Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

11 Aug 2016 02:03 378264 4492
Optex
  • #1531
    Kpc21
    Level 24  
    Firma Novell była kiedyś dosyć znana jeśli chodzi o sieci komputerowe.

    Zdaje się, że mieli swój odpowiednik TCP/IP: IPX/SPX, na którym opierało się ich oprogramowanie sieciowe.

    Ale gdyby ktoś potrafił coś więcej o tym opowiedzieć, to chętnie się dowiem.

    Domyślam się, że odpowiednie oprogramowanie należało zainstalować nie tylko na serwerze (zdaje się, że mieli nawet swój system operacyjny na serwery - Novell NetWare, choć nie bardzo rozumiem, jak to w praktyce wyglądało), ale i na komputerach klienckich. Co na wczesnych wersjach Windows mogło mieć sens, bo one fabrycznie nie miały, chyba, jeszcze obsługi TCP/IP.

    Jeśli chodzi o protokoły sieciowe, Microsoft miał chyba jeszcze coś takiego jak Net Beui.
  • Optex
  • #1532
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    Myślę, że więcej o Novellu wyczytasz w sieci (choćby na wikipedii), niż dowiesz się ode mnie, ja w tamtych czasach z sieci byłem zieloniutki (na studiach ten temat nie istniał), ale tak, było to rozwiązanie przez pewien czas bardzo popularne. Serwer miał swój własny system operacyjny, któremu bliżej chyba było do Unixa niż do DOSa, pamiętam go o tyle, że ta nasza mikrosieć na moim oddziale regularnie się psuła, za każdym razem wymagało to przyjazdu informatyka, a ponieważ czynności naprawcze były proste (o ile dobrze pamiętam po 20 latach, coś się pierdzieliło z replikacją dysków, trzeba było serwer położyć, podnieść po czym wydać komendę mirrorowania dysków, który to proces trwał dobrą godzinę), a czasochłonne, przyjeżdżający do nas informatyk zauważył, że jestem po pierwsze kumaty w temacie komputerów, po drugie chętny do pomocy, dostałem w końcu od niego hasło administratora i potem już robiłem to sam, tylko mu to zgłaszając przez telefon, żeby mógł sobie zapisać, że u nas "był", bo rzecz jasna moje wtajemniczenie odbyło się poza protokołem.
    Jak to wyglądało na stacjach roboczych - nie wiem. Na 100% był tam normalny DOS, a ponieważ, tak jak kolega pisze, DOS nie miał nic do obsługi sieci, musiało być coś dograne. Ale czy to było TCP/IP czy jakieś wcześniejsze, czysto Novellowe rozwiązanie - nie wiem.
    Komputery były spięte koncentrykiem, ostatnie w łańcuchu musiały mieć terminatory, natomiast przypadkowe wypięcie któregoś (np. przez sprzątaczkę, czy też przez panią kierownik działu, która szła na dwutygodniowy urlop i zamykając swój gabinet powyciągała wszystkie wtyczki z gniazdek) kładło sieć na łopatki.

    Że obecnie o Novellu nawet się nie wspomina to akurat nic dziwnego, to była nisza w rozwoju sieci komputerowych, która podobnie, jak TokenRing pojawiła się i znikła jako ślepa odnoga ewolucji :)

    A przy okazji - 3 część mojej historii już się pojawiła, dziś, jak nic nie stanie na przeszkodzie, pojawi się i czwarta.

    www.domwlesie.eu
  • #1533
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Wyklęty wrote:
    Ładny jeżyk :D
    Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i innych piszących tu za polecenie naszego tematu na Twoim blogu, oby jak najwięcej osób tu zagościło i poczytało o naszej pięknej telekomunikacji! ;)

    Domwlesie.eu wrote:
    wprowadzić je do komputera. Bo tak, mieliśmy już komputery, jakieś 386 i stojący na DOS’ie system ewidencji usterek. Komputery były trzy, do kompletu ogromny serwer i spinająca to wszystko sieć komputerowa, nie żaden tam ethernet, tylko Nowell, psuło się to średnio ze dwa razy w tygodniu.

