urban96 napisał: jeśli można proszę o wytłumaczenie łopatologiczne.
Cóż jeżeli nie rozumiesz tego co w miarę prosty sposób starałem się przekazać w poprzednim poście, to sugeruję żebyś oddał to do naprawy komuś kompetentnemu. W zasilaczu występuje napięcie ponad 300V które w połączeniu z nieumiejętną obsługą może zrobić Ci poważną krzywdę z śmiercią włącznie. A do naprawy takiego zasilacza wymagana jest przynajmniej minimalna wiedza o elektronice (rozpoznawanie, wygląd i działanie elementów elektronicznych) i umiejętność posługiwania się miernikiem uniwersalnym (sposób pomiaru wartości różnych elementów), żebyśmy mogli Cię poprowadzić w niej za rękę.
Po odłączeniu do sieci przed przystąpieniem do pomiarów bezwzględnie należy rozładować kondensator 22µ/400V. Wystarczy rezystorem o niskiej wartości 100-400Ω tak żeby nie występowało na nim napięcie. To na nim odkłada się wyprostowane 230Vac czyli około 317Vdc. To kwestia bezpieczeństwa twojego, sprzętu oraz zniekształcania wyników pomiarów.
To jest płytka zasilacza.
Po lewej masz sekcję wysokiego napięcia, tu masz przyłącz zasilania 230V, od dołu masz kondensator filtrujący, wyżej bezpiecznik, dławik i na górze diody prostownicze i nad nimi kondensator 22µ/400V - bufor napięcia. W tej sekcji trzeba sprawdzić bezpiecznik czy ma przejście i diody prostownicze czy któraś nie jest przebita.
Następnie masz pionowe wycięcie w płycie, to przerwa izolacyjna. Na środku masz sekcję sterowania impulsowego transformatorem opartą na sterowniku
AP3843GP, który kontroluje tranzystor kluczujący. Otwórz notę z linku, tam masz schemat który w większości się potwierdzi u Ciebie jeżeli chodzi o topologię i wartość elementów. Tranzystor - prawdopodobnie on jest przebity - ma zwarcie. Jeżeli tak jest na 99% będzie uszkodzony sterownik. Ten będzie ciężko dostępny będzie można próbować go zamienić na UC3843. Obok tranzystora są 2 diody, też je trzeba sprawdzić.
Później masz transformator, pod nim nacięcie izolujące na płycie, i po lewej jest sekcja niskiego napięcia.
Teraz miernik w rękę i mierz. 5min i masz diagnozę co trzeba wymienić.
Ta druga płyta to płytka procesora. Najprawdopodobniej sprawna. A jeżeli procesor jest padnięty to trzeba będzie zrobić przeszczep dobrać i zaprogramować np jakąś atmegę. Coś więcej możesz poczytać
Tu - link. Tylko w tym przypadku jeżeli tego sam nie zrobisz taki serwis może kosztować tyle co nowa lampa. Sama naprawa zasilacza będzie kosztować około 50% wartości lampy.