Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

03 Aug 2018 16:48 372432 4398
Optex
  • Optex
  • #2672
    kangyooni
    Level 19  
    Ale mówisz o TN1+1E?
    W moim Telcencie z 1989 jest w zestawie zasilacz 12V, jest schemat podłączenia, natomiast płytka z elektroniką jest indentyczna. Jedynie przelutowuje się jedną zworę, która odłącza akumulatorki. Myślę że rozwiązanie z samym zasilaczem było niezbyt dobre, bo w tamtych czasach wyłączenia prądu były dość częste. Mogli to zrobić na zasadzie zasilania buforowego - i zasilacz, i pastylki.
  • #2673
    michal_rybka
    Level 32  
    Fajnie pomyślane, na przyszłość będę mieć uwagę na Astry jak gdzieś będą wywalone i będę patrzeć czy mają pokrętło dzwonka

    PS: Takie same pastylkowe akumulatorki zasilają radiotelefony Echo 4 i Tukan, i o dziwo one nawet jak bardzo długo leżą rozładowane, i nawet się pokryją tym nalotem, to często po ich wyczyszczeniu sporo z nich dalej można naładować i używać, aż mi się przypomniały moje początki radiowych łączności właśnie dzięki tym Echo4 :)

    Przy okazji przypomniało mi się jak to testowaliśmy z kolegą zasięg tych radiotelefonów, kolega stał w oknie swojego bloku, ja szedłem coraz dalej w stronę swojego domu i gadaliśmy przez drogę. Idę z tym Echem, drę się do niego z wysuniętą anteną (ona jest na prawdę bardzo długa, chyba z 1.5m) idę przez boisko, a tu dwóch chłopaczków przygląda się, jeden pyta drugiego "tyyy, co to jest?" a ten drugi "to taka stara komórka!" :)

    Podobną historię miałem jak miałem kiedyś Tarpana i zajechałem pod sklep na wsi po coś, i tez siedziało dwóch chłopaczków i jeden mówi "paaaacz jaki fajny samochód" a drugi "nooo, jak czak noris!"
  • Optex
  • #2674
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    kangyooni wrote:

    A czym się różnią? TN1+1E to było jakieś rozwinięcie? Czy ta starsza dokumentacja 1987 różni się od "oryginału" z PZT (bo z tego co wiem PZT wcześniej produkowało te urządzenia)? Skany kiedyś podał @Zutket a ja dodałem na www http://telesfor99.org/telefony-modele/aster-tn11-pzt/ Tych Twoich jeszcze nie przejrzałem dokładnie.
    Posiadam terminal abonencki zarówno z PZT (1983) jak i z Telcentu (1989 - nieużywany) i zasadniczo nie różnią się niczym, nieco inny wygląd niektórych kondensatorów ale nie dopatrzyłem się różnic.


    Mi trudno to wprost określić. Liczba stron dokumentacji jest trochę inna, niektóre rysunki też. Ale nie prześledziłem tego dokładnie. Mogę to zeskanować, ale znów trochę to potrwa.
  • #2675
    Jawi_P
    Level 35  
    michal_rybka wrote:
    PS: Takie same pastylkowe akumulatorki zasilają radiotelefony Echo 4 i Tukan, i o dziwo one nawet jak bardzo długo leżą rozładowane, i nawet się pokryją tym nalotem, to często po ich wyczyszczeniu sporo z nich dalej można naładować i używać, aż mi się przypomniały moje początki radiowych łączności właśnie dzięki tym Echo4 :)

    Zgadza się. Bo to są Ni-Cd, widziałem akumulatory zutylizowane z wojska, właśnie Ni-Cd. Przeleżały w magazynie 17 lat jak wynikało z naklejki. Były rozładowane do dna. Oryginalne kartonowe pudełko nigdy nie otwierane. I po naładowaniu trzymały jak ulał. Tylko potrzebowały kilkukrotnego ładowania. Ładowarka do trafo, rezystor i diody.
  • #2676
    krzysiozak
    Level 38  
    krzysiozak wrote:
    Przyznam się szczerze że zajrzałem do wszystkich miejsc na CA PENTACONTA, Do dróg sygnałowych także, znajdując kilka nieistotnych usterek. Teraz z perspektywy czasu dopiero się zastanowiłem w jaki sposób powinny być przebadane drogi sygnałowe. Zdarzyły się usterki, które były związane z wprowadzonym rejestrem połączeń [billing], ale nie zostały usunięte z tego powodu, że wychodziły one w krytycznych momentach, takich jak na przykład podniesienie mikrotelefonu równocześnie przez więcej niż siedmiu abonentów na całej centrali czyli na 15 000 NN. Takim urządzeniem był Kolega Robot, który symulował podniesienie i wybieranie i zestawienia połączeń przez dziesięciu wyimaginowanych abonentów.
    Opis centrali udało mi się zrobić dla wszystkich urządzeń prócz kanałów dróg sygnałowych. Było to tak niezawodne, że nie było sensu ani celu.
    I tego opisu brakuje w mojej dokumentacji CA PENTACONTA zrobionej na PC XT.


