Witam, niedawno kupiłem Nissana1,4LX benz+gaz. ok 250 000 km. '94 Najpierw miałem problem taki że na PB odpalał w sekundę. Miał moc. Na gazie natomiast strzelał z filtra powietrza i gasł na wolnych obr. np przed skrzyżowaniem. Gazownik wyregulował to na 2 dni, potem strzelił filtr i jeszcze bardziej gasł na wolnych. Ktoś polecił mi przeczyszczenie parownika tomasetto Achille AT-07. Po przeczyszczeniu i założeniu membrany gdzieś jest nieszczelny.Lekko leci gaz jak sie ucho przystawi. (Tzn odpaliłem na PB, dałem mu gzu i na 0 przełączyłem. Gdzy kontrolka stała sie zielona czyli gaz to wyłączyłem i poszedłem pod maske słuchać na wyłączonym silniku to się trzeba-było przysłuchać dobrze. Tak 2 3 razy zrobiłem i potem ucichło- mół sie uszczelnic? nie wiem, nie sprawdzałem niczym oprucz słuchu ) W związku z tym odpuściłem sobie gaz z ostrożności. Zakręciłem butle i jeżdżę na PB. Po jakimś czasie zaczęły się takie objawy jak: Auto odpala po 3-5 sekundach (a palił na dotyk bez dodawania gazu na PB) jak dodam gazu a bez gazu nie chce zbytnio odpalić. Jak szybko włączam się do ruchu i dodaje 70-80% gazu to czuje jak brak mu mocy jakby się lekko dusił. Dodam ze odłączany był akumulator w celu ładowania i raz był zapowietrzony ale po wlaniu paliwa i przekręceniu kluczyka na pozycje gdzie zapalają się kontrolki ale jeszcze nie rozrusznik tak by pompka ruszyła 3 razy i potem rozruch. Odpalił. Ładnie było i po 100 km się tak dzieje j.w. Prosze o pomoc.