Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Głośnik plazmowy:plazma i jej niezwykłe własności

Zuavirr 28 Cze 2015 22:56 31452 69
  • #31 28 Cze 2015 22:56
    DVDM14
    Poziom 35  

    Frog_Qmak napisał:
    Ktoś jakiś czas temu wrzucił na elektrodę linka do ciekawej dyskusji na temat efektu naskórkowego. Wniosek: NIE DOTYKAĆ! Bo później mogą pojawić się dziwne migreny i inne dolegliwości. To że nie szkodzi "od razu", nie znaczy, że nie psuje nam organizmu :)


    Kolega mówi o tej dyskusji?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=14710237#14710237

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #32 29 Cze 2015 08:09
    Frog_Qmak
    Poziom 25  

    OO właśnie, dzięki był tam link do zewnętrznej strony!

    Spoiler:
    No niezbyt. Dla ośrodków jak ludzkie ciało, niejednorodnych, dodatkowo przewodzących w sposób inny niż metale nie ma on zbytnio zastosowania. Prąd wnika głęboko, a nie czujesz go, bo wysoka częstotliwość nie stymuluje nerwów (i dla tego te kilkanaście mA nie zabija z miejsca, nie zaburza przewodnictwa w sercu, podczas gdy 50Hz wybitnie z nim interferuje), co nie znaczy, że nie powoduje szkód. Typowa TC pompuje moc na poziomie kilowatów i ta energia płynąc przez tkanki wytraca się na cieple mogąc je uszkadzać. A jak wiadomo, prąd płynie tędy, gdzie mu jest łatwiej, zatem najwięcej popłynie przez tkanki nerwowe (które przewodzą doskonale i niestety są delikatne a bardzo istotne), zaś niewiele przez chociażby mięśnie, które przewodzą stosunkowo kiepsko, a mogłyby znieść znacznie więcej. Tak więc prąd wysokiej częstotliwości jest niebezpieczny w dość specyficzny sposób - może spowodować poważne uszkodzenia, chociaż nic nie poczujesz w trakcie ekspozycji, co znów daje złudne poczucie bezpieczeństwa i naraża na świadome przedłużanie ekspozycji. Wszystko OK, a potem budzisz się z parastezjami i różnymi bólami.

    Rzecz jasna, wiele osób dotykało wyładowań i twierdzi, że nic im nie jest. Znaczy to tyle, że uszkodzenia były zbyt małe, by dawać objawy, ale nie znaczy, że ich nie było i mogły być groźniejsze, niż się wydaje. Słyszałem o osobach, które po zabawach z wyładowaniami miały niedowłady, bóle, nudności etc. Był nawet przypadek osoby, która chociaż regularnie prezentowała na pokazach jak przepuszcza przez swoje ciało prąd generowany przez sporą TC w trakcie jednego z nich nagle zmarła. Tak więc to raczej ryzykowna zabawa...

    Jeszcze na koniec jeden przykład. Wedle Wikipedii (dane zbieżne z innymi źródłami), głębokość penetracji wynikająca z efektu naskórkowego przy 1kHz wynosi 2,1mm dla miedzi, podczas gdy dla wody morskiej 796cm. Jak myślisz, które z tych dwóch bardziej przypomina ludzkie ciało? Nawet dla 1MHz dla Cu masz 0.067mm, a dla wody morskiej 25cm. Ośrodki o jeszcze bardziej "urozmaiconej" budowie mają te wartości większe, np. dla mokrej ziemi jest to 5m@1MHz...

    Cytat za użytkownikiem Yuri
    BEZPOŚREDNI LINK

  • #33 29 Cze 2015 12:37
    DVDM14
    Poziom 35  

    Frog_Qmak napisał:
    OO właśnie, dzięki był tam link do zewnętrznej strony!

