Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

04 Jun 2022 17:12 387495 4595
SterControl
  • #4411
    TechEkspert
    Editor
    michal_rybka wrote:
    wiadomo, że filmy Alka, "Towary modne" albo np "prof. Chris" to profesjonalizm i naprawdę super sprawa, ale i tamten gość widać że też ma pasję i sporo wiedzy, a młodość ma więcej energii więc niema co narzekać, też fajnie, że robi dużo dla historii techniki, także niema co narzekać :) zresztą ja to w ogóle nie lubię narzekać i się czepiać :)


    Całkiem nieźle radzi też sobie z hejtem i narzekaczami :)
    https://www.youtube.com/shorts/XGL3rskcQD0
  • SterControl
  • #4412
    michal_rybka
    Level 33  
    hehe wiem widziałem, to na końcu 2 części filmu o przenoszeniu tych organów jest :)
  • #4413
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Może komuś się przyda- schemat układów alarmu zacięcia, nadzoru i startu maszyny sygnałowej od żyły "p" w moim modelu. Użytkownik Zutket zrobił bardziej klasyczny, rozbudowany układ z generatorem impulsów S i Z.
  • #4414
    Zutket
    Level 36  
    Skoro Alek wywołał mnie do tablicy, to wstawię schematy całego układu:
    Generator impulsów S i Z. Do sterowania generatora wykorzystałem impulsy ziemi 1/4 z maszynki sygnałowej.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Impulsy S i Z są wytwarzane tylko w tedy, gdy przyjdzie na nie zapotrzebowanie z WG. Po zajęciu WG przyciąga przekaźnik RA który rozpoczyna odliczanie czasu jałowego zajęcia wybieraka.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Po odliczeniu czasu, włączany jest alarm cichy. Zapala się lampka biała na stojaku i dodatkowo lampka na wyświetlaczu półkowym.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Po zwolnieniu wybieraka, lub po wybraniu cyfry, alarm znika, a impulsator wraca do pozycji spoczynkowej i nie wysyła startu do maszynki sygnałowej.
    A tak wyglądają przekaźniki impulsatora i alarmu nadzoru.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Trochę faktycznie jak zauważył Alek, układ jest rozbudowany, ale chodziło mi na pokazaniu jak i w jakim celu były wytwarzane impulsy S i Z w centrali.
  • #4415
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Ja dodam jeszcze, że do "pełni szczęścia" jest wskazane, aby generator S i Z służący do odmierzenia czasu dla alarmu nadzoru w układzie użytkownika Zutket był zasilany impulsami jednominutowymi :wink: . Może uda się jeszcze naprawić jego maszynkę sygnałową tak, aby dawała te impulsy :idea: .
    Wskazane też, aby w sytuacji, gdy użytkownik zbyt długo nie wybiera cyfry, a więc po czasie zadziałania alarmu nadzoru w WG został podany w stronę tego użytkownika sygnał zajętości, ale to chyba trudniej zrobić :-? .

    Ponadto, potrzebny byłby jeszcze drugi generator S i Z do pracy z alarmem zacięcia. Tutaj mógłby być wykorzystany obecny generator S i Z sterowany impulsami 1/4. Ja się łamię, czy nie przerobić swojego układu na ten Zutketowy, bo byłoby to bardziej zbliżone do warunków pracy normalnej centrali. To jednak skutkowałoby prawdopodobnie utratą autonomiczności stojaka. Jest to istotne w przypadku, gdyby stojak miał jechać na jakieś pokazy czy wystawy.

    W moim układzie alarm nadzoru działa w ten sposób, że po zajęciu wybieraka WG, a przed wybraniem cyfry zaczyna działać przekaźnik KO (50 omów, nie miałem przekaźnika 8 omów). Następuje ładowanie się pojemności przez oporność szeregową w obwodzie zestyku normalnie otwartego przekaźnika KO i w końcu otwarcie tranzystora MOSFET, który uruchamia białą żarówkę alarmu nadzoru.
    Jeśli alarm zniknie (zwolnienie wybieraka lub wybranie cyfry) przekaźnik KO puści i nastąpi rozładowanie pojemności przez jego drugi zestyk- normalnie zamknięty. Aby zestyk nie sklejał się, w szereg z kondensatorem jest włączona nieduża oporność, zmniejszająca prąd rozładowania.
    Ten układ alarmu jest uruchamiany także od stanu jałowego wybieraka WL. W tej sytuacji alarm jest wywołany poprzez nieodłożenie mikrotelefonu u abonenta wołanego po przeprowadzonej rozmowie. U użytkownika Zutket dodany jest jeszcze układ buczka stopniowanego, który umożliwia przywołanie niesfornego abonenta wołanego do porządku- czyli prawidłowego odłożenia mikrotelefonu :D .

    Obaj w planie mamy jeszcze dorobienie krzywek dla maszynek sygnałowych, aby było możliwe wytworzenie sygnału niedostępności 0,25/0,25, który mógłby być podawany przy zajętym szukaczu lub wykręceniu na WG cyfry, której poziom jest nieobsadzony organem następnego stopnia łączenia :) .
  • #4416
    P_M_2
    Level 12  
    Zutket wrote:
    michal_rybka wrote:
    super że się udało pozyskać schematy :)
    do nietypowych formatów dobra jest po prostu dobra lustrzanka ...


