Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

06 Sie 2019 19:25 265824 3298
  • #3271
    MK-Proinstal
    Poziom 7  
    Witam

    Tak jak pisałem wcześniej dziś zabrałem się za konserwację szafy. Wyjąłem wszystkie moduły, obejrzałem je dokładnie pod kątem uszkodzonych elementów ale nic oprócz kilku przegrzanych przewodów nie znalazłem.

    Obiecane zdjęcia :

    Moduł WA wersja I
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Moduł WA wersja II
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Moduł WA wersja III
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Blok baterii
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Blok bezpieczników
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Blok sygnałowy
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Blok zasilania
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Panel gniazd
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Pulpit
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Po złożeniu całości postanowiłem podłączyć elkę do sieci. Po załączeniu zapala się kontrolka SIEĆ na pulpicie i uruchamia się sygnał alarmu ( da się go wyłączyć przyciskiem WDA ) i zapalają się kontrolki nad bezpiecznikami a dokładnie kontrolka 12V, 24V I i 60V przy czym ta od 60V zapala się po ok. 3s a pozostałe natychmiast po załączeniu zasilania.
    Wszystkie bezpieczniki są sprawne i o prawidłowych wartościach więc podejrzewam że to wina zasilacza.

    Niestety nie wiem czy to są kontrolki obecności napięć i powinny się świecić cały czas czy może sygnalizują one awarię i ich świecenie jest niepożądane. Prosiłbym o pomoc bo nie wiem gdzie dokładnie powinienem szukać uszkodzenia, może jakaś mała wskazówka które elementy w zasilaczu mogą odpowiadać za taki stan rzeczy ??

    Pozdrawiam,
    Michał
  • Relpol przekaźniki
  • #3272
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    Ja bym proponował pomierzyć napięcia na zasilaczu czy są prawidłowe.

    Sprawdź kondensatory elektrolityczne czy trzymają pojemność. Bo różnie moze z trym być. Jak kondensatory trzymają pojemność to ich nie wymieniać, a jak odbiegają pojemność to wiadomo. Należy je wymienić.

    Moim zdaniem te kontrolki sygnalizują pojawienie się napięcia zasilającego obwody elki.

    Kontrolka 60V zapala się z opóźnieniem 3 sekund bo moze ładuje się jakiś kondensator.

    Posprawdzaj jeszcze czy blaszki stykowe od przekaźników nie są za bardzo odgięte i dobrze stykają.
  • #3273
    MK-Proinstal
    Poziom 7  
    Witam

    Elka uruchomiona :D Rada Kolegi @Grzegorz740 okazała się strzałem w dziesiątkę :D. Uszkodzony był przekaźnik P102 (R15) w module bezpieczników ( miał spaloną cewkę ). Po jego wymianie prawie wszystko działa poprawnie.

    Przy okazji podam oznaczenia przycisków i lampek które ustaliłem :

    LWO - Lampka zapala się podczas wywołania z linii wewnętrznej lub miejskiej
    WDW - Wyłącznik sygnału dzwonka
    WG1 - Wywołanie abonentów wewnętrznych 1-5 ( górny rząd )
    WG2 - Wywołanie abonentów wewnętrznych 6-10 ( środkowy rząd )
    WDA - Wyłącznik sygnału dźwiękowego alarmu
    Nie wiem do czego służą przyciski SK oraz ZEW I i ZEW K, jeśli ktoś się orientuje proszę o informację.

    Nie wiem też dlaczego przez cały czas świeci się kontrolka AWARIA i słychać sygnał alarmu ( można go wyłączyć przyciskiem WDA ).

    Rozszyfrowałem też funkcje przycisków w kolorze kremowym ( linia 12 i 15 ). Podłączyłem do tych wejść linię z centrali zewnętrznej i działają one jako linie przychodzące ( nie da się wybrać na nich numeru za pomocą TN ). Niestety linia 12 jest uszkodzona ale naprawą zajmę się jutro.

    Przyciski białe ( linie 13 i 14 ) tak jak pisał Kolega @zworys służą do podłączenia linii miejskich wychodzących. Niestety numer za pomocą TN da się wybrać tylko z lewego mikrotelefonu, w prawym nie działa TN. Nie wiem czy tak ma być czy to usterka.

    Na razie tyle, resztę będę kontynuował jutro.

    Pozdrawiam,
    Michał
  • #3274
    zworys
    Poziom 37  
    MK-Proinstal napisał:
    Niestety numer za pomocą TN da się wybrać tylko z lewego mikrotelefonu, w prawym nie działa TN.

    Tak ma być, tylko lewy mikrotelefon obsługuje poprawnie łącza zewnętrzne także CA.
    MK-Proinstal napisał:
    Nie wiem też dlaczego przez cały czas świeci się kontrolka AWARIA i słychać sygnał alarmu ( można go wyłączyć przyciskiem WDA ).

    To oznacza usterkę w którymś z modułów.
    MK-Proinstal napisał:
    Nie wiem do czego służą przyciski SK oraz ZEW I i ZEW K, jeśli ktoś się orientuje proszę o informację

    To są przyciski specjalne np do pracy przez radiotelefon. Do pełnego opisu ich możliwości potrzebna byłaby dokumentacja elki.
    MK-Proinstal napisał:
    Podłączyłem do tych wejść linię z centrali zewnętrznej i działają one jako linie przychodzące ( nie da się wybrać na nich numeru za pomocą TN

    Te obwody były dedykowane do pracy z ręcznymi centralami dalekosiężnymi ( miejskie i międzymiastowe , policja kolej, itp.)
  • #3276
    krzysiozak
    Poziom 36  
    AlekZ napisał:
    Dziękuję za te odpowiedzi. Mam jednak nadal pewną wątpliwość. W moim telefonie probierczym są dwa włączniki, co narysowałem na swoim schemacie. Jeden jest przyciskiem monostabilnym- zaznaczyłem go strzałką na złej jakości zdjęciu. Jego wciśnięcie odpowiada dokładnie temu, o czym pisaliście - włącza słuchawkę poprzez kondensator. Odpowiada to schematowi, który pokazał Zutket. Ale u mnie jest też drugi przełącznik, opisany jako K-R z zestykiem przełącznym. Od tego zestyku trzy przewody prowadzą do wtyczki probierczej. Zastosowany 5- żyłowy przewód do telefonu nie wygląda na przeróbkę, podobnie jak dwa włączniki na telefonie probierczym :| . We wtyczce probierczej nie ma dwóch bolców, zaś środkowy przewód przełącznika K-R jest w tej wtyczce zamknięty. Myślałem, że może przełącznik K-R w moim telefonie służył do jakichś testów wybieraków (np. sprawdzenie, do której setki było wołanie, choć zupełnie nie pamiętam, które piórka gniazdka T do tego służą) :| .


