Zacznijmy od początku:
1, kupiłem używaną kartę graficzną Sapphire Radeon HD3850 AGP 512MB DDR3 256bit, więc jej przeszłość jest nieznana,
2. w spoczynku temperatura GPU wynosi około 55 stopni Celsjusza,
3. odpaliłem test GPU w OCCT i po 5min temperatura dobiła do 110 stopni Celsjusza,
4. stwierdziłem, że "odrobinę" za dużo, więc wymieniłem obudowę kompa na Zalman Z3, bo wszystko siedziało wcześniej w 15-letniej blaszanej skrzynce praktycznie bez żadnych otworów i dodatkowych wentylatorów, jednak ku mojemu zdziwieniu nie było żadnej różnicy,
4. kolejna czynność - wymiana pasty termoprzewodzącej na GPU - efekt jest, bo po tej operacji temperatura w stresie osiąga "jedynie" 98 stopni Celsjusza,
5. obserwując wskazania GPU-Z w trakcie testu, zauważyłem, że wentylator karty graficznej działa na 100% mocy dopiero po przekroczeniu 95 stopni,
6. po zdjęciu boków obudowy temperatura w stresie jest niższa raptem o 5 stopni i waha się w granicach 93-94 stopni,
7. reszta podzespołów: zasilacz Chieftec 400W, płyta główna Gigabyte GA-K8NSC-939, Athlon 64 x2 3800+, reszta chyba nieistotna (temperatura procesora na BOXowym chłodzeniu wynosi około 40 stopni w spoczynku i około 60 stopni w stresie).
Pytania:
1. biorąc pod uwagę działanie wentylatora, który zaczyna kręcić się na maksa dopiero przy 95 stopniach, czy to możliwe, że ta temperatura w stresie na poziomie 100 stopni jest dla tego modelu karty graficznej normalna?
2. jeśli nie, to czym może być spowodowana tego typu sytuacja i co mogę jeszcze zrobić, żeby tą kartę skuteczniej chłodzić?
Będę bardzo, ale to bardzo wdzięczny za jakąś odpowiedź
Załączam zdjęcie rozkręconego chłodzenia karty. Może ktoś będzie miał jakieś uwagi.
1, kupiłem używaną kartę graficzną Sapphire Radeon HD3850 AGP 512MB DDR3 256bit, więc jej przeszłość jest nieznana,
2. w spoczynku temperatura GPU wynosi około 55 stopni Celsjusza,
3. odpaliłem test GPU w OCCT i po 5min temperatura dobiła do 110 stopni Celsjusza,
4. stwierdziłem, że "odrobinę" za dużo, więc wymieniłem obudowę kompa na Zalman Z3, bo wszystko siedziało wcześniej w 15-letniej blaszanej skrzynce praktycznie bez żadnych otworów i dodatkowych wentylatorów, jednak ku mojemu zdziwieniu nie było żadnej różnicy,
4. kolejna czynność - wymiana pasty termoprzewodzącej na GPU - efekt jest, bo po tej operacji temperatura w stresie osiąga "jedynie" 98 stopni Celsjusza,
5. obserwując wskazania GPU-Z w trakcie testu, zauważyłem, że wentylator karty graficznej działa na 100% mocy dopiero po przekroczeniu 95 stopni,
6. po zdjęciu boków obudowy temperatura w stresie jest niższa raptem o 5 stopni i waha się w granicach 93-94 stopni,
7. reszta podzespołów: zasilacz Chieftec 400W, płyta główna Gigabyte GA-K8NSC-939, Athlon 64 x2 3800+, reszta chyba nieistotna (temperatura procesora na BOXowym chłodzeniu wynosi około 40 stopni w spoczynku i około 60 stopni w stresie).
Pytania:
1. biorąc pod uwagę działanie wentylatora, który zaczyna kręcić się na maksa dopiero przy 95 stopniach, czy to możliwe, że ta temperatura w stresie na poziomie 100 stopni jest dla tego modelu karty graficznej normalna?
2. jeśli nie, to czym może być spowodowana tego typu sytuacja i co mogę jeszcze zrobić, żeby tą kartę skuteczniej chłodzić?
Będę bardzo, ale to bardzo wdzięczny za jakąś odpowiedź