Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
W2 Usługi badań i pomiarów
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rzeczywiste parametry tanich LED-ów. Wnioski z testów i eksploatacji.

14 Lip 2015 22:28 5382 41
  • Pomocny dla użytkowników
    Jako jeden z 2 użytkowników elektrody skorzystałem z promocji Lumen Lab i dzięki uprzejmości tejże firmy przesłałem do testów 3 źródła światła LED, których używam w domu. Otrzymałem już wyniki, więc chciałbym się nimi podzielić dodając swoje subiektywne spostrzeżenia.

    Pierwsza "żarówka" LED marki eko light była zakupiona około rok temu na Allegro za 7,99zł.
    Jest to typowa "kukurydza" z gwintem E14 składająca się z 80 LEDów SMD 3258. Samo wykonanie "żarówki" nie budzi zastrzeżeń, przynajmniej wizualnie. Parametry podawane przez producenta to moc 4W, strumień świetlny 440lm i barwa "biała ciepła". Ile w tym prawdy zobaczmy poniżej.

    Rzeczywiste parametry tanich LED-ów. Wnioski z testów i eksploatacji.

    Podkreślam, że "żarówka" ma już rok, chociaż nie była mocno eksploatowana. Jednak zmierzony strumień świetlny to zaledwie około 170lm, do tego moc pobierana to 2,75W. Marnie wygląda też współczynnik oddawania barw na poziomie 62,5. Obawy może też budzić sprawność i jakość przetwornicy, bo cosφ to ledwie 0,4.
    Skuteczność zastosowanych LEDów jest jednak przyzwoita jak na tak tani produkt i wynosi 63lm/W. Temperatura barwowa mieści się w zakresie barwy "biały ciepły" i wynosi około 3100K.
    To były obiektywnie zmierzone parametry, a teraz kilka słów na temat odczuć subiektywnych.

    Według mnie te "żarówki" absolutnie nie nadają się do oświetlania pomieszczeń, w których dominują barwy w odcieniach beżu, brązów itp. Nadają one takiemu pomieszczeniu ponury wygląd i bardzo ochładzają tego typu barwy. Za to świetnie sprawdzają się w pomieszczeniach w kolorach delikatnego różu. Innych może też, ale te mam sprawdzone ;)
    Generalnie w sypialni mam wkręcone 3 i ilość światła jest wystarczająca, a jego barwa bardzo mi odpowiada. Pomieszczenie ma około 12m2. Mam też jedną w okapie w kuchni, gdzie również się sprawdza oraz w toalecie. Warto nadmienić, że pomimo dużo niższej wartości strumienia świetlnego odczuwalnie w pomieszczeniu jest więcej światła, głównie przez fakt jego wyższej temperatury barwowej niż typowej żarówki lub świetlówki kompaktowej.

    Druga "żarówka" jest również marki eko light. Ma nieco inną budowę w porównaniu z poprzednią, co widać na zdjęciu. Składa się z 36 LEDów SMD 5050. Parametry podawane przez producenta to moc 6W, strumień świetlny 650lm i barwa "biała ciepła". Została zakupiona razem z pierwszą w cenie 10,99zł.

    Rzeczywiste parametry tanich LED-ów. Wnioski z testów i eksploatacji.

    W rzeczywistości strumień świetlny to około 300lm, moc około 4W przy współczynniku oddawania barw nieco lepszym niż poprzednio (67,5) i lepszej skuteczności rzędu 74lm/W. cosφ jeszcze gorszy niż poprzednio, na poziomie 0,37. Temperatura barwowa to około 3400K i widać gołym okiem, że jest "zimniejsza" niż poprzednia.

    Barwa światła mi nie odpowiada. Mam ją wkręconą w przedpokoju razem ze świetlówką kompaktową (dwa plafony) i barwa światła znacznie odbiega od "biały ciepły" nawet pomimo matowego klosza w plafonie, który nieco zmienia barwę.

    Trzecia "żarówka" to zamiennik halogena MR16 12V AC/DC. Typowy chińczyk, kupiony na dx.com (SKU:39027) w 2011 za 7$. Mam 3 takie. Parametry podawane na dx.com to moc 4W, strumień świetlny 360lm i temperatura barwowa 3500K. Samo wykonanie nie budzi zastrzeżeń. Soczewki są oczywiście plastikowe, ale nie zmatowiały dotąd. "Kielich" jak i sam pierścień trzymający soczewkę są aluminiowe.

    Rzeczywiste parametry tanich LED-ów. Wnioski z testów i eksploatacji.