    Najlepiej jednak - choć to jest bardzo pracochłonne - skanować duże rysunki po kawałku z naddatkami na złożenie, a potem je prostowac w programie graficznym i składać w Paincie na przykład do jednego pliku.
    Trwa to długo (schematy do KATS skanowałem i obrabiałem niemal 18 miesięcy) ale efekt jest bardzo dobry. Przy nabyciu pewnej wprawy w operowaniu papierem na skanerze (najlepiej mieć A3) prawidłowo wychodzą rysunki nawet szczegółowe do A0. Tylko, że Paint (przykładowy) nie lubi dużych objętości więc trzeba składać za jednym posiedzeniem.

    Kalki w ten sposób tez super wychodzą, tyle, że najlepiej biały papier na odwrocie położyć.

    Pozdrawiam PM
  • SterControl
  • #4417
    Zutket
    Level 36  
    AlekZ wrote:
    ...U użytkownika Zutket dodany jest jeszcze układ buczka stopniowanego, który umożliwia przywołanie niesfornego abonenta wołanego do porządku- czyli prawidłowego odłożenia mikrotelefonu :D .
    Skoro już wspomniałeś o ,,buczku", to może warto coś nie coś więcej napisać o tym zespole central Strowger'a. Ciekawostką jest to, że na całej centrali występował tylko jeden taki zespół i to tylko na tych centralach które posiadały stopnie abonenckie. Co to takiego ten ,,Buczek stopniowany SC-6146-0254 " bo taka jego prawidłowa nazwa, jak AlekZ określił, służył do przywołania niesfornego abonenta, którzy po zajęciu WG-I przez roztargnienie nie wybierał numeru abonenta docelowego, doprowadzając w ten sposób do jałowego zajęcia wybieraka. Sam zespół wyglądał dość niepokaźnie, bo składał się z podstawy na której zamontowany był jeden przekaźnik, wybierak obrotowy i transformator.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Na zdjęciu pokazany jest oryginalny buczek wraz z dodatkowymi przekaźnikami sterującymi pracą buczka, które znajdowały się na każdym stojaku WG-I. Zajęcie buczka można było dokonać z każdego stojaka WG-I przez włożenie wtyczki w gniazdo buczka. Obok gniazda znajduje się lampka koloru białego sygnalizująca, czy buczek jest w danej chwili wolny. Z chwilą zajęcia buczka przez obsługę na którymkolwiek stojaku WG-I na wszystkich stojakach zapalała się lampka sygnalizując, że buczek jest zajęty.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Drugi koniec przewodu wkładało się do gniazda pomiarowego wybieraka który był jałowo zajęty. Z chwilą włożenia wtyczki, w zespole buczka ruszał wybierak obrotowy stopniowo zwiększając przekładnię na transformatorze, czego skutkiem było stopniowe zwiększanie poziomu sygnału 400Hz w słuchawce niesfornego abonenta. Jeżeli abonent odłożył słuchawkę, to buczek wracał do stanu spoczynkowego.
    ZWUT produkował dwa typy buczków. Jeden ten co pokazałem na zdjęciu oparty na wybieraku obrotowym, i drugi zbudowany całkowicie na przekaźnikach.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Z tego co mi wiadomo, to ten egzemplarz który posiadam, jest jedynym takim zespołem który się zachował i co najważniejsze wraz z dodatkowym wyposażeniem buczka instalowanym na stojaku WG-!. A i jeszcze jedno, buczek działa :D
  • #4418
    P_M_2
    Level 12  
    Zutket wrote:
    AlekZ wrote:
    ...U użytkownika Zutket dodany jest jeszcze układ buczka stopniowanego, który umożliwia przywołanie niesfornego abonenta wołanego do porządku- czyli prawidłowego odłożenia mikrotelefonu :D .
    Skoro już wspomniałeś o ,,buczku", to może warto coś nie coś więcej napisać o tym zespole central Strowger'a.


    Nie tylko Strowgera. Zespoły tego typu stosowano szeroko w KATS. "Zespół buczka" umieszczano na stojaku maszynki sygnałowej.
    Zespól w istocie był niepozorny :-)
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Poniżej schemat :
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Pozdrawiam PM
  • #4419
    Zutket
    Level 36  
    P_M_2 wrote:
    ...Nie tylko Strowgera. Zespoły tego typu stosowano szeroko w KATS. "Zespół buczka" umieszczano na stojaku maszynki sygnałowej.
    Zespól w istocie był niepozorny :-) Pozdrawiam PM
    Wielkie dzięki za tą informację. Szczerze mówiąc, to jakoś sobie tego zespołu nie kojarzę, tym bardziej jest to cenna uwaga. :D
  • #4420
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Tymczasem udało mi się znaleźć schematy z centrali CAA. Jest schemat szukacza, schemat wybieraka grupowego i schemat wybieraka liniowego . Oględziny wskazują, że są to schematy do wybieraków, które swego czasu kupiłem, a więc grupowego T2/B-6166-012-1 i liniowego T2/B-6166-011-1. Spróbuję sporządzić częściowy opis działania, w oparciu o te schematy. Nie wszystko niestety rozumiem :cry: .

    Oto opis szukacza:

    Szukacz liniowy centrali CAA

    Po podniesieniu mikrotelefonu przez abonenta wołającego AbA tworzy się obwód (1): bateria (-), rezystor YA,
    zestyk 3-5 przekaźnika L, cewka przekaźnika L (c-d), zestyk 4-5 przekaźnika K, przewód minus do abonenta A, aparat abonenta A, przewód plus abonenta A,
    zestyk 1-2 przekaźnika K, rezystor YC, ziemia (+). Przekaźnik L przyciąga, zaś przekaźnik K nie przyciąga.