    My na CA PENTACONTA też robiliśmy taką przeróbkę w postaci przycisku mono stabilnego, przy przychodzących połączeniach z CA Strowgera, A była to CA MM przyciskiem podawaliśmy potencjał ziemi na jeden z przewodów "a" lub "b" na łączu między central-owym. w celu wejścia na trzeciego, do abonenta zajętego rozmową. W tedy do abonenta był wysyłany sygnał krótkich piknięć co 2 sekundy, i telefonistka mogła zaoferować rozmowę MM która była więcej warta niż rozmowa lokalna. Mało tego wewnątrz centrali PENTACONTA nie było takich możliwości. Ale można było nadać kategorię abonent uprzywilejowany, Bez podawania potencjału ziemi, co się robiło kolegom którzy mieli numer z naszej centrali, i mogli wykorzystać uprzywilejowanie w połączeniach do centrali E-10. Nie mieli problemu z dodzwonieniem się na konkursy do radia które miały numery z CA E-10.
    Było słychać sygnał pikania w radiu jak któryś z naszych kolegów oczekiwał na połączenie z oferowaniem. Nawet redaktorzy w radiu mówili dziękujemy za telefony od pracowników centrali telefonicznej. Dopiero później wprowadzono że czy oferowanie połączenia decydował abonent "B" a nie "A".
  • #3277
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Wyrażę się jeszcze jaśniej. Wtyk jest ewidentnie wtykiem probierczym z centrali 32AB. Na słuchawce są dwa włączniki. Jeden działa dokładnie jak ten "K-R". Drugi, jak wynika z układu połączeń mógł zwierać styki w gniazdku "T". Wygląda na to, że mógł być zwierany styk piąty i szósty. Nie wiemy tylko, czy z pierwszym czy drugim. Patrzyłem na schematy wybieraków grupowych, ale nie potrafię odgadnąć, co dawałby taki test :| .
  • #3278
    krzysiozak
    Poziom 36  
    AlekZ napisał:
    Patrzyłem na schematy wybieraków grupowych.

    Dołącz te schematy grupowe. Bo u nas był stosowany na łączach między central-owych przez telefonistki. Na centralkach wewnętrznych potencjał ziemi był stosowany do otrzymania połączenie z linią miejską. Próbuję odgadnąć do czego to mogło służyć.
  • #3279
    MK-Proinstal
    Poziom 7  
    Witam

    Dziś przyszedł czas na sprawdzenie modułów liniowych. Niestety znalazłem kilka uszkodzonych przekaźników C-11 a dokładnie :

    Przekaźnik PL-A Moduł WA typ II, Przekaźnik PL-C moduł WA typ I

    1 - 195-3050 DNEul 0,11
    3-4 500-6100 DNEul 0,11
    - 2 195-3050 DNEul 0,11
    5-6 500-2400 DNEul 0,08
    Tuleja FeNi
    8-7201-435-1
    Telkom Telfa BN-69/3282-05


    Przekaźnik PZ-B Moduł WA typ III

    1-6 1000-14400 DNEul 0,12
    8-7209-016-1
    Telkom Telfa BN-75/3282-05


    Przekaźnik PL-C Moduł WA typ II

    1-6 600-11400 DNEul 0,14
    8-7213-015-1
    Telkom Telfa BN-69/3282-05


    Podałem dane z cewek przekaźników, jeśli ktoś takie posiada jestem zainteresowany zakupem. Wszystkie przekaźniki mają przerwę w uzwojeniach w tym jeden jest spalony.

    Pozdrawiam,
    Michał
  • #3280
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    krzysiozak napisał:

    Dołącz te schematy grupowe. Bo u nas był stosowany na łączach między central-owych przez telefonistki. Na centralkach wewnętrznych potencjał ziemi był stosowany do otrzymania połączenie z linią miejską. Próbuję odgadnąć do czego to mogło służyć.


    Schematy wybieraków grupowych były umieszczone na poprzedniej stronie niniejszego wątku:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18082003#18082003


    MK-Proinstal napisał:

    Podałem dane z cewek przekaźników, jeśli ktoś takie posiada jestem zainteresowany zakupem. Wszystkie przekaźniki mają przerwę w uzwojeniach w tym jeden jest spalony.


    Rozważ możliwość przewinięcia we własnym zakresie. Nabycie tych przekaźników może być trudne. Ze zdjęć wygląda, że są to przekaźniki typu C-11. Zobaczę co mam w zasobach, ale nie wróżę wielkiego sukcesu.
  • Relpol przekaźniki
  • #3281
    MK-Proinstal
    Poziom 7  
    AlekZ napisał:


    MK-Proinstal napisał:

    Podałem dane z cewek przekaźników, jeśli ktoś takie posiada jestem zainteresowany zakupem. Wszystkie przekaźniki mają przerwę w uzwojeniach w tym jeden jest spalony.


    Rozważ możliwość przewinięcia we własnym zakresie. Nabycie tych przekaźników może być trudne. Ze zdjęć wygląda, że są to przekaźniki typu C-11. Zobaczę co mam w zasobach, ale nie wróżę wielkiego sukcesu.


    Dziękuję za zainteresowanie. Biorę taką możliwość pod uwagę, ale sam niestety nie dam rady tego wykonać. Może tutaj na forum znajdzie się ktoś kto miałby możliwość przeiwnięcia takich cewek ?