    Wspomniałeś o sieci Nowell. Możesz coś o niej opowiedzieć więcej? Też ciekawe zagadnienie, a jak uczę się parę lat o telekomunikacji to nigdy o niej nie wspominano na wykładach :P


    Ethernet kontra Novell - trochę pomieszanie pojęć, bo Novell NetWare to system operacyjny serwera sieci, a Ethernet - warstwa fizyczna.
    W początku lat 90-tych, przed rozpowszechnieniem się Ethernetu NetWare zwykle działało z siecią Arcnet - opartą na kablu koncentrycznym 93Ω (RG-62). Sieć mogła mieć topologię gwiazdy, adresy sieciowe ustawiało się zworkami na kartach, topologia - magistrala lub gwiazda (w oparciu o hub pasywny). Z czasem Arcnet został wyparty przez Ethernet oparty na koncentrycznym kablu 50Ω (RG-58) w topologii magistrali, a następnie na skrętce (gwiazda, huby aktywne).
    W wersjach 2 i 3 NetWare protokołem sieciowym był IPX/SPX, obsługę TCP/IP dodano później w wersji 4. NetWare używano tam gdzie potrzebny był serwer plików, często serwer był używany w kombinacji ze stacjami bezdyskowymi bootującymi się (DOS) z serwera. Na serwer novellowy istniały serwery baz danych (na przykład Progress) uruchamiane jako NLM (Netware Loadable Module) - w takim przypadku stacje robocze korzystały z bazy po IPX/SPX a aplikacja pod DOSem uruchamiana była lokalnie. Administracja - narzędzia pod DOS. Główny user administracyjny (coś jak root pod Unixem) zwał się supervisor.
  • #1534
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    @jdubowski - dzięki za wyjaśnienia i naprostowanie tego, co pamiętam. Tak, masz rację, a ostatnie dwa twoje zdania żywcem opisują to, co było u mnie.

    A wracając do tematów bliższych przyziemnej telekomunikacji, mam kolejną prośbę, tym razem potrzebne mi są zdjęcia przełącznicy systemu Pentaconta (albo K-66). W sieci znalazłem póki co jedynie mało wyraźny obraz samego stelaża, jednak już ze zdemontowanym wyposażeniem, a zależy mi właśnie przede wszystkim na nim, dla jasności, z jednej strony (stacyjnej) były tam kołkowe, chyba nawet owijane głowice kablowe, a z drugiej kwadratowe pudełka z rurkowymi szklanymi bezpiecznikami podobnymi do popularnych "radiowych" (BTW, ktoś jeszcze pamięta to określenie?), ale wyposażonymi dodatkowo w odskakujący w razie przepalenia kapturek, który zwierał elektrody kontrolne i zapalał alarm nad krosem.
  • #1535
    Zutket
    Level 36  
    JarekPrzybyl wrote:


    A wracając do tematów bliższych przyziemnej telekomunikacji, mam kolejną prośbę, tym razem potrzebne mi są zdjęcia przełącznicy systemu Pentaconta (albo K-66).

    Na centralach K-65 / 66x przeważnie były stosowane takie same przełącznice jak na centralach biegowych. Co do wspomnianych tak zwanych "płaskich gniezdników" ( prawidłowa nazwa - gniezdnik odłączny) to raczej były stosowane na centralach abonenckich. Ja się nie spotkałem z tymi gniezdnikami na centralach miejskich.
    A tak swoją drogą, to jeżeli już umieszczasz zdjęcia zaczerpnięte z Elektrody, to dobrze by było podać kto jest autorem tych zdjęć. Często to są zdjęcia, czy też materiały z prywatnych kolekcji, które są tu udostępniane bezinteresownie.
  • Optex
  • #1536
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    No właśnie na jednym z obiektów, na których pracowałem była przełącznica zrobiona tak, jak opisałem wyżej, był to duży kros na ładnych parędziesiąt tysięcy linii. Z taką przełącznicą spotkałem się potem jeszcze gdzieś w Polsce, tamże też była ZWUTowska K-66, więc zapamiętałem to jako komplet.