    Po przyciągnięciu przekaźnika L tworzy się obwód (2): bateria (-), cewka przekaźnika PS (a-e), zestyk 4-5 przekaźnika L, zestyk 4-5 przekaźnika K,
    przewód minus do abonenta A, aparat abonenta A, przewód plus abonenta A, zestyk 1-2 przekaźnika K, rezystor YC, ziemia (+). Przekaźnik L przyciąga, przekaźnik PS przyciąga.

    Tworzą się obwody:
    - (3): bateria (-), cewka przekaźnika ST (c-d), zestyk 3-4 przekaźnika SA, zestyk 1-2 przekaźnika PS, ziemia (+). Przekaźnik ST przyciąga z opóźnieniem, ponieważ zestyk 27-28 przekaźnika ST
    zwiera jego drugą cewkę (a-b).
    -(4) : minus podawany z żyły "p" wybieraka grupowego WG, mostek p1-p2, zestyk 24-26 przekaźnika S, zestyk 5-6 przekaźnika H, mostek p3-p4, zestyk 3-4 przekaźnika U, prostownik MRA, cewka przekaźnika S (a-b),
    , zestyk blokady (?) BL, zestyk 23-24 przekaźnika PB, zestyk 21-22 przekaźnika PS, ziemia (+). Przekaźnik S przyciąga.

    Tworzy się obwód (5): bateria (-), cewka szukacza obrotowego (wraz z gasikiem), przerywacz R, zestyk 21-22 przekaźnika H, zestyk 1-2 przekaźnika S, zestyk 23-24 przekaźnika ST, ziemia (+).
    Rozpoczyna się ruch szukacza obrotowego. Gdy zostanie znaleziony abonent AbA w polu szukacza, utworzy się obwód:

    (6): bateria (-), rezystor YB, zestyk 21-22 przekaźnika K, zestyk 1-2 przekaźnika L, szukacz (pole m), zestyk 22-23 przekaźnika H, cewka przekaźnika H (a-b), ziemia (+).
    Przekaźnik H przyciąga i następuje przedłużenie pętli abonenta do kolejnego stopnia łączenia- wybieraka WG. Wybierak ten zostaje zajęty i podaje po żyle "p" ziemię w kierunku szukacza.
    Skutkiem tego puszcza przekaźnik S - przerywa się obwód (4). Ponadto przerwaniu ulega obwód (5), szukacz więc zatrzymuje się. Przekaźnik H trzyma, gdyż utworzy się obwód:

    (7):bateria (-), cewka przekaźnika K (a-b), cewka przekaźnika L(a-b), pole "p" szukacza, cewka przekaźnika H (d-e), zestyk 25-26 przekaźnika H, ziemia (+) z wybieraka grupowego WG. Przekaźnik K przyciąga.
    Przerywa się obwód (1), ale przekaźnik L nadal przyciąga. W kierunku wielokrocia wybieraka liniowego podawana jest cecha ziemi (przez cewkę przekaźnika H i zestyk 25-26 przekaźnika K).

    Abonent AbA może wybierać cyfry numeru- jego przewody rozmówne są teraz bezpośrednio przedłużone do organu WG. Po wybraniu cyfry (lub cyfr) na WG abonent ten wybiera dwie ostatnie cyfry numeru na wybieraku WL. Jeśli abonent żądany jest wolny
    i jego aparat jest podłączony, rozpocznie się dzwonienie u AbB, zaś AbA dostanie sygnał wołania z WL. Jeśli AbB ma aparat odłączony, AbA dostanie z WL sygnał niedostępności.
    Jeśli AbB jest zajęty lub jeśli AbB zakończy rozmowę, WL T2/B-6166-011-1 spadnie, podobnie spadną WG o ile są to WG od CAA, czyli T2/B-6166-012-1 . Skutkiem tego po żyle "p" w kierunku szukacza zostanie podana cecha baterii (-). Przekaźnik H wobec tego puści, przerwana zostanie pętla abonenta do WG. Puści przekaźnik L, skutkiem czego przerwany zostanie obwód (1), natomiast przekaźnik K nie puści.
    Utworzy się bowiem obwód (8): bateria (-),cewka przekaźnika K (a-b), zestyk 5-6 przekaźnika K, przewód (-) do AbA, aparat abonenta, przewód (+) do AbA, zestyk 2-3 przekaźnika K, zestyk 23-35 przekaźnika L , przekaźnik TZ ,(a-e), ziemia (+).
    Przekaźnik TZ przyciąga i przez pojemność QA podaje sygnał zajętości do abonenta. Odłożenie mikrotelefonu przez tego abonenta przerywa obwód (8) i układ wraca do stanu spoczynku.

    Przekaźników alarmów, zapotrzebowania impulsy S i Z nie omówię szczegółowo. Przekaźnik PZ zdaje się działać w przypadku zablokowania szukacza kluczem (?) KB. Wtenczas abonent, który spróbuje skorzystać z szukacza, dostanie sygnał zajętości (gdy przekaźniki PZ i ST przyciągną).

    Przewód "m" spełnia chyba jakąś jeszcze rolę przy wyróżnianiu poziomów w WG, ale nie wiem jak to działa. Nie znam bowiem brzmienia uwagi 3 do schematu szukacza...