    Pozdrawiam,
    Michał
  • #3282
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Dodaję kolejne załączniki:

    -regulacja przekaźników translacji 110V50Hz
    -obwody próbne i alarmowe stojaków central miejskich systemu 32AB (opis)
  • #3283
    Mariusz1970_1
    Poziom 5  
    Tak sobie czytam ten dlugi bardzo watek, wybieram losowo strony i zauwazylem, iz ktos pytal o cos, co zawarlem w swoim filmie ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3055603-1770.html#16144473 post #1780 ).
    Cytat:

    W 1:13 minucie filmu pokazane są chyba przełączniki obrotowe z numerami. Do czego one służyły? Jaką pełniły funkcję?
    W 2:28 minucie jest chyba jakaś szafa z elektroniką. Co to za szafa i do czego ona mogła być wykorzystywana?
    Natomiast w 2:50 jest płytka z elektroniką. Zastanawiam się do czego ona mogła służyć?

    ad1. kolega to wyjasnil juz. Dodam tylko, ze akurat w tym urzadzeniu, rzadko uzywalo sie tych przelacznikow do ustalenie nr. Urzadzenie (PDP Probnik Drog Polaczeniowych), mialo swoja mala krosowniczke aranzacyjna i poprzez odpowiednie skorosowanie, mozna bylo "zapamietac" iles nr pod ktore PDP dzwonil (nie pamietam max liczby, ale wydaje mi sie, ze 40). Chociaz nie pamietam, czy aby na pewno krosowanie obejmowalo takze numery do odleglych central, na ktore PDP rowniez dzwonil, ale mam wrazenie, ze takze.. Po przedzwonienu calego cyklu zapamietanych nr, PDP cykl powtarzal od poczatku. Przy kazdym kroku zmienial sie nr Ab. A i nr Ab. B, ale mozna bylo blokowac w kroku nra Ab. A lub/i nr Ab.B Po zestawieniu polaczenia, w AB. B zglaszal sie zew 800 Hz, ktory byl odbierany przez PDP. PDP sprawdzal rowniez impuls licznikowy, inwersje baterii, nie pamietam co jeszcze, moze nawet prad dzwonienia. Jesli ktorys etap nie byl zaliczony, pojawial sie alarm. Z prawej strony panelu PDP, tez sa te przelaczniki. Te akurat byly czesto wykorzystywane do przetestowania konkretnego rejestru ED. Poprzez odpowiednie dzialania na panelu oraz numeryczne ustawienie za pomoca tych przelacznikow nr rejestru, PDP byl laczony z konkretnym rejestrem i operator mogl go przetestowac.
    Natomiast 01:49 widac prace Robota Polaczen. Mogl on jednoczesnie wybierac 10 nr. Tutaj juz nr byly ustalone za pomoca tych przelacznikow (widac je troche). Kazde polaczenie bylo w uproszczony sposob testowane w porownaniu do PDP. Te jednoczesne zestawianie polaczen, mialo swoje zalety (pomagalo ustalac przyczyne rzadkich acz upierdliwych uszkodzen) i poprzez sztuczny tlok, mozna bylo dociekac co jest grane.
    ad2. to tzw Stojak Urzadzen Sygnalowych (SUS). Te migajace diody, to od tzw. impulsatorow (wytwarzaly one wszystkie rodzaje impulsow potrzebne na centrali). W sklad SUS wchodzily jeszcze generatory pradu dzwonienia, sygnaluow akustycznych, przetwornica licznikowa (ktora na pentaconcie sluzyla rowniez przy procesach zestawiania polaczen a nie tylko do taryfikacji).
    ad3. Ta plytka elektroniczna, to elektroniczny nadajnik kodu MFC-R2 (ENV dla pentacontowcow). Wyposazenie zawieralo 2 takie nadajniki. Nadajnik ten wspolpracowal z rejestrem wychodzacym centrali z jednej strony a z drugiej strony, "rozmawial" z odlegla centrala w kodzie MFC. Producentem tego nadajnika, byla spolka Teleconta z Warszawy, (dawny to sie chyba nazywalo ZWUT). To byly lata koncowe Pentaconty i zamiast drozszej juz wtedy techniki przekaznikowej, wyprodukowano to. Mozgiem ukladu, byl niepozorny mikrokontroler (jeszcze naswietlany UV przy zmianie softu) lub mozliwosc wgrania softu tylko jednorazowo (wiecej sie nie dalo). Te duze scalaki, wbrew pzorom, nie byly mozgiem :) Glownym pojektantem byl popularny autor ksiazek o Pentaconcie (wylecialo mi nazwisko, przepraszam najmocniej). Nowe urzadzenia zawieraja na ogol bledy/niedorobki wieku dzieciecego, ktorego doswiadczylem i pracownicy Teleconty bywali u mnie, aby przyjrzec sie blizej problemom, mi.in. Dr Makosza, ktory nanosil poprawki do softu. Byla tez mozliwosc zdalnego dosciekania, co sie dzieje, poprzez wpiecie sie w odpowiednie miejsce z PC po RS i byl w kodzie hex zapisywany do pliku status czy etap pracy uK. Nastepnie wysylalismy ten plik do nich. Niekiedy to przynosilo efkety, niekiedy nie. W kazdym razie, do tematu Teleconta podchodzila powaznie i z rzetelnoscia, dzieki temu, udalo sie wyeliminowac wszystkie stwierdzone bolaczki.
    W piwnicy mam te plytki chyba zachowane. Postaram sie zrobic fotki. W 2:38 te same urzadzenia, tylko na przekaznikach. ENV mozna bylo wypiac spod centrali za pomoca wtyczek, wyciagnac ze stojaka
    Jeszcze wskaze kilka elektronicznych rzeczy w owym filmiku:
    1) 04:35 fabryczne wyposazenie nadajnikow ENV MFC. Owe wyposazenie albo nadawaly odpowiednie czestotliwosci (na rozkaz ENV) albo je obieralo z wspolpracujacej centrali i poprzez odpowiednie filtry, wzmacniacze, wysterowywany byl przekaznik odbiorczy sygnalow w ENV
    Jedna rama, zawierala 4 wypsazenia. Nowsze wykonania Pentaconty mialy juz to bardziej skomasowane i bylo wiecej wyposazen na rame, nie pamietam, czy 12 czy wiecej/mniej.
    2) 04:02 plytka ta byla montowana w rejstrach wychodzacych ED. Miala za zadanie od ktorejs wybranej cyfry pamietac nr AB.B w kodzie "2 z 5". Oryginalnie rejestr mogl zapamietac max 14 cyfr nr AB.B Przyszedl prikaz, aby zwiekszyc te liczbe do 20 cyfr. Plytka ta zapamietywala od zdaje 12 do 20 cyfry. Dlaczego dopiero od 12, nie wiem, tak sobie producent wymyslil. Producentem byla juz wspominana firma AsterPol z Wroclawia. Musialo to wszystko odpowiednio reagowac na tzw. step-back, jesli wspolpracujaca centrala w kodzie MFC sobie tego zazadala (np. cofnij sie o n-1 cyfr, o n-2 cyfry, n-3, nadaj nr od poczatku).
  • #3284
    Mariusz1970_1
    Poziom 5  
    Oto fotki tego elektronicznego nadajnika:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Byly trzy plytki, dwie spiete razem za pomoca zlacz, trzecia byla osobno. uK to PIC16C66.-201/SP. Na tej plytce sa te 4 piny (na bialej podstawce), do ktorego podlaczalo sie PC i odbywala sie rejestracja pracy uK. Puste miejsca na podstawkach, byly tam transoptory AQV201 (do czegos je wykorzystalem dlatego ich nie ma).
  • #3285
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    Mariusz1970_1 napisał:
    Tak sobie czytam ten dlugi bardzo watek, wybieram losowo strony i zauwazylem, iz ktos pytal o cos, co zawarlem w swoim filmie ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3055603-1770.html#16144473 post #1780 ).
    Cytat:

