Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

16 Gru 2015 12:18 226050 2937
  • #871 16 Gru 2015 12:18
    2557462
    Użytkownik usunął konto  
  • Sklep HeluKabel
  • #872 16 Gru 2015 12:38
    KaW
    Poziom 34  

    Niestety, nie da się wykorzystać kabla telekomunikacyjnego, w sposób zapewniający właściwe parametry tych połączeń.

  • #873 16 Gru 2015 15:58
    elektronik123456789
    Poziom 21  

    A tak wygląda wyniesiony koncentrator dla usług telefonicznych i DSLAM Netii. Taki kontenerek terminuje połączenia głosowe i ruch internetowy z pewnego obszaru miasta i jest połączony światłowodem z BRASem, czyli dużym budynkiem z DSLAM, także koncentratorem PSTN i routerem sieci szkieletowej. Akurat owy budynek znajduje się 300m od mojego mieszkania i wygląda tak:

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    Z tego murowanego budynku istnieją liczne połączenia światłowodowe. Wszystkie takie kontenerki są do niego podłączone przez kable optyczne. Jedno z nich wiedzie do Ostrowa Wlkp, tam znajduje się centrala 5ESS, pod którą podlegają wszystkie wyniesione koncentratory telefoniczne. Natomiast w tym budynku znajduje się router sieci szkieletowej, który wysyła pakiety internetowe do krajowej sieci szkieletowej ;)


    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

  • #874 16 Gru 2015 18:05
    Alana
    Poziom 37  

    "Z braku laku" zrobiłam parę patchcordów i innych kabli sieciowych z przewodów telefonicznych, zarówno płaskich, jak i okrągłych. Do około 2-3 metrów transmisja się zestawiała "na setkę", ale dłuższy odcinek to całkowity brak łączności.
    Stanowczo odradzam takie zabawy!

  • #875 16 Gru 2015 19:00
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    pc majster napisał:
    Takie cuda będą mi potrzebne do łączenia szaf serwerowych, bo światłowody są koszmarnie drogie :p
    Powinien być to najlepszy sposób aby sieć była wydajna oraz był zachowany porządek w szafach.
    Model jednej rozdzielni pełenej switchy gigabitowych jest najwydajnieszy, zwłaszcza jeśli tu mowa o dokładaniu kolejnych szaf.


    Też jestem przeciwny stosowaniu kabla telekomunikacyjnego do łączenia szaf serwerowych. Wybrałeś zły pomysł.

    Dodano po 16 [minuty]:

    elektronik123456789 Fajne zdjęcia. Moim zdaniem standard. Inaczej tego się nie da zrobić.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Mam do kolegów pytanie czy w przekaźnikach stosowanych w starych centralach telefonicznych były stosowane kondensatory w celu wyeliminowania iskrzenia styków podczas przełączenia , połączenia?

  • #876 16 Gru 2015 19:15
    krzysiozak
    Poziom 35  

    Grzegorz740 napisał:
    Mam do kolegów pytanie czy w przekaźnikach stosowanych w starych centralach telefonicznych były stosowane kondensatory w celu wyeliminowania iskrzenia styków podczas przełączenia , połączenia?

    Nie kondensatory tylko gasiki, były to elementy na których budowa składała się z opornika i kondensatora.
    Zastosowanie samego kondensatora dawał odwrotny skutek zamiast pomagać bardzo szkodził.
    Znam taki przypadek na centrali Pentaconta gdzie zamiast gasików został włączony w obwód kondensator, styki topiły się i iskrzyły. różnica miedzy kondensatorem a gasikiem była taka że gasik posiadał w środku dodatkową nóżkę, czego roboty [panienki] w Warszawie owijające przewody nie wykrywały.
    Jakiś nie ogarnięty monter zastosował kondensatory, albo przez przypadek albo złośliwie.
    Na całą centralę był tego siedem przypadków i znacznie pogarszało sprawność połączeń centrali.

    Rozwinę temat oprócz stosowania gasików do zabezpieczania styków przekaźników był jeszcze stosowany warystor bezpośrednio na cewkach mostków. Była to na pewno jakaś ochrona przed skutkami indukcji w cewkach mostka w wybieraka.
    Do uruchomienia mostka musiała być stosowana duża wartość prądu, w przeciwieństwie do potrzymania połączenia odbywającego się na nim, plus oszczędność prądu stałego.

