Witam. Od około 30 dni coś mi naprawdę głośno hałasuje w katalizatorze i nie jest to osłona kata. Coś jak by kamień tam wpadł, dzwoniłem do naprawy tłumików i za 120-140zł zaproponował mi naprawę poprzez wycięcie kata i wspawanie strumienicy. Niby powiedział że to co tam lata, to może zapchać przepływ spalin czy jakoś tak i uszczelki w silniku mogą walnąć w razie zapchania. Nie wiem ile w tym prawdy,a ile naciągania. Warto wspawać tą strumienicę czy lepiej wyciąć kata i wspawać jakąś rurkę? Golf 1.4 benzyna, 1999r. Nie wiem tylko co z tą sondą lambda czy jakoś tam.