    W 1:13 minucie filmu pokazane są chyba przełączniki obrotowe z numerami. Do czego one służyły? Jaką pełniły funkcję?
    W 2:28 minucie jest chyba jakaś szafa z elektroniką. Co to za szafa i do czego ona mogła być wykorzystywana?
    Natomiast w 2:50 jest płytka z elektroniką. Zastanawiam się do czego ona mogła służyć?

    ad1. kolega to wyjasnil juz. Dodam tylko, ze akurat w tym urzadzeniu, rzadko uzywalo sie tych przelacznikow do ustalenie nr. Urzadzenie (PDP Probnik Drog Polaczeniowych), mialo swoja mala krosowniczke aranzacyjna i poprzez odpowiednie skorosowanie, mozna bylo "zapamietac" iles nr pod ktore PDP dzwonil (nie pamietam max liczby, ale wydaje mi sie, ze 40). Chociaz nie pamietam, czy aby na pewno krosowanie obejmowalo takze numery do odleglych central, na ktore PDP rowniez dzwonil, ale mam wrazenie, ze takze.. Po przedzwonienu calego cyklu zapamietanych nr, PDP cykl powtarzal od poczatku. Przy kazdym kroku zmienial sie nr Ab. A i nr Ab. B, ale mozna bylo blokowac w kroku nra Ab. A lub/i nr Ab.B Po zestawieniu polaczenia, w AB. B zglaszal sie zew 800 Hz, ktory byl odbierany przez PDP. PDP sprawdzal rowniez impuls licznikowy, inwersje baterii, nie pamietam co jeszcze, moze nawet prad dzwonienia. Jesli ktorys etap nie byl zaliczony, pojawial sie alarm. Z prawej strony panelu PDP, tez sa te przelaczniki. Te akurat byly czesto wykorzystywane do przetestowania konkretnego rejestru ED. Poprzez odpowiednie dzialania na panelu oraz numeryczne ustawienie za pomoca tych przelacznikow nr rejestru, PDP byl laczony z konkretnym rejestrem i operator mogl go przetestowac.
    Natomiast 01:49 widac prace Robota Polaczen. Mogl on jednoczesnie wybierac 10 nr. Tutaj juz nr byly ustalone za pomoca tych przelacznikow (widac je troche). Kazde polaczenie bylo w uproszczony sposob testowane w porownaniu do PDP. Te jednoczesne zestawianie polaczen, mialo swoje zalety (pomagalo ustalac przyczyne rzadkich acz upierdliwych uszkodzen) i poprzez sztuczny tlok, mozna bylo dociekac co jest grane.
    ad2. to tzw Stojak Urzadzen Sygnalowych (SUS). Te migajace diody, to od tzw. impulsatorow (wytwarzaly one wszystkie rodzaje impulsow potrzebne na centrali). W sklad SUS wchodzily jeszcze generatory pradu dzwonienia, sygnaluow akustycznych, przetwornica licznikowa (ktora na pentaconcie sluzyla rowniez przy procesach zestawiania polaczen a nie tylko do taryfikacji).
    ad3. Ta plytka elektroniczna, to elektroniczny nadajnik kodu MFC-R2 (ENV dla pentacontowcow). Wyposazenie zawieralo 2 takie nadajniki. Nadajnik ten wspolpracowal z rejestrem wychodzacym centrali z jednej strony a z drugiej strony, "rozmawial" z odlegla centrala w kodzie MFC. Producentem tego nadajnika, byla spolka Teleconta z Warszawy, (dawny to sie chyba nazywalo ZWUT). To byly lata koncowe Pentaconty i zamiast drozszej juz wtedy techniki przekaznikowej, wyprodukowano to. Mozgiem ukladu, byl niepozorny mikrokontroler (jeszcze naswietlany UV przy zmianie softu) lub mozliwosc wgrania softu tylko jednorazowo (wiecej sie nie dalo). Te duze scalaki, wbrew pzorom, nie byly mozgiem :) Glownym pojektantem byl popularny autor ksiazek o Pentaconcie (wylecialo mi nazwisko, przepraszam najmocniej). Nowe urzadzenia zawieraja na ogol bledy/niedorobki wieku dzieciecego, ktorego doswiadczylem i pracownicy Teleconty bywali u mnie, aby przyjrzec sie blizej problemom, mi.in. Dr Makosza, ktory nanosil poprawki do softu. Byla tez mozliwosc zdalnego dosciekania, co sie dzieje, poprzez wpiecie sie w odpowiednie miejsce z PC po RS i byl w kodzie hex zapisywany do pliku status czy etap pracy uK. Nastepnie wysylalismy ten plik do nich. Niekiedy to przynosilo efkety, niekiedy nie. W kazdym razie, do tematu Teleconta podchodzila powaznie i z rzetelnoscia, dzieki temu, udalo sie wyeliminowac wszystkie stwierdzone bolaczki.
    W piwnicy mam te plytki chyba zachowane. Postaram sie zrobic fotki. W 2:38 te same urzadzenia, tylko na przekaznikach. ENV mozna bylo wypiac spod centrali za pomoca wtyczek, wyciagnac ze stojaka
    Jeszcze wskaze kilka elektronicznych rzeczy w owym filmiku:
    1) 04:35 fabryczne wyposazenie nadajnikow ENV MFC. Owe wyposazenie albo nadawaly odpowiednie czestotliwosci (na rozkaz ENV) albo je obieralo z wspolpracujacej centrali i poprzez odpowiednie filtry, wzmacniacze, wysterowywany byl przekaznik odbiorczy sygnalow w ENV
    Jedna rama, zawierala 4 wypsazenia. Nowsze wykonania Pentaconty mialy juz to bardziej skomasowane i bylo wiecej wyposazen na rame, nie pamietam, czy 12 czy wiecej/mniej.
    2) 04:02 plytka ta byla montowana w rejstrach wychodzacych ED. Miala za zadanie od ktorejs wybranej cyfry pamietac nr AB.B w kodzie "2 z 5". Oryginalnie rejestr mogl zapamietac max 14 cyfr nr AB.B Przyszedl prikaz, aby zwiekszyc te liczbe do 20 cyfr. Plytka ta zapamietywala od zdaje 12 do 20 cyfry. Dlaczego dopiero od 12, nie wiem, tak sobie producent wymyslil. Producentem byla juz wspominana firma AsterPol z Wroclawia. Musialo to wszystko odpowiednio reagowac na tzw. step-back, jesli wspolpracujaca centrala w kodzie MFC sobie tego zazadala (np. cofnij sie o n-1 cyfr, o n-2 cyfry, n-3, nadaj nr od poczatku).


