W zasadzie to mam dwa pytania.
1. DTC w falownikach ABB.
Mam pewną aplikację w której silnik normalnie utrzymuje wał korbowy w takim położeniu w jakim został zatrzymany (pokrętłem elektronicznym). W przypadku falownika ABB działa to znakomicie, w przypadku falownika innej firmy w ogóle (nie wspomnę której). Z tego co wnioskuję może tu chodzić właśnie o to, że w trybie DTC na 0.0 Hz ABB ładuje prąd do silnika (wg panela ok. 25 A), zaś w tym drugim falowniku 0. Z ciekawości pomierzyłem prądy z ABB i nie bardzo rozumiem dlaczego tak jest. Silnik ma 45kW. Oto wyniki:
Tryb pomiaru prądu AC miernika - przy 0Hz na fazie U - 3,5A, V i W ok. 2A.
W trybie DC miernika na U jest 3,5A, V 26 A, W 35 A
Dlaczego są takie różnice? Dodam, że całość poprawnie działa bez alarmów itd. Wszystko mierzone tym samym miernikiem cęgowym. Sprawdzone kilka razy i za każdym razem taki sam efekt na tych samych fazach (chyba, że to zły zbieg okoliczności).
2. Jak działa opcja kompensacji poślizgu w falownikach? Tzn wiem co to poślizg i jego kompensacja, ale chciałem zapytać o to jak działałaby ona w maszynie, która w cyklu pracy ma na przemian obciążenie/niedociążenie, gdzie w czasie niedociążenia powstaje znaczne napięcie na szynie DC. Fachowiec, który montował rezystor hamowania, aby wytracać moc w czasie niedociążenia, twierdził, że powinna być aktywna opcja kompensacji poślizgu. Czy może to działać na zasadzie takiej, że falownik wykrywa wzrost napięcia na szynie DC i wtedy zmniejsza częstotliwość zadaną dla silnika? Bo nie bardzo rozumiem w jaki inny sposób miała by ta opcja pomóc w lepszym działaniu maszyny (tzn. bez alarmów overvoltage).
Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.
1. DTC w falownikach ABB.
Mam pewną aplikację w której silnik normalnie utrzymuje wał korbowy w takim położeniu w jakim został zatrzymany (pokrętłem elektronicznym). W przypadku falownika ABB działa to znakomicie, w przypadku falownika innej firmy w ogóle (nie wspomnę której). Z tego co wnioskuję może tu chodzić właśnie o to, że w trybie DTC na 0.0 Hz ABB ładuje prąd do silnika (wg panela ok. 25 A), zaś w tym drugim falowniku 0. Z ciekawości pomierzyłem prądy z ABB i nie bardzo rozumiem dlaczego tak jest. Silnik ma 45kW. Oto wyniki:
Tryb pomiaru prądu AC miernika - przy 0Hz na fazie U - 3,5A, V i W ok. 2A.
W trybie DC miernika na U jest 3,5A, V 26 A, W 35 A
Dlaczego są takie różnice? Dodam, że całość poprawnie działa bez alarmów itd. Wszystko mierzone tym samym miernikiem cęgowym. Sprawdzone kilka razy i za każdym razem taki sam efekt na tych samych fazach (chyba, że to zły zbieg okoliczności).
2. Jak działa opcja kompensacji poślizgu w falownikach? Tzn wiem co to poślizg i jego kompensacja, ale chciałem zapytać o to jak działałaby ona w maszynie, która w cyklu pracy ma na przemian obciążenie/niedociążenie, gdzie w czasie niedociążenia powstaje znaczne napięcie na szynie DC. Fachowiec, który montował rezystor hamowania, aby wytracać moc w czasie niedociążenia, twierdził, że powinna być aktywna opcja kompensacji poślizgu. Czy może to działać na zasadzie takiej, że falownik wykrywa wzrost napięcia na szynie DC i wtedy zmniejsza częstotliwość zadaną dla silnika? Bo nie bardzo rozumiem w jaki inny sposób miała by ta opcja pomóc w lepszym działaniu maszyny (tzn. bez alarmów overvoltage).
Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.