    Co do dróg sygnałowych to przypominam sobie taki fakt, że oprócz panela tysiąca lampek, pokazujących wizualnie pracę wszystkich urządzeń na CA PENTACONTA
    Był także Panel tysiąca liczników. Liczniki te jak i lampki można było włączyć lub wyłączyć z pracy w dowolnym momencie. Urządzenia takie które pracowały raz jedno raz drugie w przybliżonym zakresie miały po tyle samo zajęć [wzięć do pracy], w przeciwieństwie do dróg sygnałowych, gdzie pierwszy kanał miał największą ilość zajęć, a następne trzy stopniowo coraz mniej. Nie wiem z czego to wynikało czy czasami nie zauważonych usterek omawianych urządzeń.
    Takie badania zlecałem uczniom szkoły Łączności, Wpisywali stany liczników w arkusz kalkulacyjny, potem włączali liczniki statystyczne, po pewnym okresie wyłączali liczniki i wpisywali stany liczników w następną stronę arkusza kalkulacyjnego. Specjalna formuła dbała o to żeby obliczenia były prawidłowe jak licznik się przekręcił w kółko. I tak obrobione dane były poddawane obliczeniom i analizom. Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.
  • #2677
    Grzegorz740
    Level 36  
    krzysiozak wrote:
    krzysiozak wrote:
    Przyznam się szczerze że zajrzałem do wszystkich miejsc na CA PENTACONTA, Do dróg sygnałowych także, znajdując kilka nieistotnych usterek. Teraz z perspektywy czasu dopiero się zastanowiłem w jaki sposób powinny być przebadane drogi sygnałowe. Zdarzyły się usterki, które były związane z wprowadzonym rejestrem połączeń [billing], ale nie zostały usunięte z tego powodu, że wychodziły one w krytycznych momentach, takich jak na przykład podniesienie mikrotelefonu równocześnie przez więcej niż siedmiu abonentów na całej centrali czyli na 15 000 NN. Takim urządzeniem był Kolega Robot, który symulował podniesienie i wybieranie i zestawienia połączeń przez dziesięciu wyimaginowanych abonentów.
    Opis centrali udało mi się zrobić dla wszystkich urządzeń prócz kanałów dróg sygnałowych. Było to tak niezawodne, że nie było sensu ani celu.
    I tego opisu brakuje w mojej dokumentacji CA PENTACONTA zrobionej na PC XT.


    Co do dróg sygnałowych to przypominam sobie taki fakt, że oprócz panela tysiąca lampek, pokazujących wizualnie pracę wszystkich urządzeń na CA PENTACONTA
    Był także Panel tysiąca liczników. Liczniki te jak i lampki można było włączyć lub wyłączyć z pracy w dowolnym momencie. Urządzenia takie które pracowały raz jedno raz drugie w przybliżonym zakresie miały po tyle samo zajęć [wzięć do pracy], w przeciwieństwie do dróg sygnałowych, gdzie pierwszy kanał miał największą ilość zajęć, a następne trzy stopniowo coraz mniej. Nie wiem z czego to wynikało czy czasami nie zauważonych usterek omawianych urządzeń.
    Takie badania zlecałem uczniom szkoły Łączności, Wpisywali stany liczników w arkusz kalkulacyjny, potem włączali liczniki statystyczne, po pewnym okresie wyłączali liczniki i wpisywali stany liczników w następną stronę arkusza kalkulacyjnego. Specjalna formuła dbała o to żeby obliczenia były prawidłowe jak licznik się przekręcił w kółko. I tak obrobione dane były poddawane obliczeniom i analizom. Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.


    Czy źle odłożony mikrotelefon na widełkach aparatu telefonicznego też było to sygnalizowane na panelu tysiąca lampek? Czy automatycznie centrala przechodziła w jakiś stan? Jeśli tak to w jaki.

    Napisałeś również coś takiego:'Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.' Możesz napisać coś więcej na temat tego urządzenia. Gdzie było to urządzenie wpięte w centrali i jaka była jego budowa. Czy owe urządzenie było oparte na mikrokontrolerze czy na procesorze jaki był zastosowany w komputerze Atari.