    Co do zdjęć - masz rację, pododaję takie informacje. Co prawda obecnie istnieje dopisek, skąd brałem zdjęcia, ale informacja o autorze pod każdym zdjęciem będzie sensowniejsza.
  • #1538
    Kpc21
    Level 24  
    jdubowski wrote:
    Z czasem Arcnet został wyparty przez Ethernet oparty na koncentrycznym kablu 50Ω (RG-58) w topologii magistrali, a następnie na skrętce (gwiazda, huby aktywne).

    Wcześniej istniało jeszcze coś takiego jak "gruby Ethernet" - na koncentryku który był, bodaj, grubości palca, i jeśli dobrze pamiętam z opowiadań, nie stosowało się tam trójników jak przy omawianym "cienkim Ethernecie" (na którym działały jeszcze wczesne osiedlowe sieci komputerowe), tylko wpinało się bezpośrednio w kabel jakimiś "zębami". Czy to prawda?

    I przewagą "grubego Ethernetu" nad cienkim była, bodaj, maksymalna długość połączeń. Jeśli chodzi o transfer, "cienki Ethernet" obsługiwał transfer do 10 Mb/s, gruby nie jestem pewien czy nawet nie mniej.

    jdubowski wrote:
    Główny user administracyjny (coś jak root pod Unixem) zwał się supervisor

    I pod uniksami na roota mówi się "superuser", stąd znane pewnie każdemu, kto miał choć raz do czynienia z Linuksem czy czymkolwiek innym uniksowym/uniksopodobnym, polecenie su.

    Co do Domu w Lesie, to jakoś chyba w ubiegłe, czy przedostatnie wakacje zacząłem czytać relację z budowy na forum Muratora. Oczywiście fragmenty z szafą rackową i szachtem instalacyjnym najciekawsze - ale i cała relacja naprawdę ciekawa, można to by jako książkę wydać :) Jedyny problem, że ciągnie się to jak Moda na Sukces, i do końca niestety nie dotrwałem.
  • #1539
    jdubowski
    Tube devices specialist
    Kpc21 wrote:
    Wcześniej istniało jeszcze coś takiego jak "gruby Ethernet" - na koncentryku który był, bodaj, grubości palca, i jeśli dobrze pamiętam z opowiadań, nie stosowało się tam trójników jak przy omawianym "cienkim Ethernecie" (na którym działały jeszcze wczesne osiedlowe sieci komputerowe), tylko wpinało się bezpośrednio w kabel jakimiś "zębami". Czy to prawda?


    Stosowało się tzw. wampira, czyli ustrojstwo z kolcem który wbijał się w koncentryk:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Vampire_tap
    Alternatywnie były też interfejsy z dwoma gniazdami N po obu stronach, zarówno one jak i "wampirki" miały port AUI łaczony 15-pinowym złączem poprzez krótki kabel z portem AUI na karcie sieciowej lub w hubie.

    Kpc21 wrote:
    I przewagą "grubego Ethernetu" nad cienkim była, bodaj, maksymalna długość połączeń. Jeśli chodzi o transfer, "cienki Ethernet" obsługiwał transfer do 10 Mb/s, gruby nie jestem pewien czy nawet nie mniej.


    Prędkości były takie same, długość segmentu cienkiego max. 180m, grubego - 500m.

    Kpc21 wrote:
    I pod uniksami na roota mówi się "superuser", stąd znane pewnie każdemu, kto miał choć raz do czynienia z Linuksem czy czymkolwiek innym uniksowym/uniksopodobnym, polecenie su.


    Raczej pochodzi od "set user" albo "switch user".

    Kpc21 wrote:
    o do Domu w Lesie, to jakoś chyba w ubiegłe, czy przedostatnie wakacje zacząłem czytać relację z budowy na forum Muratora. Oczywiście fragmenty z szafą rackową i szachtem instalacyjnym najciekawsze - ale i cała relacja naprawdę ciekawa, można to by jako książkę wydać :) Jedyny problem, że ciągnie się to jak Moda na Sukces, i do końca niestety nie dotrwałem.


