logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Laminator Peach PL713 - dymi i wydziela zapach spalenizny po włączeniu

Adix3 25 Cze 2015 15:27 2016 1
  • #1 14802337
    Adix3
    Poziom 13  
    Witam. Kupiłem niedawno na allegro laminator Peach PL713, który ktoś chciał przerobić dla termotransferu PCB ale zrezygnował. Laminator nie modyfikowany i praktycznie nieużywany. Podłączyłem ten laminator do gniazdka i włączyłem przełącznik. Wałki pracowały i zaczynał się nagrzewać. Świeciła dioda Power a Ready była wygaszona. Domyśliłem się, że muszę czekać, aż zaświeci się dioda Ready więc czekałem. Po jakimś czasie z laminatora zaczęła wydobywać się lekko widoczna struga białego dymu i czuć było, że coś lekko śmierdzi. Obudowa była mocno ciepła, a może nawet gorąca. Nic się nie topiło ale wydobywał się ten lekki dym więc go wyłączyłem. Nie udało mi się doczekać na zapalenie diody LED bo bałem się, że może się coś stopić. Po rozebraniu laminatora, nie widać aby coś było przepalone lub nadtopione. Nie ma wewnątrz też jakiejś specjalnej elektroniki, jest jeden czujnik mechaniczny (bimetaliczny czy jak to się zwie), nałożony na aluminiową szynę gdzie jest jedna z grzałek. Niestety nie przylega on za dobrze do szyny i po niej jeździ. Nie wiem czy nie powoduje to, że laminator chce osiągnąć większą temperaturę. Możliwe, że powstały dym był efektem pierwszego włączenia laminator i wydobywał się z grzałek. Niestety jest to pierwszy mój laminator i chcę zapytać czy to normalny objaw, że na początku dymi?
  • #2 14812667
    Adix3
    Poziom 13  
    To znowu ja. Ostatnio postanowiłem nie wyłączać laminatora i czekać co się dalej stanie. Podłączyłem go do prądu i włączyłem przełącznik. Laminator znowu zaczął lekko dymić i śmierdzieć, mimo to kontynuowałem. Po jakichś 3-4 minutach załączyła się dioda Ready i było słychać odłączenie termostatu. Po kilku minutach dioda zgasła a laminator zaczął grzać na nowo. Tym razem w pewnym momencie wszystko się wyłączyło - zgasła dioda Power i wałki przestały się kręcić. Po ostudzeniu laminator już się nie włączył. Rozebrałem go i znalazłem bezpiecznik termiczny. Okazało się, że jest on spalony. Jest na nim nadrukowana temperatura przepalenia która wynosi 192°C. Wychodzi na to, że tym razem nie zadział wyłącznik termiczny odcinający grzałki. Zastanawiam się czy go nie wymienić. W sklepie elektronicznym znalazłem wyłącznik termiczny na 100°C z metalową obudową którą można by przykręcić do szyny i nie byłoby problemu z dobrym stykiem. Zastanawiam się tylko, czy 100°C to nie za mała temperatura - podkreślam, że nie chcę wykorzystywać tego laminatora do termotransferu lecz do laminowania folii światłoczułej UV na płytkę PCB aby potem ją naświetlić?
REKLAMA