    Dzięki za wyjaśnienie.
    Jeszcze się dopytam.

    ad1. kolega to wyjasnil juz. Dodam tylko, ze akurat w tym urzadzeniu, rzadko uzywalo sie tych przelacznikow do ustalenie nr. Urzadzenie (PDP Probnik Drog Polaczeniowych), mialo swoja mala krosowniczke aranzacyjna i poprzez odpowiednie skorosowanie, mozna bylo "zapamietac" iles nr pod ktore PDP dzwonil (nie pamietam max liczby, ale wydaje mi sie, ze 40). Chociaz nie pamietam, czy aby na pewno krosowanie obejmowalo takze numery do odleglych central, na ktore PDP rowniez dzwonil, ale mam wrazenie, ze takze.. Po przedzwonienu calego cyklu zapamietanych nr, PDP cykl powtarzal od poczatku. Przy kazdym kroku zmienial sie nr Ab. A i nr Ab. B, ale mozna bylo blokowac w kroku nra Ab. A lub/i nr Ab.B Po zestawieniu polaczenia, w AB. B zglaszal sie zew 800 Hz, ktory byl odbierany przez PDP. PDP sprawdzal rowniez impuls licznikowy, inwersje baterii, nie pamietam co jeszcze, moze nawet prad dzwonienia. Jesli ktorys etap nie byl zaliczony, pojawial sie alarm. Z prawej strony panelu PDP, tez sa te przelaczniki. Te akurat byly czesto wykorzystywane do przetestowania konkretnego rejestru ED. Poprzez odpowiednie dzialania na panelu oraz numeryczne ustawienie za pomoca tych przelacznikow nr rejestru, PDP byl laczony z konkretnym rejestrem i operator mogl go przetestowac.
    Natomiast 01:49 widac prace Robota Polaczen. Mogl on jednoczesnie wybierac 10 nr. Tutaj juz nr byly ustalone za pomoca tych przelacznikow (widac je troche). Kazde polaczenie bylo w uproszczony sposob testowane w porownaniu do PDP. Te jednoczesne zestawianie polaczen, mialo swoje zalety (pomagalo ustalac przyczyne rzadkich acz upierdliwych uszkodzen) i poprzez sztuczny tlok, mozna bylo dociekac co jest grane.
    Jaka była budowa owego urządzenia DPD? Masz moze schemat. W którym miejscu było owo urządzenie podłączone do centrali.

    ad2. to tzw Stojak Urzadzen Sygnalowych (SUS). Te migajace diody, to od tzw. impulsatorow (wytwarzaly one wszystkie rodzaje impulsow potrzebne na centrali). W sklad SUS wchodzily jeszcze generatory pradu dzwonienia, sygnaluow akustycznych, przetwornica licznikowa (ktora na pentaconcie sluzyla rowniez przy procesach zestawiania polaczen a nie tylko do taryfikacji).
    Były to tylko same diody czy jeszcze jakaś elektronika lub mechanika?

    ad3. Ta plytka elektroniczna, to elektroniczny nadajnik kodu MFC-R2 (ENV dla pentacontowcow). Jaka rola była nadajnika i odbiornika kodu MFC-R2?
  • #3286
    Mariusz1970_1
    Poziom 5  
    Cytat:

    Jaka była budowa owego urządzenia DPD? Masz moze schemat. W którym miejscu było owo urządzenie podłączone do centrali.

    Ach te kuriery :) nie DPD, tylko PDP :) Budowa: wiele, wiele przekaznikow, troche elektroniki typu tranzyztory, moze jakies wzmacniacze opreacyjne. Schematu nie posiadam i to nie byl jeden schemat. Caly PDP to bylo kilka ram ze soba jakos polaczonych i z centrala (urzadzenie stacjonarne, nie przenosne). Ciezko mi okreslic w ktore miejsce, bo nie bylo jednego jakiegos miejsca. To rozbudowane urzadzenie o wielu wielu funkcjach. Mozna powiedziec w nawiazaniu do mojego opisu, ze posiadal on miejsca, do ktorych byly podlaczane nr inicujace polaczenia, miejsca do ktorych byly podlaczane nr Ab. B (te pod ktore dzwonil). Caly nazwijmy to system kierowania polaczen, ktory umozliwial wybranie danego urzadzenia do testu (jak wyzej wspomnialem, mozna bylo np. wybrac dany rejestr do testow, nadajnik kodu (albo dekadowe albo MF), za pomoca sznurow (kabli zakonczonych wtyczkami) na przelacznicy posredniej, gdzie z jednej strony bylo 50 wyjsc z PDP z drugiej zyly cechujace translacji, zespolow lokalnych, na panelu sterowania PDP mozna bylo wybrac lacze 1 z tych 50. Umozliwialo to przy testowym polaczeniu, wybrac (zajac) konkretna translacje (lacze miedzycentralowe).
    Cytat:

    Były to tylko same diody czy jeszcze jakaś elektronika lub mechanika?

