Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
OxomiOxomi
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

04 Aug 2015 22:01 327489 3877
  • Helpful post
    #31
    Radiowiec 2
    Level 31  
    @Wyklęty17 Sieć teleksowa czyli TGF-ka pracowała po takich samych łączach jak telefony. Obok linii telefonicznych szły tory przewodowe przeznaczone dla telegrafii i ta sieć była osobna obok telefonów. Na wspólnych słupach i wspólnych kablach były pary tylko dla tych łączy. Całością zarządzała tzw. CAT czyli Centrala Automatyczna Telexowa, a pomiędzy ważniejszymi miastami i aglomeracjami była stosowana telegrafia oparta o telefonię wielokrotną. W tym całym zgiełku pracowały dwie sieći telexowa i telegraficzna. Siec telegraficzna to była tylko poczta i np z sieci telexowej nie można się było połączyć np. z telegrafem w danej miejscowości na danej poczcie. Za to w druga stronę jak najbardziej. było to podyktowane tym że np. zaopatrzeniowiec jechał w dany rejon po materiał i z dowolnej poczty mógł do zakładu nadać telegram o zakupie materiału. Po prostu wewnątrz sieci telexowej istniała wyodrębniona sieć tylko dla Polskiej Poczty i to był właśnie tzw. TELEGRAF. 35 lat pracy w TPSA robi swoje. Coś niecoś pamiętam jeszcze. Pozdrawiam! :D
  • OxomiOxomi
  • #32
    User removed account
    User removed account  
  • #33
    Radiowiec 2
    Level 31  
    U nas też ludzie się wysooooko windują :) ( cytat z pewnego filmu:))
  • OxomiOxomi
  • Helpful post
    #34
    Renegat_pol
    Level 20  
    A co wiecie o radiofonii na łączach telefonicznych? Pamiętam lata 70 XX wieku i grające słupy :D
  • Helpful post
    #35
    irekr
    Moderator
    Radio grające na słupie to zwykła samoindukcja sygnałów z nadajników. Dla radiofonii AM było to zjawisko dość powszechne z uwagi na liczne złącza, na których następowała detekcja sygnału.
    Przesył radiofoniczny po kablach to zupełnie inna bajka, w wersji analogowej stosowany jest nawet do dziś i z dobrymi efektami. Przy pomocy dość prostego sprzętu można przesłać bardzo przyzwoitej jakości dźwięk w pełnym pasmie radiowym 30 Hz - 15 kHz z pasmem +/- 0 dB, dla łączy stereofonicznych nie jest problemem zachowanie przesunięć kątowych pomiędzy dwoma torami na poziomie poniżej 3 stopni. Wiele taki relacji budowałem i niektóre - z tego co wiem - działają do dzisiaj....
    Dosyły do obiektów nadawczych były najczęściej wykonywane jednak przy pomocy specjalnych dalekosiężnych kabli modulacyjnych. Sporo tych kabli leży w ziemi i są obecnie nieużywane.
    Jako ciekawostkę podam, że w Niemczech do wszystkich nadajników radiowych są doprowadzone łącza światłowodowe lub trakty cyfrowe po kablach miedzianych, to równolegle są dosyłane zwykłe sygnały analogowe w pasmie akustycznym jako dosyły rezerwowe. wiele z tych relacji pochodzi jeszcze z czasów WW2 (2WŚ). Są sprawne i doskonałej jakości.

