Witam,
Mam dość nietypowe pytanie. Czy akumulator powinien się rozładowywać płynnie, czy może mieć nagłe spadki napięcia? Chodzi mi konkretnie o następujący przypadek, Akumulator podłączony do instalacji samochodu, napięcie przez kilka dni spadało spokojnie, tz przez 5 dni po około 100mV dziennie. Naładowany akumulator miał 12,9V, po 5 dniach napięcie spadło do 12,4V. 6 dnia napięcie spadło nagle do 10,4V. Czy takie zachowanie jest normalne i świadczy o tym że coś za dużo szarpie prądu w aucie? Czy może akumulator po prostu jest zepsuty?
Może trochę dziwne pytanie, jednak prosił bym o odpowiedź.
Pozdrawiam
Mam dość nietypowe pytanie. Czy akumulator powinien się rozładowywać płynnie, czy może mieć nagłe spadki napięcia? Chodzi mi konkretnie o następujący przypadek, Akumulator podłączony do instalacji samochodu, napięcie przez kilka dni spadało spokojnie, tz przez 5 dni po około 100mV dziennie. Naładowany akumulator miał 12,9V, po 5 dniach napięcie spadło do 12,4V. 6 dnia napięcie spadło nagle do 10,4V. Czy takie zachowanie jest normalne i świadczy o tym że coś za dużo szarpie prądu w aucie? Czy może akumulator po prostu jest zepsuty?
Może trochę dziwne pytanie, jednak prosił bym o odpowiedź.
Pozdrawiam