    Może ktoś podpowie, czym jest układ przytrzymywania, o którym mowa jest na schemacie WL?
  • #4421
    Zutket
    Level 36  
    AlekZ wrote:
    Przewód "m" spełnia chyba jakąś jeszcze rolę przy wyróżnianiu poziomów w WG, ale nie wiem jak to działa. Nie znam bowiem brzmienia uwagi 3 do schematu szukacza...
    Mostek na przewodzie ,,M" - informacja dla WG-I. że abonent jest uprawniony do zajęcia poziomu ,,0", inaczej - jest uprawiony do połączeń miejskich wychodzących, a działa to tak:
    Z chwilą osiągnięcia 10-tego poziomu ,,0" zostają przełączone sprężyny NP które zdejmują czysty plus z uzwojeń przekaźnika A i przełączają na żyłę M. Jeżeli na wyposażeniu Ab,A jest założony mostek na żyle M, to przekaźnik A trzyma nadal, a WG-I może dokonać wyboru wolnej translacji, jeżeli mostka nie ma, to zwalnia przekaźnik A i WG-I wraca do pozycji spoczynkowej, a abonent otrzymuje sygnał zajętości z własnego wyposażenia abonenckiego.
    WL o nr T2/B-6166-011-1 - wersja dla central abonenckich CCA-32AB.
    WL o nr T2/B-6166-011-3 - wersja dla central abonenckich CCA-61.
  • #4422
    Circuit Chaos
    Level 13  
    Hej,

    Znalazłem w swoich gratach moduł jak na zdjęciach. Napisy głoszą:

    TKWa
    W2L
    DL1
    DL2
    T-7/?-4576-120-1 (zamiast pytajnika jest: 6, 8 lub B)
    LA (przy oprawie lampki)
    BL (przy przycisku)

    Są przekaźniki 8-4463-296-2 (Google mówi, że to Telfa).

    Co to może być? Czy może to być moduł od jakiejś starej centrali?

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
  • #4423
    Zutket
    Level 36  
    Circuit Chaos wrote:
    Hej,...Znalazłem w swoich gratach moduł jak na zdjęciach. Napisy głoszą:
    Co to może być? Czy może to być moduł od jakiejś starej centrali?

    Nie jest to żaden moduł od ,,starej" centrali. Jeżeli już, to jakieś zakończenie kanałowe telefonii nośnej. Oznaczenie T7/B-4576... wskazuje, że producentem tego zespołu były Wielkopolskie Zakłady Teletransmisyjne TELKOM-TELETRA z Poznania.
  • #4424
    Circuit Chaos
    Level 13  
    Zutket wrote:
    Jeżeli już, to jakieś zakończenie kanałowe telefonii nośnej.

    Wybacz być może głupie pytanie, ale co to jest zakończenie kanałowe telefonii nośnej? Google na ten temat milczy…
  • #4426
    Circuit Chaos
    Level 13  
    kangyooni wrote:
    Słabo szukałeś, wprawdzie nie ma wiele ale jest link do innego tematu na elektrodzie, podstawy tam są wyjaśnione: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic917616.html

    Szukałem po „zakończenie kanałowe telefonii nośnej” i w sumie jedyne, co znalazłem, to opisy leczenia kanałowego zębów. Po wpisaniu „telefonia nośna” faktycznie trochę wyskakuje. Np.

    http://domwlesie.eu/2016/08/11/historia-telekomunikacji-czesc-4/

    Ciekawe rozwiązanie, do tej pory kojarzyłem tylko PCM-ki. Ciekawe na ile powszechnie było to stosowane i w jakich latach.

    Do czego mogło służyć w tym moim ustrojstwie gniazdo na panelu przednim i isostat?
  • #4427
    irekr
    Moderator
    Isosat na płycie czołowej opisany jako BL zapewne jest przyciskiem blokady toru. Dioda sygnalizacji alarmu już została "wydłubana'.

    Gniazdo z przodu to zapewne złącze pomiarowe i do monitorowania transmisji. Standardowe rozmieszczenie w produktach Teletry.

    Telefonia nośna była stosowna masowo przed erą cyfrowych central telefonicznych.

    Generalna zasada telefonii nośnej: sygnał foniczny odebrany z zespołu liniowego i po przejściu przez transformatory rozwidlenia dwutorowego zostaje skierowany do modulatora zrównoważonego o częstotliwości nośnej rzędu 9 do 24 kHz zostaje najpierw odfiltrowany z jednej wstęgi bocznej zmieszany z innymi kanałami w odstępach częstotliwości co 4 kHz. Kilka takich modułów modulacyjnych tworzy podstawowa grupę pierwotną zawierająca od 3 do 12 kanałów audio. Kilka grup pierwotnych można poddać mieszaniu do grup wtórnych i w wyniku takich operacji otrzymujemy blok sygnałowy w pasmie do około 100 kHz, gdzie poszczególne kanały rozmówne są oddalone od siebie co 4 kHz.
    Transmitowana jest tylko jedna wstęga, nośna AM jest usuwana i odtwarzana po stronie odbiorczej z własnego kwarcowego generatora wzorca traktu.
    Oprócz kanałów rozmównych trakt zawiera także częstotliwości pilotujące, służące do kontroli i automatyczej regulacji wzmocnienia na wzmacniakach liniowych.
    Sygnalizacja liniowa była robiona w bardzo różny sposób w zależności od modelu sprzętu.
    To tak w duuuużym skrócie