    W Polsce z tymi łączami było znacznie gorzej. O ile do starych obiektów średniofalowych były specjalne łącza kablowe, to do obiektów UKF było bardzo różnie. Czesto stosowane były specjalne przystawki radiofoniczne, pozwalające na przesłanie w systemach nośnych sygnału radiofonicznego. Zajmowały trzy, czasami tylko dwa segmenty kanałowe czyli pasmo było ograniczone do ok 8 lub 12 kHz, często sygnał był mocno zaszumiony i zniekształcony.
  • Helpful post
    #36
    Tabaka341
    Level 10  
    Tak w temacie.
    Na trasie kabla ziemnego co paręset metrów stoją betonowe słupki, podstawa kwadrat, ścięty stożek, wysoki jakieś 0,6-0,7m. Niby nic, wiadomo, orientacja w terenie nie zabudowanym. Ale jest jedna rzecz która mnie ciekawi. W każdym słupku jakieś 20 cm od góry jest wpuszczona gwintowana tuleja o średnicy 8-10cm z wkrętem "robalowym" na klucz dwu-kołkowy.Poza tym że jest nie daje żadnej informacji bo po wykręceniu zatyczki tam nic nie ma. To po co całe to ustrojstwo jest montowane, zabezpieczone przed korozją, zadbane, to chciałbym wiedzieć. Widziałem te słupki przed wkopaniem, poza solidną stopą tam nic nie ma. Czy ktoś wie coś w tym temacie?
    T
  • #37
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #38
    irekr
    Moderator
    Słupki z tym "nakrętkiem" to nic innego jak wyprowadzenie pomiarowe ochrony katodowej. Każdy kabel telekomunikacyjny starszego typu - jutowany z osłonami z ołowiu lub taśm stalowych - posiadał specjalne układy ochrony elektrolitycznej, zapobiegający korozji chemicznej w gruncie. Gdzieś miałem książę na ten temat i był tam cały rozdział o ochronie elektrolitycznej kabli MM. Słupki które nie miały połączenia z kablem służyły jako punkty pomiarowe przewodnictwa gruntu. W latach 70tych i 80tych większość tych instalacji już nie funkcjonowała. Ochrona polegała na umieszczeniu w ziemi na głębokości kabla specjalnych elektrod z dobranych materiałów, które służyły jako ochrona elektrolityczna lub zabezpieczenie przed prądami błądzącymi.

    Odnośnie przesyłów radiowych: w centralach telefonicznych - najczęściej na poziomie PG - tory były wyprowadzane do specjalnych półek lub stojaków, w których znajdował się sprzęt liniowy. Bardzo prosty i bardzo pewny w działaniu. Lokalna obsługa nie zajmowała się najczęściej tym sprzętem, co najwyżej pomagała w lokalizacji usterek. Tego typu relacje były typu stałego, z punktu A do punktu B. Wszystkie Rozgłośnie Regionalne PR w Polsce miały "kable" z Warszawą a Warszawa miała "kable z nadajnikami" - przynajmniej niektórymi. Prawie zawsze były to łącza jednokierunkowe. W przypadku konieczności transmisji w dwie strony zestawiana była tzw. zwrotna, w zależności od możliwości albo o parametrach modulacyjnych lub o parametrach telefonicznych.
    W przypadku odległości np 120 km na kablu/parze radiofonicznej nie trzeba było dokonywać wzmocnienia, na stacji końcowej był wzmacniacz z korektorem i to załatwiało sprawę. Tory radiofoniczny miał bardzo specyficzna budowę, w niektórych poniemieckich kablach takie tory były zrobione z przewodów miedzianych o średnicy powyżej 2 mm. Często te tory wykorzystywano do transmisji cyfrowej, gdyż posiadały bardzo dobre parametry - pojemność wzdłużna poniżej 30 nF/km, częstotliwość graniczna na poziomie 8 MHz. Trakt 2 Mbs działa bez regeneracji nawet na kilkadziesiąt kilometrów. Osobiście uruchamiałem cyfrowe łącza na takich kablach, bez regeneracji i przy zastosowaniu nowoczesnego sprzętu relacje czasami przekraczały 100 km. W zachowanych dokumentacjach niemieckich tory były określane jako "Die experimentellen Linien". Budowa była identyczna jak torów kablowych typu Token Ring w instalacjach komputerowych AS100/AS400 IBM. Amerykanie po prostu skopiowali opracowanie konstruktorów niemieckich (po 20tu latach).

