Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
OxomiOxomi
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

27 May 2016 14:28 327549 3877
  • #1441
    TechEkspert
    Editor
    @Wyklęty poszukiwania kontaktu z wymienionymi osobami się nie podejmę. Myślałem wstępnie o koordynacji na forum grupy, która chciałaby taki materiał audio wytworzyć,
    ale doszedłem do wniosku że tak jak piszecie amatorska realizacja takiego materiału audio nie jest najlepszym pomysłem.
    Profesjonalna realizacja byłaby lepsza jakościowo, pozostaje jeszcze organizacja kontaktu z autorem.
  • OxomiOxomi
  • #1442
    Grzegorz740
    Level 34  
    Wyklęty wrote:
    Fajna szafka :P Trzeba poszukać coś więcej na temat "Siemens FastLink". A tak z ciekawości, bo w Częstochowie codziennie bywam w ramach edukacji- jaka to dzielnica? ;)

    Dodano po 2 [minuty]:

    O, i już mam :D
    http://www.carritech.com/used-telecoms-products/access/siemens-fastlink/
    To chyba nawet taka sama szafeczka jak ta na zdjęciu wyżej, albo łudząco podobna :)


    Dzielnica to Raków. Blok przy którym stoi szafa ONU jest zlokalizowany koło ulicy Lipowej. Za dawnym budynkiem PZU teraz jest on wyburzony i stawiany jest nowy budynek przeznaczony na biura.

    Z przedstawionego linku wynika ,że jest to ten rodzaj szafy ONU. A jakie jest wyposażenie tej konkretnej szafy ONU toi nie wiem. Jeśli dobrze pamiętam to szafa ONU podłączona jest z centralą. Ale tą informację niech potwierdzą koledzy bardziej doświadczeni :) .
  • #1443
    User removed account
    User removed account  
  • #1444
    Grzegorz740
    Level 34  
    Jednak dobrze pamiętałem jak szafa ONU jest podłączona do centrali.

    Kiedyś połączenie telefoniczne Częstochowa Lubliniec było zrealizowane za pomocą radiolinii. Ciekawi mnie jak to było wykonane od strony technicznej. Zresztą maszt i cała infrastruktura wraz z budynkami na którym była umieszczona antena w Częstochowie istnieje do tej pory. Rozumiem ,że z centrali był doprowadzony kabel do urządzeń obsługujących radiolinię. Obiekt radiolinii był oddalony od centrali kilkanaście kilometrów. Gdzie mógł być wpięty kabel od radiolinii na centrali. Jaki mógł być to kabel. Jakiś specjalny czy 100 parowy. I jak było realizowane połączenie telefoniczne za pomocą radiolinii?

    Może któryś z kolegów się z tym spotkał i będzie w stanie wyjaśnić jak to było zrealizowane. Będę wdzięczny za wyjaśnienie tego gdyż mnie to zainteresowało , a nie znam na to odpowiedzi :) . Myślę ,że kolegę Wyklęty również to zainteresuje.
  • #1446
    Grzegorz740
    Level 34  
    TechEkspert wrote:
    Czy ta radiolinia to były już czasy powszechnego wykorzystania IP?


    Nie były to czasy powszechnego wykorzystania IP.
  • #1447
    TechEkspert
    Editor
    Ciekawe czy był na to jakiś standard coś bardziej w kierunku TDMA, czy FDMA, może przeniesiony z wykorzystaniem radia jakiś inny znany interfejs np. wiązka ISDN?
  • OxomiOxomi
  • #1448
    Grzegorz740
    Level 34  
    TechEkspert wrote:
    Ciekawe czy był na to jakiś standard coś bardziej w kierunku TDMA, czy FDMA, może przeniesiony z wykorzystaniem radia jakiś inny znany interfejs np. wiązka ISDN?


    Nie wiem co to był za standard transmisji, ale z tego co wyczytałem na wikipedii mógł być to standard FDMA. Ale nie jestem na 100% pewny. Radiolinia o , której pisałem nie było to ani GSM analogowy ani nie były wykorzystywane wiązki ISDN. Czyli chyba odpada ten standard.