    Lektura zaiste ciekawa i wciągająca.
  • #1540
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    Kpc21 wrote:

    Co do Domu w Lesie, to jakoś chyba w ubiegłe, czy przedostatnie wakacje zacząłem czytać relację z budowy na forum Muratora. Oczywiście fragmenty z szafą rackową i szachtem instalacyjnym najciekawsze - ale i cała relacja naprawdę ciekawa, można to by jako książkę wydać :) Jedyny problem, że ciągnie się to jak Moda na Sukces, i do końca niestety nie dotrwałem.


    Dziękuję, miło się czyta takie opinie :)
    Tyle dodam, że tamten Dziennik Budowy na Muratorze właściwie już się nie ciągnie, odkąd powstała moja własna strona, czyli od roku właściwie nic tam nie publikuję, najwyżej z rzadka na jakieś pytania odpisuję. Ale i wyrzuty sumienia, że zrobiła się z tego Moda na Sukces też miałem, powstał wtedy nawet specjalny odcinek inspirowany tymże arcydziełem kina telewizyjnego:

    http://forum.muratordom.pl/showthread.php?129893-Dom-w-Lesie&p=3806752&viewfull=1#post3806752

    Tyle, że te wyrzuty pojawiły mi się przy poście sto osiemdziesiątym. A potem łącznie z komentarzami pojawiło się ich jeszcze jakieś trzy tysiące :)
  • #1541
    Zutket
    Level 36  
    JarekPrzybyl wrote:
    No właśnie na jednym z obiektów, na których pracowałem była przełącznica zrobiona tak, jak opisałem wyżej, był to duży kros na ładnych parędziesiąt tysięcy linii.

    Niestety gniezdnik mi się nie zachował ( nie przypuszczałem, że jeszcze może być potrzebny) ale mam zdjęcie centrali z widocznym krosem na tych gniezdnikach. Co prawda centrala abonencka FT-100, a nie miejska, ale zawsze. Jak by cię zainteresowało to mogę wrzucić.
    Pamiętam, że Pentaconty (PC-18E) też przychodziły do montażu z tymi gniezdnikami. Jak była możliwość to zostawialiśmy kros od biegówki. Był mimo wszystko lepszy.
  • #1542
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    A to wrzuć proszę. W swej historii już co prawda w międzyczasie wyszedłem dalej, ale zawsze mogę coś jeszcze dopisać, choćby zrobić osobny odcinek o rodzajach łączówek, o to nawet dobry pomysł jest.

    A co do krosu, to fakt, potwierdzam, był potwornie niewygodny. Na tym drugim obiekcie głównie krosowałem właśnie i krosowanie na tym to była strrraszna robota.
  • #1544
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    Ech, piękna jest ta centrala. Widziałem ją (chyba ją) kiedyś w jakimś bardzo okrojonym wydaniu w formie panela ściennego, mieszczącego się na może metrze wysokości, tam były raptem dwa wybieraki o ile mnie pamięć nie myli. Wiesz coś może, czy ta centrala była wykonywana w wersji mini?

    A co do krosu, to albo ja patrzę nie tu, gdzie trzeba, albo się nie zrozumieliśmy. Tu są "normalne" bezpieczniki jak od strowgera, to, o co mi zaś chodziło, to były kwadratowe "skrzynki", w których była zabudowana ścianka z laminatu, jak do PCB, po jednej stronie laminatu były normalne szklane rurkowe bezpieczniki (tyle, że z wcześniej opisanym kapturkiem), po drugiej zaś lutowane końcówki do krosówek. W każdej skrzynce było rozszyte 10 par.
  • #1545
    Zutket
    Level 36  
    JarekPrzybyl wrote:
    Ech, piękna jest ta centrala. ... Wiesz coś może, czy ta centrala była wykonywana w wersji mini?