    W TP systemami radiofonicznymi zajmował się specjalny Wydział Łączy Radiofonicznych. Wydział rozwiązano, ludzi zwolniono a sprzęt pracuje nadal. To w "Radiowej" dokonuje/dokonywał się rozdział dystrybucyjny programów PR czy stacji regionalnych.
    Niestety, nie było to tak atrakcyjnie wyglądające miejsce, jak w pamiętnej scenie przemówienia Króla podczas końcowych scen filmu "Jak zostać Królem", zresztą kręconych w autentycznych wnętrzach.
    Tam gdzie sprzęt już padł i nie było komu to naprawić, to zaprzestawano świadczenia takich usług. Zresztą wielu użytkowników zaprzestawało stosowania tego typu dosyłów, przechodząc na dosyły po ISDN/SDH, IP/ATM, satelitę czy własne kable.
  • Helpful post
    #39
    Tabaka341
    Level 10  
    Dziękuję za wyjaśnienie.
    Po 50 latach dostałem odpowiedź, bo zawsze jak przechodziłem obok to się zastanawiałem po co one tam są.
    T.
  • #40
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #41
    User removed account
    User removed account  
  • #42
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #44
    VooVoo
    Level 34  
    Wyklęty wrote:
    Mam kilka pytań:
    1. Ktoś może mi powiedzieć, jak jest realizowane połączenie z internetem przez centralę telefoniczną? I jak to możliwe, że na jeden numer (ten od internetu) mogło dzwonić jednocześnie nawet kilkaset osób i się "dodzwaniały"?
    [...]
    Pozdrawiam ;)
    Przed isdn-ami, była możliwość łączenia grupy numerów telefonicznych w wiązkę PBX o numerze wiodącym blabla. Każdy kto zadzwonił na ten numer wpadał na wolny numer w wiązce. Ilość jednoczesnych rozmów zależała od ilości numerów w wiązce.
  • #45
    irekr
    Moderator
    Łączenie z internetem przez numer dostępowy jest realizowane przy pomocy specjalnego stojaka/płyty z łączami dostępowymi. Mając jeden numer katalogowy może być nawet tysiące, zależy od wielkości wiązki jaką dana karta/stojak może obsługiwać. Sposób łączenia jest taki sam jak np ,na zegarynkę.
  • #46
    User removed account
    User removed account  
  • #47
    Renegat_pol
    Level 20  
    Wyklęty wrote:
    ....więc kablami telefonicznymi było też wysyłane radio?.....


    Kiedyś to mnie bardzo ciekawiło. Znalazłem a WIKI opis, ale krótki.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Radiofonia_przewodowa i akapit Wielka częstotliwość przez telefon oraz Mała częstotliwość przez telefon. Ma ktoś więcej info na ten temat?
  • #48
    KaW
    Level 34  
    Do otrzymania polaczenia z internetem niezbedny był numer dostepowy.
    Na ogół był to stały numer -ogónie znany. Ze strony centrali telefonicznej ,która taka uslugę udostępniala zapewniony musiał być kanał -nadawania i kanał powrotny . Abonent wybieral numer dostepowy do internetu -i "wpadał" na wolne łacze .Centrala cyfrowa automatycznie przydzielała mu okreslony kanał wolny .
    W zależności od wybranego adresu trafiał w wybrany temat dla siebie .
    Teorią ruchu telefonicznego zajmował sie pan ERLANG .Strasznie nudne te rozwazania były ale zastosowanie praktyczne dalo dobre wyniki.Dzieki niemu mozna było łatwiej policzyc liczbe niezbednych organów komutujacych dany ruch telekomunikacyjny generowany przez uzytkownikow .
    I dlatego mamy cały czas postep w rozwoju techniki transmisji danych.
    Królowa telekomunikacji nie jest juz telekomutacja .Obecnie jet teletransmisja .
    Dzieki postepom teletransmisji moga być realizowane transmisje danych na duze odległosci i w duzych prędkosciach transmisji.
  • #49
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #50
    VooVoo
    Level 34  
    Wyklęty wrote:
    W TPSA tym numerem był 0202122, wybierany w systemie DTMF, nie mylę się?
    [...]
    Poprawię Cię, wybieranie pulsowe (dekada) też działały :)
    Nie wiem jak obecnie, ale podejrzewam, ze centrale miejskie dalej obsługują oba systemy wybierania, w przeciwieństwie do operatów kablowych oferujących VoIP. Tu tylko DTMF.
  • #51
    irekr
    Moderator
    Radio na kablach to dwa zasadnicze nurty: dosyły do nadajników/centrów dystrybucji i abonencka radiofonia przewodowa.

