Astra h 1,8 benzyna + gaz 2005 r (ciężko odpala na benzynie rano) na gazie chodzi lepiej w obu przypadkach czuć że nie ma mocy i przy wyższych obrotach szarpie. Jak się rozgrzeje chodzi idealnie na biegu jałowym (benzyna i gaz)
Przy przejściu w tryb awaryjny odłączając przepływomierz wszystkie kłopoty mijają (przepływomierz wymieniony 3 miesiące temu bo się skończył, sprawdzając op-com na postoju przepływ około 10 kg dodając gazu się zwiększa. Jakie czujniki są odłączane podczas przejścia w trym awaryjny: przepływomierz lambdy (bo mam 2) coś jeszcze ?
Jeszcze sprawdzałem sondy lambda na biegu jałowym
1-w kółko szybko oscyluje od 100 do 800 mV i stosunek paliwo/powietrze zmienia się z ubogiej na bogatą
2- sonda trzyma się około 300 mV i stosunek palio/powietrze ubogi
Czy to wskazuje na lambdę ? Dodam że nie ma żadnego błędu
Przy przejściu w tryb awaryjny odłączając przepływomierz wszystkie kłopoty mijają (przepływomierz wymieniony 3 miesiące temu bo się skończył, sprawdzając op-com na postoju przepływ około 10 kg dodając gazu się zwiększa. Jakie czujniki są odłączane podczas przejścia w trym awaryjny: przepływomierz lambdy (bo mam 2) coś jeszcze ?
Jeszcze sprawdzałem sondy lambda na biegu jałowym
1-w kółko szybko oscyluje od 100 do 800 mV i stosunek paliwo/powietrze zmienia się z ubogiej na bogatą
2- sonda trzyma się około 300 mV i stosunek palio/powietrze ubogi
Czy to wskazuje na lambdę ? Dodam że nie ma żadnego błędu