    :D To jest centrala "mini" bo na 90 NN lub 80 NN w zależności czy pracowała z "miastem", czy dodatkowo z inną centralą abonencką. W pełnej wersji mogła mieć 190 NN i składała się z trzech stojaków. Była swego czasu mała centrala telefoniczna na 15 i 25 NN USH-15 i USH-25 stosowana w resorcie MSW. Była zbudowana jedynie na wybierakach obrotowych i faktycznie wisiała na ścianie lub na specjalnym stojaku.

    JarekPrzybyl wrote:
    A co do krosu, to albo ja patrzę nie tu, gdzie trzeba, albo się nie zrozumieliśmy.

    Kros jest po prawej stronie na wysokości wybieraków. W sumie 12 gniezdników odłącznych.

    JarekPrzybyl wrote:
    ... , to, o co mi zaś chodziło, to były kwadratowe "skrzynki", w których była zabudowana ścianka z laminatu, jak do PCB, po jednej stronie laminatu były normalne szklane rurkowe bezpieczniki (tyle, że z wcześniej opisanym kapturkiem), po drugiej zaś lutowane końcówki do krosówek. W każdej skrzynce było rozszyte 10 par.

    Zdaje się, że wiem o co Ci chodzi. Postaram się coś na ten temat znaleźć. Zdjęć raczej nie, ale rysunki być może tak.
  • #1546
    askr
    Level 35  
    Kpc21 wrote:

    jdubowski wrote:
    Główny user administracyjny (coś jak root pod Unixem) zwał się supervisor

    I pod uniksami na roota mówi się "superuser", stąd znane pewnie każdemu, kto miał choć raz do czynienia z Linuksem czy czymkolwiek innym uniksowym/uniksopodobnym, polecenie su.


    Mała korekta - su znaczy switch user - przełącz użytkownika.
    Możesz wydać polecenie su użytkownik i przełączy Cię (o ile masz uprawnienia) na tego użytkownika.
  • #1547
    Kpc21
    Level 24  
    Prawda, już ktoś inny mnie skorygował.

    Opis z manuala:
    Quote:
    su - run a command with substitute user and group ID

    Mnie ten opis bardziej pasuje do sudo niż do su. Ale okazuje się, że su potrafi prawie to samo, z tą tylko różnicą, że nie jest tak konfigurowalne jak sudo - nie pozwala np. na coś takiego, jak domyślna konfiguracja Ubuntu, gdzie używając sudo, polecenia z prawami roota uruchamiać może każdy użytkownik - po podaniu własnego hasła (plik sudoers - tam można, oczywiście, zrobić dużo więcej). W każdym razie macie rację. su, jak i sudo, jako default uruchamiają polecenie (sudo)/powłokę (su) z prawami roota, ale nie ma żadnego problemu by wskazać innego użytkownika, albo jakąś konkretną aplikację w przypadku su.

    I w sumie nie raz z "su użytkownik" korzystałem, ale mimo wszystko jakoś zawsze kojarzyłem: su = superuser.

    Wikipedia twierdzi:
    Quote:
    The Unix command su, sometimes described as substitute user, super user, or switch user...