    Podkreślam, że badana "żarówka" ma prawie 4 lata i jest dość intensywnie używana.
    Rzeczywiste parametry, jak można było się spodziewać odbiegają od deklaracji. Strumień około 200lm, ale moc się zgadza, szkoda tylko, że marnie przekłada się ona na ilość światła, bo skuteczność to niecałe 50lm/W. Współczynnik oddawania barw nie zaskakuje i wynosi 63,6. Zmierzona temperatura barwowa to niecałe 3400K.
    Dwie z 3 tych "żarówek" już mi się zepsuły. W jednej przestały świecić 2 diody (diody w nich są w 2 parach) i je wymieniłem na standardowe 1W. W drugiej padła cewka w przetwornicy. Też naprawiłem.
    Zastosowałem je jako zamienniki 20W halogenów, które mam zamontowane na linkach w salonie. Barwa światła mi bardzo odpowiada i odczuwalnie światła jest nieco więcej. 20W halogeny były żółtawe, a te LEDy są oczywiście sporo chłodniejsze jednak o dziwo pomimo wyższej temperatury barwowej niż LEDówek E14 opisanych jako pierwsze nie powodują w tym samym pomieszczeniu, że odcienie brązu są ponure. Może to za sprawą innych składowych współczynników oddawania barw. Generalnie jestem z nich zadowolony.

    Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem. Być może drugi forumowy kolega, który zdecydował zgłosić źródła światła do testu też się podepnie pod temat.
  • W2 Usługi badań i pomiarów

  • Poziom 16  
    Dzięki za test.

    EL-LAB napisał:
    Kolega Robinson74 pisze i poleca markę LedLumen – ja ją znam, a Wy??????

    Ciekawe, czy ktoś testował coś pod marką LedLumen?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • W2 Usługi badań i pomiarów
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny dla użytkowników
    Nie, nic takiego nie twierdzę. Światło o danej temperaturze barwowej zmienia odbiór kolorów i o tym napisałem. W zależności od tego jakie kolory dominują w pomieszczeniu można mieć wrażenie, że "światła jest więcej". Wszystko rozbija się o zależność kolor pomieszczenia - temperatura barwowa oświetlenia.
  • Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci
    Szanowni,

    Proszę o sprostowanie i wyjaśnienie:
    Czym różni się temperatura barwowa od temperatury barwowej najbliższej oraz dla jakich źródeł się owe wyznacza?
    Czym różni się miara jasności źródła i "pomieszczenia" oraz dla jakich jednostek się to określa?
    Proszę określić związek natężenia oświetlenia z ilością lumenów.
    Czym różni się barwa od koloru?
    Czym różni się cosinus fi od Power Factor (PF)?

    Jak już to wyjaśnimy to możecie dalej dyskutować ;)
  • Pomocny dla użytkowników
    Temperatura barwowa najbliższa - gdy porównujemy źródła światła np. do światła dziennego. Najbliższa jakiejś innej. Ale to stwierdzenie chyba nie padło, więc nie wiem do końca o co chodzi.

    Miara jasności źródła światła jest mierzalna, wyrażona w lumenach. Miara "jasności pomieszczenia" jest subiektywna i składa się na nią następujące czynniki: kolor, jasność, luminancja, intensywność, nasycenie i chrominancja. Zestaw tych czynników wpływa na percepcję, która jest subiektywna.

    Natężenie oświetlenia (lux) = lumen/m2

    Barwę można wyrazić w Kelwinach (w zależności od ciała idealnie czarnego). Kolor zależy od oświetlenia i jest subiektywny. Każdy człowiek daną barwę w tym samym oświetleniu może odbierać jako inny kolor. Przy innym oświetleniu kolor się zmienia, barwa nie.

    coś fi = power factor

    Jeśli napisałem bzury, proszę o wprowadzenie z błędu.
  • Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci
    speedy9 napisał:
    Temperatura barwowa najbliższa - gdy porównujemy źródła światła np. do światła dziennego. Najbliższa jakiejś innej. Ale to stwierdzenie chyba nie padło, więc nie wiem do końca o co chodzi.


    Dla źródeł typu LED mierzy się temperaturę barwową najbliższą a nie temperaturę barwową.

    speedy9 napisał:
    Miara jasności źródła światła jest mierzalna, wyrażona w lumenach. Miara "jasności pomieszczenia" jest subiektywna i składa się na nią następujące czynniki: kolor, jasność, luminancja, intensywność, nasycenie i chrominancja. Zestaw tych czynników wpływa na percepcję, która jest subiektywna.

    Jasność źródła światła to luminancja, gdyż takie wrażenie wzrokowe dla źródła światła odbiera ludzkie oko. To samo w pomieszczeniu, da się opisać "jasność w pomieszczeniu" za pomocą luminancji. Przeliczyć też można na technikę natężeniową.

    speedy9 napisał:
    Barwę można wyrazić w Kelwinach (w zależności od ciała idealnie czarnego). Kolor zależy od oświetlenia i jest subiektywny. Każdy człowiek daną barwę w tym samym oświetleniu może odbierać jako inny kolor. Przy innym oświetleniu kolor się zmienia, barwa nie.


