Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Quadcoptery, drony itp, czas pracy

23 Cze 2015 12:18 2028 29
  • Poziom 27  
    Czy ktoś orientuje się ile czasu najdłużej drony typu quadcopter itp potrafi utrzymać się w powietrzu? Chodzi mi o konstrukcje które kładą nacisk na ten parametr i kosztują jakieś sensowne pieniądze (powiedzmy do 2000zł).
  • Poziom 43  
    Przecież to jest powiedziane w parametrach technicznych każdego drona.
    Tak trudno samemu sprawdzić ?
  • Poziom 27  
    Dronów trochę jest a mi chodzi też o konstrukcje własne. Może ktoś ma doświadczenie z takich testów na czas pracy.
  • Poziom 43  
    Od kilku do kilkunastu minut.
    Wszystko zależy od silników i akumulatorów.
  • Poziom 27  
    Źle opisałem mój problem, już robię korektę. Chodziło mi oczywiście o to ile najdłużej takie drony utrzymują się w powietrzu.
  • Poziom 41  
    Budżetowe drony na pewno nie dojdzie do 40 minut średnio to jest 10-20 minut.
  • Poziom 43  
    Odpowiedziałem na to pytanie.
    To zależy m.in. od mocy silników i pojemności akumulatorów.
  • Poziom 27  
    Trochę lipa te 20min, ciekawe jak to jest rozwiązywane w konstrukcjach militarnych. Pewnie mają wydajne silniki i bajeranckie akumulatory litowe.
  • Poziom 41  
    Też nie osiągnie tego czasu 40 minut dlatego stosowane są szybowce z napędem ciągnącym czy pchającym.
  • Poziom 27  
    Czyli jednak się da :) I to jeszcze przy takim wietrze.
  • Poziom 22  
    Tak, ale to jest latająca bateria i do rekordu.
  • Poziom 27  
    Ale to nie ma takiego wielkiego znaczenia, mi wystarczyłaby lekka kamera i dobry nadajnik. W przypadku problemów z zasięgiem możnaby zastosować większą skalę drona. Szkoda że autor nie podał konstrukcji ale przynajmniej wiadomo że jest ona możliwa.

    Edit:
    Jednak podał konstrukcje w opisie innego filmiku:
    https://www.youtube.com/watch?v=3Dg1NB9DYzI
  • Poziom 43  
    Taaa, mój kolega też wierzył we wszystko co napisane i wbił sobie drzazgę :P:P
    Nie wierz Youtube, większość filmików to fake !
    Policz sobie - moc silników, pojemność akumulatorów, wiatr itd., a wyjdzie kilkanaście minut.
  • Poziom 22  
    Tutaj jest trochę danych.
    Cytat:
    Frame: 22/20mm Carbon tubes 120cm
    Motors: Tiger U8 100KV
    Propeller: Tiger 28x9,2
    ESC: Hobbywing Platinum 30A
    FC: Naza V1
    Battery 6S4P GEB8043125
    (24000mAh, 2100gr)
    AUW 4050gr
    Flighttime 129min 15sec

    Link
  • Poziom 27  
    Freddy napisał:
    Taaa, mój kolega też wierzył we wszystko co napisane i wbił sobie drzazgę :P:P
    Nie wierz Youtube, większość filmików to fake !
    Policz sobie - moc silników, pojemność akumulatorów, wiatr itd., a wyjdzie kilkanaście minut.


    Opierając sie na danych podanych przez użytkownika zdziwiony, policzyłem że ten dron miał moc 260W przez 2h. Mało to nie jest, chociaż nie wiem jak sie przelicza moc na ciężar w dronach.
  • Poziom 22  
    Tego tak łatwo nie policzysz. Bardzo duże znaczenie ma jakość i wielkość śmigieł.
    Możesz pobawić się ecalkiem Ecalk
  • Poziom 43  
    8 silników według tabelki zakładam według tabelki poniżej 75%
    Quadcoptery, drony itp, czas pracy
    Pobór prądu 4,6A * 8 daje około 37A, nie licząc elektroniki. Przy akumulatorach 24000mAh, czas 0,66godziny.
    Nawet zakładając 65% to 129 minut lotu jest fizycznie niemożliwe.
  • Poziom 22  
    Ten z Vimeo ma tylko 4 silniki. :)
  • Moderator Robotyka
    Możliwe, jeżeli dron pracował przy obciążeniu ok. 30% lub niższym.