    Tak więc są różne interpretacje tej nazwy, ale oficjalną wydaje się być tak naprawdę "substitute user".
  • #1548
    Kpc21
    Level 24  
    Jarku.P, historie są świetne! Czyta się jak Dom w Lesie z Muratora, albo i lepiej. Nie powiem, że coś może przebić klasykę gatunku, czyli opowiadanie "Sygnał czasu" variego (które ostatnio po raz już któryś czytuję wieczorami), choć to głównie kwestia tego, że tam była nie tylko telekomunikacja, ale jeszcze wątki radiowe, krótkofalarskie i dużo więcej (włączając w to sprawy można powiedzieć że kryminalne), ale pod pewnymi względami mu dorównuje :)
  • #1549
    User removed account
    User removed account  
  • #1550
    Kpc21
    Level 24  
    Tylko gdzie to nakręcić? Są jeszcze w Polsce działające centrale typu jak ta w której pracował vari (nie pamiętam, czy to była Pentaconta, czy coś innego)? Jak nie, to zdjęcia musiałyby się chyba za granicą odbyć.
  • #1551
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    Dzięki za pochwały i dzięki za ten tekst, nie znałem go. Dopiero zaczynam go czytać, ale już widzę, że dobry, co ważniejsze, opisywane tam sytuacje przypomniały mi kilka moich własnych, też wartych opisania. No nic, zatem w mojej historii chronologię szlag trafi...
  • #1552
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #1553
    DARKERROR
    Level 11  
    Słyszeliście o czymś takim jak przesyłanie obrazu video przez telefonię stacjonarną analogową?
    Widziałem kiedyś coś takiego, ale nie wiem jak to działało.
  • #1554
    User removed account
    User removed account  
  • #1555
    Radiowiec 2
    Level 31  
    Wszystko sprowadza się do odpowiedniego przetworzenia sygnału na tor dwuprzewodowy z koncentrycznego. Tak działa telewizja przemysłowa, urządzenie zwane BAL-UN przetwarza obraz z kamery na dwuprzewodowy tor symetryczny i transmituje po normalnej parze. |Odległość to sprawa tłumienia i odtłumiena sygnału a także jego odpowiedniego wzmocnienia.
  • #1556
    User removed account
    User removed account  
  • #1557
    jdubowski
    Tube devices specialist
    DARKERROR wrote:
    Słyszeliście o czymś takim jak przesyłanie obrazu video przez telefonię stacjonarną analogową?
    Widziałem kiedyś coś takiego, ale nie wiem jak to działało.


    Raczej niemożliwe przy przepustowości klasycznej linii analogowej, istniały natomiast urządzenia pozwalające na videotelekonferencje po jednym łączu ISDN, bardziej 'wypasione' sprzęty tego rodzaju umożliwiły wzięcie do 4 linii ISDN po których transmisja była zrównoleglana.
  • #1558
    Grzegorz740
    Level 36  
    JarekPrzybyl Jestem pod ogromnym wrażeniem. Odwaliłeś kawał dobrej roboty. Trzymam kciuki za dalsze części. Fajnie się twoje teksty czyta.
  • #1559
    JarekPrzybyl
    Level 15  
    Dzięki :)

    Panowie, kolejna prośba będzie. Czytam sobie własnie "Sygnał czasu" i zainspirowany wspomnieniami kolegi postanowiłem dołożyć i u siebie rozdział na tematy zbliżone. Potrzebne mi sia do tego jednak zdjęcia starych automatów telefonicznych, przede wszystkim tych "na monety". Czy ktoś z Was może mi wskazać tu jakąś użyteczną galerię? Póki co znalazłem jedynie kanciastego AWSa, ale w wersji z klawiatura, a potrzebny z tarczą. Mam też "mydelniczkę" AW, przydałby się zaś jeszcze ten taki mały strefowy, niestety nie pamiętam jego oznaczenia, ale osoby zorientowane z pewnością będą wiedzieć. Pomożecie? :)

    Dodano po 24 [minuty]:

    Już znalazłem, to był AW-8 :)
    Niemniej, jeśli ktoś ma fajne zdjęcia starych automatów, to niech doda, zawsze to wątek ubogaci :)
    Historię moich doświadczeń z phreakingiem zaś dopiszę w najbliższym czasie (BTW, mam nadzieję, że tutaj już działa przedawnienie?)
  • #1560
    TechEkspert
    Editor
    @jdubowski jestem ciekawy jaką przepustowością zadowalały się urządzenia wideokonferencyjne pracujące z ISDN i jakie rozdzielczości wideo udawało się uzyskać. Czy takie urządzenie było podłączone do złącza "S" NT1 na linii BRA ISDN 2B+D, czy też urządzenie miało złącze "u" połączone bezpośrednio z linią, a może potrzebne były inne rodzaje usługi ISDN?

    @JarekPrzybyl chwilę mi zajęło odszukanie linka do materiałów w tym temacie, warte przeczytania i spopularyzowania. Może chciałbyś umieścić kilka odcinków w HP z linkami do źródła na końcu? Jeden cykl o nieco innym charakterze można tam odnaleźć: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2900066.html :)