  • Sklep HeluKabel
  • #877 16 Gru 2015 22:06
    Zutket
    Poziom 30  

    Grzegorz740 napisał:

    Mam do kolegów pytanie czy w przekaźnikach stosowanych w starych centralach telefonicznych były stosowane kondensatory w celu wyeliminowania iskrzenia styków podczas przełączenia , połączenia?


    Należy rozróżnić stosowanie układów gasikowych ( kondensator 1µ i rezystor 100Ω połączonych szeregowo) w centralach systemu biegowego od central przekaźnikowych - krzyżowych. W tych ostatnich uszkodzenie gasika lub jego brak powodował iskrzenie styków, ale nie powodowało przerwy w pracy. Co prawda pozostawienie takiego stanu doprowadzał do wypalenie styków, ale z czasem. Co innego na centralach biegowych. Tu brak układu gasikowego przy pracy np. szukacza w ruch swobodnym przy cewce o oporności 50Ω i zasilaniu 50V praktycznie doprowadzało do powstania łuku elektrycznego na stykach pomocniczych szukacza. Efekt - stopione styki lub jeszcze gorzej zespawane. Cewka szukacza pozostawała pod ciągłym zasilaniem. Efekt łatwo można przewidzieć. Szukacze nie miały zabezpieczeń w postaci bezpieczników termicznych tak jak wybieraki. Na szczęście taki przypadek na szukaczach zdarzał bardzo rzadko. O wiele większe zagrożenie było na wybierakach, a to dlatego, że cewka wybieraka była zasilana poprzez styki przekaźnika, gdzie zespawanie styków było zjawiskiem dość częstym. Stąd wybieraki prócz bezpieczników topikowych miały dodatkowo bezpieczniki termiczne.

  • #878 17 Gru 2015 08:47
    Gitner
    Poziom 27  

    Panowie, dostałem ostatnio ofertę na wykonanie dużej ilości spawów w projekcie "Internet dla Mazowsza", okolice Radomia, oferta przyszła z prywatnego maila i to mnie dziwi czy nie będzie wtopy jak z autostradami? Poza tym na OLXie są oferty na duże zaciągi światła w tym rejonie i kolejne spawy. Zna ktoś zleceniodawców? Nie wierzę, że odpowiada za to konsorcjum, tym bardziej, ze terminy im się kończą.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Na moje pytanie o płatnika mail na razie pozostaje bez odpowiedzi.

  • #879 17 Gru 2015 10:24
    KaW
    Poziom 34  

    Istnieje duża niepewność co do zapłaty .SPAWACZE powinni zrobić sobie wspólnotę i w ten sposób bronić się przed ew. oszustami.

    Obejrzałem : http://www.kbto.pl/o-firmie/kbto

    -myślę ,że trzeba zgłosić się do WPRT -Wa-wa i tam zaoferować swe umiejętności .

  • #880 17 Gru 2015 19:45
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    Teraz koledzy rozumiem jak była rozwiązana kwestia iskrzenia styków w elektromechanicznych centralach telefonicznych.

    Jeszcze jedna mnie rzecz nurtuje. A mianowicie jak to jest gdy deweloper stawia blok mieszkalny, wykonawca wykonuje instalację teletechniczną w tym budynku doprowadzając do każdego mieszkania przewód i co się dzieje dalej? Czy taki deweloper ma obowiązek zgłosić to do Orange ( TPSA ) w celu wykonania odpowiedniego przyłącza przez Orange czy nic z tym nie robi.
    Nadmienię ,że na parterze są pomieszczenia pod wynajem na różne usługi do , którego też jest doprowadzony przewód z instalacji teletechnicznej.

    Nie jestem deweloperem ani żadnym wykonawcą czy inwestorem :) tylko się tak pytam bo nie wiem jak to jest. Może koledzy będą w stanie udzielić mi na to odpowiedzi.

  • #881 17 Gru 2015 21:43
    KaW
    Poziom 34  

    Wszelkimi instalacjami zajmują się projektanci budynku.
    Prąd, gaz,ścieki , woda, łączność przewodowa, alarmy itp. sa uzgodnione z zamawiającym wybudowanie domu..W projekcie ujmuje się podstawowe potrzeby
    korzystających z budynku.

  • #882 18 Gru 2015 14:15
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    Na You Tube jest fragment filmu pt. :"Zabij mnie glino".


    Link


    Czy rzeczywiście w taki sposób jak na filmie można było namierzyć osobę z jakiego numeru dzwoniła , z pod jakiego adresu zamieszkania? Czy to jest tylko fikcja filmowa.

    Co to jest translacja 16 i Adam 8?

