Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kaseta VHS - Zniszczona ścieżka synchronizacji - jak odtworzyć?

21 Cze 2015 21:08 2670 16
  • Poziom 27  
    Witam,
    Dostałem do zrobienia kasetę z filmem studniówkowym i jest z nią problem. Przez jakieś 20 pierwszych minut dolna krawędź taśmy jest poszarpana, akurat z zawartością ścieżki synchronizującej.

    Podejmowałem próby odtworzenia na magnetowidach:
    - JVC BR7000-ERA
    - Panasonic NV-FS200
    - Panasonic NV-W1
    - Panasonic NV-HV55
    oraz odtwarzaczu Aiwa E101S

    Z powyższych najlepiej sobie radził FS200, ale i tak przez ten czas były cykliczne zaniki obrazu, można by rzec, że poprawny obraz był tylko przez jakieś 10% cyklu.

    Magnetowidy FS200 i HV55 nie pokazywały poprawnie czasu odtwarzania, W1 cały czas pokazywał zera.

    Podejmowałem nawet próbę delikatnego dociskania poszarpanej krawędzi taśmy do głowicy synchro, lecz niewiele to pomogło. W przypadku JVC nieznacznie ustabilizował się wskaźnik trackingu.

    Czy istnieje jakiś sposób lub magnetowid, który odtworzyłby poprawnie taką taśmę? Mógłbym podjąć próbę z jakimś studyjnym Panasonikiem, ale ich cena nie jest zachwycająca ;)

  • Poziom 43  
    Można by spróbować na SONY z serii SLV SE 800. Mam taśmę, prawdopodobnie z uwaloną synchronizacją - gubi licznik taśmy - obraz i dźwięk jest z lekkimi zakłóceniami, ale jest, natomiast licznik taśmy stoi na ponad 15 minutach taśmy. Nie wiem jednak na ile te przypadki są podobne technicznie. Na Funai w każdym razie obrazu na tym fragmencie prawie nie ma, więc może to jest rozwiązanie. Problem w tym, że ten magnetowid to koszt ok 300 zł, chyba że szukać tańszego z tym samym mechanizmem. Najniższy, znany mi z tej rodziny ze stereo (czyli jak mniemam, może mieć tą samą mechanikę) to seria SLV SE 600. Oczywiście seria, mam na myśli końcówki nazwy (N, K itp). Tu musiałby się wypowiedzieć znawca RTV.

    EDIT> A nie jest tak, że on cały czas próbuje ustawić ścieżkę? Może zblokuj ją ręcznie i zobacz, czy obraz będzie zanikał.
  • Poziom 27  
    Widziałem ostatnio w pewnym komisie jakiegoś 'nowego' Sony HiFi a także Loewe - oba po 40zł. Nie wiem natomiast, jakie to modele. Spróbuję je oba zagarnąć i sprawdzę, co one będą potrafiły. Zaglądając przez kieszeń do Loewe wydaje się być mechanizm jak w Panasoniku HV55. Wygląda na to, że lepiej mieć kilka magnetowidów, różnych producentów.
  • Poziom 43  
    Niestety - ja mam 3 różne SONY z różnymi mechanizmami i 1 Funai i zdarzają się kasety, które działają akceptowalnie tylko na jednym.

    Sprawdziłem tą moją uszkodzoną taśmę - fizycznie nie ma nic pomarszczone, jak zblokuje automatykę regulacji ścieżki, ta zakłóceń niemal nie ma, chociaż zegar taśmy w ciągu kilku minut zliczył kilkanaście sekund. Mam też drugą taśmę z pomiętą dolną krawędzią na długości ok 10 minut, ale nie mam tutaj problemu z licznikiem, gubieniem ustawienia automatyki ściezki, zanikającym obrazem czy dźwiękiem, natomiast w dolnej części obrazu są niewielkie zakłócenia na tym obszarze - ale jakość jest akceptowalna - po zgraniu na PC nie ma tragedii.
  • Poziom 27  
    Ważne, by magnetowid trafiał głowicami w ścieżki. Resztę czarnej roboty odwala Canopus ADVC-300, a ewentualne zakłócenia po krawędzi można już off-line wyciąć. Myślę, że mocny studyjny magnetowid z regulowanym TBC mógłby podołać tej taśmie, ale jak wspomniałem wcześniej - koszt. Dlatego na razie będę próbował z domowymi magnetowidami, a może któryś da radę :)
  • Poziom 43  
    Szkoda że kolega jest na drugim końcu Polski, spróbowałbym ogarnąć tą taśmę...

