Witam.
Mam problem z wiatrakiem na tyle obudowy. Wcześniej przez cały czas chodził pięknie, a kilka dni temu wskoczył na 4,5k/min i tak mu już zostało. Temperatury podzespołów nie przekraczają 40 stopni, w aidzie jedynie GMCH wskazuje na 52 stopnie, dyski od 30-43 stopni.
Wiatrak jest podpięty pod złącze chassis fan1, zasilany z 5V molexa i podłączony do analogowego regulatora obrotów. Wcześniej mogłem w pełni regulować prędkości, plus komputer podnosił obroty wyżej podczas stresu. Teraz już od samego uruchomienia wiatrak kręci powyżej 4k, regulator jest w stanie rozkręcić go do 5,5max, próby zmniejszenia obrotów stają powyżej 4k, później wiatrak nie reaguje na dalsze zmniejszanie obrotów na regulatorze.
Gdy odłączę go od złącza chassis fan, nie dzieje się nic, po odłączeniu od regulatora wchodzi na maksymalne obroty, po odłączeniu od molexa kompletnie idzie spać. W obecnej chwili jest tak głośny, że słychać go piętro wyżej, nie da się obejrzeć filmu ani posłuchać muzyki bez podgłaszania ponad normę... Jakieś pomysły jak przywrócić go do normalnego działania? Jeśli potrzebujecie jakichkolwiek detali, dajcie śmiało listę co trzeba, wliczając screeny, zdjęcia ze środka komputera i cokolwiek jeszcze będzie trzeba
Mam problem z wiatrakiem na tyle obudowy. Wcześniej przez cały czas chodził pięknie, a kilka dni temu wskoczył na 4,5k/min i tak mu już zostało. Temperatury podzespołów nie przekraczają 40 stopni, w aidzie jedynie GMCH wskazuje na 52 stopnie, dyski od 30-43 stopni.
Wiatrak jest podpięty pod złącze chassis fan1, zasilany z 5V molexa i podłączony do analogowego regulatora obrotów. Wcześniej mogłem w pełni regulować prędkości, plus komputer podnosił obroty wyżej podczas stresu. Teraz już od samego uruchomienia wiatrak kręci powyżej 4k, regulator jest w stanie rozkręcić go do 5,5max, próby zmniejszenia obrotów stają powyżej 4k, później wiatrak nie reaguje na dalsze zmniejszanie obrotów na regulatorze.
Gdy odłączę go od złącza chassis fan, nie dzieje się nic, po odłączeniu od regulatora wchodzi na maksymalne obroty, po odłączeniu od molexa kompletnie idzie spać. W obecnej chwili jest tak głośny, że słychać go piętro wyżej, nie da się obejrzeć filmu ani posłuchać muzyki bez podgłaszania ponad normę... Jakieś pomysły jak przywrócić go do normalnego działania? Jeśli potrzebujecie jakichkolwiek detali, dajcie śmiało listę co trzeba, wliczając screeny, zdjęcia ze środka komputera i cokolwiek jeszcze będzie trzeba