    Jak to jest tak jak na filmie to gdzie się ten gościu z filmu - podejrzewam obsługa centrali podpoił się mikrotelefonem na centrali? Jak to technicznie mogło wyglądać.

    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.

  • #883 18 Gru 2015 16:34
    pc majster
    Poziom 14  

    Pamiętam jak jakiś gościu chyba w netii zamówił sobie światłowodowy internet 22mbt.
    Na wsi była jeszcze linia telefoniczna miedziana, więc aby zadiwolić kontrachenta zainstali w słupku modem adsl i z niego konwerter na światłowód do domu który szedł przez 30m.
    Czy miało to jakiś sens?

  • #884 18 Gru 2015 17:05
    Gitner
    Poziom 27  

    Grzegorz740 napisał:
    Jeszcze jedna mnie rzecz nurtuje. A mianowicie jak to jest gdy deweloper stawia blok mieszkalny, wykonawca wykonuje instalację teletechniczną w tym budynku doprowadzając do każdego mieszkania przewód i co się dzieje dalej? Czy taki deweloper ma obowiązek zgłosić to do Orange ( TPSA ) w celu wykonania odpowiedniego przyłącza przez Orange czy nic z tym nie robi.
    Nadmienię ,że na parterze są pomieszczenia pod wynajem na różne usługi do , którego też jest doprowadzony przewód z instalacji teletechnicznej.

    Nie jestem deweloperem ani żadnym wykonawcą czy inwestorem :) tylko się tak pytam bo nie wiem jak to jest. Może koledzy będą w stanie udzielić mi na to odpowiedzi.

    U mnie w okolicy jest tak, że developer wysyła do dostawców usług info, że stawia blok czy tam remontuje coś i daje wszystkim jakiś czas do namysłu. Obowiązkowo developer musi zrobić naziemną TV do każdego mieszkania i parowy przewód telefoniczny od mieszkania do pionu (do wykorzystania przez wszystkich dostawców). Dostawcy usług mogą zamówić wykonanie swojej instalacji w bloku lub mogą sami wykonać po ustaleniu terminów i dla przykładu jest blok gdzie światło zrobiła Netia i Multimedia, a jest i blok gdzie jest tylko Netia i Orange, lub tylko Orange i Multimedia, lub są wszyscy. Każdy ma położoną pod posadzką swoją mikrorurkę, lub jest położony ogólny peszel pod posadzką dla wszystkich, czy to analog czy światło.

    W nowych blokach nie ma już później możliwości wykonania instalacji naściennej.

    Dodano po 1 [minuty]:

    pc majster napisał:
    Czy miało to jakiś sens?

    Technicznie nie było, ale klient nasz Pan :D

  • #885 18 Gru 2015 18:03
    2557462
    Użytkownik usunął konto  
  • #886 18 Gru 2015 18:06
    Zutket
    Poziom 30  

    Grzegorz740 napisał:


    Co to jest translacja 16 i Adam 8?

    Jak to jest tak jak na filmie to gdzie się ten gościu z filmu - podejrzewam obsługa centrali podpoił się mikrotelefonem na centrali? Jak to technicznie mogło wyglądać.

    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.

    Fajnie to wygląda, ale dla laika. Najlepsze to jak siedzi technik z magnetofonem :). A tak na poważnie, to rozłączenie połączenia było jednostronne. Nie da się ustalić nr ab "A" po nr translacji przychodzącej, a tym bardziej jak spadną wybieraki. Obsługa musi nawiązać kontakt z centralą która dokonała połączenia i dopiero tam technik mógł ustalić dalszą drogę połączeniową i ustalić nr wywołujący. Ustalanie (sznurówki) drogi połączeniowej rozpoczynało się z chwilą zajęcia abonenta obserwowanego na wyraźny znak osoby prowadzącej i nie czekało się na zakończenie połączenia. I jeszcze jedno. Jak ktoś dzwonił na nr obserwowany to mimo, że odłożył słuchawkę i po podniesieniu słuchawki ponownie otrzymał sygnał zgłoszenia centrali, poprzednie połączenie nadal "wisiało". Chodziło o to aby zmylić gościa, który sądził, że skoro ma ponownie sygnał, to połączenie zostało rozłączone i nie da się ustalić jego numer. A tu niespodzianka :).

  • #887 18 Gru 2015 18:12
    2557462
    Użytkownik usunął konto  
  • #888 18 Gru 2015 18:19
    Zutket
    Poziom 30  

    Wyklęty napisał:

    Czyli to jest o wiele trudniejsze niż jest to ukazane w filmie... W ogóle, na czym polega adres translacji? :-? Bo nie rozumiem tego terminu. Coś związane z zestawieniem połączenia, ale co dalej?