    Jesli chodzi o SUS, to byla tylko elektronika. Tranzystory, diody itp. Scalakow nie bylo. Sprytnie to bylo wykonane ZTCP, bo w duzym uproszczeniu, byly "bazy" wytwarzajace jakies impulsy, ale za pomoca tranzystorowych przerzutnikow, z tych baz mozna bylo uzyskiwac inne impulsy. Taki sprytny i nie do konca, dzielnik czestotliwosci. Tam jakos sie to nakladalo czasowo i z malej ilosci generatorow, sprytnie tworzylo sie wiele potrzebnych impulsow. Wiesz, pisze z pamieci a tam akuratnie za duzo sie nie grzebalo, wiec tez jakos mocno sie nie utrwalilo, tym bardizej po tylu latach...
    Cytat:

    Jaka rola była nadajnika i odbiornika kodu MFC-R2?

    Najpierw moze, skrotowa mam nadzieje, ze opisze ogolna zasade rozmawiania dwoch central w kodzie MFC. Informacje byly przesylane w dwoch kierunkach (z centrali A do B i z B do A). W systemie tym wymiany informacji, sa dwie grupy czestotliwosci, jedna grupa byla przypisana na do centrali inicjujacej, druga grupa byla przypisana do centrali przychodzacej (odbierajacej). W kazdej grupie wystepowalo zdaje sie po 6 czestotliowsci. W kazdym sygnale MFC byly nadawane te dwie z danej grupy sposrod 6. Informacje byly przekazywane w dwoch kierunkach. Aby zwiekszyc liczbe informacji, byly specjalne sygnaly, oznaczajace, iz "przechodzimy teraz na gadanie na tematy inne, niz dotychczas-zmiana kontekstu", tak wiec dany sygnal (te same czestotliwosci) mogly miec rozne znaczenie, w zaleznosci od kontekstu. Wymiana informacji odbywala sie w ten sposob, iz sygnaly w dwoch kierunkach, byly ze soba sprzezone tj. centrala A wysylala sygnal x, centrala B odowiadala sygnalem y. A nie przestawalo nadawac sygnalu x, dopoki B nie nadalo y. B wysylalo y i nadawalo dopoki A nie zaprzestalo nadawac sygnalu x. Centrala inicjujaca pracowala jako SLAVE, a przychodzaca jako Master. Czyli co bedzie nadawane, zalezalo od centrali przychodzacej (oprocz pierwszej cyfry nr Ab.B sila rzeczy, bo ten sygnal byl zawsze nadawany jako pierwszy). Natomiast pozostale juz sygnaly zalezaly od centrali przychodzacej. Wygladalo to mniej wiecej tak: A nadawala 1 cyfre nr ab.B, B-nadaj cyfre nastepna, A -nadawala wiec druga cyfre nr Ab.B itd. ale mogla rownie dobrze poprosic o kategorie Ab. A lub poprosic o cofniejcie sie o iles cyfr lub przejscie na inna grupe sygnalow (ten kontekst), nawet mogla pytac o nr Ab.A (co w swoim urzadzeniu opisalem).
    Teraz przejdziemy do nadajnikow kodu MFC. Nadajnik ten posredniczyl w wymianie informacji pomiedzy rejestrem wychodzacym centrali (ED) a odlegla centrala. Rejestr z nadajnikiem byl laczony za pomoca jednosekcyjnego szukacza zwanego LAC (rejestr "zglaszal" zapotrzebowanie na nadajnik) i za pomoca tego LAC, rejstr byl przylaczany do nadajnika.
    Jesli chodzi o polaczenie MFC z innych central, to inna centrala zajmowala rejestr przychodzacy EAMF, ktory juz nie potrzebowal jakiegos posredniczacego urzadzenia. Potrafil sie sam dogadac z wspolpracujaca centrala.
    Ogolnie mowiac zarowno nadajnik ENV jak rejestr przychodzacy EAMF, musial umiec te sygnaly nadawac jak i odbierac, wiec same w sobie zwieraly mozna powiedziec "moduly", ktore nadawaly sygnaly i odbieraly. Nazwy dla nie zorientowanych, moga wprowadzac w blad.
    Tyle z pamieci i na tyle na ile potrafilem wytlumaczyc.
  • #3287
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Dzięki użytkownikowi Zutket udało mi się do ładu doprowadzić maszynkę sygnałową od centrali FT100/200. Przetwornicę wymieniłem na starszą, z 1956 r., którą wyremontowałem wcześniej. Na podstawie była przetwornica z 1972 r., ale są na razie z nią problemy. Po wyczyszczeniu, dorobieniu elementu przerywacza sygnału zajętości i regulacji zapadki sygnału 1 min. maszynka działa :D .

    Także łącznica CB30 znalazła już swoje odpowiednie miejsce :idea: .
  • #3288
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    Mariusz1970_1 napisał:
    Cytat:


    Jaka rola była nadajnika i odbiornika kodu MFC-R2?

