Mam problem ze sporym upływem prądu na postoju wynoszącym 126mA. Po około 1,5-2tyg akumulator się rozładowuje na tyle, że nie jestem w stanie odpalić auta. Sprawdzałem upływ prądu kolejno wypinając wszystkie bezpieczniki w kabinie kierowcy i pod maską co nic nie dało. Ponieważ auto ma nieoryginalne elektryczne szyby odłączałem także wszystkie przyciski do ich sterowania. Odłączałem także sterownik alarmu i zamka centralnego (nieoryginalna instalacja). Ciągle był upływ 126mA. Radio też odłączałem osobno mimo, że wcześniej też robiłem pomiar z wyjętym bezpiecznikiem od radia (prąd dalej ucieka). W końcu znalazłem pod kierownicą przekaźnik po którego odłączeniu prąd nie ucieka. Przekaźnik jest normalnie zamknięty. Po uruchomieniu alarmu się otwiera. Sprawdzałem przez przekręcenie kluczyka w stacyjce od czego może być. Wyszło na to, że przy włączonym alarmie lub jego wyciągnięciu nie ma podanego zasilania na pompę paliwa (brak charakterystycznego 1-2s dźwięku podawania paliwa po przekręceniu kluczyka w stacyjce). Chciałem się spytać czy ktoś się zetknął z takim problemem. Może macie jakieś pomysły co może powodować taki pobór prądu? Uszkodzenie pompy? Może się ktoś orientuje czy na obwodzie od pompy w Clio 2 jest jeszcze coś standardowo podpięte? Cewka i immobilaizer na pewno nie. Czy mokry kabel może powodować ucieczkę takiej ilości prądu albo przebity? Mi się wydaje, że przy uszkodzonym kablu upływ prądu byłby o wiele większy.