    Zamiast kabla do miejscowości o, której wspomniałem była wybudowana radiolinia. Nie wiem jak to wyglądało od strony technicznej. Przydał by się tu kolega o większej wiedzy na ten temat.A może TechEkspert masz większą wiedzę na ten temat i wiesz gdzie była radiolinia wpięta do centrali i jakim kablem i jak było realizowane połączenie za pomocą centrali i radiolinii z miejscowością o, której pisałem.
  • #1449
    User removed account
    User removed account  
  • #1450
    Kpc21
    Level 24  
    Grzegorz740 wrote:
    Nie wiem co to był za standard transmisji, ale z tego co wyczytałem na wikipedii mógł być to standard FDMA. Ale nie jestem na 100% pewny. Radiolinia o , której pisałem nie było to ani GSM analogowy ani nie były wykorzystywane wiązki ISDN. Czyli chyba odpada ten standard.

    Ale to szło w ogóle analogowo czy cyfrowo?

    Wyklęty wrote:
    Mnie od jakiegoś czasu zastanawia jak były zrealizowane numery kierunkowe. Czy każda centrala miała jakoś "w sobie" zaprogramowany numer kierunkowy jaki posiadała, czy było coś w rodzaju "centrali master" która rozdzielała numery kierunkowe?

    W czasach central analogowych - a szczególnie tych najwcześniejszych, gdzie wybranie cyfry w telefonie nie było przez centralę rejestrowane, tylko skutkowało od razu określoną akcją - wybranie zera, z tego co dotychczas zrozumiałem, powodowało, że lokalna centrala łączyła abonenta z centralą międzymiastową, i abonent otrzymywał z niej sygnał. W tym momencie wybierał numer kierunkowy, i centrala międzymiastowa łączyła go z centralą odpowiadającą danej strefie numeracyjnej. Wtedy wybierał numer lokalny, którego już "wysłuchiwała" centrala abonenta docelowego. Tak samo zresztą działało to na poziomie miejscowym, i pierwsze dwie, a później trzy (po wydłużeniu numerów miejscowych do siedmiu cyfr) cyfry odpowiadały zawsze konkretnej centrali. Cztery ostatnie to był numer abonenta w zasobach danej centrali.

    W czasach o których mowa w "Sygnale czasu" centrala międzymiastowa była już centralą cyfrową - ale jej funkcjonowanie musiało, zapewne, być podobne.

    Czy mam rację?

    I jak to było z połączeniami międzynarodowymi? Dzwoniąc za granicę z Polski, wybieranie numeru rozpoczyna się od dwóch zer. Teraz mamy centrale cyfrowe, więc cała logika działania zaszyta jest w oprogramowaniu, co daje dużo większe możliwości niż dawniej - ale wróćmy w naszych rozważaniach do czasu central analogowych, szczególnie tych najbardziej prymitywnych. Wybranie zera powodowało nawiązanie połączenia z centralą międzymiastową. Dla centrali międzymiastowej zero (to kolejne, które się wybierało) teoretycznie mogło być po prostu jednym z wielu numerów kierunkowych i tak jak np. numer 42 "prowadził" do centrali której podlegała łódzka strefa numeracyjna, tak numer 0 "prowadził" do centrali międynarodowej (mogło tak być, to są teoretyczne rozważania - chętnie się dowiem, jak było w rzeczywistości). Tak więc po wybraniu dwóch zer abonent ostatecznie dostawał sygnał z centrali międzynarodowej (przynajmniej w tych najprymitywniejszych centralach, bo już nieco nowocześniejsze centrale elektromechaniczne, jeśli się nie mylę, zapisywały najpierw wybrany przez abonenta numer w swoich - mechanicznych - rejestrach, i dopiero po wybraniu całego numeru podejmowały określoną akcję). I tu pytanie. Jak to na poziomie centrali międzynarodowej było zorganizowane? O ile wewnątrz państwa mogła to być po prostu hierarchiczna sieć central, której odpowiadał idealnie schemat numeracji - to na poziomie międzynarodowym niemożliwym się wydaje, by istniała po prostu jedna centrala międzynarodowa na cały świat (bo które państwo - szczególnie w czasach żelaznej kurtyny - miałoby nią zarządzać?). Jak to więc działało?
  • #1451
    Grzegorz740
    Level 34  
    Kpc21 wrote:
    Grzegorz740 wrote:
    Nie wiem co to był za standard transmisji, ale z tego co wyczytałem na wikipedii mógł być to standard FDMA. Ale nie jestem na 100% pewny. Radiolinia o , której pisałem nie było to ani GSM analogowy ani nie były wykorzystywane wiązki ISDN. Czyli chyba odpada ten standard.

    Ale to szło w ogóle analogowo czy cyfrowo?