    StrikeXP - Multikoptery (drony to ogólnie statki bezzałogowe) to są modele robocze. Mają podnosić ładunki. Nie liczy się czas lotu, a raczej ma znaczenie trzeciorzędne.
    Ważne by dało się unieść ładunek, dostarczyć w jakieś miejsce, utrzymać stabilnie i wrócić.
    Konstrukcje te nie latają za pomocą czarodziejskiego dywanu. Tylko na silnikach, których mają kilka razy więcej niż typowy samolot czy śmigłowiec. Stąd i ich pobór mocy jest ogromny.

    Można pakować do środka olbrzymie akumulatory, ale one też ważą. A skoro ważą, to zabierają nam udźwig na ładunek. A bez ładunku z multikoptera pożytku nie ma. Można dla sportu, ale podobny czas lotu uzyskamy np. szybowcem bez większego wysiłku i z ładunkiem.

    Multikoptery dostępne w handlu budżetowym (bo pewnie takie za 10 000 zł cię nie obchodzą), to chińskie produkty, na chińskich podzespołach dobieranych tylko pod względem kosztów.
    Ich czas lotu to 1/10-1/6 godziny. Czyli od 6 - 10 minut. Tyle po prostu wynika z optymalnego wykorzystania tanich akumulatorów.

    Jak budujesz sobie drona sam, to możesz się np. wykosztować na pakiety w miarę lekkie i o dużej pojemności, dać ich kilka i zastosować silniki, które zapewnią odpowiednią moc przy niezbyt wielkim poborze energii. Co pozwoli na dłuższy lot. Dla porównania rekord lotu samolotu RC to ponad 6 godzin. Ale samolot lata dzięki skrzydłom, a nie silnikom.

    Ale zestawy gotowe nigdy takich rzeczy się nie doczekają. Bo producent jak ma pakiet za 10 zł i taki za 100 zł, to wybierze zawsze ten tańszy, bo za te same pieniądze zrobi dziesięć sztuk a nie jedną.

    Profesjonaliści, którym zależy na dłuższym użyciu koptera, zwykle mają po prostu zestaw kilku - kilkunastu zapasowych akumulatorów, które co parę minut wymieniają. Zużyte pakiety można ładować. Najlepsze z pakietów da się ładować w czasie nawet 20 minut. Czyli do ciągłego prawie lotu wystarcza 4-5 pakietów.
  • Poziom 29  
    Tak jak napisano, taki pełnosprawny copter będzie miał czas lotu na poziomie 10 minut, może 12. Pełnosprawny czyli ze wszystkim co potrzebne do lotu, no i zapas ciągu aby zapewnić jakąkolwiek manewrowość np w przypadku zagrożenia. Do tego rama musi być odporna na upadki, więc swoje waży. Odchudzając konstrukcje do granic możliwości tracimy te wszystkie cechy, więc rama będzie krucha i po pierwszym krecie pęknie, nie polecimy za daleko bo nie będzie ani fpv ani gps (waga i pobór prądu), nie uniesiemy żadnego ładunku, a śmigła i silniki będą dobrane tak (sprawność) że nie pozwolą na żadne gwałtowniejsze manewry czy choćby skuteczną walkę z wiatrem. Takie wydłużanie czasu lotu na siłę to tylko w ramach eksperymentu, bo model wiszący w powietrzu jak balonik przez te 30 minut to żadna zabawa ani żaden pożytek. Zastosować można też akumulator o mniejszym prądzie, będzie on lżejszy lub pomieści więcej energii, ale mniejszy prąd umożliwi tylko zawis w miejscu.