    Jakie to były usterki dokuczające abonentom?
  • #2678
    Zutket
    Level 35  
    Grzegorz740 wrote:
    Czy źle odłożony mikrotelefon na widełkach aparatu telefonicznego też było to sygnalizowane na panelu tysiąca lampek? Czy automatycznie centrala przechodziła w jakiś stan? Jeśli tak to w jaki.
    Na miejskich, sygnalizacja ogólna na stojakach i alarm zbiorczy. Natomiast w niektórych wykonaniach central abonenckich (18E) była sygnalizacja wszystkich abonentów, zarówno zajętości, jak i źle odłożonej słuchawki przez abonenta.
  • #2679
    kangyooni
    Level 19  
    Nawiązując do tego co pisał @krzysiozak. To bardzo ciekawe, ale szokuje mnie jedna rzecz - jakość utrzymania centrali chyba najbardziej zależała od inwencji lokalnych pracowników. Tu jakiś excel, tam atari, tu przeróbki stołu badaniowego, tam jakieś podorabiane dynksy do przeliczników, własnej konstrukcji translacje itd itd. Z tego co tu dotąd wyczytałem - zwłaszcza pentakonty to nieograniczone pole inwencji techników. Dzisiaj w warunkach dużego przedsiębiorstwa to nie do pomyślenia. Masz pomysł i jest dobry - wdrażamy wszędzie. Masz problemy ale brak rozwiązania - "eskalujesz" wyżej i rozwiązanie strukturalne wdraża się wszędzie. I tak chyba jest lepiej, bo fajnie że komuś się chciało ulepszać, ale mniej fajnie było w miejscach, gdzie tej wiedzy i chęci nie było...
  • #2680
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Takie przeróbki były charakterystyczne dla tamtej epoki. Ale często pozostawały tylko jako indywidualne ulepszenia. Ile takich przykładów było w "Radioamatorze i Króótkofalowcu"? Dużo jest takich artykułów pt. "ulepszenie działania..." i tutaj model urządzenia fabrycznego.

    Ale tak musiało chyba być w systemie nakazowo- rozdzielczym.

    :arrow: Kangyooni

    Budka telefoniczna z PRL-u jest teraz oferowana na olx, ale krzyczą ponad trzy patyki.

    Wg mnie jak na stan zachowania, liczą sobie bardzo słono. Ja rozważam, czy może nie podejrzeć gdzieś, jakie były wymiary, zrobić rysunki wykonawcze i wykonać replikę. Może nawet z nierdzewki.
  • #2681
    kangyooni
    Level 19  
    Ceny tych budek są straszne, no przynajmniej oferowane - bo nie wiem czy ktokolwiek to kupuje. Znajomemu udało się za 800zł i to jest uważam właściwa cena.
    Myślałem nad repliką, to jest przecież zwykłe "druciarstwo" - wytwór jakiejś spółdzielczości. Ale niestety nie aż takie proste, bardzo dużo blacharki - przetłoczenia, spawy (same drzwi to masa roboty) gdzie to zupełnie nie jest moją dziedziną. Te przetłoczenia (wywietrzniki) mogą właśnie być kłopotem, są dość trudne (chociaż powszechne w przemyśle - można by pogadać z kimś z zakładów remontujących np. tramwaje). Reszta niby prosta ale jednak pracochłonna - zobacz okolice zamka do drzwi itd. A także gięcie blachy na niektórych krawędziach.

    Jeśli chcesz wykonać pomiary - kilka takich budek jeszcze jest, wiem o jednej w Poznaniu i pod Warszawą.
  • #2682
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Ja jestem w zasadzie z Warszawy. Parę lat temu pamiętam taką budkę na parkingu koło centrum handlowego Fort Wola. Zdjęcie tej budki są w internecie:
    https://gadzetomania.pl/2702,d...e-zrob-z-nimi-cos-pozytecznego

    Ale tej budki już tam o ile pamiętam nie ma.

    Kojarzę też, że taka budka była w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku k. Warszawy.

    Jedna jest chyba w muzeum "czar PRL-u" w Warszawie. Nie byłem tam jeszcze.

    Więcej budek tego typu w okolicach nie znam.

    O ile samego spawania się tak bardzo nie boję, to gorzej z tymi przetłoczkami (zwłaszcza "wywietrznikami"). Cięcie szkła nie jest mi obce, podobnie jak nawet matowienie. Ciekawe, kto te budki projektował i gdzie były robione.
  • #2683
    User removed account
    User removed account  
  • #2684
    michal_rybka
    Level 32  
    Ja bym zaczął od tego, że trzeba by do gościa od budki zadzwonić, i coś zaproponować, bo za tyle to nikt mu tego nie kupi, a jeśli mu to zbywa, to pewnie sprzeda dużo taniej, szczególnie, że ta budka jest i tak do kapitalnego remontu blacharskiego

    Zresztą jest to bardzo prosta konstrukcja, prosta do samodzielnego wykonania. zaokrąglone boki można zrobić z rozciętej na 4 sporej średnicy rury.
    Takie wywietrzniki "skrzela" robi się dość prosto - wystarczy deska, którą trzeba wypiłować na brzegu w kształt który chcemy uzyskać, na to kładziemy blachę przeciętą tam, gdzie ma być szpara wywietrznika, kładziemy na wypiłowanej desce i tłuczemy młotkiem :)

    tutaj można zobaczyć w praktyce: http://www.lowrider.pl/forum/viewtopic.php?f=36&t=6161&start=105

    wogóle polecam całość przeczytać, ktos na prawde kawał dobrej roboty odwalił :)