    Była najczęściej realizowana przy pomocy wydzielonej sieci, najczęściej napowietrznej a linie były rozwieszane po słupach energetycznych, czasami przy pomocy specjalnych linii napowietrznych rozwieszanych nad dachami. Sporo starych masztów od radiofonii przewodowej było jeszcze niedawno na dachach budynków, bardzo charakterystyczne słupki z charakterystycznymi izolatorami. Siecią zajmował się Urząd Radiofonii Przewodowej. W Warszawie był taki Urząd Radiofonii Przewodowej przy ul, Obozowej, na tyłach tamtejszego Urzędu Pocztowego.
    W Polsce najczęściej stosowano tylko przekaz jednego programu, oczywiście monofonicznie, głośniki (tzw. kołchoźniki) zaopatrzone w siedmiopozycyjny przełącznik i transformator z odczepami był dołączony do sieci o napięciu 120 lub 30V. Lewa skrajna pozycja umożliwiała wyłączenie całkowite głośnika. Głośnik nie wymagał żadnego zasilania.
    Sieci najczęściej retransmitowały Program Pierwszy Polskiego Radia. Niektóre radiowęzły miały nawet lokalne okienka programowe.
    Źródłem sygnału była odbiór radiowy na falach długich a w wielu sieciach także przekaz z kabla, gdzie program był przekazywany z Warszawy na takich samych zasadach jak opisywany przekaz przez Wydział Łączy Radiofonicznych.
    W ZSRR często stosowano przekaz kilku programów przy pomocy tzw. W.cz. W tym celu na torach radiofonii analogowej - z napięciem najczęściej 30V - dodawano sygnały na modulowanych amplitudowo nośnymi - tak samo jak w klasycznej radiofonii am, z tym że częstotliwości tych "stacji" były dość niskie , rzędu kilkudziesięciu kiloherców. W Polsce nie widziałem takich instalacji.
    Głośniki takich "wieloprogramowych" sieci były zupełnie inne, bez zasilania mogły słuchać tylko programu w paśmie podstawowym (audio 30Hz 12 kHz), miały wbudowane odbiorniki na podnośnych z przełącznikiem zakresów/programów. Taki pierwowzór kablówki....

    Zupełnie inna tematyka jest tzw. telefonia w.cz. - specjalna technika utajniania przekazu przy pomocy przekształceń widma częstotliwości ponadakustycznych. Miało to zapobiegać podsłuchom komunikacji telefonicznej.
    Telefonia nośna to także ciekawe zagadnienie.
  • Helpful post
    #52
    tplewa
    Level 38  
    VooVoo wrote:
    Wyklęty wrote:
    W TPSA tym numerem był 0202122, wybierany w systemie DTMF, nie mylę się?
    [...]
    Poprawię Cię, wybieranie pulsowe (dekada) też działały :)
    Nie wiem jak obecnie, ale podejrzewam, ze centrale miejskie dalej obsługują oba systemy wybierania, w przeciwieństwie do operatów kablowych oferujących VoIP. Tu tylko DTMF.


    Dokladnie w wielu mniejszych miastach DTMF-u bardzo dlugo nie bylo, najczesciej dopiero po wymianie central na nowsze.

    Natomiast co do tych slupkow z poczatku tematu to ja ich przynajmniej nie widzialem, widocznie TPSA w roznych regionach uzywala roznych slupkow. W moim regionie stawiali prostokatne skrzynki o szerokosci moze maksymalnie 20cm i wysokosci lekko ponad metr (koloru szarego). Choc takie puszki jak na tych slupkach (lub podobne), widywalem czasem na slupach.

