Witam. Mam kłopot z Fordem Galaxy WGR 1.9 TDI ( 85KW - 115PS ) z 20.12.2005r.
Kupiłem dwa miesiące temu Galaxy i pojawił się problemik, wyskakuje mi kontrolka czerwona wody. Za pierwszym razem jechałem sobie 130/140km/g po 20 minutach przekroczyło 130 stopni nie wiem czy tak było ( tak wskaźnik pokazał ) i kontrolka czerwona wody. Więc zatrzymałem auto odczekałem chwilę około 10min wskaźnik spadł 90 stopni. Dojechałem na stacje na niskich obrotach sprawdziłem czy coś tam wody jest czy płyn ... dolałem wody sprawdziłem czy gdzieś coś nie strzeliło ale nie spód suchy,pochodził silnik niby ok .... dojechałem do domu 20km. I tak około tydzień było jazda autem po mieście dochodzi do 90 stopni i stoi żadnych alarmów o wodzie.
Dziś przejechałem 100 km autobaną 150-160km/g nic wskaźnik pokazuje 90stopni raz przeskoczyło troszku za 90 ale spadło do 90stopni czyli wentylatort się załączają.
I pech chciał pojechałem do roboty gdy skończyłem odpaliłem ujechałem 200 metrów ... alarm , kontrolka czerwona wody ale patrzę na wskaźnik a tam troszku za 50stopni ... zatrzymałem się zgasiłem odpaliłem i zaś po chwili alarm... no to maska do góry odkręciłem korek z baniaka na wodę odpaliłem auto czekam nic , dodaje gazu za chwilę patrzę rośnie temperatura i wzrosła do 90 stopni bez alarmu ... zakręciłem korek pojechałem do domu.
Nie wiem myślę a na pewno chciałbym żeby był to termostat , ogólnie wydaje mi się że ktoś wcześniej coś tam robił bo węże małe jak nowe do tego opaski na węże się świecą. Mało tego pojemnik na wodę wydaje mi się że jest źle ułożony albo i nie od tego.
Nie mam pojęcia do tego czasu jeździłem benzyną i było super to mnie coś pokusiło na vana w dislu ehh ...
Jeśli potrzeba jestem w stanie zrobić zdjęcia pojemnika i tych węży jak ktoś ma długo Galaxy będzie wiedział ja pojęcia nie mam
Mógłby ktoś pomóc ? Dziękuje, Pozdrawiam Grzesiek.
Kupiłem dwa miesiące temu Galaxy i pojawił się problemik, wyskakuje mi kontrolka czerwona wody. Za pierwszym razem jechałem sobie 130/140km/g po 20 minutach przekroczyło 130 stopni nie wiem czy tak było ( tak wskaźnik pokazał ) i kontrolka czerwona wody. Więc zatrzymałem auto odczekałem chwilę około 10min wskaźnik spadł 90 stopni. Dojechałem na stacje na niskich obrotach sprawdziłem czy coś tam wody jest czy płyn ... dolałem wody sprawdziłem czy gdzieś coś nie strzeliło ale nie spód suchy,pochodził silnik niby ok .... dojechałem do domu 20km. I tak około tydzień było jazda autem po mieście dochodzi do 90 stopni i stoi żadnych alarmów o wodzie.
Dziś przejechałem 100 km autobaną 150-160km/g nic wskaźnik pokazuje 90stopni raz przeskoczyło troszku za 90 ale spadło do 90stopni czyli wentylatort się załączają.
I pech chciał pojechałem do roboty gdy skończyłem odpaliłem ujechałem 200 metrów ... alarm , kontrolka czerwona wody ale patrzę na wskaźnik a tam troszku za 50stopni ... zatrzymałem się zgasiłem odpaliłem i zaś po chwili alarm... no to maska do góry odkręciłem korek z baniaka na wodę odpaliłem auto czekam nic , dodaje gazu za chwilę patrzę rośnie temperatura i wzrosła do 90 stopni bez alarmu ... zakręciłem korek pojechałem do domu.
Nie wiem myślę a na pewno chciałbym żeby był to termostat , ogólnie wydaje mi się że ktoś wcześniej coś tam robił bo węże małe jak nowe do tego opaski na węże się świecą. Mało tego pojemnik na wodę wydaje mi się że jest źle ułożony albo i nie od tego.
Nie mam pojęcia do tego czasu jeździłem benzyną i było super to mnie coś pokusiło na vana w dislu ehh ...
Jeśli potrzeba jestem w stanie zrobić zdjęcia pojemnika i tych węży jak ktoś ma długo Galaxy będzie wiedział ja pojęcia nie mam
Mógłby ktoś pomóc ? Dziękuje, Pozdrawiam Grzesiek.