Po przejechaniu kilku km prawy bęben grzeje się do takiego stopnia, że nie można się dotknąć. Wszystko jest wyregulowane, koło kręci się bez oporów. Co powoduje takie nagrzewanie
Już nie wiem za co się zabrać.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamczech22 napisał:Więc podczas jazdy szczęki Ci nie odbijają i tyle. Albo masz skorodowane tarcze kotwiczne albo rozwarstwiły Ci się elastyczne przewody hamulcowe.Podczas jazdy bez hamowania jest dobrze. Jak mocniej parę razy zahamuje, to bęben jest gorący
czech22 napisał:Tam jest samo-regulator luzu, po kilku hamowaniach luz się kasuje.Nawet dzisiaj jeszcze raz zwiększyłem szczelinę szczęki bęben.