    PS: natknąłem się na ciekawe urządzenie do sprzedania na Alegroszu:
    https://allegro.pl/przyrzad-do-kontroli-urzadzen-kodu-i7481757089.html
  • #2686
    michal_rybka
    Level 32  
    Pewnie do sprawdzania prawidłowości komunikacji central między sobą, ale to najlepiej jak by się wypowiedział fachowiec np kol. Radiowiec albo kol. Zutket
  • #2687
    Zutket
    Level 35  
    michal_rybka wrote:
    Pewnie do sprawdzania prawidłowości komunikacji central między sobą, ale to najlepiej jak by się wypowiedział fachowiec np kol. Radiowiec albo kol. Zutket
    Oj, kiedy to było. Faktycznie, kod R2 służył do wymiany informacji pomiędzy centralami. Ja używałem R-2 do połączeń central miejskich z DGT po trakcie 30B+D, ale to już centrale cyfrowe. Czy PC potrafiła gadać po R2, tego nie wiem. Nasze centrale K6x dogadywały się między sobą kodem znakozmiennym. Coś taka inna odmiana kodu R2.
  • #2688
    kangyooni
    Level 19  
    Pentaconta 1000 jak najbardziej miała R2. I tylko w takich systemach miała naprawde sens. W cyfrowych - tylko jako translacja OK, a to że E10 tak ze sobą gadały - to już wynik niewykupienia jakiejś licencji.
  • #2689
    User removed account
    User removed account  
  • #2690
    kangyooni
    Level 19  
    E-10B tzw. OCB283. Miały też ISDNa i wszystko inne - ale to już inna epoka, lata 90. To był system francuskiej części Alcatela, potem postawiono na S12, który zdaje się był z oddziału hiszpańskiego, a oryginalnie chyba przejęty od Amerykanów. Tak czy inaczej to zupełnie inny system, choć architektura podobna.

    Był to tez pierwszy cyfrowy system w Poznaniu - początkowo zainstalowany na Jeżycach (po latach przełączany na S12). Obecnie w tym mieście chyba już nie funkcjonuje. Być może nadal na numeracji wojskowej (857-) gdzie też go uruchomiono, ale nie wiem. Czy gdzieś indziej w kraju - też trudno mi powiedzieć.
  • #2691
    Zutket
    Level 35  
    nowyARM wrote:

    Mnie się wydaje, że niektóre E10 miały sygnalizację SS7.
    Sygnalizacja SS7 weszła do użytku wraz z budową nowego system ACMM. Zalecenia międzynarodowe. Ujmując najprościej, to taka rozszerzona wersja R2. Sygnalizacja SS7 jest uzywana jedynie na poziomie central operatorskich i nie jest stosowana na poziomie centrale abonenckie / miejskie. Wyjątek stanowi sieć resortowa, gdzie stosuje się odmianę sygnalizacji SS7, ale to też między centralami resortowymi. Na styku centrala / miasto, tam gdzie jeszcze zostały lokalne łącza, stosuje się sygnalizacji DSS1 na łączach ISDN.

    Wspomniano wcześniej o centralach DGT. Warto zaznaczyć, że te centrale produkcji krajowej posiadają na pokładzie wszystkie sygnalizacje, jakie tylko wymyślono w telekomunikacji :) Jako ciekawostkę mogę podać, że potrafiły robić ruch automatyczny między centralowy na łączach z sygnalizacją MB.
  • #2692
    krzysiozak
    Level 38  
    Grzegorz740 wrote:
    krzysiozak wrote:
    krzysiozak wrote:
    Przyznam się szczerze że zajrzałem do wszystkich miejsc na CA PENTACONTA, Do dróg sygnałowych także, znajdując kilka nieistotnych usterek. Teraz z perspektywy czasu dopiero się zastanowiłem w jaki sposób powinny być przebadane drogi sygnałowe. Zdarzyły się usterki, które były związane z wprowadzonym rejestrem połączeń [billing], ale nie zostały usunięte z tego powodu, że wychodziły one w krytycznych momentach, takich jak na przykład podniesienie mikrotelefonu równocześnie przez więcej niż siedmiu abonentów na całej centrali czyli na 15 000 NN. Takim urządzeniem był Kolega Robot, który symulował podniesienie i wybieranie i zestawienia połączeń przez dziesięciu wyimaginowanych abonentów.
    Opis centrali udało mi się zrobić dla wszystkich urządzeń prócz kanałów dróg sygnałowych. Było to tak niezawodne, że nie było sensu ani celu.
    I tego opisu brakuje w mojej dokumentacji CA PENTACONTA zrobionej na PC XT.