    Jednak to bylo w duzo pozniejszym okresie, wczesniej panowaly tzw. pajaki wszedzie gdzie sie dalo ;] czyli niezbyt ladnie wykonane instalacje :) Oczywiscie to w miejscach gdzie nie bylo knalizacji kablowej.
  • #53
    User removed account
    User removed account  
  • #54
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #55
    UL7855
    Level 23  
    Numer w zasadzie dowolny z "możliwych do nadania" przypisywany jest tzw. wyposażeniu abonenckiemu na centrali telefonicznej. Pasywna szafa na ulicy - tylko łączy tzw. kable magistralne z centrali z rozdzielczymi idącymi w różne kierunki i ulice do skrzynek na budynkach i słupków/słupów kablowych.
  • #56
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #57
    UL7855
    Level 23  
    Myślę że na centrali jest lista wolnych numerów i wklepują wedle uznania. Sąsiadka moja miała numer większy o 1, natomiast numer większy o 2 był kilka ulic dalej.
    Numery wcześniej używane w/g mojej wiedzy polegały też jakiejś karencji.
    Nie nadawano też z marszu numerów złotych srebrnych i innych kolorowych Kowalskiemu za free. Więc jakaś polityka/wytyczne tam są.
  • #58
    irekr
    Moderator
    Numeracja w sieci telefonicznej już od dłuższego czasu nie jest przypisana do konkretnego sprzętu, stojaka czy centrali.
    Każde zakończenie łącza abonenckiego ma jednak pewien numer, który odpowiada jego pozycji w planie adresowym systemu. Ale plan adresowy nie ma nic wspólnego z numeracją. jest to dokładnie ta sama zasada co w sieci komputerowej. Każdy użytkownik korzysta z zakończenia o konkretnym numerze IP, natomiast dopiero serwer DNS określa jak on "się nazywa", czyli jaki jest jego "numer katalogowy". W sieci telefonicznej jest tak samo, ale użytkownik nie ma dostępu do planu adresowego.
    Inaczej mówiąc: może być tak że np abonent zainstalowany w okolicach Szczecina ma numer (MSN) 911234567 ale już numer 911234568 może być zainstalowany w .. Przemyślu. Jest to tylko kwestia zasad i reguł planu numeracji i... kasowania klientów, jakie przeprowadza operator telekomunikacyjny i jego regulator państwowy. Z technicznego punktu widzenia nie ma żadnych ograniczeń, nawet międzynarodowych, o ile sprzęt "potrafi się dogadać"....
    Wyprzedzam pytanie jakie padnie: to dlaczego są jeszcze numery kierunkowe?
    Odpowiedź jest prosta: jak nie wiadomo o co chodzi, to o co chodzi...?
  • Helpful post
    #59
    VooVoo
    Level 34  
    irekr wrote:
    [...]
    Wyprzedzam pytanie jakie padnie: to dlaczego są jeszcze numery kierunkowe?
    Odpowiedź jest prosta: jak nie wiadomo o co chodzi, to o co chodzi...?
    I tu rodzi się kolejne pytanie? Dlaczego kręcąc numer lokalny muszę dodać kierunkowy?? Rozumiem, jest potrzebny aby z Poznania osiągnąć Warszawę, ale z Poznania do Poznania i okolic? Po jaką cholerę??
  • #60
    irekr
    Moderator
    W zasadzie tylko z jednego powodu: aby systemy taryfikacji i dyskryminacji w centralach abonenckich "wiedziały" czy połączenie jest lokalne czy "międzymiastowe" - i jak to taryfikować -, a dla operatora czy jest to połączenie wewnątrz własnej sieci czy innego operatora. A to się wiąże z rozliczeniami.
    Z tego co wiem to TPSA jakiś czas temu chciała znieść u siebie podziała na strefy numeracyjne przypisane do taryf międzymiastowych. Nie było zgody tak ze strony regulatora ja i (głownie) innych operatorów.
    kasa, kasa, kasa, kasa......