    A jeśli mówimy o dronach / uav, czyli statkach wykorzystywanych przez np wojsko, są to sporych rozmiarów szybowce unoszące się nad chmurami, całe wyłożone ogniwami słonecznymi dzięki którym czas lotu jest mierzony w dniach lub tygodniach, google: Qinetiq Zephyr.
  • Poziom 27  
    Nie zgodzę sie z twoim postem.
    Po pierwsze silnik można przeciążać więc jak wsadzisz odpowiednią elektronikę to bez problemu uzyskasz tzw turbo w dronie. Nawet w silnikach myśliwców jest tzw dopalanie, z tym że to już są silniki odrzutowe a nie elektryczne.
    Po drugie liczy się energia zgromadzona w jednostce masy i decyduje tutaj technologia a nie prąd baterii.
    Po trzecie ja nie mówię o dronach solarnych tylko o zwykłych małych zwiadowczych, zasilanych z baterii. To one właśnie były napędem rozwoju dronów a potem quadkopterów amatorskich.
    Po czwarte te wielkie szybowce UAV o których mówisz to zupełnie co innego, tam są silniki na paliwa ciekłe i nie ma co porównywać. Przykładowo Global Hawk utrzymuje się w powietrzu przez ponad 36h i jest w stanie dolecieć w każde miejsce na ziemi i wrócić. Wielkością przewyższa niejeden samolot pasażerski.
  • Moderator Robotyka
    Ad 1 - Przeciążanie silników nie jest żadnym wyjściem. To, że znoszą to w pewnej tolerancji to jedno. Ale nie ma nic za darmo. W tych silnikach jednym z elementów odpowiedzialnych za osiągi jest zwyczajny magnes. A magnesy bardzo, ale to bardzo nie lubią przegrzania.
    Przeciążając silnik, osłabiasz go i skracasz żywotność, pogarszając stopniowo osiągi.
    Nie dociera, ze silnik ktoś zaprojektował pod konkretne parametry zasilania? To nie tylko dobór drutu do prądów i izolacji do napięcia. Ale też określona budowa, zapewniająca optymalne warunki chłodzenia. Przeciążają silnik, naruszasz te delikatną równowagę konstrukcyjną.

    Ad 2 - Prądowa wydajność pakietu zależy właśnie od zastosowanej technologii. Nie oczekuj, że w w budżetowym dronie - zabawce, spotkasz pakiety z górnej półki technologicznej. Masz tam zwykle najprostsze i najtańsze rozwiązania, a czasem nawet odrzuty z innych produktów, np. laptopów. Jedynym wyznacznikiem jest koszt produkcji.
    Większość z tych pakietów NN, zawijanych w szarą folię bez oznaczeń, ma problem z utrzymaniem typowych parametrów pakietów LIXX - czyli wydajność 10C, prąd ładowania 1C, pojemność faktyczna wyższa od nominalnej.

    AD -3 Wojsko jako drony, stosuje właśnie samoloty. Choć zajmują się także quadami, nie sprawdziły się one na linii frontu. Samolotem przy podobnych parametrach uzyskuje się większy zasięg, czas lotu, udźwig ładunku. Samolot jest cichszy, mniej awaryjny, może szybować.
    Poza tym, nazwa "drony" w przypadku amatorskich konstrukcji jest bardzo, bardzo na wyrost. to zwyczajne zabawki, góra modele. Z dronami nie mają wiele wspólnego.
    multikoptery znalazły za to zastosowanie w przemyśle filmowym lub jako platformy badawcze.

    AD 4 - Drony wojskowe to nie tylko wielkie maszyny międzykontynentalne. To także malutkie maszynki, mieszczące się w bagażu przeciętnego żołnierza. puszczane z ręki i nie wiele większe od małego modelu RC.
    Zasady są jednak takie same. Jak chcesz długo latać, to musisz mieć duży zapas energii, albo wyczerpywać ją powoli.
    Multikoptery niestety ciągną ją jak strute smoki wodę z rzeki.
    Dodatkowo, muszą stale pracować na wysokim poziomie obciążenia i nie ma możliwości oszczędzania energii.
  • Poziom 27  
    Nie chce mi się rozpisywać za bardzo, ale tak w skrócie:

    1. Magnesy masz w małych silnikach z powodu kosztów produkcji, ale nie zdziwiłbym się jakby znalazły się takie z wzbudzeniem prądowym :) A przeciążanie silnika to nic nadzwyczajnego, jasne że wpływa to na żywotność ale nie zawsze ona jest priorytetem.