    Co do dróg sygnałowych to przypominam sobie taki fakt, że oprócz panela tysiąca lampek, pokazujących wizualnie pracę wszystkich urządzeń na CA PENTACONTA
    Był także Panel tysiąca liczników. Liczniki te jak i lampki można było włączyć lub wyłączyć z pracy w dowolnym momencie. Urządzenia takie które pracowały raz jedno raz drugie w przybliżonym zakresie miały po tyle samo zajęć [wzięć do pracy], w przeciwieństwie do dróg sygnałowych, gdzie pierwszy kanał miał największą ilość zajęć, a następne trzy stopniowo coraz mniej. Nie wiem z czego to wynikało czy czasami nie zauważonych usterek omawianych urządzeń.
    Takie badania zlecałem uczniom szkoły Łączności, Wpisywali stany liczników w arkusz kalkulacyjny, potem włączali liczniki statystyczne, po pewnym okresie wyłączali liczniki i wpisywali stany liczników w następną stronę arkusza kalkulacyjnego. Specjalna formuła dbała o to żeby obliczenia były prawidłowe jak licznik się przekręcił w kółko. I tak obrobione dane były poddawane obliczeniom i analizom. Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.


    Czy źle odłożony mikrotelefon na widełkach aparatu telefonicznego też było to sygnalizowane na panelu tysiąca lampek? Czy automatycznie centrala przechodziła w jakiś stan? Jeśli tak to w jaki.

    Napisałeś również coś takiego:'Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.' Możesz napisać coś więcej na temat tego urządzenia. Gdzie było to urządzenie wpięte w centrali i jaka była jego budowa. Czy owe urządzenie było oparte na mikrokontrolerze czy na procesorze jaki był zastosowany w komputerze Atari.

    Jakie to były usterki dokuczające abonentom?


    Źle odłożony mikrotelefon był sygnalizowany na panelu alarmów [alarm mniej niż nie pilny], pokazywał w którym rzędzie stojaków jest źle odłożony mikrotelefon, lub uszkodzona linia [wyposażenie abonenckie na blokadzie liniowej]. W danym rzędzie w każdym panelu od tysiąca była lampka w którym tym tysiącu była blokada liniowa. W tysiącu po wciśnięciu przycisku na panelu pokazywały się lampki odpowiadające ramom z wyposażeniami abonenckimi. I teraz jeśli nie chcieliśmy otwierać ramy z tyłu w celu sprawdzenia które wyposażenie jest na blokadzie, czyli trzyma przekaźnik "lc" a "la" jest zwolniony na wszystkich 74 wyposażeniach w ramie. Aby nie sprawdzać z tyłu ramy trudniejszy dostęp bo trzeba było podstawiać drabinę drewnianą. A z przodu były drabiny metalowe na kółkach [samo blokujących] [więcej i łatwej dostępne] zdejmowało się pokrywę z takiej ramy z której wskazywała lampka. I jednocześnie patrząc na mostki w ramie wciskało się przycisk niestabilny w panelu i wszystkie wyposażenia będące na blokadzie liniowej, zostały zwolnione i otrzymały sygnał czyli złapały mostki dróg połączeniowych, i wtedy obsługa odczytywała które wąsy od drążków zestawiły połączenia. Na środku ramy na listwie była ściąga która opisywała które wyposażenie zadziałało. Z specjalnej tabeli w dokumentacji odczytywało się numer abonenta z strefy numeracji lub poza niej. Zrobiłem wydruki [małe karteczki w każdej ramie, odsyłam do dokumentacji zrobionej na komputerze PC XT] które były przyklejone w każdej ramie i umożliwiały odczyt bezpośrednio każdego numeru abonenta bez zaglądania do dokumentacji.

    Co do kolegów z Olsztyna zrobili matrycę która była podłączona do panela tysiąca liczników i z czytywała [zliczała impulsy które powinien odczytywać licznik mechaniczny] A z czytywał komputer i pokazywał statystyki. Koledzy ograniczyli się do z czytywania impulsów z rejestrów, ale w każdej chwili mogli podłączyć swoje urządzenie pod każdy licznik. I impuls był zaliczany tylko gdy pod rząd matryca wykryła dwukrotnie impuls. Było to w celu nie zliczania przypadkowych innych impulsów. Koledzy z Olsztyna zbudowali swoje urządzenie na tranzystorach BD139 lub BD140 lub obu ich rodzajach. I trzymali w tajemnicy jak jest zrobione. Otrzymali od nas [bo takie było nasze zadanie] bardzo dobrą ocenę za pomysł. Mimo to urządzenie nie zostało nigdzie indziej wdrożone. Matryca była podłączana bezpośrednio do wejścia komputera. niestety więcej szczegółów technicznych nie znałem i nie znam. W naszym wydziale doszli do wniosku że rozwiązanie z arkuszem kalkulacyjnym i uczniami jest wystarczające.

