Witam
W Astrze 2 okresowo przestawał działać lewy kierunek - przy czym stawało się to coraz bardziej dokuczliwe (na koniec działał tylko jedno mrugnięcie - a potem nie świecił - a przekaźnik cykał z większą częstotliwością. Na awaryjnych to samo.
Sprawdziłem wszystkie żarówki - niestety nie pomogło.
Po zamianie stronami przekaźników przestała działać druga strona, więc zakupiłem nowy przekaźnik i po jego montażu na razie jest ok.
Ale teraz pytanie - po rozebraniu tego starego przekaźnika - jego stan oceniłbym na idealny - styk nie wypalony przy zasileniu 12V miernik na teście zwarcia pokazuje że jest ok (100% poprawnych załączeń i rozłączeń) - to czemu w samochodzie nie działał, a po wymianie na inny jest ok??
Umie ktoś to sensownie wytłumaczyć?
W Astrze 2 okresowo przestawał działać lewy kierunek - przy czym stawało się to coraz bardziej dokuczliwe (na koniec działał tylko jedno mrugnięcie - a potem nie świecił - a przekaźnik cykał z większą częstotliwością. Na awaryjnych to samo.
Sprawdziłem wszystkie żarówki - niestety nie pomogło.
Po zamianie stronami przekaźników przestała działać druga strona, więc zakupiłem nowy przekaźnik i po jego montażu na razie jest ok.
Ale teraz pytanie - po rozebraniu tego starego przekaźnika - jego stan oceniłbym na idealny - styk nie wypalony przy zasileniu 12V miernik na teście zwarcia pokazuje że jest ok (100% poprawnych załączeń i rozłączeń) - to czemu w samochodzie nie działał, a po wymianie na inny jest ok??
Umie ktoś to sensownie wytłumaczyć?