    Z tego co pamiętam to szło to analogowo.
  • #1452
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Kpc21 wrote:
    na poziomie międzynarodowym niemożliwym się wydaje, by istniała po prostu jedna centrala międzynarodowa na cały świat (bo które państwo - szczególnie w czasach żelaznej kurtyny - miałoby nią zarządzać?). Jak to więc działało?


    Centrala międzynarodowa była co najmniej jedna w każdym kraju.
  • #1453
    Kpc21
    Level 24  
    A jak to wszystko komunikowało się ze sobą w czasach central elektromechanicznych? Mało prawdopodobne wydaje mi się, by np. centrala międzynarodowa w Polsce miała połączenia z centralami międzynarodowymi wszystkich krajów świata. Połączenia do wielu krajów musiały odbywać się pośrednio przez inne kraje. Jak to funkcjonowało?
  • #1454
    krzysiozak
    Level 38  
    Kpc21 wrote:
    A jak to wszystko komunikowało się ze sobą w czasach centrali elektromechanicznych? Mało prawdopodobne wydaje mi się, by np. centrala międzynarodowa w Polsce miała połączenia z centralami międzynarodowymi wszystkich krajów świata. Połączenia do wielu krajów musiały odbywać się pośrednio przez inne kraje. Jak to funkcjonowało?

    W czasach centrali elektromechanicznych w Polsce nie było ruchu automatycznego międzynarodowego, przynajmniej dla cywili. Centrale międzymiastowe dławiły się od ruchu, zwłaszcza w wieczornych godzinach. Zaczęto najpierw unowocześnianie sieci od centrali międzynarodowych, bo to dawało największy profit.
    Nasza pierwsza centrala międzynarodowa półautomatyczna miała dostęp do centrali międzynarodowej w mieście Ateny.
    Polegało to na tym że abonent zamawiał rozmowę w polskiej centrali, telefonistka, która realizowała takie połączenia, musiała znać co najmniej dwa języki.
    Pierwszymi oznakami zdejmowania żelaznej kurtyny był przyjazd Papieża do Polski,
    wtedy otwierano ruch automatyczny międzynarodowy, a to ze względu na dziennikarzy z zagranicy, którzy nie mogli być odcięci od świata, dla Polaków trzymano w tajemnicy że ruch telefoniczny w pełni automatyczny międzynarodowy jest otwarty [a może nikt nie informował, przemilczano ten fakt z wiadomego powodu].
  • #1455
    Kpc21
    Level 24  
    Trzymano w tajemnicy, rozumiem, ze względu na to, że ilość dostępnych łączy była niewielka, i gdyby to upubliczniono, kompletnie by się zapchały? A tymczasem w ruchu ręcznym łączy było pewnie więcej, i o ile w ruchu automatycznym przy braku dostępnych łączy nie można się dodzwonić, to w ruchu ręcznym połączenia można obsługiwać na zasadzie kolejki, np. pozwalając abonentom zamówić połączenie na określoną datę i godzinę.

    W którym roku oficjalnie udostępniono automatyczny ruch międzynarodowy? Czy odbyło się to na takiej zasadzie, że od razu umożliwione zostało automatyczne wykonywanie połączeń do wszystkich krajów świata, czy poszczególne kraje udostępniano stopniowo, np. w pierwszej kolejności automatycznie realizowane były połączenia do ZSRR i innych krajów bloku wschodniego, a chcąc dzwonić za "żelazną kurtynę", trzeba było zamawiać połączenie u telefonistki?

    A jak odbywało się wykonywanie połączeń międzynarodowych z krajów które miały już międzynarodowy ruch automatyczny (przypuszczam że w krajach zachodnich był on dostępny wcześniej niż u nas) do krajów, które go jeszcze nie miały?

    Orange do dziś ma taką usługę: http://www.orange.pl/kid,4000377334,id,400237...awianie-Rozmow-Miedzynarodowych-,article.html - jak rozumiem, służy ona zamawianiu połączenia międzynarodowego w sytuacji, gdy albo do danego kraju nie ma automatycznego ruchu międzynarodowego (przypuszczam że obecnie nie ma już na świecie takich sytuacji - skoro na całym świecie funkcjonuje obecnie, równocześnie z telefonią przewodową, w pełni cyfrowa i oparta wyłącznie na ruchu automatycznym telefonia komórkowa), albo abonent docelowy jest podłączony do lokalnej centrali ręcznej (takie przypadki mogą na świecie być). Zgadza się?
  • #1456
    krzysiozak
    Level 38  
  • #1457
    jdubowski
    Tube devices specialist
    krzysiozak wrote:
    W czasach centrali elektromechanicznych w Polsce nie było ruchu automatycznego między narodowego, przynajmniej dla cywili.


