Ostatnio podczas jazdy zauważyłem , że czujnik temperatury się dziwnie zachowuje podnosił się tylko trochę a wentylator cały czas się załączał. Wymieniłem czujnik i po przejechaniu ok 2 km wolno wskazówka wskoczyła na 3/4. Pojechałem szybciej jeszcze km i zapaliła się lampka temperatury zgasiłem. Rano zrobiłem test i sprawdziłem czy to termostat dolny wąż zimny a góra gorąca wskazówka ostro w górę . Wymieniłem termostat Wahler ( zrobiłem test wodny przed montażem) i czujnik na chłodnicy. Po zalaniu silnik znów się szybko grzeje i nie puszcza dołem na chłodnicę . Jak się okazało stary termostat też był sprawny. Poluzowałem altek i zakręciłem pompą niby wszystko ok. Gdy dodam gazu to zbiorniczek reaguje na pracę pompy ale silnik się grzeje i nie puszcza dołem . Płynu wlałem ok 5.5 litra. gdy silnik był zimny to po odpaleniu zakopcił na czarno. Walczyłem dalej, odkręciłem pompę wirnik łopatki ok kręci się swobodnie włożyłem stary oryginalny termostat, odpowietrzyłem przy nagrzewnicy bo były zimne, zmieniłem znowu czujnik temperatury wskaźnika ( drugi nowy). Odpaliłem i znów na benzynie zakopcił na czarno. Podczas pracy silnika na postoju szybko temperatura szła w górę co mnie zdziwiło znowu zapaliła się lampka ale płyn się nie gotował mogłem dotknąć przewodów a do zbiorniczka włożyłem palec nie było specjalnie gorące . Poczekałem trochę ( ok 1 minuty z tak świecącą lampką) wentylator się załączył . Płyn się nie gotuje a wskaźnik pokazuje już pod końcem. Czy możliwe jest aby dwa nowe czujniki były walnięte? Bo sam silnik zachowuje się niby prawidłowo. Czujnik to FAE 33620.