Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

07 Lis 2019 21:38 275628 3404
  • #3391
    TechEkspert
    Redaktor
    Nazwy kolorów przewodów w dokumentacji zaskakujące: "orzechowy", "trawiasty" - nie można być daltonistą w tym fachu.
  • Relpol przekaźniki
  • #3392
    zworys
    Poziom 38  
    Filtry były bardzo dokładnie strojone w trakcie montażu. Jak widać kondensatory robione specjalnie, o dużej dokładności a cewki były nawijane w rdzeniach kubkowych, różnica indukcyjności pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami też była minimalna. Całość miała dość stabilne parametry mimo długiej eksploatacji. Filtry kanałowe dolnoprzepustowe miały za zadanie "wyciąć" harmoniczne powstające przy manipulacji częstotliwości, filtr grupowy wycinał częstotliwości kanałowe, nośną i jedną wstęgę przemiany.
    Ta zagadka na zdjęciu to sprawdzian taśmy perforowanej. Można odczytać rosyjskie "SZAG" - krok. Po co był potrzebny ? bo Rosjanie nie byliby sobą gdyby nie zrobili coś "po swojemu". Standardowe kółko perforatora dalekopisu miało skok 2,54 czyli raster calowy. Rosjanie zrobili po swojemu i dali krok 2,5. Skutkowało to rwaniem taśmy na normalnym nadajniku telegraficznym ( takim z kompletu T-51 lub T-63). Przymiar pozwalał sprawdzić jaki skok ma dana perforacja jeśli były wątpliwości.
  • #3393
    irekr
    Moderator
    Nazwy kolorów w kablach i przewodach telefonicznych to nieco bardziej skomplikowane dla przeciętnego użytkownika.
    Stosowanie takich nazw jak "orzech" czy "trawa" wynikało z maksymalnego uproszczenia opisów.
    Nie nazywano barwy brązowej, gdyż takiej barwy nie można określić jednym znakiem, gdyż "b" w telekomunikacji to biały a brązowy był "orzechem" czyli "o". Podobnie było z "trawą" (czasami nazywaną "turkusem") czyli kolorem zielonym. Nie stosowanego "z' gdyż można było pomylić z "ż' czyli żółtym. Analogicznie było z czerwonym, który w telekomunikacji jest "karminem", gdyż litera "c' jest zarezerwowana dla koloru czarnego. Podobnie nie stosowano popielatego - był szary - litera "s" gdyż "p" to była "pomarańcz".
    I czarna trawa to zawsze była 13ta para w kablu TKS/TKZ (albo 12tą, jeżeli pierwsza para była oznaczona jako "0") - podobnie jak biało-niebieski orzech był parą 24 (lub 23). W kablach TKZ/TKS pary powyżej 20tej miały żyłę A dwubarwną.
    Tej zasady nie stosowano w kablach czwórkowych gdzie zawsze czwórka czerwona i czwórka niebieska oznaczały pierwszą i kierunkową czwórkę w kablu/warstwie.
    A kablach pęczkowych stosowano i stosuje się analogiczne zasady dotyczące obrzutów, czyli taśm foliowych czy nitek owijających poszczególne pęczki i warstwy. ta sama zasada jest stosowana w kablach szesnastkowych, to w zasadzie kabel będący połączeniem skrętki komputerowej i kabla wielowarstwowego.
    Bardzo podobny układ hierarchiczny barw stosuje się w kablach światłowodowych.....


    A to "rosyjskie uśrednianie" przez wiele lat odbijało się i odbija czkawką.
    Rosyjskie wtyczki BNC nie pasują do europejskich gniazd, bo uśredniono wymiar calowy tych wtyczek. Podobnie nie byli w stanie skopiować amerykańskich samolotów wojskowych, bo żadna rosyjska huta nie była w stanie wyprodukować blachy o calowym wymiarze grubości. Jak zrobili "o włos" grubszą to samolot był za ciężki i spadał, a jak zrobili "o włos" cieńszą, to samolot tez spadał, tylko szybciej i w kawałkach.
    W sprzęcie telekomunikacyjnym też były takie "kwiatki". Przed 1945tym rokiem większość central telefonicznych w Rosji to był albo Strowger (stary, z calowymi śrubami i piastami) albo Ericsson - który także posiadał elementy calowe w mechanizmach napędowych wybieraków. Większość wojskowego sprzętu z okresu WW2 była i tak produkowana albo w USA albo z części i narzędziami z USA, wobec czego były calowe wymiary. Pisałem już, że stare aparaty polowe produkcji rosyjskiej miały calowe śrubki i nakrętki, calowe dzwonki czy calowy induktor, ni grzyba nie pasujący do późniejszych "metrycznych" elementów.
    Podobnie średnicami luf czy kalibrem pocisków.Rosyjski pocisk 75 mm nie bardzo nadawał się do armaty "europejskiej" 76 mm (tak naprawdę 75,9 mm - 3 cale). Kompletna "kicha" była dla luf i amunicji 88 mm - tak naprawdę to 88,55 mm czyli 3,5 cala.
    W rosyjskim sprzęcie i systemach telekomunikacyjnych "porządek" zapanował dopiero po wywiezieniu z Erfurtu - jako "zdobycz wojenna" (tak samo jak 80% linii kolejowych i wszystkie stalowe mosty na Mazurach, sprzęt telekomunikacyjny w miastach mazurskich o rurach kanalizacyjnych i kaloryferach nie wspominając) - całej fabryki Siemensa DTW.
  • Relpol przekaźniki
  • #3394
    zetdeel
    Poziom 38  
    TechEkspert napisał:
    Gdyby ktoś znalazł 2 działające teleksy, to podejrzewam że dałoby się je połączyć po linii PSTN...
    Po linii telefonicznej lub nawet przez radiostacje.
    Rozmaite "resorty" stosowały także różne urządzenia utajniające włączane pomiędzy dalekopis a tor teletransmisyjny,
    np. TgS-1 Dudek.
    W załączniku kilka artykułów z Biuletynu PZK z lat 80-tych dotyczących RTTY (RadioTeleType).
  • #3395
    irekr
    Moderator
    Z podłączeniem teleksów przez typowy telefon akustyczny byłby ten problem, ze trzeba by mieć albo zestaw kanałowy jakiegoś urządzenia zwielokratniającego - gdzie są zestawy filtrów i przekaźników polaryzowanych sygnalizacji liniowej, albo odpowiednio przeprogramowany stary modem do internetu z odpowiednimi układami przenośników liniowych stanów logicznych RS232 do poziomu +/- 110V DC. Wystarczy zmusić modem do pracy z prędkością 50 bodów i... działa...
    NA końcu pozostaje podstawowe pytanie: po co? Małpę tez można nauczyć mówić, ale czy to dobry pomysł?

