Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy warto jeszcze podłączać nowy piec gazowy starego typu?

24 Cze 2015 12:16 5538 5
  • Poziom 12  
    Sytuacja jest taka, że stary piec wysypał się, a był to grawitacyjny, stojący, produkowany kiedyś w Markach. W okolicy znalazłem handlarza, który ma takie piece nowe. Dom to bliźniak piętrowy z piwnicą, 75m2. Rury w piwnicy 2", w ścianach 1", 6 grzejników żeliwnych. Pytanie czy jest sens wkładać taki "prosty" piec, czy przerabiać w piwnicy rury na cieńsze, zamykać układ i podłączać jakiegoś wiszącego 1F np. Termeta?. Koszty niestety grają sporą rolę, także nie ma mowy o przeróbce całej instalacji. Piec ten miałby mieć 12 kW, mniejszych nie ma. Czy będzie duża różnica w ekonomice użytkowania takiego starego typu pieca, a nowszym, wiszącym?. Handlarz zachwala swoje piece, to wiadomo, ale czy jest to porównywalne?, czy stara technologia polegnie przy jakimś wiszącym piecu? Jaką sprawność może mieć taki piec w najlepszym wypadku?. Trzeba wziąć jeszcze pod uwagę, że pozostaje stara instalacja. Szczerze wolałbym takie stare rozwiązanie, bo wiadomo brak elektryki i elektroniki to spora zaleta, ale z drugiej strony jak taki wiszący ma być sporo oszczędniejszy, to dlaczego nie. Ciepła woda jest z przepływowego gazowca.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Koszty użytkowania będą podobne, tylko przy kotle gazowym większy komfort.
    Układu grzewczego nie musisz zamykać, w sklepie Termetu w Świebodzicach telefonicznie zamówisz za 30 PLN adapter oszukujący czujnik ciśnienia i kocioł będzie działał przy układzie otwartym.

    pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    Rozumiem, że masz instalację grzewczą grawitacyjną w systemie otwartym, czyli z naczyniem przelewowym. Do tych czas używałeś kotła gazowego starego typu bez pomp, regulatorów itp.
    Kaloryfery też pewnie bez zaworów regulacyjnych.

    Musisz zdać sobie sprawę, że dzisiejsze kotły gazowe przystosowane są do pracy w układzie zamkniętym, ciśnieniowym z obiegiem wymuszonym przez pompę.
    Większości kotłów gazowych wyposażone są w czujnik ciśnienia w instalacji. Czyli bezpośredni montaż do instalacji grzewczej "otwartej" nie ma sensu.
    Kotły gazowe mają zazwyczaj układ chydrauliczny (pompa, zbiornik przeponowy i zawór bezpieczeństwa) zintegrowany z kotłem. Nie ma potrzeby wtedy montować dodatkowej armatury.
    Kocioł gazowy nie "odpali" bez prądu. Nie ma sensu liczyć na grawitacyjne działanie instalacji.

    W Twoim przypadku najlepiej będzie zamknąć instalacje (zdemontować naczynie przelewowe i zaślepić rury).
    Jeśli Twoja instalacja jest w dobrym stanie, to nie musisz wymieniać rur i kakoryferów. Przygotowanie instalacji pod nowy kocioł będzie polegać na ociepleniu odcinków rur, które są narażone na wychłodzenie. Po za tym proponuje zamontować zawory termostatyczne przy kaloryferach.

    Ktoś pomyśli, że grube rury i pojemne grzejniki zwiększą zużycie gazu. Nie jest to do końca prawda. Ma takie rozwiązanie wady, ale jest na to rozwiązanie.
    Kocioł gazowy jest wyposażony w regulator pracy. Można wybrać tryb pracy kotła.
    Wadą sporej pojemności wody w instalacji jest duża bezwładność cieplna. Czyli instalacja dość długo będzie reagować na zmiany temperatury. Regulator pokojowy wtedy, to raczej kiepski pomysł. Ale zawory termostatyczne wyregulują temperature w pomieszczeniach, a temp. kotła wtedy może być zależna od temp. zewnętrznej wg. krzywej grzewczej z menu kotła.
    Kocioł wtedy będzie pracował stale i regulował moc do warunków pracy.

    Ważne jest, by przy wyborze kotła kierować się warunkami instalacyjnymi. Czyli kocioł musi regulować moc i musi być opcja pogodowej regulacji temp.

    75m² to nie dużo. Zależy od budynku (ocieplenie, okna itp.). Trzeba wybrać kocioł, który ma sporą możliwość regulacji mocy.
  • Poziom 12  
    Ptak3124 napisał:
    Rozumiem, że masz instalację grzewczą grawitacyjną w systemie otwartym, czyli z naczyniem przelewowym. Do tych czas używałeś kotła gazowego starego typu bez pomp, regulatorów itp. Kaloryfery też pewnie bez zaworów regulacyjnych.