    Spoiler:
    No niezbyt. Dla ośrodków jak ludzkie ciało, niejednorodnych, dodatkowo przewodzących w sposób inny niż metale nie ma on zbytnio zastosowania. Prąd wnika głęboko, a nie czujesz go, bo wysoka częstotliwość nie stymuluje nerwów (i dla tego te kilkanaście mA nie zabija z miejsca, nie zaburza przewodnictwa w sercu, podczas gdy 50Hz wybitnie z nim interferuje), co nie znaczy, że nie powoduje szkód. Typowa TC pompuje moc na poziomie kilowatów i ta energia płynąc przez tkanki wytraca się na cieple mogąc je uszkadzać. A jak wiadomo, prąd płynie tędy, gdzie mu jest łatwiej, zatem najwięcej popłynie przez tkanki nerwowe (które przewodzą doskonale i niestety są delikatne a bardzo istotne), zaś niewiele przez chociażby mięśnie, które przewodzą stosunkowo kiepsko, a mogłyby znieść znacznie więcej. Tak więc prąd wysokiej częstotliwości jest niebezpieczny w dość specyficzny sposób - może spowodować poważne uszkodzenia, chociaż nic nie poczujesz w trakcie ekspozycji, co znów daje złudne poczucie bezpieczeństwa i naraża na świadome przedłużanie ekspozycji. Wszystko OK, a potem budzisz się z parastezjami i różnymi bólami.

    Rzecz jasna, wiele osób dotykało wyładowań i twierdzi, że nic im nie jest. Znaczy to tyle, że uszkodzenia były zbyt małe, by dawać objawy, ale nie znaczy, że ich nie było i mogły być groźniejsze, niż się wydaje. Słyszałem o osobach, które po zabawach z wyładowaniami miały niedowłady, bóle, nudności etc. Był nawet przypadek osoby, która chociaż regularnie prezentowała na pokazach jak przepuszcza przez swoje ciało prąd generowany przez sporą TC w trakcie jednego z nich nagle zmarła. Tak więc to raczej ryzykowna zabawa...

    Jeszcze na koniec jeden przykład. Wedle Wikipedii (dane zbieżne z innymi źródłami), głębokość penetracji wynikająca z efektu naskórkowego przy 1kHz wynosi 2,1mm dla miedzi, podczas gdy dla wody morskiej 796cm. Jak myślisz, które z tych dwóch bardziej przypomina ludzkie ciało? Nawet dla 1MHz dla Cu masz 0.067mm, a dla wody morskiej 25cm. Ośrodki o jeszcze bardziej "urozmaiconej" budowie mają te wartości większe, np. dla mokrej ziemi jest to 5m@1MHz...

    Cytat za użytkownikiem Yuri
    BEZPOŚREDNI LINK


    Heh, mogłem podlinkować od razu do tamtego postu... BTW to także jest mój post, używam dwóch nicków. :)

    Co do samego projektu, przede wszystkim muszę pochwalić to, czym się wyróżnia ten konkretny układ na tle setki podobnych - wreszcie ktoś zadbał o gaszenie szpil i poprawne wysterowanie tranzystora.




    Co prawda wysterowanie tranzystora można by jeszcze ciut poprawić (np. stosując scalony driver MOSFET), ale już jest o niebo lepiej w porównaniu z wynalazkami typu "lampy plazmowe", gdzie bramka jest sterowana prosto z NE555 i to przez absurdalnie wielki rezystor 100om...

    Zuavirr napisał:
    U mnie maksymalny łuk elektryczny ma długość ok 2 cm, może z innym trafopowielaczem był by inny.


    Chcąc na prawdę solidnie zwiększyć moc musiałbyś przebudować końcówkę mocy (np. na 2T-forward i zasilić wyższym napięciem), ale jeżeli zbytnio zwiększysz łuk straci on stabilność i nie będzie już tak czysto odtwarzał dźwięku.

    alikatek napisał:

    rarvolt napisał:

    Zuavirr napisał:
    Telefon zachowuje się normalnie przy głośniku.