    Kodowanie: to cała dziedzina wiedzy, wielu na tym zrobiła doktoraty i tony prac naukowych. Sam mam w rodzinie magistra z tytułem doktorskim kryptologii.
    Jednym z pierwszych "zabezpieczonych przed podsłuchem" dalekopisów stosowany w Polsce był "JUZ" czyli telegraf f-tmy Hughes z odpowiednimi "dodatkami".
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Telegraf_Hughesa
    Wspomnieć tutaj należy o "Rekinie" czyli kolejnej formie rozwojowej Enigmy. Do dzisiaj niektóre zasady permutacji kluczy kodowych Rekina są niejawne.
  • #3396
    zetdeel
    Poziom 38  
    irekr napisał:
    ...NA końcu pozostaje podstawowe pytanie: po co?...
    Dla sportu, albo z nostalgii. Widziałem jakąś niemieckojęzyczną stronę, gdzie grupa amatorów propagowała takie zabawy. Można nawet było kupić kit modemu (na µC) łączącego dalekopis z linią telefoniczną.

    Swoją drogą: jak już poruszamy tematykę komunikacji "zerojedynkowej" na liniach telefonicznych, to trzeba też wspomnieć o francuskim Minitelu. Zasada działania podobna do telegazety systemu Antiope, terminal wyświetlał znaki i semigrafikę. Transmisja asymetryczna półdupleksowa 1200/75Bd. Dostęp wdzwaniany.
  • #3398
    Zutket
    Poziom 33  
    zworys napisał:
    Tam jest nieścisłość -Dudek nie potrzebował dalekopisu, mógł byc podłączony ale nie musiał, wystarczyła przygotowana taśma.
    Nie tak do końca. Taśmę deszyfrującą zakładało się na Dudek. Dalekopis służył do odbioru informacji niejawnej i odwrotnie.
  • #3400
    Zutket
    Poziom 33  
    A ja ze swojej strony dodam zdjęcie wzywaka z zdjętą obudową który zostawiłem sobie na pamiątkę. Dalekopisu ze względu na rozmiary nie zachowałem,
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    oraz chyba najważniejszy przekaźnik w telegrafii. Przekaźnik polaryzowany Trls-64a.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
  • #3401
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    Z takiego wzywaka wyjąłem sobie tylko transformator sieciowy. Reszta (jak i obudowa) wydawała mi się zupełnie nieprzydatna. :wink:
  • #3403
    irekr
    Moderator
    Nic dziwnego: ten przekaźnik uruchamiał silnik komutatorowy o mocy prawie 0,3 kW. W momencie startu leciało grubo ponad 6A.. A skok był istotny, gdyż w innym sprzęcie był stosowany jako przekaźnik sterowania obwodami zasilnia stałoprądowego, łuk elektryczny przy napięciu 60V DC to poważny problem.
  • #3404
    Zutket
    Poziom 33  
    zworys napisał:
    Przekaźnik RU jest bardzo dobry, ma dużą obciążalność styków i duży skok przełączania , trudno w nim upalić styki.

    Dla uzupełnienia to ten przekaźnik w dokumentacji jest oznaczony jako ,,M".
  • #3405
    irekr
    Moderator
    Dodać wypada, ze wzywak na zdjęciu to jeden z najmłodszych modeli. Tarcza już Face Standard i przekaźniki C11. Produkcja prawdopodobnie z Czaplinka. Starsze wzywaki - rodem z PZT - miały tarcze typu "Błonie" i przekaźniki typu B1 i B2 a przekaźniki sterowania silnikiem bywały bardzo różne, najczęściej rodem z Zielonej Góry.
    Z tego co opowiadali starzy konserwatorzy teleksów, to pierwsze wzywaki w latach 50tych jakie instalowali pochodziły z RFT, miały zupełnie inna obudowę, czarną ebonitową tarczę i były na przekaźnikach płaskich Siemensa a potem na przekaźnikach A. Spotykało się także starsze modele teleksów o całkowicie metalowej obudowie gdzie wzywak i tarcza numerowa był wbudowany w teleks. Były bardzo hałaśliwe.
    Ostatnie teleksy mechaniczne, jakie instalowano - głownie produkcji RFT - miały także wzywaki zamontowane we wspólnej obudowie z teleksem.
    Teleksy elektroniczne np. Robotrona z drukarkami igłowymi to już była inna epoka.

    Jedna z ciekawostek było stosowanie taśmy dwubarwnej (czarno-czerwonej) w drukarce. Jeżeli założyło się taką, to przy odpowiedniej konfiguracji teleksu tekst pisany na własnym teleksie był w jednym kolorze a korespondenta w drugim. Najczęściej jednak zakładano zwykłą czarną taśmę barwiącą.