Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

20 Sty 2016 08:05 287454 3515
  • #1081
    irekr
    Moderator
    Na 200% jest to transformator dzwonienia. W standardowych układach był on podłączony do centrali przez specjalne lampy oporowe, identyczne jakie stosowano jeszcze w centralach Pentaconta.
  • #1082
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    irekr napisał:
    Na 200% jest to transformator dzwonienia. W standardowych układach był on podłączony do centrali przez specjalne lampy oporowe, identyczne jakie stosowano jeszcze w centralach Pentaconta.


    Możesz coś więcej napisać o tych specjalnych lampach oporowych? Co to za lampy były i w jakim celu one były stosowane i jak one były podłączone do centrali Pentaconta? Jak taka lampa oporowa wyglądała.
  • #1083
    Zutket
    Poziom 33  
    irekr napisał:
    Na 200% jest to transformator dzwonienia. W standardowych układach był on podłączony do centrali przez specjalne lampy oporowe, identyczne jakie stosowano jeszcze w centralach Pentaconta.


    A ja bym tak nie był pewny, a to ze wzgledu na napięcie. W centralach MB stosowane były przemienniki magnetyczne które zamieniały częstotliwość 50 Hz na 25 Hz o napięciu 70/75V. Zresztą już o tym tu było. Nie pamiętam, ale zdaje się zdjęcie przetwornicy wahadłowej zamieszczałem.
    Co do lamp oporowych z Pentaconty, to postaram się jutro wstawić zdjęcia takiej lampy :)
  • #1084
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    Zutket napisał:
    irekr napisał:
    Na 200% jest to transformator dzwonienia. W standardowych układach był on podłączony do centrali przez specjalne lampy oporowe, identyczne jakie stosowano jeszcze w centralach Pentaconta.


    A ja bym tak nie był pewny, a to ze wzgledu na napięcie. W centralach MB stosowane były przemienniki magnetyczne które zamieniały częstotliwość 50 Hz na 25 Hz o napięciu 70/75V. Zresztą już o tym tu było. Nie pamiętam, ale zdaje się zdjęcie przetwornicy wahadłowej zamieszczałem.
    Co do lamp oporowych z Pentaconty, to postaram się jutro wstawić zdjęcia takiej lampy :)


    Było by fajnie jakbyś wstawił zdjęcia takiej lampy oporowej, bo szczerze to się się nie spotkałem z taką lampą. Spotkałem się z triodą, pentodą, lampą prostowniczą wysokiego i niskiego napięcia ale z lampą oporową nie.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Zutket napisał:
    Grzegorz740 napisał:

    Masz może zdjęcia wnętrza oraz schemat szafki badaniowej jaka była stosowana na centralach telefonicznych? Jakbyś miał to prosił bym o udostępnienie na forum.

    Schematy mam, ale tylko szafki badaniowej centrali abonenckiej. Postaram się umieścić dopiero po Nowym Roku.


    Mógłbyś jeszcze umieścić schemat szafki badaniowej o której wspomniałeś?
  • #1085
    irekr
    Moderator
    W starszych centralach faktycznie stosowano dzielniki magnetyczne, sam takie naprawiałem. Potem zaczęto iść na łatwiznę i robiono dzwonienie zwykłym napięciem sieci. Zresztą w abonenckich centralach PC od 5B do 18E dzwonienie było 50 Hz z transformatora dzwonienia, wyposażonego dodatkowo w multiwibrator (przetwornicę) zasilany z 48V w przypadku zaniku napięcia sieci.
    W centralach miejskich dzwonienie było już 25 Hz.
    W pierwszych centralach E10 dzwonienie było także 50 Hz.

    A dzielniki magnetyczna to była fajna zabawka. Niektóre - tak trochę dla jaj - przerabiałem na dzielniki 50 Hz/16,6 Hz (1/3 częstotliwości sieci, układ analogiczny do stosów transduktorowych stosowanych w podstacjach zasilnia DB, gdzie napięcie trakcyjne wynosi 15 kV 16 2/3 Hz). Bardzo fajnie dzwonki działały na takich częstotliwościach.
  • #1086
    telwisalfa
    Poziom 21  
    irekr napisał:
    Na 200% jest to transformator dzwonienia. W standardowych układach był on podłączony do centrali przez specjalne lampy oporowe, identyczne jakie stosowano jeszcze w centralach Pentaconta.