    U mnie jako generator pracował NE555 i zakłócenia były ogromne. Przy podłączeniu telefonu dotyk wariował, po dotknięciu radiatora tranzystora mocy (elektrycznie połączonego z drenem) i mając stopy na UPSie pod biurkiem ten przełączał się w stan pracy awaryjnej na aku. Podobnie jeśli wstałem to wariowało mi światło (na przekaźnikach 5V, sygnał skrętką w ścianie, sterowane przez PIC).

    W moim też działa NE555, telefon przy 30cm od urządzenia wariuje, jak włącze tą zabawkę to zakłóca syganł TV, GSM i radia. W jego pobliżu nic nie działa prawidłowo. Ja zasilam zasilaczem od laptopa 20V/5A. Ledwie wystarcza :(


    Nic dziwnego. Ten układ na NE555 (jeżeli to ten, o którym myślę), to istna tragedia od strony projektu, niestety ktoś ją spopularyzował i wciąż jest powielana... Beznadziejne sterowanie klucza, brak jakiegokolwiek snubbingu... To musi generować straszne zakłócenia EMI.

    Zuavirr napisał:
    Tak to były chyba koronowe i nie wiem czemu przy regulacji tych parametrów pracy gdy przekroczę jakiś próg następuje takie zablokowanie i przepływ dużego prądu. Po uziemieniu dla lampy plazmowej te wyładowania były wszędzie i prąd "kopał" nawet przez gałkę potencjometru. Plazmę w żarówce ledwie co widziałem w ciemności o normalnym świetle już nie wspominając więc coś musiałem zrobić źle, albo ten układ powinien pozostać tylko głośnikiem.


    Przebijałeś diody w trafopowielaczu, żeby uzyskać AC? Jeżeli tak, to niestety norma - izolacja w FBT nie jest dostosowana aby wytrzymać AC i zawodzi. Oczywiście prowadzi to do powolnego uszkodzenia trafka (korony niszczą izolację i po jakimś czasie następuje przebicie)...
    Jeżeli nie, to jest to lekko dziwne - trafopowielacze są bardzo odporne i powinny pracować bez problemu nawet przy napięciach przekraczających 40kV.

    lechoo napisał:
    Panowie, przy porażeniu prądem wysokiej częstotliwości zachodzą zupełnie inne zjawiska niż się Wam wydaje - o żadnym efekcie naskórkowym nie może być mowy, gdyż ludzka skóra nie jest jednorodnym przewodnikiem. Zachęcam to poczytania tej lektury:

    http://www.elektro.info.pl/artykul/id851,pora...pradem-elektrycznym-o-wysokiej-czestotliwosci

    Natomiast odnośnie samego głośnika plazmowego to znacznie ciekawsze efekty można uzyskać z obwodu działającego na zasadzie półprzewodnikowej cewki Tesli - działa to na tej samej zasadzie co nadajnik AM. Przy częstotliwości 4MHz i więcej niemal całkowicie znikają szumy własne wyładowania z elektrody, a dźwięk jest głośny i czysty:


    Link


    Leszku, zgodzę się w pełni, ale jest jeden problem - układ który podlinkowałeś to SSTC w klasie E i na dobrą sprawę jeżeli chcesz uzyskać dobre audio, taką konkretnie musisz zbudować. A jak wiadomo, jest to urządzenie dość trudne i problematyczne w budowie i uruchomieniu, a na pewno nieporównywalnie trudniejsze od głośnika na trafopowielaczu. Nie mniej, efekty jego pracy są znakomite. :)

  • Mierniki instalacji Metrel
  • #34 02 Lip 2015 17:47
    Zuavirr
    Poziom 11  

    Yyy... nic nie przebijałem w tym trafopowielaczu, może diody same się przebiły przy testowaniu.

    Jeżeli takie głośniki znajdują zastosowanie w odtwarzaczach wysoko tonowych to jak tam poradzono sobie z ozonem, który jest cały czas generowany i może stanowić zagrożenie dla czyjegoś zdrowia zwłaszcza w zamkniętym pomieszczeniu.

    Wrzucam jeszcze schemat i wzór płytki drukowanej jak by ktoś potrzebował. Zachęcam do przebudowania jej, bo jest tragiczna gdy teraz na nią patrzę.