    Koledzy z Olsztyna znaleźli kilka rejestrów [dzięki temu wynalazkowi] które miały uszkodzone układy kontroli czasowej, rejestr zamiast czekać na wybranie przez abonenta następnej cyfry, zrzucał go na blokadę liniową.

    Jak był zbudowany komputer nie wiem [dawne czasy] i mógł to być nawet Atari lub inny, ale tej klasy sprzęt mam na myśli, tak mnie pamięć zawodzi.
    Opisujemy tu wydarzenia które działy się przed 1989 rokiem.
    Dziękuję za zainteresowanie tematem.
  • #2693
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    michal_rybka wrote:
    Zresztą jest to bardzo prosta konstrukcja, prosta do samodzielnego wykonania. zaokrąglone boki można zrobić z rozciętej na 4 sporej średnicy rury.
    Takie wywietrzniki "skrzela" robi się dość prosto - wystarczy deska, którą trzeba wypiłować na brzegu w kształt który chcemy uzyskać, na to kładziemy blachę przeciętą tam, gdzie ma być szpara wywietrznika, kładziemy na wypiłowanej desce i tłuczemy młotkiem :)


    Ciekawe i może warte spróbowania. Rozważam jeszcze jedną możliwość: "pożyczyć" te fragmenty z wytłoczkami z jakiegoś urządzenia. Kiedyś miałem takie blachy z takimi wytłoczkami. Pytałem swego czasu u mnie w firmie czy by nie wytłoczyli. Nie ma już jednak takich tłoczników, choć wiem, że kiedyś potrafili to zrobić .
    Materiału na zrobienie budki od nowa potrzeba całkiem sporo. Kupowanie jednak starej budki- rzęcha za 3500 zł jest moim zdaniem bez sensu, bo w tej cenie raczej zrobi się to od nowa i jeszcze sporo zostanie. Te pręty druciane można wygiąć.

    Nie wiem, czy i jak była rozwiązana sprawa oświetlenia budki. Tam były lampy w suficie? Za mojego dzieciństwa te budki były. Pamiętam jeszcze te stare automaty na miedziane 5 zł.
  • #2694
    User removed account
    User removed account  
  • #2695
    kangyooni
    Level 19  
    A dodatkowo te górne napisy "Telefon" nie były podświetlane świetlówkami? Tak mi się kojarzy z dzeciństwa.
  • #2696
    Grzegorz740
    Level 36  
    krzysiozak wrote:
    Grzegorz740 wrote:
    krzysiozak wrote:
    krzysiozak wrote:
    Przyznam się szczerze że zajrzałem do wszystkich miejsc na CA PENTACONTA, Do dróg sygnałowych także, znajdując kilka nieistotnych usterek. Teraz z perspektywy czasu dopiero się zastanowiłem w jaki sposób powinny być przebadane drogi sygnałowe. Zdarzyły się usterki, które były związane z wprowadzonym rejestrem połączeń [billing], ale nie zostały usunięte z tego powodu, że wychodziły one w krytycznych momentach, takich jak na przykład podniesienie mikrotelefonu równocześnie przez więcej niż siedmiu abonentów na całej centrali czyli na 15 000 NN. Takim urządzeniem był Kolega Robot, który symulował podniesienie i wybieranie i zestawienia połączeń przez dziesięciu wyimaginowanych abonentów.
    Opis centrali udało mi się zrobić dla wszystkich urządzeń prócz kanałów dróg sygnałowych. Było to tak niezawodne, że nie było sensu ani celu.
    I tego opisu brakuje w mojej dokumentacji CA PENTACONTA zrobionej na PC XT.


    Co do dróg sygnałowych to przypominam sobie taki fakt, że oprócz panela tysiąca lampek, pokazujących wizualnie pracę wszystkich urządzeń na CA PENTACONTA
    Był także Panel tysiąca liczników. Liczniki te jak i lampki można było włączyć lub wyłączyć z pracy w dowolnym momencie. Urządzenia takie które pracowały raz jedno raz drugie w przybliżonym zakresie miały po tyle samo zajęć [wzięć do pracy], w przeciwieństwie do dróg sygnałowych, gdzie pierwszy kanał miał największą ilość zajęć, a następne trzy stopniowo coraz mniej. Nie wiem z czego to wynikało czy czasami nie zauważonych usterek omawianych urządzeń.
    Takie badania zlecałem uczniom szkoły Łączności, Wpisywali stany liczników w arkusz kalkulacyjny, potem włączali liczniki statystyczne, po pewnym okresie wyłączali liczniki i wpisywali stany liczników w następną stronę arkusza kalkulacyjnego. Specjalna formuła dbała o to żeby obliczenia były prawidłowe jak licznik się przekręcił w kółko. I tak obrobione dane były poddawane obliczeniom i analizom. Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.