    Daj znać, czy ręczna regulacja ścieżki pomogła. W wielu magnetowidach jest to rozwiązane w różny sposób ale często jest tak, że po natrafieniu na fragment "pustego miejsca" na taśmie, magnetowid ponawia próbę ustawienia ścieżki. A jako puste miejsce traktowany jest właśnie fragment bez synchronizacji.
  • Poziom 10  
    Spróbuj na magnetowidzie bez cyfrowego śledzenia ścieżek-są to stare modele.
    pozdrowienia.
  • Poziom 27  
    A próbowałem, nawet wspomniałem: BR7000-ERA oraz odtwarzacz Aiwa E101S. Pożyczyłem od kolegi Sony SLV-SE630N. Radził sobie lepiej niż moja flota, ale jeszcze było mu daleko do tego, aby zostawić materiał. W poniedziałek idę do wspomnianego wcześniej komisu negocjować to co u nich stoi.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Ten ma chyba inny mechanizm, niż ten co podałem - chodziło mi o serię SLV-SE X00, dwa zera po pierwszej cyfrze, czyli SLV-SE 600, SLV-SE 700 albo SLV-SE 800. Niższe mają mniejszą liczbę głowic - nie mam pojęcia jaki ma to wpływ na jakość, raczej nie, ale przy niewielkiej różnicy w cenie wziąłbym już 6 głowicowy (większość VHS ma: 2 wizyjne <wszystkie>, 2 dla trybu LP <bogatsze modele> i dwie dla dźwięku wysokiej jakości <modele HiFi> ale nie wiem czy nie ma tam jakichś funkcji że w trybie SP wspomaga się dodatkowymi głowicami). Sprawne kasety SLV-SE100K odtwarzał tak samo jak SLV-SE800K. Z uszkodzonymi nie porównywałem.

    Akurat z tej serii co kolega mam SLV-SE 730 (raczej ten sam mechanizm co 630, literka ten to kwestia regionalna - systemu dźwięku, więc oznaczenia po cyfrach pomijam), po sprawdzeniu jak on sobie radzi on znacznie gorzej - zegar stoi całkowicie, obrazu nie da się w żaden sposób ustabilizować (widać jak próbuję ręcznie ustawić ścieżkę), znikanie OSD (licznik taśmy), o ile ktoś zauważył że jest, a w zasadzie niemal jego brak, też o czymś świadczy jeśli chodzi o jakość sygnału, z resztą załączam próbnik, wraz z pokazanym czasem zegara, ta sama taśma.



    Dla porównania SLV-SE 800K, cała długość na autotrackingu (nie regulowałem ręcznie), zgubił "tylko" 4 sekundy w minutowym fragmencie, OSD (licznik taśmy) chyba ani na chwilę nie znikło.

  • Poziom 27  
    Nieporównywalnie lepiej sobie radzi ten SLV-SE 800. Mam więc coś, za co mogę zahaczyć, czyli seria SLV-SE x00. Na razie czekam na poniedziałek, czy coś kupię i za ile ;)

    P.S.
    Jakim urządzeniem Kolega zrzucał materiał?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Ten akurat zwykłą kartą TV - WinFast PXDVR3200 H po analogu. Od razu piszę, że dołączone oprogramowanie to ewidentna tragedia - przynajmniej ze względu na stabilność i intuicyjność. Zgrywam Magix 16 Movie Edit Pro Plus.

    Z tym zakupem pamiętaj, że polegam na sprzętach, których mam po 1 egzemplarzu, więc to nie jest pewniak. 6 głowicowy SONY SE 600, 700 lub 800 to wydatek minimum 200 zł (z resztą 630, 730 i 830 podobnie). Ja dałem przykład z brakiem synchronizacji (przynajmniej tak wnioskuję bo błędach licznika taśmy). Ale mam też taśmy, na których efekt jest odwrotny - SLV-SE730 (lub Funai D50Y-100M) odtwarza znacznie lepiej. Tylko rodzaj problemu z taśmą jest inny.
  • Poziom 27  
    Ja pracuję z konwerterem ADVC-300 firmy Canopus i zgrywam programem WinDV - prosto do pliku AVI DV. Nie obciąża procesora, nie gubi klatek...

    Cena po 200zł to od ludzi, którzy wiedzą, co sprzedają. Natomiast cena, jaką mam w komisie to raczej 'VHS to staroć i nikt tego nie kupi za więcej'. W ten sposób kupiłem NV-FS200 za 50zł i kamerę DCR-TRV130 za jakieś 80zł (po odblokowaniu robi wszystko, nawet działa jako magnetowid).

    W poniedziałek (mam nadzieję) napiszę coś więcej w temacie.
    Także kupno magnetowidu za 40zł to nie jest tragedia, spróbować warto. Zakup i tak się zamortyzuje, a lepiej mieć jednak kilka różnych modeli.
  • Poziom 27  
    No to mówię, co u mnie dzisiaj...