    Największy zestaw telefonii nośnej jaki miałem w rekach to było 792 kanały nośne na torach współosiowych. Zajmowało pasmo około 4 MHz w kablu. Produkcja RFT Erfurt.
    Z tego co wiem - ale nie pracowałem na takim sprzęcie - zainstalowano w Polsce sporo krotnic K1920 produkcji radzieckiej. System 1920 kanałowy ale z możliwością pracy jako kanał transmisji telewizyjnej przy ograniczonej liczbie kanałów rozmównych do ok. 300. Dość powszechnie stosowany razem z radioliniami typu "Wiosna' używanymi przed wprowadzeniem radiolinii NEC w Polsce. Ostatnią "Wiosnę" leżąca na placu przygotowana do złomowania widziałem w pierwszej połowie lat 90tych. Straszna "klamotówa", w stylu czołgu T72
  • #4428
    Zutket
    Level 36  
    Circuit Chaos wrote:
    ...Szukałem po „zakończenie kanałowe telefonii nośnej” i w sumie jedyne, co znalazłem, to opisy leczenia kanałowego zębów.
    To tylko świadczy o tym, że wszelka dokumentacja i wiedza o tym co było produkowane w Polsce zostało skutecznie wymazane z historii POLSKIEJ TELEKOMUNIKACJI.
    Na szczęście udało się trochę oryginalnej dokumentacji ZWUT uratować, a szczególnie schematy central systemu Strowger'a 32AB. Mam zeskanowanych 266 pozycji, co daje kilkaset stron dokumentacji. Do zeskanowania jeszcze czekają fragmenty dokumentacji central K-65 i K66X, cała dokumentacja centrali AC-60..
    Jeżeli chodzi o dokumentację urządzeń nośnych i telegrafii, to tym na Elektrodzie zajmuje się kolega AlekZ.

    Circuit Chaos wrote:
    Ciekawe rozwiązanie, do tej pory kojarzyłem tylko PCM-ki. Ciekawe na ile powszechnie było to stosowane i w jakich latach.
    Telefonia nośna była powszechnie stosowana do czasu instalacji central cyfrowych. Na początku obecnego wieku sporo tych urządzeń jeszcze pracowało.
    Circuit Chaos wrote:
    Do czego mogło służyć w tym moim ustrojstwie gniazdo na panelu przednim i isostat?
    Do czego dokładnie służyło to urządzenie, to bez schematu trudno powiedzieć. Ilość zastosowanych przekaźników wskazywało by na to, że jest to jakaś translacja zakończenia kanałowego. Teletra specjalizowała się w produkcji translacji, zakończeń kanałowych i koncentratorów łącz dla różnych służb w kraju. Gniazda na panelu służyły do odłączania linii od translacji, oraz do podłączania urządzeń pomiarowych. W stanie pracy w gnieździe powinna być założona specjalna wtyczka z czterema bolcami.
  • #4430
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Zutket wrote:

    Jeżeli chodzi o dokumentację urządzeń nośnych i telegrafii, to tym na Elektrodzie zajmuje się kolega AlekZ.


    Wbrew pozorom, nie mam za wiele na ten temat. Jest trochę schematów w bardzo nietypowym formacie plus trochę modułów. Na razie wszystko to musi poczekać na tzw. "lepsze czasy".

    Mając chwilę, narysowałem "koło niedostępności" do maszynki sygnałowej. Teoretycznie powinno wytwarzać rytm 0,25/0,25. Jak będzie naprawdę, okaże się wkrótce. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie będę mógł sprawdzić działanie koła, które wykona warsztat.
    Może komuś się jeszcze kiedyś przyda ten rysunek. Część "wgłębiona" zęba tworzy kąt 13,5 stopnia, co odpowiada ok. 5,77 mm.
  • #4431
    Circuit Chaos
    Level 13  
    irekr wrote:
    Isosat na płycie czołowej opisany jako BL zapewne jest przyciskiem blokady toru. Dioda sygnalizacji alarmu już została "wydłubana'.

    Kiedy używało się tego przycisku?

    irekr wrote:
    Transmitowana jest tylko jedna wstęga, nośna AM jest usuwana i odtwarzana po stronie odbiorczej z własnego kwarcowego generatora wzorca traktu.

    Jak to brzmiało? Transmisje krótkofalarskie na SSB brzmią w bardzo specyficzny, charakterystyczny sposób (choć w sumie nie wiem dlaczego – może po prostu nigdy nie udaje mi się dokładnie dostroić BFO…). Tutaj brzmiało to podobnie, czy było nie do odróżnienia od „normalnej” telefonii?

    irekr wrote:
    Oprócz kanałów rozmównych trakt zawiera także częstotliwości pilotujące, służące do kontroli i automatyczej regulacji wzmocnienia na wzmacniakach liniowych.

    To brzmi jak całkiem skomplikowany system, szczególnie jak na tamte czasy.

    Zutket wrote:
    To tylko świadczy o tym, że wszelka dokumentacja i wiedza o tym co było produkowane w Polsce zostało skutecznie wymazane z historii POLSKIEJ TELEKOMUNIKACJI.

    Szkoda w sumie. Bo to bardzo ciekawe rzeczy są.

    Zutket wrote:
    Jeżeli chodzi o dokumentację urządzeń nośnych i telegrafii, to tym na Elektrodzie zajmuje się kolega AlekZ.