    Szczególnie, jak na jakieś centrali trafił się praktykant i nie bardzo wiedział co ma zrobić.
    Każda translacja zarówno przychodząca i wychodząca miała swój numer kolejny na danym kierunku. Nr translacji przychodzącej musiał się pokrywać z nr translacji wychodzącej w centrali z której przychodziło połączenie. Nr translacji nic nie miały wspólnego z nr abonenta. Prócz numeru dodawana była nazwa centrali itp. Różnie to było, ale sens ten sam.

    Ps.
    Translacja to zespół połączeniowy który pośredniczył w połączeniu pomiędzy dwiema oddalonymi centralami. Stąd nazwa translacji wychodzącej i translacji przychodzącej.

  • #889 18 Gru 2015 19:33
    krzysiozak
    Poziom 35  

    Wyklęty napisał:
    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.
    Bardzo ciekawa sprawa. Mnie również zainteresował ten fragment filmu. Może ktoś to wytłumaczyć? :)


    Akurat ten fragment filmu, jest mi znany, jak i cały film, na tym filmie występuje mój kolega, imiennik i były współpracownik [podaje z tablic numer]. Niestety głos został podłożony, przez kogoś innego. Jako ciekawostkę mogę podać taką informację, że translacje były odliczane na różnych centralach na różne sposoby, a mianowicie liczono je od jednego, lub od zera. Co przy nie zrozumieniu mogło czynić, więcej złego, niż dobrego. Pomyłka tylko o jeden numer to wielka różnica.
    [Na centrali Pentaconta liczyliśmy translacje wyjściowe na przykład od zera a na K-66, translacje przychodzące od jednego]

    Na centrali Pentaconta aby ustalić numer abonenta [telefonującego] służyła specjalna przystawka. Która dawała możliwość przywołania obsługi centrali z numeru na który to numer zostało wykonane połączenie do obserwacji. Ale jeśli by abonent chciał to sam był w stanie potrzymać takie połączenie co nie wiele osób wiedziało, ale o tym troszkę za chwile. W Opowiadaniu [książce] "sygnał czasu" był opisywany darmo fon. Rozwiązanie darmo-fonu było mi znane już 1986 roku. Miało służyć do podawania sygnału informacji słownej z centrali Pentaconta do centrali biegowych np:"Nie ma takiego numeru", "Abonent czasowo wyłączony", "Połączenie nie może być zrealizowane", "Abonent ma zmieniony numer" i "Kierunek zajęty".
    I darmowe połączenia były w ten sposób były realizowane na stół badań biura napraw telefonów z innych centrali niż Pentaconta. Centrala Pentaconta była wyposażana w cztery translacje badań z którymi połączenia były bez płatne i dawały nawet możliwość pomiaru linii wstecz.
    W darmo fonie Trik polegał na tym że układ dzwonienia wywołania składał się z dwóch przekaźników w translacji przychodzącej lub zespole połączeniowym lokalnym.
    Jeden przez który był wysyłany prąd dzwonienia mógł zadziałać na chwilę i przestać wysyłać prąd dzwonienia i zestawić ścieżkę połączenia między abonentami, warunkiem możliwością rozmowy bez zaliczania było to aby Abonent wywoływany miał własne zasilanie prądów rozmownych tak aby nie spowodować zadziałania przekaźnika odpowiedzialnego za przekazanie wstecz sygnału zgłoszenia. Te zadziałanie pierwszego przekaźnika a nie zadziałanie drugiego odbywało się po przewodzie "a" linii.

    W latach 1989-91 W czasie pobytu w wojsku z dziewczyną z biura napraw ugadaliśmy się do woli na takim numerze, mało tego po przez stół badań byłem łączony z domem.

    A jeśli chodzi o podtrzymanie połączenia to wystarczyło aby abonent podał zasilanie na przewód "b" połączenia przychodzącego tak mniej więcej między 24 V DC 48 V DC. I przez cały czas podtrzymywania tego połączenia jeśli było podane napięcie połączenie wstecz było podtrzymywane. Można było w tedy skorzystać z innego telefonu, linii telefonicznej i poprosić centralę o ustalenie połączenia wstecz, w ruchu lokalnym był do ustalenia numer abonenta, natomiast w ruchu przychodzącym kierunek z którego nadeszło połączenie. Abonent którego w ruchu lokalnym podtrzymywano połączenia posiadał normalnie sygnał zgłoszenia centrali.