    Czy źle odłożony mikrotelefon na widełkach aparatu telefonicznego też było to sygnalizowane na panelu tysiąca lampek? Czy automatycznie centrala przechodziła w jakiś stan? Jeśli tak to w jaki.

    Napisałeś również coś takiego:'Pamiętam w Olsztynie pracownicy na komputerze typu Atari zrobili takie urządzenie które samo zliczało statystyczne połączenia i przedstawiało wynik bez wpisywania danych z licznika. W ten sposób oni i my znaleźliśmy wiele usterek dokuczających abonentom.' Możesz napisać coś więcej na temat tego urządzenia. Gdzie było to urządzenie wpięte w centrali i jaka była jego budowa. Czy owe urządzenie było oparte na mikrokontrolerze czy na procesorze jaki był zastosowany w komputerze Atari.

    Jakie to były usterki dokuczające abonentom?


    Źle odłożony mikrotelefon był sygnalizowany na panelu alarmów [alarm mniej niż nie pilny], pokazywał w którym rzędzie stojaków jest źle odłożony mikrotelefon, lub uszkodzona linia [wyposażenie abonenckie na blokadzie liniowej]. W danym rzędzie w każdym panelu od tysiąca była lampka w którym tym tysiącu była blokada liniowa. W tysiącu po wciśnięciu przycisku na panelu pokazywały się lampki odpowiadające ramom z wyposażeniami abonenckimi. I teraz jeśli nie chcieliśmy otwierać ramy z tyłu w celu sprawdzenia które wyposażenie jest na blokadzie, czyli trzyma przekaźnik "lc" a "la" jest zwolniony na wszystkich 74 wyposażeniach w ramie. Aby nie sprawdzać z tyłu ramy trudniejszy dostęp bo trzeba było podstawiać drabinę drewnianą. A z przodu były drabiny metalowe na kółkach [samo blokujących] [więcej i łatwej dostępne] zdejmowało się pokrywę z takiej ramy z której wskazywała lampka. I jednocześnie patrząc na mostki w ramie wciskało się przycisk niestabilny w panelu i wszystkie wyposażenia będące na blokadzie liniowej, zostały zwolnione i otrzymały sygnał czyli złapały mostki dróg połączeniowych, i wtedy obsługa odczytywała które wąsy od drążków zestawiły połączenia. Na środku ramy na listwie była ściąga która opisywała które wyposażenie zadziałało. Z specjalnej tabeli w dokumentacji odczytywało się numer abonenta z strefy numeracji lub poza niej. Zrobiłem wydruki [małe karteczki w każdej ramie, odsyłam do dokumentacji zrobionej na komputerze PC XT] które były przyklejone w każdej ramie i umożliwiały odczyt bezpośrednio każdego numeru abonenta bez zaglądania do dokumentacji.

    Co do kolegów z Olsztyna zrobili matrycę która była podłączona do panela tysiąca liczników i z czytywała [zliczała impulsy które powinien odczytywać licznik mechaniczny] A z czytywał komputer i pokazywał statystyki. Koledzy ograniczyli się do z czytywania impulsów z rejestrów, ale w każdej chwili mogli podłączyć swoje urządzenie pod każdy licznik. I impuls był zaliczany tylko gdy pod rząd matryca wykryła dwukrotnie impuls. Było to w celu nie zliczania przypadkowych innych impulsów. Koledzy z Olsztyna zbudowali swoje urządzenie na tranzystorach BD139 lub BD140 lub obu ich rodzajach. I trzymali w tajemnicy jak jest zrobione. Otrzymali od nas [bo takie było nasze zadanie] bardzo dobrą ocenę za pomysł. Mimo to urządzenie nie zostało nigdzie indziej wdrożone. Matryca była podłączana bezpośrednio do wejścia komputera. niestety więcej szczegółów technicznych nie znałem i nie znam. W naszym wydziale doszli do wniosku że rozwiązanie z arkuszem kalkulacyjnym i uczniami jest wystarczające.

    Koledzy z Olsztyna znaleźli kilka rejestrów [dzięki temu wynalazkowi] które miały uszkodzone układy kontroli czasowej, rejestr zamiast czekać na wybranie przez abonenta następnej cyfry, zrzucał go na blokadę liniową.

    Jak był zbudowany komputer nie wiem [dawne czasy] i mógł to być nawet Atari lub inny, ale tej klasy sprzęt mam na myśli, tak mnie pamięć zawodzi.
    Opisujemy tu wydarzenia które działy się przed 1989 rokiem.
    Dziękuję za zainteresowanie tematem.


    Trochę czasu zajmowało znalezienie na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzona linia. Jak się znalazło na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzenie linii to jakie czynności się wykonywało? Ustawiało się blokadę czasową czy centrala automatycznie ją ustawiała.