    Określenie ''lampy oporowe" jest chyba trochę niewłaściwe bo Koledzy kojarzą to z lampą elektronową... są to raczej żarówki.
    Uzwojenie wtórne tego transformatora miało włączone szeregowo dwie żarówki na wyjściu w układ dzwonienia centrali i miały zadanie ograniczenie prądu w przypadku dużego obciążenia tego uzwojenia. Tak było na centralach MB.
    Linia abonencka mogła mieć zwarcie i wysyłanie prądu dzwonienia na taką linie mogło spowodować przegrzanie i spalenie transformatora.
  • #1087
    irekr
    Moderator
    Określenie "lampa oporowa" pochodzi z dokumentacji centrali. Takie określenie zostało przyjęte i każdy szanujący się telefoniarz wiedział doskonale o co chodzi. Z punktu widzenia zasady działania były to faktycznie żarniki umieszczone w szklanej bańce wypełnionej azotem. Często zawierały dwa zespoły włókien. Różnica w budowie polegała w zasadzie tylko w charakterystyce oporowo-temperaturowej, gdzie zmiana wartości oporności włókna nie była tak duża jak w żarówce, gdzie włókno potrafi mieć oporność "na zimno" znacznie mniejszą niż przy normalnej temperaturze eksploatacyjnej.
  • #1088
    Zutket
    Poziom 33  
    Grzegorz740 napisał:


    Było by fajnie jakbyś wstawił zdjęcia takiej lampy oporowej, bo szczerze to się się nie spotkałem z taką lampą. Spotkałem się z triodą, pentodą, lampą prostowniczą wysokiego i niskiego napięcia ale z lampą oporową nie.


    Tak jak obiecałem. "Lampa" oporowa z centrali Pentaconta. Faktycznie, z typową lampą elektrodową nie wiele ma wspólnego poza obudową. Raczej jest to "zarówka" oporowa w obudowie typowej lampy:).
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    i jeszcze jedna ciekawostka z centrali Pentaconta.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Bardzo ciekawy przekaźnik dziedięciokrotny z centrali Pentaconta.
    I jeszcze jeden element od Pentaconty. Przekaźnik elektroniczny lub jak ktoś woli, magazyn cyfr w kodzie 2 z 5.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
  • #1089
    Mariopi
    Poziom 34  
    Bardziej precyzyjnym określeniem "lampy oporowej" jest bareter (bynajmniej ja tak pamiętam taką nazwę). Zasadnicza różnica pomiędzy bareterem a żarówką polega na tym iż, żarnik wykonany jest z drutu żelaznego - a nie wolframowego.
  • #1090
    irekr
    Moderator
    Dodam, że przekaźniki wielokrotne - taki jak na zdjęciu 10cio krotny - były wykorzystywane w Pentacontach jako zliczające rejestry dekadowe oraz jako rozdzielniki wywołań zespołów.
    W rejestrach liniowych z czasem przekaźniki wielokrotne zostały zastąpione przez rejestry 2 z 5ciu w wersji elektronicznej.
    Sterowanie 2 z 5ciu było głównym systemem sygnalizacji rejestrowej. Nie mylić z rejestrem do DTMF. Rozszerzeniem sterowań 2 z 5ciu był kod R2 stosowany do dziś.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Sygnalizacja_R2

    Dodano po 53 [minuty]:

    Niewątpliwie lampa bareterową ma wiele wspólnego z lampa oporową. Charakterystyka jest podobna , lecz baretery były wykorzystywane jako element stabilizujący np. obwody żarzenia innych lamp. Były stosowane w obwodach o stosunkowo niewielkich prądach - rzędu pojedynczych amperów. Przy większych prądach stosowano kiedyś regulatory węglowo-dociskowe.
    Bareter działał w ten sposób, ze w określonych zakresach prądowych i włączony w szereg z przewodem zasilania potrafił utrzymać stała wielkość przepływu prądu niezależnie - w określonych granicach - od wartości napięć zasilania. Coś w rodzaju warystora czy termistora, ale nie będący półprzewodnikiem.
    Były stosowane w telekomunikacji do np. stabilizacji żarzenia niedozorowanych stacji wzmacniakowych na kablach TKD, w starych i pierwszych centralach elektronicznych zawierających np lampy zliczające lub przełączające jako stabilizacje obwodów żarzenia - to jeszcze przed wynalezieniem tranzystorów.
  • #1091
    Radiowiec 2
    Poziom 31  
    Jeszcze odnośnie muf ( nie wiem gdzie się post podział ale mam coś z komputerem nie tak) Takie wielkie mufy robiło się w systemie trzyzmianowym. Pierwsza dwójka zaczynała i miała "skręcić' t.j. połączyć - pięćset par. Druga dwójka następne pięćset i trzecia ostatnie. po czym pierwsza zmiana zamykała mufę, kiedy kabel został przedzwoniony i wszystko zagrało. Mufa X - AGA 500 zamykana jest standardowo czyli operacje są podobne w każdej tego typu mufie. Do znudzenia. Pierwsze, to przed rozpoczęciem połączyć ekrany kabli. Służy do tego odmierzony odcinek przewodu z końcówkami. Zajmuje to pół godziny i zżera rolkę taśmy. Następnie kręcenie złącza czyli łączenie kabla według kierunku i schematu, które pary i gdzie mają iść. Bo mufa tego typu może rozdzielać się na kilka "palców" zależnie od potrzeb. Po złączeniu par owija się to wszystko folia 3M a pod folię daje się osuszacz ( granulat w torebce) umieszczony w komplecie każdej mufy. Potem ekran w postaci kartonu z jedną strona aluminiową ( zielonym do góry!!!) co także mocuje sie taśmą ( kolejne pół rolki) A na wierzch zakłada się mufę złączana spinką , zanim się to jednak zrobi trzeba przygotować końcówki i okleić do pewnej odległości specjalnym aluminium. Grzanie palnikiem rozpoczynamy od środka mufy w jedna stronę a po nagrzaniu i zaciśnięciu końcówki formuje się tę ostatnia małym młotkiem lub uderzając kombinerkami w spinkę aby przyjęła właściwy kształt. Potem od środka w drugą stronę i po temacie. Jeśli mufa ma palce po jednej stronie to pomiędzy palce wkłada się załączoną do kompletu mufy specjalna spinke i mufę odpowiednio formuje. No i to wszystko.
  • #1092
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    irekr napisał:
    W starszych centralach faktycznie stosowano dzielniki magnetyczne, sam takie naprawiałem. Potem zaczęto iść na łatwiznę i robiono dzwonienie zwykłym napięciem sieci. Zresztą w abonenckich centralach PC od 5B do 18E dzwonienie było 50 Hz z transformatora dzwonienia, wyposażonego dodatkowo w multiwibrator (przetwornicę) zasilany z 48V w przypadku zaniku napięcia sieci.
    W centralach miejskich dzwonienie było już 25 Hz.
    W pierwszych centralach E10 dzwonienie było także 50 Hz.

    A dzielniki magnetyczna to była fajna zabawka. Niektóre - tak trochę dla jaj - przerabiałem na dzielniki 50 Hz/16,6 Hz (1/3 częstotliwości sieci, układ analogiczny do stosów transduktorowych stosowanych w podstacjach zasilnia DB, gdzie napięcie trakcyjne wynosi 15 kV 16 2/3 Hz). Bardzo fajnie dzwonki działały na takich częstotliwościach.


    Dzielniki magnetyczne o, których wspomniałeś to były wykonane w postaci dławika? Czy w jakiś inny sposób. Możesz coś więcej napisać na ich temat? Może jakieś zdjęcie masz.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Dziękuję kolegom za wyjaśnienie kwestii związanej z lampą oporową. Wiem już wszystko na jej temat.

    Radiowiec2 Teraz rozumiem jaka była procedura przy zakładaniu tak dużych muf.

    Zutket dzięki za wstawienie zdjęć lamp oporowych. Fajne zdjęcia przekaźników. Nie wiedziałem ,że były stosowane przekaźniki dziesięciokrotne. Jeśli chodzi o przekaźnik elektroniczny to te czarne podzespoły to są chyba tranzystory, a te brązowe to co są za podzespoły? Jest to jakaś drabinka rezystorowa. Te lampy oporowe i przekaźniki ,których zdjęcia zaprezentowałeś są z twojej prywatnej kolekcji?
  • #1093
    Radiowiec 2
    Poziom 31  
    Te czerwone elementy obok tranzystorów to tak zwane układy grubowarstwowe. Pierwociny pierwszych układów logicznych i nie tylko. W Polsce takie układy robił DOLAM Wrocław. Między innymi do wspaniałego miernika typu V - 640.
  • #1094
    Gitner
    Poziom 27  
    Wyklęty napisał:
    Gitner napisał:
    U mnie służy już za podstawkę reflektometr wielkości walizy podróżniczej, waży z 25kg, wyświetlacz jak z oscylokopu. Na nim zaczynałem przygodę ze światłowodami. Ileż się go nanosiłem po przełącznicach