    No proszę, Alek też tutaj. Kojarzę, bo oglądam na YT :)

    Zutket wrote:
    Telefonia nośna była powszechnie stosowana do czasu instalacji central cyfrowych. Na początku obecnego wieku sporo tych urządzeń jeszcze pracowało.

    To w sumie byłoby możliwe, że nawet ja mogłem to mieć. Z drugiej strony modem na Pentaconcie łączył się bez problemu na normalne prędkości (rzędu 38400 bps), więc to chyba dowodzi braku zwielokrotnienia?

    Zutket wrote:
    Do czego dokładnie służyło to urządzenie, to bez schematu trudno powiedzieć. Ilość zastosowanych przekaźników wskazywało by na to, że jest to jakaś translacja zakończenia kanałowego. Teletra specjalizowała się w produkcji translacji, zakończeń kanałowych i koncentratorów łącz dla różnych służb w kraju. Gniazda na panelu służyły do odłączania linii od translacji, oraz do podłączania urządzeń pomiarowych. W stanie pracy w gnieździe powinna być założona specjalna wtyczka z czterema bolcami.

    Do czego służy translacja? Jedyne co znalazłem to informacje w kontekście jakiejś małej, zakładowej centralki VoIP, a to pewnie coś zupełnie innego.

    irekr wrote:
    Jedna z najlepszych pozycji jaką widziałem ostatnio.

    Dzięki! Ściągnąłem, czeka na przeczytanie.

    Swoją drogą, ktoś jest zainteresowany tą płytką? Oddam za koszt przesyłki paczkomatem. Mi jest niepotrzebna a wiem, że są pasjonaci (np. tu :)), którzy zrobią z niej użytek, choćby miała stać i cieszyć oko w prywatnym „muzeum”.
  • #4432
    irekr
    Moderator
    Przycisk blokady używało się by "wyjąć" linie z pracy lub skasować blokadę która "przyszła z zewnątrz". Systemy były bardzo różne.

    Emisja jednowstęgowa brzmiała tak jak normalny telefon. Problem strojenia BFO nie istniał, ponieważ regeneracja nośnej do odbioru albo była bardzo precyzyjna z własnego wzorca kwarcowego albo siatka nośnych była tworzona ze wzorca częstotliwości obecnego w sygnale jako jedna z częstotliwości pilotujących. W grupach pierwotnych i grupach wtórnych stosowano tak porządek zgodny jak i odwrócony, ale w traktach liniowych dominował porządek odwrócony. Czyli np jakiś kanał audio zajmujący pasmo od 112 do 116 kHz miał częstotliwość 3 kHz transmitowano na 113 kHz a 0,3 kHz na 115,7 kHz.

    Nośnych pilotujących było kilka dla małych lub kilkanaście dla dużych systemów np powyżej 2000 kanałów. W sumie najciekawsze były rozwiązania techniczne regulacji wzmocnienia, czasami wykonywane na elementach mechanicznych. Tony pilotujące wprowadzono dla systemów jednowstęgowych, najstarsze systemy nośne z modulacja dwuwstęgową tego nie potrzebowały. Bardzo ciekawymi rozwiązaniami były tłumiki i połtłumiki echa.

    Translacja to coś takiego jak interfejs, służyła do transmisji liniowej jednego sygnału/środowiska do innego sygnału/środowiska. Istotnym elementem każdego systemu telefonii nośnej była sygnalizacja liniowa, poprawne działanie tej sygnalizacji determinowało jakość transmisji.
    Nie na darmo obowiązywała zasada, że każdy system telekomunikacyjny jak tak dobry jak jego sygnalizacja.
  • #4433
    P_M_2
    Level 12  
    Zutket wrote:
    Circuit Chaos wrote:
    ...Szukałem po „zakończenie kanałowe telefonii nośnej” i w sumie jedyne, co znalazłem, to opisy leczenia kanałowego zębów.
    To tylko świadczy o tym, że wszelka dokumentacja i wiedza o tym co było produkowane w Polsce zostało skutecznie wymazane z historii POLSKIEJ TELEKOMUNIKACJI.


    Ano właśnie, choć na szczęście wymazać "skutecznie" do końca się nie udało (wszystko przed nami, co prawda :( )

    Swego czasu, analizując na łamach "Archaeologica hereditas" z konieczności bardzo skrótowo tematykę łączności w kolejnictwie (dla zainteresowanych wklejam link do całości artykułu: https://archaeologicahereditas.files.wordpress.com/2020/04/8_pawec582-mierosc582awski.pdf jeśli link nie zadziała trzeba wejść na stronę wydawnictwa i ręcznie odszukać wg hasła ochrona zabytków kolejnictwa) napisałem taką oto smutną refleksję:

    "... Wnioski z obserwacji ochrony zabytków łączności kolejowej
    Stan posiadania zabytków kolejowej łączności należy uznać w naszym kraju jako niewystarczający. Nieliczne, opisane w niniejszej pracy zbiory dokumentują tylko część okresów historii tej dziedziny transportu. W dostępnych dla publiczności kolekcjach brak jest niemal w ogóle urządzeń datowanych na okres przed 1905 rokiem. W szczególności dotyczy to eksponatów o proweniencji austriackiej i rosyjskiej.
    Do chwili obecnej w kraju nie ma dostępnej przekrojowej ekspozycji prezentującej całość tematyki łączności na drogach żelaznych.
    Liczebność zachowanych eksponatów jest niezadowalająca. Przedmioty o większych gabarytach, wymagające bądź szczególnych warunków przechowywania, bądź odpowiednio obszernego miejsca, są zachowane w pojedynczych egzemplarzach. W przypadku ich uszkodzenia brak będzie możliwości ich uzupełnienia lub renowacji. Niestety w chwili obecnej, wobec zakończenia przed około dekadą szerokiej modernizacji sieci telefonicznej połączonej z fizyczną likwidacją dotychczas użytkowanych typów, nie ma już żadnej możliwości powiększenia istniejących kolekcji.
    Istniejące zbiory są po części zgromadzone w sposób przypadkowy i niepełny, te zaś o większej reprezentatywności traktowane jako „niszowe”. Traktowanie to w szczególności widać w polityce przyznawania środków finansowych na budowę tego typu ekspozycji, które postrzegane są przez władze jako elementy o nikłym znaczeniu dla tożsamości narodowej.
    Należy jednakże podkreślić, że stan posiadania w zakresie eksponatów związanych z łącznością kolejową odznacza się pozytywnie na tle stanu posiadania pamiątek związanych z historią krajowej łączności publicznej. W chwili obecnej w naszym kraju próżno już szukać – przykładowo – wyeksponowanej automatycznej łącznicy z sieci publicznej. Zresztą, do czasu zakończenia przez Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei budowy własnej wystawy w Skierniewicach – w Polsce nie ma możliwości zobaczenia jakiejkolwiek wyprodukowanej
    w kraju automatycznej centrali telefonicznej. Taki stan rzeczy wpływa ujemnie na promocję wytwórczości, sprawiając wrażenie, że Polska, wobec braku artefaktów nigdy nie była w stanie wyprodukować tak specjalistycznego sprzętu.
    Ta nieprawdziwa faktograficznie, lecz niepoparta dziś namacalnie wizja stoi w głębokiej sprzeczności ze stanem posiadania zabytków łączności (w tym kolejowej) w krajach ościennych – Czechach, Słowacji i Niemczech. Szczególnie w tym ostatnim kraju istnieje szereg świetnie wyposażonych i prowadzonych (często przez organizacje pozarządowe) muzeów, z których najbliższe naszym granicom znajduje się
    w Dreźnie.
    Na opisany stan rzeczy niewątpliwie miał wpływ brak środków, a przede wszystkim miejsca do gromadzenia i prezentowania wymagających ogromnego zaangażowana i wkładu pracy eksponatów. Jest to szczególnie istotne wobec tego, że zabytek techniki (taki jak kolejowa, telefoniczna centrala) wymaga nie tylko ochrony „zabytkowej substancji”, ale również zachowania całości „kontekstu technologicznego”. Kontekst ten można osiągnąć jedynie odtwarzając – choćby szczątkowo – funkcjonalność.
    .."

    A teraz co do skuteczności wymazywania - w odniesieniu do telefonii nośnej. Niestety nie udało się (m.in. niżej podpisanemu) odszukać urządzeń lampowych, które po wojnie pozostały wraz z centralami. Ale za to udało się pozyskać - gwarantujące możliwość ponownego uruchomienia - urządzenia telefonii nośnej 12 i 24 kanałowej zarówno produkcji polskiej jak i byłej NRD. Tak więc nie wszystko jeszcze stracone tym bardziej, że do współpracy z "nośną" udało się "przy okazji" zachować dwie centrale automatyczne posiadające odpowiednei translacje (EbV/34 i CK60).
    Warto również wspomnieć, że telefonia nośna mogła (i współpracowała) z urządzeniami ruchu ręcznego.

    Pozdrawiam PM
  • #4434
    Zutket
    Level 36  
    Circuit Chaos wrote:
    Szkoda w sumie. Bo to bardzo ciekawe rzeczy są.
    Jak już wspominałem, co nie co udało się uratować od zniszczenia.
    Circuit Chaos wrote:
    ...Do czego służy translacja? Jedyne co znalazłem to informacje w kontekście jakiejś małej, zakładowej centralki VoIP, a to pewnie coś zupełnie innego.
    Ogólnie mówiąc, translacja to był zespół do współpracy dwóch central między sobą zarówno w ruchu ręcznym jak i automatycznym, zbudowana przeważnie z przekaźników, czasami dodawany był regenerator impulsów, jak i wybieraki obrotowe jako absorpcja zbędnych cyfr. Translacje między sobą pracowały na łączach naturalnych, lub przez urządzenia telefonii nośnej zwane w skrócie TN.
    Poniżej przykładowy schemat translacji wychodzącej współpracującej z TN po czterech przewodach.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Jest to translacja jednotorowa. Ponieważ TN jest dwu torowa, to pomiędzy translacją a TN był umieszczany zespół zakończenia kanałowego.
  • #4435
    P_M_2
    Level 12  
    Circuit Chaos wrote:
    Do czego służy translacja?


    To ja jeszcze od siebie dodam, (mniej już szczegółowo i technicznie a bardziej filologicznie :) ) - translacja, jak sama nazwa wskazuje (łac. translatio „tłumaczenie, przeniesienie”) służy bądź do przeniesienia (np modyfikacji lub wzmocnienia), bądź do "przetłumaczenia" sygnałów, na bazie których współpracują dwie centrale.
    W czasach dawniejszych translacje służyły podstawowo do porozumienia w zakresie sygnalizacji zgłoszenia się centrali lub sygnalizacji końca rozmowy albo do przeniesienia (za pomocą odpowiedniej modyfikacji) impulsów wybierania numeru (przy wybieraniu impulsowym tarczą).

