tomasz.kow.1975 napisał: stali tylko jako konstrukcji nośnej to i cynkować nie trzeba ani rdzy zdzierać, tylko pochlapać impregnatem co parę lat i na dwa pokolenia wystarczy.
tomasz.kow.1975 napisał: Jeżeli jednak zdecydujesz się na malowanie zamiast cynkowania to nawet jak użyjesz farb/lakierów za setki złotych i pomalujesz bez właściwego przygotowania powierzchni (tego nawet lakiernicy samochodowi czasami nie potrafią) to rdza pojawi się nieubłaganie po paru latach.
nie uważasz, że zaprzeczasz sam sobie ?
Jaka jest róznica pomiędzy konstrukcją nośna, wypełniona drewnem, a cała brama ze stali ? jedna stal jest równa drugiej, ale rozumiem, że ta, która połączona jest z drewnem nie będzie korodować. Coś w tym jest, bo przez 15 lat po pomalowaniu moja wytrzymała bez ognisk rdzy, a nie jestem wybitnym specjalistą.
Twoja wypowiedź raczej nic nie wnosi do tematu. Ot wypowiedź malkontenta, którego drażnią ogrodzenia, na które może tylko popatrzeć zazdrosnym okiem
tomasz.kow.1975 napisał: Takie życie, jak się buduje przemysłowe ogrodzenie w koło domu to trzeba płacić przemysłowe stawki...
nawet nie domyślasz się co miałem na myśli, ale nie mam zamiaru wyjaśniać ci czegokolwiek, bo to mija się z celem. I tak zapewne nie zrozumiesz przesłania.
Zresztą twoje wypowiedzi mimo iż silisz się na fachowy język są bezsensowne. Przemysłowych konstrukcji nie cynkuje się. Są malowane. Widziałeś most, albo szyb górniczy cynkowany ? A może słupy energetyczne ? Czy tylko stojaki na rowery w mieście, bądź znaki drogowe ?
tomasz.kow.1975 napisał: W regionie gdzie obecnie przebywam nikt nie maluje cynkowanych ogrodzeń (firmy, bo prywatni ludzie na ogół nie budują ogrodzeń ze stali) ani innych cynkowanych konstrukcji.
czyli gdzie ? bo ogrodzenia z kutej stali, to raczej nie jest ewenement. A może masz na myśli ogrodzenia typu palisada, zakończone kilkoma rzędami drutu kolczastego ?
A tak przy okazji widziałeś kiedyś na dworach, zamkach, czy pałacach bramy inne niż ze stali, kute, ozdobne ? Ja osobiście drewnianej, zamykanej na kłódkę nie widziałem.
A wracając do tematu :
doskonale zdaję sobie sprawę, że dobrze ocynkowana stal jest trwalsza od nieocynkowanej. Malowanie proszkowe załatwia temat, mimo cienkiej powłoki. Nie ma więc sensu pisanie, że cynkuj. Pytam o farby podkładowe i nawierzchniowe o wysokiej odporności , sprawdzone rozwiązania.
Swoją drogą nie rozumiem wyceny cynkowania ? Od kilograma, a nie od powierzchni.
Każdy wie, może z wyjątkiem jednego z przedmówców, że 1 metr sześcienny stali waży około 7500-7900 kilogramów. Sześcian 1mx1mx1m wykonany z blachy 1mm będzie ważył ok 50 kg. Cena za ogniowe cynkowanie 7600 kilogramów to 23 tysiące złotych, natomiast tych 50 kg tylko 150 zł.
Dlaczego więc każą sobie tak słono płacić za stal pełną ? Tego nie rozumiem. Materiału do ocynkowania pójdzie tyle samo. Tak więc wychodzi na to, że nie ma sensu robić ogrodzeń z pełnej, kutej stali, tylko z profili zamkniętych.
1 mb profilu 15x15x1,5 waży 0,65 kg, a taki sam metr stali pełnej 14x14 1,58 kg. Resztę sobie dopowiedzcie sami.
Co i tak nie zmienia faktu, że nie mam gdzie ocynkować, a nie mam zamiaru jeździć przez pół Polski.
Temat uważam za wyczerpany.
Farby mam juz w zasadzie dobrane, podkład również. Za 10-15 lat zawsze mogę zawieźć do pisakowania i pomalować jeszcze raz. Kolejnego malowania zapewne nie dożyję.