Cześć, na pewno każdy z Was ma wspomnienia z korzystaniem z typowego "klawiszowca". Które modele wspominacie z największym entuzjazmem ?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamvodiczka napisał:Nokia 3510i, pierwszy aparat firmy Nokia z kolorowym wyświetlaczem
sosarek napisał:Ale były 5 sekundówki
tino2003 napisał:Sekundówki owszem, ale tylko na abonament, tak samo smsy na kartę nie były dostępne.
tino2003 napisał:Co do czasu to wydaje mi się, że 4 sekundy
Brzymeq napisał:SonyEricsson T610 - pierwsze surfowanie po sieci przez telefon
tino2003 napisał:Brzymeq napisał:SonyEricsson T610 - pierwsze surfowanie po sieci przez telefon
Ten model oraz T630 to moje ulubione od strony serwisowej gdyż joye padały jak muchy a sam w domu nikt sobie tego nie wymienił. Dodatkowo jako ciekawostka to mój pracownik do każdego telefonu w którym wymienialiśmy joystik wgrywał przez bluetooth taką gre w której królik zjadał marchewki, gra była prosta ale wciągająca i służył do niej joystik więc sporo klientów wracało ponownie na wymianę
Brzymeq napisał:tino2003 napisał:Brzymeq napisał:SonyEricsson T610 - pierwsze surfowanie po sieci przez telefon
Ten model oraz T630 to moje ulubione od strony serwisowej gdyż joye padały jak muchy a sam w domu nikt sobie tego nie wymienił. Dodatkowo jako ciekawostka to mój pracownik do każdego telefonu w którym wymienialiśmy joystik wgrywał przez bluetooth taką gre w której królik zjadał marchewki, gra była prosta ale wciągająca i służył do niej joystik więc sporo klientów wracało ponownie na wymianę
Oj tak wymieniało się tego mnóstwo, to były czasy. Wystarczyło wlutować podróbę i też wracali
Brzymeq napisał:Ze Sporty też mam wspomnienie - leżał na półce chyba ze dwa miesiące bo nikt nie chciał kupić
Brzymeq napisał:tino2003 napisał:Brzymeq napisał:SonyEricsson T610 - pierwsze surfowanie po sieci przez telefon
Ten model oraz T630 to moje ulubione od strony serwisowej gdyż joye padały jak muchy a sam w domu nikt sobie tego nie wymienił. Dodatkowo jako ciekawostka to mój pracownik do każdego telefonu w którym wymienialiśmy joystik wgrywał przez bluetooth taką gre w której królik zjadał marchewki, gra była prosta ale wciągająca i służył do niej joystik więc sporo klientów wracało ponownie na wymianę
Oj tak wymieniało się tego mnóstwo, to były czasy. Wystarczyło wlutować podróbę i też wracali