    Masz może jakieś zdjęcia lub model tego, żeby można zobaczyć? :)

    Dokopałem się w końcu do niego, pomiary dla fali 850, 1310 i 1550 zapisywane na dyskietce, zasięg do 200km. Może jest ktoś chętny na niego, mogę odsprzedać.
  • #1095
    Radiowiec 2
    Poziom 31  
    A ile wołasz za ten reflektometr ? Tak z ciekawości... :D
  • #1096
    irekr
    Moderator
    Dzielnikami magnetycznymi zajmowałem się ponad 30 lat temu, nie mam teraz żadnych zdjęć ani dokumentacji.
    Nie był to zwykły dławik a zespół transformatorów, prostowników i tranduktorów pracujących jako klucze konwerterów przekształtnika. Obecnie do tego celu stosuje się tyrystory, ale wówczas takich nie było.
    Jak coś znajdę to zamieszczę..
  • #1097
    Zutket
    Poziom 33  
    Grzegorz740 napisał:


    Zutket dzięki za wstawienie zdjęć lamp oporowych. Fajne zdjęcia przekaźników. Nie wiedziałem ,że były stosowane przekaźniki dziesięciokrotne. Jeśli chodzi o przekaźnik elektroniczny to te czarne podzespoły to są chyba tranzystory, a te brązowe to co są za podzespoły? Jest to jakaś drabinka rezystorowa. Te lampy oporowe i przekaźniki ,których zdjęcia zaprezentowałeś są z twojej prywatnej kolekcji?

    W załączeniu schemat przekaźników 5-krotnych tych z wcześniejszego zdjęcia.
    Ps.
    Wszystkie zdjęcia jak zarówno skany dokumentacji pochodzą z mojej prywatnej kolekcji. Jeżeli już korzystam z materiałów pochodzących z Internetu, to staram się umieszczać z kąt pochodzą. Za to często widzę w Internecie moje zdjęcia przywłaszczone, jako własne. Nie mam pretensji o to. Uważam, że przez ostatnie dwie dekady tyle zła zrobiona dla Polskiej telekomunikacji, że warto uratować maksymalnie tyle ile się da od zapomnienia. A jest co.
  • #1098
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    irekr Po tej krótkiej informacji wiem już jak były zbudowane i do czego były wykorzystywane dzielniki magnetyczne. Cenna wiedza.

    Zutket Pisząc to :"Uważam, że przez ostatnie dwie dekady tyle zła zrobiona dla Polskiej telekomunikacji, że warto uratować maksymalnie tyle ile się da od zapomnienia. A jest co." Napisałeś bardzo mądre słowa. Zgadzam się z nimi w 100 procentach i się pod nimi podpisuję obiema rękami.
    A co do schematu elektronicznego przekaźnika 5-krotnego to muszę przyznać ,że jest to ciekawe rozwiązanie jak na czasy kiedy był on stosowany. Mając układ GL-117 pokusił bym się o zbudowanie takowego przekaźnika w celach edukacyjnych oczywiście ;) .
  • #1099
    irekr
    Moderator
    Zanim zakładano magazyny na GML-ach stosowano mechaniczne przekaźniki 2 z 5ciu. Były dokładnie tej samej wielkości co magazyny na GML-ach i można było stosować je zamiennie.
    Miały częściowo wspólne jarzmo ale 5 kotwic, 5 uzwojeń i 5 zespołów styków.
    Generalna zasad działania: odebrać na dwóch z pięciu przewodów stan "ziemi" i podać podtrzymanie do czasu odebrania cyfry i otrzymania polecenia zwolnienia. Cyfry były odbierane od abonenta albo przez przekaźniki 10cio krotne albo przez specjalne rejestry cyfr. Po odebraniu każdej serii cyfry zwalniał przekaźnik seryjny, następowało przekazanie cyfry do magazynu i rejestr czekał na kolejna cyfrę...
    Rejestr po odebraniu całości numeru - lub części numeru jaki miał zadany - wysyłał żądanie podstawienia przelicznika, ten odbierał z rejestru magistralą (np 36 przewodową) kompletny numer (kodem 2 z 5). Następnie następowała analiza tego numeru i wydanie do cechownika polecenia zajęcia ram, wystawienia drążków i zapięcia mostków.
    W Pentacontach transmisja sterowania (obejściowego) odbywało się przy pomocy magistrali równoległej.
    W centralach K-66 z wybierakami WK-610 wykonywano tę sama operację przy pomocy magistrali szeregowej kodem znakozmiennym.
    To tak w bardzo dużym skrócie...
    Proste jak cechownik do 18E....
  • #1100
    Gitner
    Poziom 27  
    Radiowiec 2 napisał:
    A ile wołasz za ten reflektometr ? Tak z ciekawości... :D

