka z zewnątrz. Głupiało też światełko wewnątrz. Czasem problemy z szybami znikały i normalnie otwierałem szyby włącznikiem. Ale od dzisiaj już całkiem zdechły. Światełko wewnątrz długo świeci po włączeniu zapłonu.
Po podłączeniu do Vag-coma, następuje brak łączności z modułem komfortu. Kiedyś się łączył elegancko.
Zajrzałem do modułu i wszystko sucho i ładnie.
Dodam jeszcze, że problem zaczął się podczas upalnego dnia.
Ma ktoś jakieś pomysły???
Do niedawna łączyłem sobie Vagiem mojego passata i wszystko było fajnie. Od paru dni wariowały mi szyby w aucie. Żeby je otworzyć lub zamknąć, musiałem używać kluczyka z zewnątrz. Głupiało też światełko wewnątrz. Czasem problemy z szybami znikały i normalnie otwierałem szyby włącznikiem. Ale od dzisiaj już całkiem zdechły. Światełko wewnątrz długo świeci po włączeniu zapłonu.
Po podłączeniu do Vag-coma, następuje brak łączności z modułem komfortu. Kiedyś się łączył elegancko.
Zajrzałem do modułu i wszystko sucho i ładnie.
Dodam jeszcze, że problem zaczął się podczas upalnego dnia.
Ma ktoś jakieś pomysły???