Przy dodawaniu gazu z okolic turbiny wydobywa się głośny gwizd. Gwizdanie jest przy obrotach 2000-3000 tyś, potem zanika. Sprawdzona strona zimna, rury, intercooler. Został wymieniony pasek klinowy wielorowkowy i rolki. Gdy w turbinie zostanie podniesione cięgno od gruchy do góry i w tej pozycji zostanie przytrzymane to cichnie. Turbina została rozebrana od strony geometrii, fachowiec stwierdził jakieś wyrobienie i zbytnie "otwieranie się łopatek", została wymieniona geometria na nową, jednak nic to nie zmieniło.
Urwana jest jedna szpilka od kolektora (pierwsza dolna od przodu samochodu, zaraz przy turbinie). Jest widoczne niewielkie okopcenie w tym miejscu. Czy to może być powodem takiego gwizdania? czy szukać przyczyny w turbinie?
Auto ma moc, wchodzi na obroty, nie bierze oleju.
Urwana jest jedna szpilka od kolektora (pierwsza dolna od przodu samochodu, zaraz przy turbinie). Jest widoczne niewielkie okopcenie w tym miejscu. Czy to może być powodem takiego gwizdania? czy szukać przyczyny w turbinie?
Auto ma moc, wchodzi na obroty, nie bierze oleju.