    Zgadza się. Waham się tylko między kotłem stojącym, taki wytwór prywatny, a piecem wiszącym (np. Termet). Chodzi mi czy jest przepaść ekonomiczna między takimi dwoma typami pieców? Bo jeśli nie, to wolę zamontować taki prosty z blokiem wodnym i pozostać przy grawitacji, a jeśli tak, to zakładam wiszący i zamykam układ. Do tej pory użytkowałem takiego prostego gazowca i nie miałem żadnych problemów. Raz na jakiś czas poczyściło się i spokój, a z nowymi typami to wiadomo jak jest. Ciężko w to uwierzyć, ale stary piec wytrzymał 28 lat. Co tam w środku jest, to pomińmy.
  • Poziom 24  
    Kotły gazowe starszego typu były żywotne. Ciężki, żeliwny wymiennik. Solidny, grawitacyjny palnik. Wytrzymały reduktor. Serwis był prosty i części zamienne ogólnie dostępne (w tamtych onegdaj czasach). Kocioł taki działał bez prądu.
    Minusem były gabaryty kotła i samej grawitacyjnej instalacji.
    Stare kotły były wrażliwe na zmiany ciągu kominego, czy warunki atmosferyczne. Dlatego wydajność kotła była ogólnie niska w porównaniu z dzisiejszymi standardami.

    Producenci kotłów wychodząc na przeciw potrzebom rynku konsupcyjnego zaczęli produkować kotły lżejsze, mniejsze i wydajniejsze. Palnik został wyposażony w system regulacji i wentylator, całość w kotłach kondensacyjnych nie wymaga nawet komina.

    Wysoka sprawność spalania i możliwość regulacji systemu grzewczego. Dobre wykorzystanie tego, co producent daje nam w opcji z nowym kotłem ma wpływ na rachunki za ogrzewanie.
    Niestety, ale niesie to za sobą ryzyko awarii podzespołów. Błędy podłączenia kotła i źle zrobionej instalacji też mają wpływ na ilość spalonego gazu. Instalacje grawitacyjne jednak "wybaczały" błędy instalacyjne...

    W Twoim przypadku przy wykorzystaniu starej instalacji grzewczej "wypasiony" kocioł gazowy się nie sprawdzi. Rachunki za ogrzewanie znacznie się nie zmienią. Zabieg w postaci montażu pompy i zaworów termostatycznych zmniejszy rachunki tak samo z nowym kotłem jak i ze starym. Szczególnie wiosną i jesienią.
    Układ instalacji zamknięty przedłuża nieco żywotność instalacji i kotła, ale szału nie ma. Problem może być z przerobieniem starego układu otwartego by go zamknąć. Wzrost ciśnienia w instalacji niesie za sobą ryzyko wycieków przy pierwszej próbie zalania. Jednak podłączenie kotła do zamkniętej instalacji jest czasami warunkiem gwarancji.

    Z kotłem od prywaciarza może być różnie. Trafisz dobrze, to urządzenie posłuży długie lata. Trafisz kiepsko, to będzie problem.
    Z decyzją na nowy kocioł trzeba rozpatrzyć różne warianty. Gwarancja na urządzenie i wymagania z tym związane. Dostępność i zaradność miejscowych serwisantów, oraz dostępność do części zamiennych.
    Po za tym przepisy się troche pozmieniały i trzeba sprawdzić, jak wygląda kotłownia, wentylacja i komin. To też może być pewne ograniczenie...

    Dodano po 17 [minuty]:

    Z ciekawości zapytam.
    Gdzieś Ty znalazł nowy kocioł gazowy, który działa bez prądu? Mam na myśli, że kotły gazowe ze "świeczką" od kilku lat już nie są produkowane.

    Kwestia, czy to kocioł wiszący czy stojący, to raczej wybór klienta. Zasada działania jest taka sama.

    Bez prądu dzisiejsze kotły gazowe nie będą działać.
  • Poziom 12  
    Ptak3124 napisał:
    Gdzieś Ty znalazł nowy kocioł gazowy

    Sam się zdziwiłem, że jeszcze takie robią, ale robią np. w Ząbkach. Ten znalazłem u ponoć producenta w Komorowie.

    Ptak3124 napisał:
    Kwestia, czy to kocioł wiszący czy stojący, to raczej wybór klienta. Zasada działania jest taka sama.


    No właśnie dlatego dopytuję się tak o różnicę w sprawności, bo zasada działania jest podobna, bo i to i to musi nagrzać wodę, ale różnica w budowie jest już spora. Ten stary typ to blok spawany z blachy 4 mm, a nowe mają małe nagrzewniczki z małym palnikiem. Czy w tej samej, starej instalacji po podłączeniu obydwu pieców będzie kolosalna różnica w spalaniu gazu?. Termet podaje wydajność swojego pieca na 92%, facet twierdzi, że jego piece mają ~85% (dosyć mocno zmrużyłem wtedy oczy :D ) Termeta mogę mieć sporo taniej. Czy różnica w sprawności między starym typem a nowym jest warta, żeby zakładać nowszy i przerabiać instalację?
    Skoro ktoś robi jeszcze takie piece starego typu i sprzedają się, to chyba coś w tym jest. Widziałem, stoi cała gama modeli o różnych mocach. Człowiek twierdzi, że u siebie w rodzinie takie pozakładał i wszyscy zadowoleni. Twierdzi, że założenie wiszącego, w moim przypadku, nie da nie wiadomo jakich oszczędności. Gdybym przerabiał całą instalację, to by było co innego i nawet bym się nie pytał.
    Piec podobny do tego:
    Czy warto jeszcze podłączać nowy piec gazowy starego typu?