    Moment - centrale elektromechaniczne dotrwały w Polsce pierwszych lat XXIw. więc nie do końca jest to prawda.

    krzysiozak wrote:
    Centrale międzymiastowe dławiły się od ruchu, zwłaszcza wieczornych godzinach.


    Z doświadczenia abonenckiego wiem że jeszcze bardziej dławiły się między 7-mą a 15-tą.

    krzysiozak wrote:
    Pierwszymi oznakami zdejmowania żelaznej kurtyny był przyjazd Papieża do Polski,
    w tedy otwierano ruch automatyczny międzynarodowy, a to ze względu na dziennikarzy z zagranicy którzy nie mogli być od cięci od świata, dla Polaków trzymano w tajemnicy że ruch telefoniczny w pełni automatyczny międzynarodowy jest otwarty [a może nikt nie informował, przemilczano ten fakt z wiadomego powodu].


    W połowie lat 70-tych pojawił się zaczątek kompleksowej automatyzacji sieci międzymiastowej (ACMM) - niektóre miasta włączone były w sieć w której wybieranie odbywało się w cywilizowany sposób przez (0-prefix-nrabonenta). Pozostałe ośrodki (w tym cały okręg górnośląski) miały albo połączenia miasto-miasto oparte o wyszczególnioną listę numerów kierunkowych). Ośrodki właczone do sieci ACMM miały powoli rozszerzający się dostęp do połczeń międzynarodowych, najpierw do stolic demoludów, potem do stolic również niektórych innych krajów europejskich. Do stolic zapewne ze względów oszczędnościowych - w celu ograniczenia ruchu.

    Kpc21 wrote:
    W którym roku oficjalnie udostępniono automatyczny ruch międzynarodowy? Czy odbyło się to na takiej zasadzie, że od razu umożliwione zostało automatyczne wykonywanie połączeń do wszystkich krajów świata, czy poszczególne kraje udostępniano stopniowo, np. w pierwszej kolejności automatycznie realizowane były połączenia do ZSRR i innych krajów bloku wschodniego, a chcąc dzwonić za "żelazną kurtynę", trzeba było zamawiać połączenie u telefonistki?


    Do USA można było dzwonić od 1991r. - oczywiście z miast włączonych w sieć ACMM.

    Kpc21 wrote:
    A jak odbywało się wykonywanie połączeń międzynarodowych z krajów które miały już międzynarodowy ruch automatyczny (przypuszczam że w krajach zachodnich był on dostępny wcześniej niż u nas) do krajów, które go jeszcze nie miały?


    Telefonistka...
    Dodam że panowała asymetria - już w końcu lat 80-tych dało sie zadzwonić automatycznie z dowolnego miejsca w RFN do Katowic, a w drugim kierunku niestety nie.
  • #1458
    KaW
    Level 34  
    Cały ruch międzymiastowy w dobie sieci analogowej -był obsługiwany przez centrale międzymiastowe -z udziałem telefonistek. Było zamawianie rozmowy -wg. pożądanego numeru i zestawianie połączenia /ręczne/...."halo=mówi się ?=" ..itd.itp

    Dopiero elektronizacja telekomunikacji krajowej pozwoliła nam na wejście w obsługę automatyczną - z użyciem techniki cyfrowej ,będącej już powszechnie na świecie.

    Mamy dzisiaj w rękach "komórki" -będące portami końcowymi olbrzymich rozproszonych centrów komutacyjnych cyfrowych, które dają nam dostęp do dowolnego abonenta na świecie. Oczywiście przy posiadaniu odpowiedniej ilości środków płatniczych na koncie telefonu..
  • #1459
    irekr
    Moderator
    Kpc; na samym początku funkcjonowania połączeń MN funkcjonowały głównie w relacjach stolica-stolica, potem stolica-kraj.
    Jako początki mam na myśli lata 30te a nie okres powojenny, kiedy pojawiły się centrale rejestrowe jako węzły łączności międzynarodowej.

    Ruch wychodzący z Polski w latach 30tych - był kierowany tylko do kilku central tranzytowych międzynarodowych, ale było kilka relacji dostępnych np tylko z Warszawy do Wiednia czy z Poznania do Berlina. I nie były to relacje dostępne dla wszystkich abonentów. Można przyjąć, że automatyzacja ruchu międzynarodowego a nawet międzymiastowego w Polsce zaczęła się dopiero po wojnie.

