Witam.
Jestem w elektronice totalnie zielony i mam od dawna pewien problem z pewnym urządzeniem... mianowicie chodzi o GPS alarm tk 102 który sprawiłem sobie do ochrony motocykla. Dziala on na tej zasadzie ze wklada sie do niego karte sim ktora wysyla komunikaty z danymi z satelit gps o aktualnym polozeniu urzadzenia na nasz numer telefonu.
Urządzenie fabrycznie pracuje na dołączonych do zestawu bateriach 3.7V 800mAh Li-jon.
wszystko było ok do czasu...Niestety przy użytkowaniu na takich bateriach urządzenie pracowało 3 dni z czego po każdym ładowaniu baterie nie dawały już radę pracując tylko po 1-2 dni... i pozniej coraz jeszcze to krocej . Wymiana i ładowanie takich baterii co pare dni było niezwykle dla mnie niepraktyczne dlatego postanowiłem podłączyć zasilanie do urządzenia pod kabelki i na akumulator suchy 6V Ultracella.
+ z minusem .. lutowanie wszystko ok, przyszedl czas na to aby na wyjsciu obnizyc napiecie z akumulatora z 6V
na 3.7 aby nie spalić w razie urzadzenia skoro na takim napięciu normalnie pracuje.
w tym celu podłączyłem do obiegu na kablu plusowym 4 diody prostownicze w wyniku czego po podlaczeniu kabli z aku do urzadzenia pokazalo miernikem napieciem 3.7 V ... mysle sobie git . Musi dzialac...wlaczam a co sie okazalo po dioda miga elegancko tak jak i dzialalo na baterii lecz po 5 mignieciach urzadzenie sie wylacza i tak za kazdym razem po wlaczeniu. Nie wiem juz co z tym zrobic a bardzo zalezy mi aby alarm dzialal na tym aku zeby urzadzenie bylo na chodzie przynajmniej 2 tygodnie a nie pare dni. Wczesniej jeszcze po podlaczeniu urzadzenie dzialalo normalnie jak na bateri ale nie wysylalo komend jak powinno tak jak by nie kontaktowalo sie poprawnie z karta sim lub satelitami gps. Prosze o pomoc kogos kto zna sie na tych urzadzeniach. Czy o wina tego ze urzadzenie jest podpiete pod taki akumulator 6v ? Moze moglby ktos podsunac mi inne rozwiazanie problemu
z gory dziekuje
Jestem w elektronice totalnie zielony i mam od dawna pewien problem z pewnym urządzeniem... mianowicie chodzi o GPS alarm tk 102 który sprawiłem sobie do ochrony motocykla. Dziala on na tej zasadzie ze wklada sie do niego karte sim ktora wysyla komunikaty z danymi z satelit gps o aktualnym polozeniu urzadzenia na nasz numer telefonu.
Urządzenie fabrycznie pracuje na dołączonych do zestawu bateriach 3.7V 800mAh Li-jon.
wszystko było ok do czasu...Niestety przy użytkowaniu na takich bateriach urządzenie pracowało 3 dni z czego po każdym ładowaniu baterie nie dawały już radę pracując tylko po 1-2 dni... i pozniej coraz jeszcze to krocej . Wymiana i ładowanie takich baterii co pare dni było niezwykle dla mnie niepraktyczne dlatego postanowiłem podłączyć zasilanie do urządzenia pod kabelki i na akumulator suchy 6V Ultracella.
+ z minusem .. lutowanie wszystko ok, przyszedl czas na to aby na wyjsciu obnizyc napiecie z akumulatora z 6V
na 3.7 aby nie spalić w razie urzadzenia skoro na takim napięciu normalnie pracuje.
w tym celu podłączyłem do obiegu na kablu plusowym 4 diody prostownicze w wyniku czego po podlaczeniu kabli z aku do urzadzenia pokazalo miernikem napieciem 3.7 V ... mysle sobie git . Musi dzialac...wlaczam a co sie okazalo po dioda miga elegancko tak jak i dzialalo na baterii lecz po 5 mignieciach urzadzenie sie wylacza i tak za kazdym razem po wlaczeniu. Nie wiem juz co z tym zrobic a bardzo zalezy mi aby alarm dzialal na tym aku zeby urzadzenie bylo na chodzie przynajmniej 2 tygodnie a nie pare dni. Wczesniej jeszcze po podlaczeniu urzadzenie dzialalo normalnie jak na bateri ale nie wysylalo komend jak powinno tak jak by nie kontaktowalo sie poprawnie z karta sim lub satelitami gps. Prosze o pomoc kogos kto zna sie na tych urzadzeniach. Czy o wina tego ze urzadzenie jest podpiete pod taki akumulator 6v ? Moze moglby ktos podsunac mi inne rozwiazanie problemu