Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pralka Electrolux EWF10149W - strzela podczas prania (szczotki na silniku)

01 Lip 2015 08:46 1278 14
  • Poziom 9  
    Witam,
    mam taki problem z pralką. Od pewnego czasu zaczęła wydawać dźwięki, jakby iskrzenie prądem, to chyba szczotki na silniku. Kilka razy przestawała prać, więc od spodu poruszałem śrubokrętem szczotkami i dokończyła prać. Wczoraj jednak się obraziła i już nie chce prać. Miga cały czas przycisk Start/Stop. Gdy przestała prać, nie wyłączyłem jej z prądu i co jakiś czas się włączyła i coś poprała. Na szczęście pranie chyba skończyła, bo bęben mogę otworzyć. Zwykle nie doprała i bębna nie dało się otworzyć.
    Czy możecie pomóc? co mam zrobić aby nie dzwonić po serwismana.
  • Poziom 16  
    mikul22 napisał:
    co mam zrobić aby nie dzwonić po serwismana.

    Możesz spróbować sam ja naprawić albo kupić inną pralkę.
  • Poziom 9  
    babakens napisał:

    ...sam ja naprawić ...

    czy naprawdę nie wynika z tego co napisałem, że chcę ją sam naprawić?
    OK.
    Chciałbym sam naprawić pralkę. Problem jak wyżej.
    Bardzo proszę o pomoc.
    Dziękuję z góry.
    :)
  • Poziom 16  
    @mikul22 Widze ze potrzebujesz pomocy krok po kroku bo nie umiesz Wziąć śrubokręt odkręcić parę śrubek i popatrzeć na szczotki czy się nie starły zużyły itd. Ale potrafiłeś grzebać śrubokrętem w silniku elektryczny jeszcze pod prądem! :idea:
  • Poziom 9  
    babakens napisał:
    @mikul22 Widze ze potrzebujesz pomocy krok po kroku bo nie umiesz Wziąć śrubokręt odkręcić parę śrubek i popatrzeć na szczotki czy się nie starły zużyły itd. Ale potrafiłeś grzebać śrubokrętem w silniku elektryczny jeszcze pod prądem! :idea:


    Zapędziłeś się :D.
    Pralkę wyłączam z prądu gdy dotykam silnika, szczotki podważałem, odsuwałem od silnika, jakoś to pomagało - ale już nie pomaga. Muszę kupić klucz do małych śrub, bo nie mogę tam dojść, aby odkręcić te pojemniki ze szczotkami. Założyłem tylko, że skoro szczotki widać jak się wysuwają z pojemniczków, to znaczy że są i jest z nimi ok.
  • Poziom 16  
    To co oczekujesz od forum ze ci ten śrubokręt wyślemy czy jak?
    mikul22 napisał:
    że skoro szczotki widać jak się wysuwają z pojemniczków, to znaczy że są i jest z nimi ok.

    Ty je widzisz i stwierdzasz ze są one wpełni-funkcjonalne ? Może jak grzebałeś śrubokrętem to coś uszkodziłeś nieświadomie.
  • Poziom 9  
    Ok, szczotki wykręcone, po czym mogę stwierdzić, że są do wymiany? Czy jeśli muszę je wymienić, to muszę same te "kamyczki" wyciągnąć z tych pojemników? bo jakoś nie mogę wyciągnąć samego "kamienia".
    Jedna ze szczotek ma po środku kółeczko jakieś (to chyba jakiś drucik przewodzący?), na drugiej brak tego drucika. Czysty kamień.
    Nadal nie mogę ich wyciągnąć z pojemników.
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Wymienisz całe ze szczotkotrzymaczami, szukasz według typu pralki. Po czym stwierdzić ? po tym że wdać w środku metalowy drucik 8-O
    Miej nadzieje, że nie poleciał przy takim katowaniu silnik.
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    mikul22 napisał:
    muszę same te "kamyczki" wyciągnąć z tych pojemników


    Stan szczotek oceniamy wizualnie, sam stwierdzisz, jaka jest ich długość, czy nie są gdzieś nadłamane, nie mają pęknięć, czy te druciki, o których wspomniałeś są na swoim miejscu itd. Z reguły szczotki mają około 30-40 mm długości. Jeśli Tobie zostało np. ledwie 5 mm, to najwyższa pora na wymianę. Jeśli w którejś szczotce urwał się wspomniany drucik, też do wymiany. Jeśli drucik wylazł od strony wirnika, to mogłeś go już trochę pokiereszować, zupełnie niepotrzebnie. Ten pojemnik na szczotki, o którym piszesz, to "szczotkotrzymacz", jeśli jest metalowy, to prawdopodobnie możesz bez problemu wydostać z niego szczotki. Jeśli były już bardzo zużyte, mogły się sklinować i będzie trzeba się trochę pomęczyć, żeby je wyciągnąć. Jeśli jest z tworzywa sztucznego, może producent przewidział wymianę całego szczotkotrzymacza.

    Przy kupnie musisz zmierzyć koniecznie grubość i szerokość starej szczotki, żeby wiedzieć czego szukać.
  • Poziom 16  
    mikul22 napisał:
    na drugiej brak tego drucika. Czysty kamień.

    To jest powód nie działającego silnika.
  • Poziom 15  
    babakens napisał:
    To jest powód nie działającego silnika.