    Najpierw moze, skrotowa mam nadzieje, ze opisze ogolna zasade rozmawiania dwoch central w kodzie MFC. Informacje byly przesylane w dwoch kierunkach (z centrali A do B i z B do A). W systemie tym wymiany informacji, sa dwie grupy czestotliwosci, jedna grupa byla przypisana na do centrali inicjujacej, druga grupa byla przypisana do centrali przychodzacej (odbierajacej). W kazdej grupie wystepowalo zdaje sie po 6 czestotliowsci. W kazdym sygnale MFC byly nadawane te dwie z danej grupy sposrod 6. Informacje byly przekazywane w dwoch kierunkach. Aby zwiekszyc liczbe informacji, byly specjalne sygnaly, oznaczajace, iz "przechodzimy teraz na gadanie na tematy inne, niz dotychczas-zmiana kontekstu", tak wiec dany sygnal (te same czestotliwosci) mogly miec rozne znaczenie, w zaleznosci od kontekstu. Wymiana informacji odbywala sie w ten sposob, iz sygnaly w dwoch kierunkach, byly ze soba sprzezone tj. centrala A wysylala sygnal x, centrala B odowiadala sygnalem y. A nie przestawalo nadawac sygnalu x, dopoki B nie nadalo y. B wysylalo y i nadawalo dopoki A nie zaprzestalo nadawac sygnalu x. Centrala inicjujaca pracowala jako SLAVE, a przychodzaca jako Master. Czyli co bedzie nadawane, zalezalo od centrali przychodzacej (oprocz pierwszej cyfry nr Ab.B sila rzeczy, bo ten sygnal byl zawsze nadawany jako pierwszy). Natomiast pozostale juz sygnaly zalezaly od centrali przychodzacej. Wygladalo to mniej wiecej tak: A nadawala 1 cyfre nr ab.B, B-nadaj cyfre nastepna, A -nadawala wiec druga cyfre nr Ab.B itd. ale mogla rownie dobrze poprosic o kategorie Ab. A lub poprosic o cofniejcie sie o iles cyfr lub przejscie na inna grupe sygnalow (ten kontekst), nawet mogla pytac o nr Ab.A (co w swoim urzadzeniu opisalem).
    Teraz przejdziemy do nadajnikow kodu MFC. Nadajnik ten posredniczyl w wymianie informacji pomiedzy rejestrem wychodzacym centrali (ED) a odlegla centrala. Rejestr z nadajnikiem byl laczony za pomoca jednosekcyjnego szukacza zwanego LAC (rejestr "zglaszal" zapotrzebowanie na nadajnik) i za pomoca tego LAC, rejstr byl przylaczany do nadajnika.
    Jesli chodzi o polaczenie MFC z innych central, to inna centrala zajmowala rejestr przychodzacy EAMF, ktory juz nie potrzebowal jakiegos posredniczacego urzadzenia. Potrafil sie sam dogadac z wspolpracujaca centrala.
    Ogolnie mowiac zarowno nadajnik ENV jak rejestr przychodzacy EAMF, musial umiec te sygnaly nadawac jak i odbierac, wiec same w sobie zwieraly mozna powiedziec "moduly", ktore nadawaly sygnaly i odbieraly. Nazwy dla nie zorientowanych, moga wprowadzac w blad.
    Tyle z pamieci i na tyle na ile potrafilem wytlumaczyc.


    Dzięki za wyjaśnienie. Interesuje mnie jeszcze jedna rzecz. Czy odległość miedzy centralami miała jakieś znaczenie do funkcjonowania nadajnika i odbiornika kodu MFC-R2. Bo jak rozumiem ,że kod był nadawany w formie cyfrowej. Czy jakość kabli miedzycentralowych miała znaczenie? Co jeśli jakość kabla była na tyle nie wystarczająca i występowały jakieś błędy. Czy w nadajniku i odbiorniku była jakaś korekcja błędów.
  • #3289
    Mariusz1970_1
    Poziom 5  
    Sygnaly MFC-R2 nie byly cyfrowe, tylko analogowe (taki troche bardziej skomplikowany DTMF). Nie pamietam czestotliwosci, ale na pewno musialy sie miescic w zakresie od 300 Hz do 3.4 kHz. Raczej byly w dolnym i srodkowym zakresie tego pasma. Tak jak wspomnialem, moze niezbyt zrgabnie, bylo 6 czestotliwosci ktore byly przeznaczone w kierunku z A do B i 6 czestotliwosci z B do A np. (zmyslam) z A do B 500, 620, 740, 860, 980, 1000 Hz, z B do A 1120, 1240, 1360, 1480, 1500, 1620 Hz. Pewno wygooglasz, jak bedziesz chcial te prawdziwe. Przebieg sygnalow sinus. Zawsze w obydwoch kierunkach, byly nadawane dwie czestotliwosci, sposrod 6 w grupie, co dawalo 16 mozliwosci w kazdym kierunku, ale jak wspomnialem, mozliwosci kodu byly o wiele wieksze, ze wzgledow, ktore juz opisalem. Jedna moze "sztuczke" dopisze, ktorej nie opisalem, mianowicie dokladnie nie pamietam juz niestety, ale zasade opisze, iz np. centrala przychodzaca pyta sie o nr Ab.A i sa dwie mozliwosci, albo centrala wychodzaca po kolei wysle cyfry nr Ab.A, albo centrala ma prawo odmowy podania numeru. Wtedy podalawala 2 razy z rzedu sygnal "A5", co oznaczalo "żądanie odrzucone". Dzieki jeszcze takim sztuczkom, ilosc informacji w systemie tej sygnalizacji wzrastala. Nie pamietam dokladnie szczegolow i byc moze cos jakis szczegol nie zgadza z rzeczywistoscia, ale system syganlizacji byl dosyc rozbudowany. W Polsce nie wykorzystywalo sie w pelni jego mozliwosci. Sygnaly te byly nadawane po torze rozmownym i jak wszystko i one byly tlumione. Na odleglosci male (miastowe i okoliczne), gdzie nie trzeba bylo stosowac jakichs wzmacniakow, nie bylo problemu. Natomiast w polaczeniach m/m lub m/n, to juz jakies urzadzenia wzmacniakowo/zwielokratniajace (jakies "czarne skrzynki" teletransmisyjne), co komutatantow nie interesowalo raczej. W kazdym razie, sygnal nadany powiedzmy z Bydgoszczy, a centrala odbiorcza byla w Warszawie, to jesli mialy ze soba rozmawiac, to rola teletransmisji bylo zapewnienie odpowiednich parametrow, tak aby gadajace ze soba centrale nie mialy problemow w tym wzgledzie.
    Co do korekcji bledow, jako takich nie bylo. Byla kontrola po stronach odbiorczych z kazdej ze stron, czy odebrany sygnal zawieral dokladnie dwie czestotliwosci. Jesli nie zawieral, centrala to identyfikowala i w zaleznosci, ktora to byla centrala (wychodzaca czy przychodzaca). Wychodzaca, rozlaczla dotychczasowy proces i automatycznie ponawiala probe (zajecie dowolnego lacza m/c) i zaczynala sie zabawa od poczatku. Jesli druga proba zawiodla, trzeciej nie bylo. Abonent inicjujacy dostawal wtedy sygnal zajetosci ze swojego wyposazenia abonenckiego. Jesli to byla centrala przychodzaca, to prawdobodnie wtedy byl nadawany sygnal "natłok", co bylo rownoznaczne w zasadzie abonentem zajetym. Podobna kontrola byla, jesli wspolpracujaca centrala nie odpowiadala (byl zalozony pewnien czas oczekiwania na sygnal). Jesli sie nie pojawil w odpowiednim czasie, takze bylo to traktowane jako blad i jak powyzej opisalem, byla druga proba laczenia sie. Byl wyjatek w tym wzgledzie, chyba po pierwszym nadanym sygnale w rozmowie pomiedzy centralami i w oczekiwaniu na odpowiedz centrali przychodzacej, czas ten nie byl odliczny. W dalszej rozmowie, juz ten czas oczekiwania, byl kontrolowany. Byc moze centrale "madrzejsze" od Pentaconty w MFC-R2 mialy jeszcze inne rzeczy do kontroli i inaczej reagowaly.
  • #3290
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    Mariusz1970_1 napisał:
    . W kazdym razie, sygnal nadany powiedzmy z Bydgoszczy, a centrala odbiorcza byla w Warszawie, to jesli mialy ze soba rozmawiac, to rola teletransmisji bylo zapewnienie odpowiednich parametrow, tak aby gadajace ze soba centrale nie mialy problemow w tym wzgledzie.
    Co do korekcji bledow, jako takich nie bylo. Byla kontrola po stronach odbiorczych z kazdej ze stron, czy odebrany sygnal zawieral dokladnie dwie czestotliwosci. Jesli nie zawieral, centrala to identyfikowala i w zaleznosci, ktora to byla centrala (wychodzaca czy przychodzaca). Wychodzaca, rozlaczla dotychczasowy proces i automatycznie ponawiala probe (zajecie dowolnego lacza m/c) i zaczynala sie zabawa od poczatku. Jesli druga proba zawiodla, trzeciej nie bylo. Abonent inicjujacy dostawal wtedy sygnal zajetosci ze swojego wyposazenia abonenckiego. Jesli to byla centrala przychodzaca, to prawdobodnie wtedy byl nadawany sygnal "natłok", co bylo rownoznaczne w zasadzie abonentem zajetym. Podobna kontrola byla, jesli wspolpracujaca centrala nie odpowiadala (byl zalozony pewnien czas oczekiwania na sygnal). Jesli sie nie pojawil w odpowiednim czasie, takze bylo to traktowane jako blad i jak powyzej opisalem, byla druga proba laczenia sie. Byl wyjatek w tym wzgledzie, chyba po pierwszym nadanym sygnale w rozmowie pomiedzy centralami i w oczekiwaniu na odpowiedz centrali przychodzacej, czas ten nie byl odliczny. W dalszej rozmowie, juz ten czas oczekiwania, byl kontrolowany.
    Ile czasu zajmował proces, który opisałeś? W przypadku gdy nie doszło do połączenia to abonent ponawiał połączenie.