  • #890 18 Gru 2015 20:36
    2557462
    Użytkownik usunął konto  
  • #891 18 Gru 2015 22:03
    telwisalfa
    Poziom 21  

    Zutket napisał:
    Grzegorz740 napisał:


    Co to jest translacja 16 i Adam 8?

    Jak to jest tak jak na filmie to gdzie się ten gościu z filmu - podejrzewam obsługa centrali podpoił się mikrotelefonem na centrali? Jak to technicznie mogło wyglądać.

    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.

    Fajnie to wygląda, ale dla laika. Najlepsze to jak siedzi technik z magnetofonem :). A tak na poważnie, to rozłączenie połączenia było jednostronne. Nie da się ustalić nr ab "A" po nr translacji przychodzącej, a tym bardziej jak spadną wybieraki. Obsługa musi nawiązać kontakt z centralą która dokonała połączenia i dopiero tam technik mógł ustalić dalszą drogę połączeniową i ustalić nr wywołujący. Ustalanie (sznurówki) drogi połączeniowej rozpoczynało się z chwilą zajęcia abonenta obserwowanego na wyraźny znak osoby prowadzącej i nie czekało się na zakończenie połączenia. I jeszcze jedno. Jak ktoś dzwonił na nr obserwowany to mimo, że odłożył słuchawkę i po podniesieniu słuchawki ponownie otrzymał sygnał zgłoszenia centrali, poprzednie połączenie nadal "wisiało". Chodziło o to aby zmylić gościa, który sądził, że skoro ma ponownie sygnał, to połączenie zostało rozłączone i nie da się ustalić jego numer. A tu niespodzianka :).

    Złośliwe dzwonienie irytowało wielu ludzi, kiedy to po podniesieniu słuchawki słyszało się jakiś głos i różne słowa bądź dźwięki przyjemne albo mniej przyjemne.
    W czasach kiedy miałem swoją przygodę z centralami strowgera był to częsty i ciekawy temat rozmów i różnych anegdot.
    To były lata wczesne siedemdziesiąte ale trochę zapamiętałem co należało zrobić w przypadku konieczności lokalizacji tzw. abonenta ,,złośliwego".
    Abonent który otrzymał taki złośliwy telefon powinien próbować kontynuować rozmowę tak by jak najdłużej zająć ,,rozmową" abonenta dzwoniącego a w tym czasie należało z innego telefonu zadzwonić do obsługi centrali by podać mu swój numer na który zostało wykonane połączenie złośliwe celem dokonania blokady tego połączenia zanim nastąpi rozłączenie. Z tego co pamiętam odbywało się to tak że na podstawie podanego numeru B ab w grupie abonenckiej tego numeru z pozycji szczotek końcowego stopnia wybierania WL trzeba było ustalić który to jest wybierak i w polu zwieraczy dokonać blokady o ile pamiętam podać ,,+'' na żyłę próbną a to powodowało że następowało podtrzymanie drogi połączeniowej w tył, czyli poprzez kolejne stopnie łączenia (WG) aż do szukacza linowego i wyposażenia abonenckiego A ab. Z Pozycji szczotek szukacza (SL) odczytywało się numer abonenta złośliwego.
    Tak ustalało się w obrębie jednej centrali. Trochę trudniej było to zrobić jeśli droga połączeniowa przebiegała przez inne centrale.
    Jeśli coś pokręciłem to może mnie ktoś poprawi bo przez pół wieku ma prawo coś umknąć :D

  • #892 18 Gru 2015 23:34
    Zutket
    Poziom 30  

    telwisalfa napisał:

    ... Z tego co pamiętam odbywało się to tak że na podstawie podanego numeru B ab w grupie abonenckiej tego numeru z pozycji szczotek końcowego stopnia wybierania WL trzeba było ustalić który to jest wybierak i w polu zwieraczy dokonać blokady o ile pamiętam podać ,,+'' na żyłę próbną a to powodowało że następowało podtrzymanie drogi połączeniowej w tył, ....
    Jeśli coś pokręciłem to może mnie ktoś poprawi bo przez pół wieku ma prawo coś umknąć :D

    Bardzo dobrze pamiętasz. Blokadę wybieraka WL na szybko można było dokonać przekładając zieloną zworkę która podawała plus na żyłę C lub z wózka pomiarowego.

  • #893 19 Gru 2015 20:29
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    Zutket napisał:
    Grzegorz740 napisał:


    Co to jest translacja 16 i Adam 8?

