Mam pytanie, może trochę dziecinne ale nie jestem pewien.
Posiadam samochód Golf IV 1,8T 150 KM (po przeprogramowaniu na 182 KM)
rocznik 1999, czyli dosyć stare.
I teraz zastanawiam się czy jeśli podpinając komputer temperatura płynu sięga co jakiś czas 100 st C, po czym po schłodzeniu spada do 93-94 to jest to ok? Czy zdecydowanie powinno być niżej tak w okolicach 90?
I teraz pytanie o technikę jazdy i pewne kwestie z tym związane
1) czy jeśli czasami aby bardziej dynamicznie ruszyć np gdy auto toczy się 20 km/h dodam gazu i zwiększe obroty do 3 tys i wtedy zacznę powoli popuszczać sprzęgło i zacznie być przenoszony napęd to grozi to uszkodzeniem skrzyni, sprzegła?
Czy czasem można tak ruszyć?
2) czy kręcenie jednostki do 3-4 a nawet 5 tys obrotów, szczególnie w gorące dni to jest śmierć dla silnika stopniowa czy nie?
Wiadomo przed zgaszeniem turbo powinno być studzone itd..
ale czy ogólnie jazda na dość wysokich obrotach jest ok czy niekoniecznie?
Bo niektóre auta i jednostki lubią to ale nie wiem czy to nie są jakieś wyssane z palca opowiastki znawców dziwnych.
Pytam o to ponieważ mam uraz, kilka razy jak auto było świeżo po przeprogramowaniu kręciłem wysoko i nagle trzask i zaczęło słabnąć, brak mocy, pomyślałem uszczelka pod głowicą..ale nie okazało się że coś ze skrzynką bezpieczników a dodatkowo pękł króciec od tego rozdzielenia jak idzie wężyk płynu chłodniczego. Stąd to moje pytanie.
Jak ktoś może udzielić sensownych odpowiedzi to zapraszam
Z góry dziękuje!