    Sam nie wiem. Liczę na dobrą ofertę kogoś kto zna się na archeologii :D
  • #1101
    Radiowiec 2
    Poziom 31  
    Co do reflektometru to chciałbym taki mieć. Ale za bogaty to nie jestem. Dlatego orientacyjnie pytam. Czasami światłowody spawam to mógłby się przydać. No ale nie można mieć wszystkiego... :cry:
  • #1102
    Gitner
    Poziom 27  
    Radiowiec 2 napisał:
    Co do reflektometru to chciałbym taki mieć. Ale za bogaty to nie jestem. Dlatego orientacyjnie pytam. Czasami światłowody spawam to mógłby się przydać. No ale nie można mieć wszystkiego... :cry:

    Miałbyś cierpliwość do takiego klocka? On tylko pod 230 lub agregatem chodzi. Ja po latach zabawy na poręcznych elektronikach z bateryjką starczającą na kilkaset pomiarów nie wyobrażam sobie badać przełącznicę za pomocą analoga. Zaproponuj coś, może się dogadamy :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    https://www.youtube.com/watch?v=o5rORIdgfEA
  • #1103
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    Mam do kolegów dość nietypowe pytanie. Wiem ,że może będzie one nie związane z tematem, a może będzie. Na OLX jest oferta sprzedaży szafki badaniowej do badania torów telekomunikacyjnych z 1959 . Cena jaką podał sprzedający to 100zł i cena ta jest do negocjacji. Jaką cenę według kolegów można by wynegocjować. Jakby cena była atrakcyjna to można było by się pokusić i kupić oferowaną szafkę badaniową. Zainteresowała mnie ta oferta i pozwoliłem sobie zadać pytanie.
    Jak coś to mogę wstawić zdjęcie.

    irekr możesz coś więcej napisać na temat specjalnego rejestru cyfr jaki był stosowany na centrali? Jak on był zbudowany i na jakiej zasadzie działał.
  • #1104
    vania
    Poziom 23  
    Grzegorz740 napisał:
    Mam do kolegów dość nietypowe pytanie. Wiem ,że może będzie one nie związane z tematem, a może będzie. Na OLX jest oferta sprzedaży szafki badaniowej do badania torów telekomunikacyjnych z 1959 .

    Z ciekawostek to na allegro znalazłem "Telegrafia Nadrozmówna 1 krotna Telkom PKP" cena jedyne 250PLN, waga 50kg.
  • #1105
    Radiowiec 2
    Poziom 31  
    @ Gitner Ja sobie dał bym z nim radę. Po prostu jak spawam trakt to zawsze pomiar robię w jednym miejscu w taki sposób że cały pomiarowy majdan stawiam tam gdzie jest światło , woda , i toaleta. No i sklep spożywczy:) A potem podłączam miernik na kablu rozbiegowym do mierzonych odcinków i lecę kabelek po kabelku. Potem wysyłam jednego "biegłego na drugi koniec i włókno pierwsze łączę z drugim trzecie z czwartym i tak dalej. Wysłany sygnał wraca a ja mam pomiar tłumienia. Tylko... wykonywanie pomiarów tym co się "chwyci" w danym momencie od kolegów którzy zechcą wypożyczyć miernik. To jest wkurzające, ale dobrze że jeszcze ktoś chce to pożyczyć... :D A chodzą koło tego jak koło zepsutego jajka. W sumie się nie dziwię.
  • #1106
    Zutket
    Poziom 33  
    irekr napisał:
    Zanim zakładano magazyny na GML-ach stosowano mechaniczne przekaźniki 2 z 5ciu. Były dokładnie tej samej wielkości co magazyny na GML-ach i można było stosować je zamiennie.
    Proste jak cechownik do 18E....