    Dzięki za wyjaśnienie. Bardzo fachowo to wyjaśniłeś.
  • #3291
    Mariusz1970_1
    Poziom 5  
    Ja wiem, parenascie sekund, moze 20, raczej nie dluzej i to sie dzialo poza abonentem.
  • #3292
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    AlekZ napisał:
    Dzięki użytkownikowi Zutket udało mi się do ładu doprowadzić maszynkę sygnałową od centrali FT100/200. Przetwornicę wymieniłem na starszą, z 1956 r., którą wyremontowałem wcześniej. Na podstawie była przetwornica z 1972 r., ale są na razie z nią problemy. Po wyczyszczeniu, dorobieniu elementu przerywacza sygnału zajętości i regulacji zapadki sygnału 1 min. maszynka działa :D .

    Także łącznica CB30 znalazła już swoje odpowiednie miejsce :idea: .


    Fajnie ,że udało się maszynkę sygnałową doprowadzić do sprawności.

    Co to jest za transformator po prawej stronie? I dlaczego z maszynki wychodzą przewody z dwóch stron? Jakie one pełnia funkcje? Kondensator pełni role przeciwzakłóceniowa czy inną rolę?
    Element przerywacza sygnału zajętości z czego dorobiłeś i w jaki sposób?
  • #3293
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Grzegorz740 napisał:
    dlaczego z maszynki wychodzą przewody z dwóch stron? Jakie one pełnia funkcje?
    Bo to ,,potwornica" wirowa - z wejściem DC i wyjściem AC :D
  • #3294
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Ten transformator to tak naprawdę dławik. Razem z kondensatorem (podwójnym) tworzy filtr. Paręnaście postów wcześniej jest schemat maszynki od centrali miejskiej i dobrze tam widać, jak filtr przeciwzakłóceniowy jest zrobiony.
    Co się tyczy przerywacza, wytarł się "palec" wodzący po krzywce. "Palce" te były zrobione z tekstolitu i taki też materiał zastosowałem. Wystarczyło użyć piły, wiertarki i szlifierki aby w parę minut dorobić ten element.
    Jak wspominał przedmówca, z jednej strony maszynka jest zasilana prądem stałym, z drugiej wychodzi sygnał dzwonienia 75V 25Hz oraz 400Hz. Dla 400 Hz są odczepy by można dobrać głośność.
  • #3295
    Zutket
    Poziom 33  
    AlekZ napisał:
    Ten transformator to tak naprawdę dławik. Razem z kondensatorem (podwójnym) tworzy filtr. Paręnaście postów wcześniej jest schemat maszynki od centrali miejskiej i dobrze tam widać, jak filtr przeciwzakłóceniowy jest zrobiony.
    Ty załączyłeś schemat maszyny sygnałowej od centrali miejskiej, ja natomiast załączam schemat dokładnie tej maszynki sygnałowej którą naprawiłeś. Może komuś się przyda, aczkolwiek wątpię.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
  • #3297
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    AlekZ napisał:
    Ten transformator to tak naprawdę dławik. Razem z kondensatorem (podwójnym) tworzy filtr. Paręnaście postów wcześniej jest schemat maszynki od centrali miejskiej i dobrze tam widać, jak filtr przeciwzakłóceniowy jest zrobiony.
    Co się tyczy przerywacza, wytarł się "palec" wodzący po krzywce. "Palce" te były zrobione z tekstolitu i taki też materiał zastosowałem. Wystarczyło użyć piły, wiertarki i szlifierki aby w parę minut dorobić ten element.
    Jak wspominał przedmówca, z jednej strony maszynka jest zasilana prądem stałym, z drugiej wychodzi sygnał dzwonienia 75V 25Hz oraz 400Hz. Dla 400 Hz są odczepy by można dobrać głośność.


    Dzięki za wyjaśnienie. Teraz już wiem o co chodziło z tymi przewodami :) .

    A jeśli chodzi o dorobienie elementu o którym wspomniałeś to super ,ze udało się go dorobić.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jakim napięciem była zasilana maszynka bo nie mogę dojrzeć na schemacie.
  • #3299
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    AlekZ napisał:
    50V, jak wybieraki.


    Dzięki.