    Nie zawsze centrale docelowe umożliwiały połączenia tranzytowe w ramach własnego kraju. Te relacje były robione analogicznie jak połączenia międzymiastowe.

    Automatyzacja ruchu miejscowego w różnych krajach przebiegała bardzo nierównomiernie i pierwszym państwem o całkowicie zautomatyzowanej sieci telefonicznej była Szwajcaria - 1938. Było wiele państw w Europie Zachodniej gdzie automatyzację zakończono dopiero w latach 60tych. Europa Wschodnia to inna bajka, ze względów politycznych celowo ograniczano rozwój automatycznych połączeń telefonicznych. Przykładowo w ZSRR w latach 60tych czy 70tych były całe centrale w ogóle nie przystosowane do jakiejkolwiek automatycznej telefonii międzymiastowej, gdyż np 95% abonentów w ogóle nie posiadało liczników, za to były bardzo rozbudowane układy śledzenia i rejestracji połączeń lokalnych, by precyzyjnie kontrolować społeczeństwo. Oczywiście były telefony zwykłe i "niezwykłe" dla wiadomo jakiej klasy politycznej.

    Temat automatyzacji ruchu międzymiastowego - telekomutacji i teletransmisji międzynarodowej - to zupełnie inna dziedzina wiedzy, gdyż telekomunikacja międzynarodowa w sposób znaczący różniła się od telekomunikacji miejscowej. Podstawowa różnica to systemy telekomutacyjne jak i teletransmisja oparta o łącza dwutorowe, sporadycznie stosowano układy jednotorowe na kablach dalekosiężnych, w zasadzie tylko na małych odcinkach. Ale do 1939 roku funkcjonował naturalny kabel miedzy Poznaniem a Frankfurtem/O, który obsługiwał niemal cały ruch międzynarodowy z Polski do Niemiec. Podczas wojny był wykorzystywany - po modernizacji - do komunikacji wojskowej w relacji Berlin/Zossen - Rastenburg/Görlitz.
  • #1460
    Zutket
    Level 35  
    KaW wrote:

    Dopiero elektronizacja telekomunikacji krajowej pozwoliła nam na wejście w obsługę automatyczną - z użyciem techniki cyfrowej ,będącej już powszechnie na świecie.

    Czy oby na pewno? Trochę już tu było na ten temat.
    Ale po kolei. Pierwsze testowe połączenie automatyczne zostało uruchomione w 1964r w relacji miasto-miasto. Proszę pamiętać, że telekomunikacja cywilna w kraju po zakończeniu działań wojennych, praktycznie nie istniała. Tu należy się ukłon dla pracowników telekomunikacji którzy mimo ogromnych problemów starali się uruchomić to co nie zostało zniszczone podczas działań wojennych, lub wywiezione przez okupanta jak i przez wyzwoliciela. Priorytetem było zabezpieczenie łączności dla administracji, jak i dla wojska.
    Ale do rzeczy. Pierwsze prawdziwe połączenia automatyczne MM zaczęto realizować po uruchomieniu centrali CMM MN-60 w Warszawie i dodatkowo trzech central CMMb W-58. To dzięki tym centralom umożliwiono dostęp półautomatyczny dla telefonistek central MM praktycznie w całym kraju, a należy pamiętać, że central MM w kraju było około 260. Wraz z rozwojem sieci MM ( ilość łączy ) zaczęto stopniowo rozwijać łączność miasto-miasto na kierunkach 8x i 8xx. Okazało się, że ten system jest delikatnie mówiąc mało rozwojowy i przystąpiono do opracowania systemu ACMM który miał być oparty na krajowym systemie central K-68. Niestety zakup licencji Pentaconty przerwał prace nad naszym systemem i w 1977r została uruchomiona pierwsza centrala sieci ACMM oparta właśnie na bazie Pentaconty i stopniowo wprowadzano do sieci centrale elektroniczne. Proszę pamiętać, że centrale międzymiastowe automatyczne musiały komutować połączenia dwutorowo, czego nie dało się zrobić w systemie m-m 8x.
    irekr wrote:
    Przykładowo w ZSRR w latach 60tych czy 70tych były całe centrale w ogóle nie przystosowane do jakiejkolwiek automatycznej telefonii międzymiastowej, gdyż np 95% abonentów w ogóle nie posiadało liczników, za to były bardzo rozbudowane układy śledzenia i rejestracji połączeń lokalnych, by precyzyjnie kontrolować społeczeństwo. Oczywiście były telefony zwykłe i "niezwykłe" dla wiadomo jakiej klasy politycznej.

