Tak się składa że mam taką płytę. Nazywa się ZL3AVR i była jedną z nagród które dostałem.
Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, ale mam kilka uwag.
Być może płyta była projektowana dawno temu, albo w jakimś specyficznym celu.
Posiada cztery złącza do programowania, ale nie posiada złącza USB... Oczywiście można sprawę obejść swoim konwerterem, ale inne płyty najczęściej mają go juz na pokładzie.
Kolejną dziwną sprawą jest podłączony na stałe do masy pin WR wyświetlacza. Wiem że oszczędność pinów wielu się przydaje, ale ja czasem potrzebuje szybko zwolnić mikrokontroler z funkcji wyświetlania i nie mogę sobie pozwolić na obsługę z Delay`ami
Znów sprawę można obejść odpowiednia przejściówką...
Nie podłączono nigdzie pinów podświetlania LCD...
Płyta ma pełna klawiaturę, i dwa układy OP-AMP. Niestety potencjometry na płycie są z nimi połączone i zastosowanie ich jako prostego dzielnika jest już wyczynem.
Tak wiec nie masz na płycie żadnego potencjometru..
Płyta jest bardzo porządnie wykonana, ale za te pieniądze można mieć płytę z bardziej konfigurowalnymi połączeniami, zegarem RTC, układzikiem PWM, RS485, bateryjką, USB, pamięcią i pewnie jeszcze by się coś znalazło.
Dobrze się rozejrzyj i nie myśl tylko o tym, że masz taką na zajeciach, bo każdą można kabelkami identycznie skonfigurować, a JTAG`a podłączysz pod piny mikrokontrolera.