    Zależy, o której stronie szczotki mówimy:) Wydawało mi się, że autor postu miał na myśli stronę przylegającą do wirnika;)
  • Poziom 16  
    Mer_86 napisał:
    Zależy, o której stronie szczotki mówimy:) Wydawało mi się, że autor postu miał na myśli stronę przylegającą do wirnika;)

    Nie nie kolega spierniczył sprawę śrubokrętem hehe!
  • Poziom 9  
    Hej Panowie, nic raczej śrubokrętem nie zepsułem, podważałem ją delikatnie ruszając za boczną ściankę. Szczotki kupione i po pracy wymienię, niestety nie miałem przy sobie lutownicy. Dam znać co i jak, gdy wymienię.
    Dziękuję za pomoc.
  • Poziom 14  
    Najlepiej i najtaniej jest po prostu dokupić wkłady i przylutować jak ma się lutownice. Sprawdź jak wygląda komutator, to ta szczotka która już ocierała drucikiem mogła go nieźle załatwić, najlepiej to daj zdjęcie komutatora. Jeżeli nic złego nie będzie widać na komutatorze to wtedy trzeba go przeczyścić bardzo drobniutkim papierem ściernym, ja używam rodzaju wodnego.
  • Poziom 9  
    Szczotki wymienione. W sumie bardzo prosta rzecz. Oczywiście wymieniłem same wkłady, drucik zlutowałem razem ze starym bo nie dało się go oderwać. Może to i lepiej, bo się lepiej trzyma. Mam tylko pytanie, czy w okolicy tego lutu nie ma za dużych temperatur? Oryginał jest w jakiś inny sposób przylutowany, ja to zrobiłem zwyczajną cyną koloru srebrnego, z topnikiem. Trzyma się głównie starego kabelka bo do samej blaszki chyba ciężko byłoby przylutować.
    Obecnie pralka pierze, zobaczymy w ciągu najbliższych dni. Jedyne co źle zrobiłem, to śrubokrętem porysowałem niestety tą część silnika, z którą szczotki się stykają.
    Tak wiem - nie krzyczcie :(. Teraz już wiem :D
    Dziękuję za pomoc. Na tą chwilę temat rozwiązany.

    Może jeszcze tylko zbiorę do kupy to co zrobiłem dla innych samorobków:
    Uściślając:
    - szczotkotrzymacz to ta część plastikowa (w mojej pralce koloru zielonego), w której znajduje się metalowy pojemniczek ze szczotką (wkładem)
    1. Wyłączamy pralkę z prądu (wypuśćmy wodę z węża, aby się nam nie wylała na podłogę).
    2. Pralka na glebę.
    3. Odpinam kabelki od pojemników ("szczotkotrzymacze") ze szczotką.
    Trzeba tu np. cienkim śrubokrętem wcisnąć taki wystający kawałek blaszki w samym środku wtyczki, dzięki któremu wtyczka nie wypada samoistnie. Nie ciągnąć na siłę bo zepsujemy.
    4. Odkręcam szczotkotrzymacze kluczem 6mm (nasadowy z przedłużką). Klucz nasadowy musi być w miarę wąski, bo śrubki są bardzo blisko ścianek obudowy szczotkotrzymacza.
    5. Otwieram szczotkotrzymacz podważając lekko obudowę cienkim płaskim śrubokrętem.
    6. Wsuwam śrubokręt wzdłuż szczotkotrzymacza, pod tą metalową obudowę, w której jest szczotka i równo staram się podważyć przód jak i tył. Jeśli podważymy tylko z przodu to możemy powyginać/połamać blaszkę, do której podłączona jest wtyczka z punktu 3.
    7. Teraz już wyciągamy szczotkę. Musimy jednak wcisnąć ją z powrotem do pojemnika i odciąć kabelek od niej. Możemy ten kabelek np. pensetą, wyciągnąć z tyłu obudowy. Ja odciąłem jakieś pół cm od obudowy (czyli jakby z tyłu szczotki), aby nową szczotkę przylutować do niego. Warto przytrzymać szczotkę, aby nam nie wyskoczyła po odcięciu kabelka, bo jest na sprężynce.
    8. Montujemy nową szczotkę.
    Wkładamy sprężynkę do pojemnika, wsuwamy kabelek od nowej szczotki w środek sprężynki i wciskamy szczotkę w pojemnik metalowy. Szczotkę montujemy tak, aby kabelek miał odpowiednią długość na wysuwanie się szczotki w miarę ścierania. Odmierzmy kabelek tak, aby szczotka nie wyleciała z pojemnika, aby nie był za długi, ani za krótki - bo będzie trzeba ją szybciej wymienić.
    Jeśli są jakieś wytyczne, odnośnie tego, ile szczotki powinno zostać na końcu to proszę, aby ktoś obeznany dopisał. Ja zostawiłem ok 8mm/ Tyle miały stare, zużyte.
    Pozostaje już tylko przylutować kabelek szczotki do obudowy i poskładać wszystko do kupy wykonując cały powyższy algorytm wstecz.

    Mam nadzieję, że komuś zielonemu, jak ja, choć troszkę się to przyda. Jeśli popełniłem jakieś głupie wskazówki, to proszę, poprawcie, aby komuś nie zaszkodziły :).

    Nie biorę odpowiedzialności za czyjwykonanie, mnie się udało i wszystko działa.