    To nie tak. Rosjanie (poza względami politycznymi) borykali się z innym problemem, a mianowicie odległościami. To jest ogromny kraj i zrobienie łączności automatycznej w systemie analogowym sprawiało sporo problemów. Co do taryfikacji, to przyjęto trochę inną zasadę. Aby nie tworzyć nie wiadomo ile stref, przyjęto zasadę, że połączenia lokalne są bezpłatne ( u nich lokalne to takie realizowane po całej strefie republiki). Połączenia pomiędzy republikami były płatne i osiągalne automatyczne, a przynajmniej z Moskwą. Wiem bo dzwoniłem. Co prawda uzyskanie połączenia graniczyło z cudem, ale i tam się cuda zdarzały :)
  • #1461
    krzysiozak
    Level 38  
    Podczas budowy miejskiej centrali pentaconta w pewnym mieście zabrakło z niewiadomych przyczyn dwóch wybieraków sekcji drugiej bloku grupowego.
    Instalatorzy zdobyli te dwa wybieraki z centrali MM tego samego systemu.
    Ale różniły się nieco okablowaniem i wyposażeniem. Były przystosowane do transmisji w obu kierunkach od dzielnymi torami rozmownymi. Ten nadmiar wyposażenia nie przeszkadzał bo po prostu nie był używany. Nie pamiętam ilości przewodów jaka była różnica w komutacji. Ale na pewno komutacja była o dwa przewody większa niż w centrali miejskiej. Jeden z wybieraków został zainstalowany w bloku wybiorczym przychodzącym, a drugi w bloku wybiorczym wyjściowym.
  • #1462
    User removed account
    User removed account  
  • #1463
    Grzegorz740
    Level 34  
    Wyklęty wrote:
    Czyli po prostu działały tak samo, ale nie były używane jakieś przewody w nich?
    W ogóle, to mój tysięczny post, no i 266 w tym dziale :)


    Moim zdaniem z tego co napisał krzysiozak wywnioskowałem ,że zasada działania była taka sama tylko różnica polegała na ilości przewodów, które w opisanej przez niego sytuacji nie były po prostu używane. Ja to tak zrozumiałem.

    Gratuluję tysięcznego postu i 266 w tym dziale ;) .

    Dodano po 1 [minuty]:

    I dowiedzieliśmy się jak był realizowany ruch międzynarodowy.
  • #1465
    krzysiozak
    Level 38  
    Uśmiałem się z: Pieniądze z podwyżki resort przeznaczy na import do telefonii bezprzewodowej z ciepłych krajów, a tu obraz z Afryki i tam tamy. :D :D :D
  • #1466
    Grzegorz740
    Level 34  
    Film fajny też się z tego uśmiałem:"Pieniądze z podwyżki resort przeznaczy na import do telefonii bezprzewodowej z ciepłych krajów, a tu obraz z Afryki i tamtamy. :) :)

    A jako ciekawostkę napiszę ,że: jak pamiętam z dzieciństwa to z racji ,że tata jako pracownik telekomunikacji ( WUT ) to pierwsi w bloku w nowo wybudowanym osiedlu mieliśmy telefon, linia szła po słupach . To były czasy jak z balkonu było widać słup ;) .
  • #1467
    jdubowski
    Tube devices specialist
    krzysiozak wrote:
    Uśmiałem się z: Pieniądze z podwyżki resort przeznaczy na import do telefonii bezprzewodowej z ciepłych krajów, a tu obraz z Afryki i tam tamy. :D :D :D


    Ja się też uśmiałem, zwłaszcza że obecnie telefonia bezprzewodowa kojarzy się zupełnie inaczej...
  • #1468
    Kpc21
    Level 24  
    Dla znających niemiecki - phreaking w Niemczech w 1993 roku:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Niemiecki Chip, wydanie ze stycznia 1993.

    I jeszcze wydanie z lutego 1993 - niemieckie BBS-y:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    W Niemczech zwano je "mailboxami". Jeśli się nie mylę - obecnie w języku niemieckim określenie to odnosi się do poczty głosowej.

    Oba artykuły podpisane "dziwnie polskimi" nazwiskami :) Polacy to oczywiście nie byli - bo imiona nie są polskie - ale to, mimo wszystko, potomkowie Polaków.
  • #1470
    User removed account
    User removed account