    Jak to jest tak jak na filmie to gdzie się ten gościu z filmu - podejrzewam obsługa centrali podpoił się mikrotelefonem na centrali? Jak to technicznie mogło wyglądać.

    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.

    I jeszcze jedno. Jak ktoś dzwonił na nr obserwowany to mimo, że odłożył słuchawkę i po podniesieniu słuchawki ponownie otrzymał sygnał zgłoszenia centrali, poprzednie połączenie nadal "wisiało". Chodziło o to aby zmylić gościa, który sądził, że skoro ma ponownie sygnał, to połączenie zostało rozłączone i nie da się ustalić jego numer. A tu niespodzianka :).


    W jaki sposób było to zrealizowane od strony technicznej? Przecież w normalnych warunkach po odłożeniu słuchawki następowało rozłączenie połączenia.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Zutket napisał:
    Grzegorz740 napisał:


    Co to jest translacja 16 i Adam 8?

    Jak to jest tak jak na filmie to gdzie się ten gościu z filmu - podejrzewam obsługa centrali podpoił się mikrotelefonem na centrali? Jak to technicznie mogło wyglądać.

    Zainteresowało mnie to bo ciekawie to wygląda. Myślę ,że kolegę wyklęty to również zainteresuje.

    Fajnie to wygląda, ale dla laika. Najlepsze to jak siedzi technik z magnetofonem :). A tak na poważnie, to rozłączenie połączenia było jednostronne. Nie da się ustalić nr ab "A" po nr translacji przychodzącej, a tym bardziej jak spadną wybieraki. Obsługa musi nawiązać kontakt z centralą która dokonała połączenia i dopiero tam technik mógł ustalić dalszą drogę połączeniową i ustalić nr wywołujący. .


    Obsługa musi nawiązać kontakt z centralą która dokonała połączenia w trakcie trwania tego połączenia, czy od razu po zakończeniu tego połączenia w celu ustalenia numeru.

  • #895 19 Gru 2015 21:21
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Alana napisał:
    A czy ktos sie orientuje jak w czasach central elektromechanicznych dzialala np zegarynka i inne takie?


    Oczywiście ze działała - w Katowicach pod 06. Zapis dźwięków odtwarzany był z nośnika optycznego, rzecz jasna analogowo - jak w filmie dźwiękowym.

  • #896 19 Gru 2015 21:25
    Radiowiec 2
    Poziom 31  

    Zegarynka to nie bardzo wiem ale wiem jak działały AWS-y Aparaty Wrzutowe Samoinkasujące. Wybierało sie numer i po uzyskaniu połączenia automat wołał "proszę wrzucić monetę". Moneta była ważona , sprawdzana "oporność omowa" i chyba jeszcze szczelinomierzem wymiary i po przejściu poprzez mostek 500 kHz uzyskiwało się dalsze połączenie. Najlepsze było to że te aparaty ( niektóre ) pozwalały zadzwonić do domu bez kasy bo zanim zawołał to połączył i powiedzieć numer aparatu oraz zdanie zadzwoń do mnie. Te możliwości można było wykorzystać również złośliwie. Na moim kursie mistrzowskim we Wrocławiu był kawalarz który co noc dzwonił na przypadkowo wybrany numer... 4 /00 rano odzywa się zaspany męski głos... haaaaaalo... na to nasz kawalarz wesolutko ze swadą - cześć stary , Ty jeszcze nie śpisz!? Po czym następowało rozłączenie. Ubaw mieli wszyscy po pachy. Aż po pewnym czasie Radio Wrocław rano nadało apel - Panie kawalarzu prosimy aby już Pan ie budził w nocy spokojnych obywateli... i takie tam dyrdymały. Ale facet wziął sobie do serca i po miesiącu conocnych kawałów dał se na luz. Znam jeszcze kilka takich "kwiatków" . Jak będzie zainteresowanie to opowiem. :D

  • #897 19 Gru 2015 22:57
    KaW
    Poziom 34  

    W Łodzi zegarynka -na poczatku - polegała na umożliwieniu chcacym posłuchać zegarynki -wejście na obwód słuchania . Ale w początkowej fazie -był to jakiś fragment aparatu i głos z nagrania automatu .W każdym razie posłuchało się
    "czasu" i ...okazało się ,że w trakcie słuchania -można było się z kimś porozumieć.

  • #898 20 Gru 2015 08:53
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Zegarynka (1934) z centrali w norweskim Oslo, widoczne płyty z zapisem optycznym oraz krzywki sterujące zespołami odczytującymi:

    Centrale i sieci kablowe telefonii stacjonarnej - dyskusja

    W/g polskiej Wikipedii pierwszą zegarynkę w IIRP uruchomiono również w 1934r. - w Katowicach.