    Co do kolegów z Olsztyna to mieli dobry ze swoim urządzeniem. Jeszcze się dopytam w związku z tym urządzeniem. Ile trwały impulsy z czytane przez matrycę z rejestrów? Czy były to impulsy milisekundowe czy dłuższe.
    Ciekawa konstrukcja matrycy opartej tylko na tranzystorach BD139 i BD140. Może były w tym urządzeniu oprócz tranzystorów układy scalone. Bo to się mi nie wydaje możliwe aby na samych tranzystorach zrobić urządzenie do zliczania impulsów i przekazywaniu ich na komputer.
    Nie twierdzę ,że tak nie było.
    Szkoda ,że konstrukcję i schemat ciekawego urządzenia trzymali w tajemnicy.
    Ciekawe czy by się dało takie urządzenie wykonać.

    Temat bardzo ciekawy.
  • #2697
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    nowyARM wrote:
    AlekZ wrote:
    Nie wiem, czy i jak była rozwiązana sprawa oświetlenia budki.

    Zasilanie 24V. Włącznik w podłodze. Zdaje sie w suficie było trafo 220/24V. Osobiście widziałem 2 świecące, tylko dlatego, że stały zaraz przy budynku TPSA i nie było problemu aby doprowadzić przewód zasilający.


    Czy to oznacza, że oświetlenie załączało się w momencie wejścia do budki? Mi się jak przez mgłę wydaje, że ten napis na górze budki był podświetlany.
  • #2698
    Zutket
    Level 35  
    AlekZ wrote:
    Czy to oznacza, że oświetlenie załączało się w momencie wejścia do budki? Mi się jak przez mgłę wydaje, że ten napis na górze budki był podświetlany.
    Za moich czasów oświetlenie budki, a dokładnie napisu u góry składało się z dwóch żarówek małej mocy rozmieszczonych po rogach budki i podłączone do oświetlenia ulicznego. Ponieważ jakość połączenia (izolacji) była różna (zwykłe oprawki na żarówki) często na obudowie budki pojawiało się niewielkie napięcie, ale dość dokuczliwe.
  • #2699
    krzysiozak
    Level 38  
    Grzegorz740 wrote:
    Trochę czasu zajmowało znalezienie na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzona linia. Jak się znalazło na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzenie linii to jakie czynności się wykonywało? Ustawiało się blokadę czasową czy centrala automatycznie ją ustawiała.


    Nie ustawiało się blokady, numer dawał objaw zajętego, próbowałem wymyślić coś w rodzaju blokady liniowej, aby np: centrala odpowiadała Abonent Czasowo Wyłączony lub Połączenie nie może być zrealizowane, [tak jak na E-10] ale okazało się [po dogłębnej analizie urządzeń centrali] nie możliwe. Jak np, jednej nocy robiło się spis numerów na blokadzie liniowej, to nad ranem przed wyjściem monterów w rejony, przekazywało się te numery do biura napraw [BN]. Tak że abonent nie zdążył zgłosić usterki a miał naprawiony telefon [linie telefoniczną]. Ale takie czynności jak przekazywanie tej listy abonentów, przez dyżurnych central do BN należały do rzadkości.
  • #2700
    Grzegorz740
    Level 36  
    krzysiozak wrote:
    Grzegorz740 wrote:
    Trochę czasu zajmowało znalezienie na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzona linia. Jak się znalazło na którym numerze jest źle odłożony mikrotelefon lub uszkodzenie linii to jakie czynności się wykonywało? Ustawiało się blokadę czasową czy centrala automatycznie ją ustawiała.


    Nie ustawiało się blokady, numer dawał objaw zajętego, próbowałem wymyślić coś w rodzaju blokady liniowej, aby np: centrala odpowiadała Abonent Czasowo Wyłączony lub Połączenie nie może być zrealizowane, [tak jak na E-10] ale okazało się [po dogłębnej analizie urządzeń centrali] nie możliwe. Jak np, jednej nocy robiło się spis numerów na blokadzie liniowej, to nad ranem przed wyjściem monterów w rejony, przekazywało się te numery do biura napraw [BN]. Tak że abonent nie zdążył zgłosić usterki a miał naprawiony telefon [linie telefoniczną]. Ale takie czynności jak przekazywanie tej listy abonentów, przez dyżurnych central do BN należały do rzadkości.


    Teraz rozumiem. Szkoda ,że się nie dało wymyślić coś w rodzaju blokady liniowej. Na cyfrowej o wiele prościej takie coś zrealizować jak na analogowej centrali.

    A o przekazywaniu listy abonentów przez dyżurnego centrali do BN to chyba zależało od tego jak to było ustalone w danym zakładzie telekomunikacji.

    Są teraz osoby pełniącej dyżur na centrali? Teraz to chyba nie ma takich osób. Jest chyba jakiś dyspozytor , który wie co się dzieje na danej centrali i w przypadku awarii wysyła odpowiednich pracowników do usunięcia usterki na centrali.