    Warto przy tej okazji wyjaśnić jak doszło, że w Pentaconcie pojawiły się przekaźniki elektroniczne.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Po wdrożeniu produkcji, większość elementów było produkowanych w kraju oprócz właśnie tych nieszczęsnych przekaźników, które były sprowadzane. Po wprowadzeniu embarga przez między innymi "France Telecom", zrobił się problem z przekaźnikami 10-krotnymi. Nasze huty nie potrafiły, lub bardziej nie były zainteresowane (potrzebna była stal na statki) wyprodukować stal o odpowiedniej charakterystyki magnetycznej. Sądzono, że embargo wstrzyma produkcję Pentaconty w kraju. Nic mylnego. Dość szybko biuro konstrukcyjne ZWUT poradziło sobie z tym problemem. Z przekaźnikiem 10-nym nie było problemu. Było dość miejsca w zespole i zastąpiono go zespołem przekaźników owalnych. Problem był z przekaźnikami pięciokrotnymi (magazynami). Brak miejsca w zespołach zmusiła konstruktorów do opracowania układów elektronicznych które by pasowały w miejsce przekaźników mechanicznych. Okazało się, że opracowane układy zdały egzamin i dość niezawodnie działały. Ja osobiście nie trafiłem przez wiele lat na uszkodzony układ elektroniczny przekaźnika 5-krotnego.
    To taka sobie anegdota :)
  • #1107
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    Zutket Ciekawa anegdota :) . Moim zdaniem bardzo dobrze sobie poradziło biuro konstrukcyjne ZWUT z zastąpieniem przekaźnika 5-krotnego elektronicznym. W dobrze zaprojektowanym i wykonanym układzie elektronicznym nie występują awarie a nie tak jak w obecnym sprzęcie po gwarancji trzeba myśleć o naprawie albo o zakupie nowego.
  • #1108
    krzysiozak
    Poziom 36  
    Zutket napisał:
    Ja osobiście nie trafiłem przez wiele lat na uszkodzony układ elektroniczny przekaźnika 5-krotnego.
    To taka sobie anegdota :)


    A mnie się zdarzyły awarie przekaźnika elektronicznego, ale takie nie typowe.

    Zakład techniczny w Łodzi wypuścił najpierw na 10 000 NN 96 kanałowy nadzór nad wybranymi abonentami. Potem zbudował, na naszej centrali billing nad wszystkimi abonentami. Zdecydowałem że wybierzemy 95 abonentów, [generujących największy przychód w billing] i porównamy rejestrator z billing. I okazało się że rejestrator i billing nie rejestrują wszystkich połączeń. W rejestratorze wystarczyło zrobić, tak aby komputer włączał się raz na dwie godziny [a nie raz na dobę jak usiądzie przy nim obsługa] i żeby częściej spływały dane z rejestratora. Natomiast billing był ciekawszy, nie rejestrował niektórych połączeń z powodu wadliwych układów elektronicznych przekaźnika 5-krotnego [pojedyncze rejestry]. Należało przeanalizować jakie połączenia są nie rejestrowane [A właściwie rejestrowane przez rejestrator] i z powodu braku większej ilości całych przekaźników pięciokrotnych, wymieniałem poszczególne układy [jeden z pięciu magazynów]. I w ten sposób zrobiliśmy że billing rejestrował sto procent połączeń. Nawet nie doszedłem do tego jaka była wada poszczególnych magazynów pamięci w przekaźnikach pięciokrotnych. W każdym bądź razie połączenia dochodziły do skutku i to prawidłowo tylko tyle że billing ich nie rejestrował. Na całą centralę ~14 000 było tych wadliwych magazynów pamięci oko dwudziestu [20]. Łataliśmy dziury aby należne pieniądze nie uciekały w powietrze.
    ;-).
  • #1109
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    krzysiozak Trochę możliwości uszkodzenia podzespołów w przekaźniku 5-krotnym było. Poczynając od układów GL-117 poprzez tranzystory, tyrystory, diody kończąc na rezystorach. kondensatorach. Może któryś z tyrystorów się nie otwierał albo tranzystor dostał przebicia. Z multimetrem doszło by się co zostało uszkodzone w elektronicznym przekaźniku 5-krotnym. Tak mnie się wydaje ;) .
  • #1110
    Grzegorz740
    Poziom 33  
    Chciałbym zaprezentować zdjęcie przedstawiające pracowników przy szafie kablowej. Przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęcia, gdyż zdjęcie było wykonywane po południu i w znacznej odległości. Obawiałem się dostania po głowie :P .

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    W szafie są zastosowane głowice Krone.

    Mam do kolegów pytanie. Jak się krosuje w szafie kablowej? Chodzi mi jak się liczy pary na głowicy i skąd wiadomo którą parę kabla magistralnego połączyć z parą kabla rozdzielczego?

    Kiedyś ktoś mi powiedział jak się krosuje w szafie i jak się liczy pary, ale uleciało mi to z pamięci :).