  • #35 02 Lip 2015 18:27
    DVDM14
    Poziom 35  

    To dziwne... Jak dokładnie przeprowadzałeś eksperyment z "lampą plazmową", który zacytowałem w poście wyżej? Normalnie trafopowielacz nie jest w stanie np. zapalać wyładowań w żarówkach ze względu na prąd stały na wyjściu. Żeby bawić się w kule plazmową i bezprzewodowe zapalanie świetlówek potrzeba AC wysokiej częstotliwości, a więc albo "klasyczne" trafo z lampowego TV, albo trafopowielacz z przebitymi diodami. Jak opiszesz ten eksperyment, to będzie wiadome.

    Również pokrycie FBT koronami to sugeruje, normalnie nie powinno to występować - sam zawsze uziemiam dolny terminal FBT i nigdy nie miałem z tym problemu, a moja przetwornica używa pary transformatorów i pompuje nieporównywalnie większą moc (ponad 500W, chociaż dałoby radę więcej). Takie problemy zazwyczaj występują po przebiciu diod, lub jeśli przewoltujemy trafo do dobrych 60kV.

    Ciekawi mnie ta kwestia, ponieważ prostownik w trafopowielaczu jest bardzo wytrzymały i ciężko go zniszczyć, nawet celowo. Niektóre większe wytrzymują i ponad 60kV...

  • #36 03 Lip 2015 13:05
    Zuavirr
    Poziom 11  

    Zwykłą żarówkę podłączyłem do wyjścia trafo powielacza, grubego "gorącego" przewodu. Drugie wyjście uziemiłem i próbowałem ustawić odpowiednią częstotliwość i wypełnienie, ale mimo prób efekt był bardzo mizerny i prawie nie widoczny. Za to pojawiały się wyładowania koronowe i kopnięcia prądem przy dalszej regulacji potencjometrami gumowymi gałkami.

  • #37 03 Lip 2015 13:19
    DVDM14
    Poziom 35  

    Zatem diod przebitych nie masz.

    Jeżeli chcesz osiągnąć efekt kuli plazmowej potrzebujesz transformatora dającego AC. DC z trafopowielacza może wywoływać jedynie drobne wyładowania statyczne, podczas gdy prąd przemienny wysokiej częstotliwości może "przepływać" przez rozproszone pojemności żarówki względem ziemi podtrzymując stabilne wyładowanie.

    Jeśli chodzi o "kopanie"przez potencjometr, prawdopodobnie za pośrednictwem wyładowań koronowych i upływów wysokie napięcie przedostawało się do obwodów pierwotnych i uziemiało się poprzez Ciebie.

  • #38 11 Lip 2015 18:02
    Menos
    Poziom 12  

    Interesujący temat. :-)
    Jakie jest pasmo przenoszenia takiego głośnika plazmowego ?

  • #40 14 Lip 2015 11:06
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    Menos napisał:
    Interesujący temat. :-)
    Jakie jest pasmo przenoszenia takiego głośnika plazmowego ?


    Właściwie ograniczeniem jest tu tylko fizyka - setki kHz spokojnie.

  • #49 11 Paź 2015 17:02
    TOCZEK13
    Poziom 10  

    Naniosłem.
    Mam jeszcze pytanie bo znajduje kondensatory o tych samych parametrach w 3 rodzajach: ceramiczne, elektrolityczne, foliowe (i w 4 grupie znalazłem monolityczny), które wybrać?

    I dziękuje za pomoc :)
    Głośnik plazmowy:plazma i jej niezwykłe własności

  • #53 24 Paź 2015 18:25
    TOCZEK13
    Poziom 10  

    Witajcie.
    Możecie mi powiedzieć które elementy potrzebują chłodzenia (radiatory, radiatory z wiatrakiem, {zalanie olejem?})? Mam 1 radiator z wentylatorem z procesora, i kilka innych mniejszych od kart graficznych i 2 specjalnie kupione pod tranzystory.