  • #899 20 Gru 2015 11:53
    krzysiozak
    Poziom 35  

    KaW napisał:
    W Łodzi zegarynka -na początku - polegała na umożliwieniu chcącym posłuchać zegarynki -wejście na obwód słuchania . Ale w początkowej fazie -był to jakiś fragment aparatu i głos z nagrania automatu .W każdym razie posłuchało się "czasu" i ...okazało się ,że w trakcie słuchania -można było się z kimś porozumieć.
    Tak że w Łodzi na centrali rozpoczynającej się na 42 [gdzie pracowałem tuż przed wojskiem, rok 1989] uszkodził się talerz z taśmami magnetycznymi z zapowiedziami słownymi, "nie ma takiego numery", "abonent czasowo wyłączony", "połączenie nie może być zrealizowane", "abonent ma zmieniony numer" i "kierunek zajęty". Mniej więcej na każdą taką zapowiedź przypadało od dwóch do sześciu zespołów połączeniowych. W momencie uszkodzenia talerza na zapowiedziach zaległa cisza i ludzie którzy korzystali z tych zapowiedzi, mogli ze sobą rozmawiać. Jedni sobie robili żarty z tych co wpadli w to miejsce inni zauważyli łatwy sposób gadania za darmo. Były to czasy kiedy za całe połączenie płaciło się jedną jednostkę taryfikacji. Zespoły zrzucały rozmówców na zajętość po 2~4 minutach. Kierownik kazał mi coś z tym zrobić zanim zostanie naprawiony talerz z zapowiedziami słownymi. Zapowiedzi te były dostępne z centrali z wybieraniem SxS jeśli taka wybrała numer abonenta którego założono zapowiedź słowną. Opracowałem dziesięć jedno przekaźnikowych zespołów połączeniowych, ustawiłem numeracje w przelicznikach o ile dobrze pamiętam na 693, podłączyłem zespoły pod wyjście z bloku grupowego dostępne tylko dla abonentów z naszej centrali. Zrobiłem że jeśli jest zajęte dziesięć zespołów naraz przez czas dłuższy niż 8~16 minut wszyscy byli rozłączalni. Linia bezpłatna. Na budowę jednego zespołu składał się przekaźnik, dwa oporniki 330 om 8 W, i kondensator o pojemności 3,3 µF. A natomiast zespołom z gadule chwilowo włączyłem sygnał zajętości, i ograniczyłem czas zapowiedzi słownych do 20~40 sekund. A natomiast na linii towarzyskiej był nie oczekiwany sukces popularności czego nie byłem światkiem z powodu pobytu w wojsku. Ludzie prowadzili rozmowy 24h na dobę. Oporniki które fabrycznie były zielone, przy demontażu [1991 rok] były brązowe. Teraz dopiero przesłuchując taśmy z nagraniami z rozmowami z moimi współpracownikami, dowiedziałem się że całą zabawę przerwał obecny w tedy dyrektor na podstawie skargi jego córki która powiedziała mu że nie będzie płacić za rozmowy jakie wykonuje jej syn: Nie uczy się tylko cały czas spędza na wybieraniu numerów telefonów. I to by był prawie koniec Polskiego telefonicznego swata, ale był jeszcze jego powrót wraz z pojawieniem się zagranicznych party line około 1992 roku po otwarciu kierunków miedzy narodowych z Polski na Świat. ale to może zostawimy na kiedy indziej.