    Impulsy wybiercze (zero-jedynkowe) są ze swej istoty najbardziej narażone na "degenerację" czyli tłumienie. Odpowiada za to rosnąca wraz z odległością impedancja linii, a przy liniach napowietrznych upływność, indukcja itp. Dlatego też - przykładowo w centralach kolejowych stosowano rożne typy translacji, np :
    - indukcyjne (dające "kopniaka" impulsowi) dla wybierania na krótsze, kilkudziesięciokilometrowe odległości;
    - 100 Hz - zamieniające impuls prądu stałego na impuls prądu przemiennego o częstotliwości 100 Hz - czyli takie coś poprzedzajęce formę wybierania tonowego;

    a ponadto, np :
    - prądu stałego (vide powyżej dla Strowgera) dla oddzielania pracy central o różnych parametrach (np o różnych napięciach pracy) - na kolei stosowało się je do współpracy z centralami pocztowymi, zresztą nawet prymitywne formy "translacji" tego typu można spotkać w ręcznych centralkach abonenckich na liniach sznurowych miejskich;
    - MB (tzw "postacyjne") - do współpracy abonentów centrali CB (centralnej baterii) z abonentami MB (miejscowej baterii). Na kolei za ich pomocą można było kodować nadawanie sygnałów prądem dzwonienia na liniach MB w łączach postacyjnych.

    Pozdrawiam PM
  • #4436
    Zutket
    Level 36  
    P_M_2 wrote:

    - indukcyjne (dające "kopniaka" impulsowi) dla wybierania na krótsze, kilkudziesięciokilometrowe odległości;
    Bardzo ciekawa translacja, jednak w łączności opartej na Strowger'e nie były stosowane, poza wyjątkami do współpracy z centralami Siemensa.
    P_M_2 wrote:
    - 100 Hz - zamieniające impuls prądu stałego na impuls prądu przemiennego o częstotliwości 100 Hz - czyli takie coś poprzedzajęce formę wybierania tonowego;
    Hm a tu mnie kolega zaskoczył. To, że w translacjach prądu zmiennego stosowano napięcie 100V 50 Hz, to wiem, ale o translacjach 100Hz, to jakoś mi się o uszy nie obiło. Ale widocznie człowiek całe życie się czegoś uczy, nawet o sprzęcie którego już nie ma. :D
  • #4437
    irekr
    Moderator
    Na kolei zawsze mogło byc inaczej. W sieciach "cywilnych" translacje jednotorowe byly stosowanre powszechnie. I to 50 Hz. Cały węzeł warszawski i górnośląski to swego czasu niemal wyłacznie 50 Hz.
  • #4438
    andk1eltd
    Level 36  
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Zdjęcie z odblaskiem, ale tylko to się zachowało.
  • #4439
    Zutket
    Level 36  
    andk1eltd wrote:
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja
    Zdjęcie z odblaskiem, ale tylko to się zachowało.

    Dodam, że po drugiej stronie współpracowała translacja o nr T2/SC-6149-0055.
    Ponieważ kolega wstawił już zdjęcie translacji wychodzącej, to ja ograniczę się jedynie do wstawienia schematu translacji przychodzącej.
    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Ja mam schematy, natomiast kolega AlekZ posiada komplet translacji i niedawno udało nam się je uruchomić
    Translację prądu zmiennego ZWUT produkował kilka typów między innymi jeden z regeneratorem impulsów.
    A tak przy okazji, jak by ktoś potrzebował jakiś schemat od centrali 32AB łącznie z centralą MM U-57, to proszę podać nr schematu. Jak będę go miał, a sporo mam, to chętnie udostępnię.
    P_M_2 wrote:
    Tak więc nie wszystko jeszcze stracone tym bardziej, że do współpracy z "nośną" udało się "przy okazji" zachować dwie centrale automatyczne posiadające odpowiednei translacje (EbV/34 i CK60).

    Duży szacunek dla kolegi za to co robi w dziedzinie uratowania dorobku z zakresu łączności kolejowej.
    Ja ze swojej strony nieskromnie dodam, że być może niedługo razem z AlkiemZ będziemy się mogli pochwalić skromnym dorobkiem w dziedzinie uratowania centrali 32AB systemu miejskiego. Trochę to jest składak, ale stojaki oryginalne :)
  • #4440
    P_M_2
    Level 12  
    Zutket wrote:

    Ja ze swojej strony nieskromnie dodam, że być może niedługo razem z AlkiemZ będziemy się mogli pochwalić skromnym dorobkiem w dziedzinie uratowania centrali 32AB systemu miejskiego. Trochę to jest składak, ale stojaki oryginalne :)


    To ja również nieskromnie dodam, że "miejska" kompletna (bodaj na 800 nn) leży u nas w magazynie. Niestety z braku pomieszczenia na razie nie jest wystawiona. Te nieszczęsne stojaki...
    Z Siemensem jest prosto, stojaczki niewielkie, dużo daje się zdemontować. I czterech silnych radzi sobie w zupełności. Z 32AB - tym większym gabarytem stojaków - już tak prosto nie jest, niestety. "Translacji" stojaków trzeba było dokonywać widlakiem i specjalnymi wózkami technologicznymi.
    Ale jest i w całości czeka lepszych czasów.

    Pozdrawiam PM