Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mazda 3 BL - Nadwozie-korozja ?

05 Lip 2015 18:07 11904 12
  • Poziom 8  
    Witam wszystkich.
    Mam pytanie do posiadaczy mazdy 3 bl (2009-2013) czy temat korozji w tym modelu jest już rozwiązany, czy dalej są jakieś problemy jak w modelu wcześniejszym? Jest się czego bać ?
  • Poziom 15  
    czy stara czy nowa mazda koroduje tak samo
  • Poziom 8  
    To niezbyt dobra wiadomość bo samochód bardzo ładny i mi się podoba, ale z rdzą nie chce mi się bawić :/..
  • Poziom 39  
    To kup sobie A8, tam nie będziesz miał klasycznej rdzy :D
  • Poziom 8  
    A8 kosztuje 4x mazda 3, koszty nie do zaakceptowania, aluminium niestety jest drogie ;)
  • Poziom 36  
    Kup Mazdę bez widocznej korozji (szczególnie tylne nadkola), zalej w gorący dzień (nadkola, drzwi, progi) dobrym środkiem antykorozyjnym i zapomnij temat, 10lat spokojnie wytrzyma. Mam 626 2001r a problem ostatnich dni to nie korozja a pęknięta przednia szyba (długa rysa), stałem na pełnym słońcu a sąsiad podlewał ogródek, poleciało na przednią szybę i trochę z kieszeni pójdzie.
  • Poziom 8  
    Czy to wystarczy żeby spokojnie pojeździć kilka lat ?

    Dodano po 55 [sekundy]:

    Ile taka usługa może kosztować w dobrym warsztacie ?

  • Specjalista AGD
    Dobrze wykonana usługa zabezpieczenia antykorozyjnego z gwarancją to koszt około 1000-1200zł .
    Poniżej tej kwoty to raczej fuszerka polegająca na pokryciu "barankiem"..
  • Poziom 8  
    Gdzie najlepiej wykonać taki zabieg? w aso czy szukać jakiegoś prywatnego warsztatu?

  • Specjalista AGD
    teodorowy napisał:
    ...Spryskaj nadwozie środkiem przeciw rdzy np. nanoprotech, to Ci nic nie wyjdzie.


    Proszę mnie źle nie odebrać, jednak jeżeli właśnie takie słowa usłyszy się w warsztacie to nie należy zostawiać zostawiać tam auta..
    "Spryskanie" cudownym lekiem podwozia nie gwarantuje bezkorozyjnej eksploatacji na wieczność..
    Warto by było chociaż by umyć te podwozie z błota (tak, tak.. Są warsztaty gdzie nie czepiają się takich szczegółów i baranek idzie na błoto), jeden preparat to za mało.. I należy też pamiętać o profilach zamkniętych.. Że nie wspomnę, że należało by też rozebrać pół podwozia by móc się wszędzie dostać.. I oczywiście pominąć przy tym układ wydechowy (widziałem kiedyś samochód w którym tłumik był barankiem pomalowany)
    Dlatego przestrzegam przed podpowiedziami typu powyższego.. Bo może się okazać, że po "odpadnięciu" cudownego preparatu nie będzie już podłogi..
  • Poziom 8  
    nioop napisał:
    teodorowy napisał:
    ...Spryskaj nadwozie środkiem przeciw rdzy np. nanoprotech, to Ci nic nie wyjdzie.


    Proszę mnie źle nie odebrać, jednak jeżeli właśnie takie słowa usłyszy się w warsztacie to nie należy zostawiać zostawiać tam auta..
    "Spryskanie" cudownym lekiem podwozia nie gwarantuje bezkorozyjnej eksploatacji na wieczność..
    Warto by było chociaż by umyć te podwozie z błota (tak, tak.. Są warsztaty gdzie nie czepiają się takich szczegółów i baranek idzie na błoto),


    Uznałem że autor nie jest idiotą i raczej umyje samochód zanim czymkolwiek potraktuje jego powierzchnię ;) i raczej chcialem polecić coś co blokuje tą rdzę niż dawać instrukcję obsługi jak w przedszkolu
    Na lata nie. Ja się będę w sumie upierać przy tym środku, bo stosuję go nie od dziś i nie od wczoraj. To taki troche smar, i oczywiscie - nie ma nic co posmarujesz raz i masz na 50 lat spokój i tego też nie powiedziałem. Akurat tym ja "pieszcze" moje samochody raz na rok albo dwa i póki co nie ma problemu. Podłoga nie odpadła :D
  • Poziom 23  
    ważne jest też czas takiej usługi- miałem takie coś że w 2 czy 3 warsztatach zaproponowali mi zabezpieczenie dość dobre: podkład antykorozyjny, podkład akrylowy i baranek ... w ciągu 8 godzin (rano podstawiam, po południu odbieram) koszt - od 800zł za całość. oczywiście podziękowałem im z góry i tyle mnie widzieli ;) na dobre zabezpieczenie trzeba czasu - min 2 dni ;)
  • Poziom 36  
    Mazda 626 rocznik 2001 kupiona w 2010, od razu trysnąłem olejem (miałem świeży 15W40, rozrzedziłem benzyną ekstrakcyjną) progi i nadkola od wewnątrz (w sedanie prosto, w kombi, mam teraz , trzeba demontować boki tapicerki w bagażniku, ciut dłubaniny jest) był purchelek rdzy na lewym tylnym nadkolu wielkości małego paznokcia, jest do dziś taki sam, reszta zewnętrznie wizualnie bez rdzy. Od lat tak robię (pistolet do ropowania, sprężarka ustawiona na 4 atm), nie stosuję żadnych cudownych specyfików od środka (od zewnątrz nigdy), przecież te super anty są w podstawowej objętości oparte o jakiś lubrikant (smar). Warunek: umyć co się da, wystawić na słońce aby nagrzać budę (dziś nie problem), natrysnąć, stanąć gdzieś dyskretnie na polu bo kapie okrutnie, czynność powtórzyć co dwa,trzy lata. I trochę realizmu, przecież używanego autka nie kupuje się na dziesięciolecia........