    Za cenę równo 50zł kupiłem Sony SLV-SE700 i Loewe VV3102. Sony 6 głowic (LP + HiFi), a Loewe to żywcem wsadzony jakiś Panasonic do obudowy Loewe, ma tylko dwie głowice, także bez LP. Po wstępnym oczyszczeniu toru taśmy w jednym i w drugim magnetowidzie załadowałem pewną kasetę. Oba odtwarzały prawidłowo z poprawnym zatrzymaniem obrazu (pause, still). Niestety, żaden z nich nie poradził sobie ze wspomnianą wcześniej kasetą. Generalnie Sony wypadł nieco lepiej niż sprzęt wcześniej posiadany, a Loewe zajął jedno z ostatnich miejsc.

    Co ciekawe - Sony pokazywał licznik taśmy tam, gdzie obraz się zarywał. Później już było tylko gorzej - ciągłe zerwania obrazu i brak licznika. Możliwe, że brał jeszcze ścieżkę synchro, a ścieżki wizji są popsute? Przecież gdyby taśma była uszkodzona wzdłużnie (zagięta, zarysowana), to obraz byłby stabilny ale z poziomą krechą w miejscu odpowiadającym uszkodzeniu taśmy...

    Mają tam jeszcze jakiegoś Philipsa i Sabę (rocznik ok. 2000+). Nie wiem, czy warto je kupować w ciemno, czy lepiej wziąć kamerę (jako monitor) oraz kasetę i spróbować sprawdzać na miejscu...
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jak licznik szedł a obrazu nie było to raczej nie wróżę zbyt dobrze - prawdopodobnie albo taśma, albo sam zapis właśnie na obszarze wizji padł. Zagięcie powoduje nie tylko uszkodzenie w miejscu zagięcia - cała szerokość taśmy może nie przylegać dobrze a tor taśmy, rolki itp, załamań nie rozprasują.

    Ta polecona wcześniej seria SONY radzi sobie z brakiem synchro, jak jest dźwięk HiFi na nagraniu to magnetowid w ogóle może się obejść bez ścieżki synchro (licznik nie idzie, dla sprzętu taśma pusta, a nagranie leci). A tu kolega chyba ma poważniejsze uszkodzenie a może nawet zupełne zniszczenie. Na stopklatce coś tam się pojawia na tych problematycznych obszarach?

    Nie ma sensu kupować w ciemno, bo tym razem prawdopodobieństwo sukcesu jest małe, tym bardziej jak masz możliwość testu.

    P. S. Gdzie można dostać SLV-SE700 za 50 zł? :-)
  • Poziom 27  
    Stopklatka wykonana na FS200 wygląda tragicznie...

    1. 1/3 od góry szum
    2. 2/3 od góry szum
    3. cała klatka szum
    4. 2/3 od dołu szum
    5. 1/3 od dołu szum

    Czasem któraś klatka pojawi się w miarę czysta.

    Pozostaje jedynie wybrać magnetowid, który daje najlepszy obraz w dalszej części taśmy, tej niezniszczonej, zrzucić materiał na dysk i zamknąć zlecenie.

    Przy okazji zauważyłem, że zakupiony SLV-SE700 ma problem z capstanem. Pod większym obciążeniem, po 3/4 przewiniętej taśmy E-240 zaczyna szarpać. Przy przewijaniu w drugą stronę idzie ładnie, przyspiesza niczym samolot na rozbiegu do startu, ale gdy paluchem złapię za oś capstana i ją nieco przyhamuję, to efekt się ponawia. Traci znacznie moc i zaczyna się szarpać. No, ale jeszcze czas na standardową diagnostykę i ewentualne zapoznanie się z innymi tematami na forum.

    Kolego helmud7543 - dziękuję Ci za wytrwałość i pomoc. Dzięki Tobie wiem więcej :)
  • Poziom 43  
    Kasptan albo i problem z kasetą. Ta seria nie radzi sobie dobrze z przewijaniem - potrafi szarpać a nawet nie dokończyć przewijania na zużytych taśmach - ten sam problem ma również uboga wersja 100 - chociaż nie ma nawet fast rewind. Za to 730 przewija gładko, w najgorszym wypadku zwolni, ale nie ma żadnych szarpnięć.
  • Poziom 27  
    Sprawdzę to - mam cienkie i lekkie taśmy Emtec E-240 z marketu oraz ciężkie S-VHS JVC SE-240. Pobawimy się, posprawdzamy.

    Szczerze mówiąc, najmniej problemów miałem z FS200. Po zakupie wymiana elektrolitów w zasilaczu i ogólnym czyszczeniu nic nie musiałem w nim robić, a działa jak należy. Ale w czasach jego produkcji nie oszczędzano na materiałach ;)