  • #54 30 Paź 2015 17:06
    Zuavirr
    Poziom 11  

    Główny tranzystor potrzebuje solidnego chłodzenia z wentylatorem. Dodatkowo jeszcze się grzeje mostek prostowniczy i stabilizator. proponuję zastosować dwa radiatory. Jeden duży dla głównego tranzystora i jedem mały dla mostka i stabilizatora. Jeśli chcesz zastosować jeden wspólny pamiętaj o izolacji obudów elementów.

  • #56 02 Lis 2015 18:31
    Zuavirr
    Poziom 11  

    W sumie to wszystkie wymienione przez Ciebie się nadadzą. Wybierz najtańszą opcje. Jak nie ma jakiegoś elementu to szukasz zamiennika o takich samych parametrach w datasheetach. Jak są podobne to nie musisz pytać.

  • #58 03 Lis 2015 15:11
    DVDM14
    Poziom 35  

    To musi być impulsowy transformator wysokiego napięcia. Czyli trafopowielacz lub "klasyczne" trafo bez diod, jak w starych TV.
    Jaki konkretnie? Obojętne, zasadniczo każdy podejdzie, chociaż możesz przyjąć "większy = lepszy".

  • #59 03 Lis 2015 17:56
    TOCZEK13
    Poziom 10  

    O zasadzie większy=lepszy to wiem. Ale mam kilka problemów:
    1. Nie na wszystkie trafa da się dowinąć uzwojenie pierwotne.
    2. Trafo ma kilka-kilkanaście wyjść/wejść, które jest "dobre"? (nie mam oscyloskopu)
    3. Czy budując "to" samemu mogę osiągnąć lepsze parametry (wyższe napięcie na wyjściu) niż kupując? i czy ma to sens? (koszty??)
    4. Całość mam zasilić z zasilacza 20V 5A. Czy impulsowy może być? A może transformator lepiej nawinąć? (mam rdzeń z trafo [które nie działało])

  • #60 03 Lis 2015 18:13
    DVDM14
    Poziom 35  

    1. Patrz na zdjęcia. Jak widzisz, że nie ma miejscu na rdzeniu, to nie kupujesz.
    2. Interesują Cię dwa. Najgrubszy, czerwony przewód stanowiący wyjście HV+, oraz jeden z dolnych pinów stanowiący dolny koniec kompletu uzwojenie - prostownik (terminal HV-). Który to konkretnie, musisz ustalić eksperymentalnie. Pisałem już o tym wiele razy:

    Cytat:
    Uzwojenie pierwotne zwyczajnie nawijamy na odsłoniętej części ferrytowego rdzenia. Najgrubszy, czerwony przewód stanowi wyjście wysokiego napięcia o polaryzacji dodatniej (jest to przewód anodowy. Pozostałe przewody wyprowadzają niższe napięcia pomocnicze), ujemny biegun znajduje się na jednym z dolnych wyprowadzeń (sugeruję go uziemić). Zidentyfikowanie tego pinu można przeprowadzić na dwa sposoby:
    -Po prostu podłączyć trafopowielacz do przetwornicy i zobaczyć, do którego pinu zostanie zapalony największy łuk.
    -Przyłączyć do przewodu anodowego ujemny biegun zasilacza prądu stałego, przynajmniej 24V. Dodatni biegun podłączyć do multimetru, drugą jego sondą poszukiwać na którym pinie pojawi się napięcie.


    3. Nie polecam nawijania własnego trafa. Jest to możliwe, ale wykonanie solidnego transformatora HV jest dość trudne, a w tym układzie i tak różnicy Ci nie zrobi - głośniki w takiej topologii i tak wykorzystują ułamek potencjału zwykłego trafopowielacza. A już tym bardziej wykonanie trafa zdolnego wytrzymać większe napięcie niż fabryczny FBT jest bardzo trudne (niektóre idzie po zalaniu w oleju cisnąć i w okolice 70kV wykorzystując odpowiedni układ).

    4. Zasilacz impulsowy powinien się nadać.