    2. Poczytaj sobie o badaniach na akumulatorach litowych, zaoszczędzimy długiej dyskusji udowadniając swoje racje.

    3. Nie jesteś chyba za bardzo w temacie wojskowości. Quady też się stosuje, służą do walki w mieście. To że się o tym nie mówi widocznie ma jakiś cel. I to chyba właśnie wojsko USA wymyśliło quady a nie hobbiści.
    Ogólnie to amerykanie robią już nawet cyborga który ma zastąpić żołnierzy (ale jak na razie to tylko kupa złomu :D ) Natomaist HUMVEE wymianiają na... samoloto-samochód. Polecam pogooglać bo temat arcyciekawy, cyborg jest na jakimś filmie Maxa Kolonko.
  • Admin grupy AGD
    strikexp napisał:
    Ogólnie to amerykanie robią już nawet cyborga który ma zastąpić żołnierzy


    I pojazdy rodem z "Gwiezdnych wojen" Link :wink:
  • Poziom 27  
    Temat schodzi na offtop ale w ciekawym kierunku więc kontynujmy :)
    Ten link który podałeś to nic specjalnego dla znawców tematu. Delta Force kiedyś jeździło po pustyniach na Harley Davidson, teraz chcą nowszych rozwiązań jak.. latające motory lub exoszkielety ( to już jest używane).
    A najciekawsze co widziałem to zestaw do ewakuacji w "trudnych sytuacjach", składa się z uprzęży, liny, balonu z helem i bodajrze samolotu transportowego C-130 Hercules. Komandos ładuje sie w upsząż i łączy ją liną z balonem, a potem stoi z tym dyndającym nad nim balonem. Aż tu nagle zza krzaczorów wylatuje wielki samolot i łapie w specjalny uchwyt w kształcie V wiszącą pionowo linę. Natomiast komandos z prędkością około 200km/h jest szarpnięty za samolotem i zaczyna przypominać puszkę przyczepiona do samochodu. Tyle że nie wali łbem o ziemie tylko leci nad nią a z tylnego włazu za samolotem wciąga go obsługa. Poza poprzewracanymi kichami świetna rozrywka :D Ktoś uważa sie za bardziej pomysłowego od US Army? :P

    Jako ciekawostkę dodam że pojazd z twojego linku widziałem już na rynku prywatnym, miniatura ma dostarczać pizzę, większa wozić pasażera.

    Moderowany przez arnoldziq:

    3.1.14. Zabronione jest publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego forum lub wątku dyskusji.

  • Moderator Robotyka
    Ta "nowość" sięga czasów wojny wietnamskiej.
    Widzę, że jesteś zainteresowany techniką wojskową.
    Ale cywile otrzymają taką technikę za 30-ci lat.
    To co jest dostępne obecnie to technologia z przed 60-ciu lat, opracowana na potrzeby programu kosmicznego NASA. Dopiero teraz stała się popularna komercyjnie. Uwierz, że daleko podzespołom z zabawek do techniki wojskowej.

    Ale nawet tu można znaleźć pakiety o wydajności 10C i mniejszej, po takie, które mają nawet 50C i kosztują krocie. I tak im daleko do tego co używa armia, czy program kosmiczny. Nie myl też pojedynczych prototypów z ogólnym stosowaniem.
  • Poziom 27  
    Troche przesadzasz, co jest utajnione lub stworzone na zamówienie to faktycznie trafia do handlu po 30-60 latach. Ale wiele rzeczy jest po prostu drogie a informacje można znaleźć w źródłach naukowych.
    A teraz taki przykład, Niemcy mieli pod koniec wojny samolot na węgiel :D Jakoś po 70 latach nie widać żeby latały jego kopie. Powód jest prosty, nieużyteczny i nieekonomiczny w czasach gdy ropę można kupić na wolnym rynku.
    Wybrakowany opis dla ciekawych: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lippisch_P.13a
  • Moderator Robotyka
    A Rosjanie mieli samolot na uran. I co z tego?

    Ale skoro się śmiejesz z niemieckich samolotów, to dziś niemal każdy samochód jeździ dzięki technologii wtrysku, opracowanej dla niemieckich myśliwców z czasów wojny. Gaźniki nie zniknęły wcale tak dawno, a już w 1939 BF-109 zapylał za P-11C, na wtrysku. Technika NOS czy turbosprężarka, to także II wojna światowa.

    Ale jakbyś walnął w 1950 roku, że twój samochód będzie miał 200 KM, z silnika 1,5 litra, dzięki wtryskowi i turbosprężarce, to by cię zabili śmiechem. ;)
  • Moderator Programowanie
    Temat zszedł na manowce.
    Zamykam.