  • #900 20 Gru 2015 20:35
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    krzysiozak napisał:
    KaW napisał:
    W Łodzi zegarynka -na początku - polegała na umożliwieniu chcącym posłuchać zegarynki -wejście na obwód słuchania . Ale w początkowej fazie -był to jakiś fragment aparatu i głos z nagrania automatu .W każdym razie posłuchało się "czasu" i ...okazało się ,że w trakcie słuchania -można było się z kimś porozumieć.
    Tak że w Łodzi na centrali rozpoczynającej się na 42 [gdzie pracowałem tuż przed wojskiem, rok 1989] uszkodził się talerz z taśmami magnetycznymi z zapowiedziami słownymi, "nie ma takiego numery", "abonent czasowo wyłączony", "połączenie nie może być zrealizowane", "abonent ma zmieniony numer" i "kierunek zajęty". Mniej więcej na każdą taką zapowiedź przypadało od dwóch do sześciu zespołów połączeniowych. W momencie uszkodzenia talerza na zapowiedziach zaległa cisza i ludzie którzy korzystali z tych zapowiedzi, mogli ze sobą rozmawiać. Jedni sobie robili żarty z tych co wpadli w to miejsce inni zauważyli łatwy sposób gadania za darmo. Były to czasy kiedy za całe połączenie płaciło się jedną jednostkę taryfikacji. Zespoły zrzucały rozmówców na zajętość po 2~4 minutach. Kierownik kazał mi coś z tym zrobić zanim zostanie naprawiony talerz z zapowiedziami słownymi. Zapowiedzi te były dostępne z centrali z wybieraniem SxS jeśli taka wybrała numer abonenta którego założono zapowiedź słowną. Opracowałem dziesięć jedno przekaźnikowych zespołów połączeniowych, ustawiłem numeracje w przelicznikach o ile dobrze pamiętam na 693, podłączyłem zespoły pod wyjście z bloku grupowego dostępne tylko dla abonentów z naszej centrali. Zrobiłem że jeśli jest zajęte dziesięć zespołów naraz przez czas dłuższy niż 8~16 minut wszyscy byli rozłączalni. Linia bezpłatna. Na budowę jednego zespołu składał się przekaźnik, dwa oporniki 330 om 8 W, i kondensator o pojemności 3,3 µF. A natomiast zespołom z gadule chwilowo włączyłem sygnał zajętości, i ograniczyłem czas zapowiedzi słownych do 20~40 sekund. A natomiast na linii towarzyskiej był nie oczekiwany sukces popularności czego nie byłem światkiem z powodu pobytu w wojsku. Ludzie prowadzili rozmowy 24h na dobę. Oporniki które fabrycznie były zielone, przy demontażu [1991 rok] były brązowe. Teraz dopiero przesłuchując taśmy z nagraniami z rozmowami z moimi współpracownikami, dowiedziałem się że całą zabawę przerwał obecny w tedy dyrektor na podstawie skargi jego córki która powiedziała mu że nie będzie płacić za rozmowy jakie wykonuje jej syn: Nie uczy się tylko cały czas spędza na wybieraniu numerów telefonów. I to by był prawie koniec Polskiego telefonicznego swata, ale był jeszcze jego powrót wraz z pojawieniem się zagranicznych party line około 1992 roku po otwarciu kierunków miedzy narodowych z Polski na Świat. ale to może zostawimy na kiedy indziej.


    Ciekawy opis.
    Interesuje mnie jak były włączone rezystory 330Ω i kondensator 3,3µF w obwód przekaźnika i jaką pełniły rolę rezystory i kondensator w tym układzie o , którym wspomniałeś.
    Po tak długim czasie pracy rezystorów to normalne ,że zmieniły barwę z zielonej na brązową. Świadczy to ,że spore prądy przepływały przez te rezystory.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Radiowiec 2 napisał:
    Zegarynka to nie bardzo wiem ale wiem jak działały AWS-y Aparaty Wrzutowe Samoinkasujące. Wybierało sie numer i po uzyskaniu połączenia automat wołał "proszę wrzucić monetę". Moneta była ważona , sprawdzana "oporność omowa" i chyba jeszcze szczelinomierzem wymiary i po przejściu poprzez mostek 500 kHz uzyskiwało się dalsze połączenie. Najlepsze było to że te aparaty ( niektóre ) pozwalały zadzwonić do domu bez kasy bo zanim zawołał to połączył i powiedzieć numer aparatu oraz zdanie zadzwoń do mnie. Te możliwości można było wykorzystać również złośliwie. Na moim kursie mistrzowskim we Wrocławiu był kawalarz który co noc dzwonił na przypadkowo wybrany numer... 4 /00 rano odzywa się zaspany męski głos... haaaaaalo... na to nasz kawalarz wesolutko ze swadą - cześć stary , Ty jeszcze nie śpisz!? Po czym następowało rozłączenie. Ubaw mieli wszyscy po pachy. Aż po pewnym czasie Radio Wrocław rano nadało apel - Panie kawalarzu prosimy aby już Pan ie budził w nocy spokojnych obywateli... i takie tam dyrdymały. Ale facet wziął sobie do serca i po miesiącu conocnych kawałów dał se na luz. Znam jeszcze kilka takich "kwiatków" . Jak będzie zainteresowanie to opowiem. :D


    Niezły dowcipniś z niego był :) . Miał poczucie poczucie humoru.
    Jak masz więcej takich opowieści to napisz. Fajnie się je czyta i można się trochę pośmiać.