    Barwę wyraża się opisem długości fali. Temperatura barwowa to nie to samo co barwa światła. Mierzymy w stosunku do ciała czarnego (gdyż nie ma wzorca ciała idealnie czarnego).
    Kolor = cecha materiału
    Barwa = cecha światła

    speedy9 napisał:
    coś fi = power factor


    To jest specyficzny przypadek.
    PF = α*cosφ

    Kontynuujcie :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny dla użytkowników
    WojcikW napisał:
    Czytając odnosi się wrażenie, że lumeny nie mają nic wspólnego z tym ile światła wypromieniowuje lampa.

    Wiem, że w pokoju mam bardzo jasno, a jak strumień został zmierzony tego niem, zakładam, że laboratorium wie co robi.
  • Poziom 17  
    speedy9 napisał:
    WojcikW napisał:
    Czytając odnosi się wrażenie, że lumeny nie mają nic wspólnego z tym ile światła wypromieniowuje lampa.

    Wiem, że w pokoju mam bardzo jasno, a jak strumień został zmierzony tego niem, zakładam, że laboratorium wie co robi.


    Kolega raczy żartować. 12m2 oświetlonych ~500lm kłócą się dla mnie ze stwierdzeniem, że to 'bardzo jasno'. Prosta symulacja w Dialuxie pokazuje, że na wysokości blatu stołu jest <40lx. Ciemność, widzę ciemność...

    Jak dla mnie temat o zerowej wartości, przedstawiajacy LED'owe 'dinozaury' na SMD3528 i SMD5050... Wnioski z testów i eksploatacji to można wyciągać na podstawie badań grupy źródeł światła co np. 1000h ich pracy, weryfikując spadek strumienia świetlnego, przesunięcia współrzędnych trójchromatycznych, zachowanie jednolitości barwowej itd. ale nie w ten sposób. A na oko to... wiadomo.

    Z powyższego można wynieść tylko jeden wniosek: autor wątku jest ogólnie zadowolony z, delikatnie rzecz ujmując, daremnych źródeł światła. Ok...

    Ps.1. Źródła światła kwalifikują się do zwrotu z racji niespełnienia wymogów Dyrektywy ErP (ekoprojekt) - zachowania min. 80% strumienia świetlnego do 6000h pracy i współczynnika oddawania barw Ra>80 (Rozp. KE nr 1194/2012).
    Ps.2. Dokładeczka - druga lampa jest produktem NIEBEZPIECZNYM, bo nie zapewnia odpowiedniej rezystancji i wytrzymałości izolacji (zgodnie z EN 62560) i grozi porażeniem! Ale za to jest tania... Ehhh...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    WojcikW napisał:
    Moim zdaniem te pomiary są do bani. Dlaczego tak myślę?
    1. Można nie wiedzieć co to jest lumel, ale czy w pokoju jest jasno czy ciemno to raczej wiadomo.
    2. Raczej na dłuższą metę nie da się sprzedać LEDa 170lm jako LED 440lm.


    Idę o zakład, że te 440lm było iloczynem ilości diod LED i ich strumienia z datasheet'u, co nijak się nie miało do wartości początkowej. Dodatkowo, wszelkie LED'owe "szyszki" nie mają sensu istnienia, bo jak tu odprowadzić ciepło z SMD3528 i SMD5050 bez termalpada i jakiegokolwiek radiatora w korpusie. Stąd degradacja i spadek strumienia do 170lm.

    @WojcikW - Żeby kolega wiedział ilu jest takich co jedno deklarują, a drugie... Ehhh...
  • Moderator
    Lab75 napisał:

    @WojcikW - Żeby kolega wiedział ilu jest takich co jedno deklarują, a drugie... Ehhh...


    A co szkodzi żeby Kolega podzielił się z nami wiedzą?
  • Poziom 17  
    retrofood napisał:
    Lab75 napisał:

    @WojcikW - Żeby kolega wiedział ilu jest takich co jedno deklarują, a drugie... Ehhh...


    A co szkodzi żeby Kolega podzielił się z nami wiedzą?


    Przepraszam, ale niestety z wiadomych względów to niemożliwe. Przykro mi...
  • Pomocny dla użytkowników
    Moim zdaniem wszystkie niemarkowe "żarówki LED" mają zawyżony strumień świetlny. Mniej lub bardziej. W opisywanych tutaj "kukurydzach" jest on zapewne liczony właśnie tak, jak opisał kolega powyżej, a nie mierzony.
    Moje żarówki wciąż działają i nie padła w nich żadna dioda.
    I sprostuję jeszcze. Kupiłem najtańsze z ciekawości, by zobaczyć co taki produkt oferuje. Nie oznacza to, że jestem z nich zadowolony.
    W sypialni 12m2 sprawdzają się bardzo dobrze. Do salonu absolutnie się nie nadają, jest "trupio" i ciemno, ale to przez kolory w jakich mam ściany, kiepsko się komponują z chłodniejszym światłem o kiepskim Ra ;)
    Mam jedną w okapie i toalecie. Na takie potrzeby są wystarczające.
    Mają jeszcze jedną wadę, o której nie było dotąd nowy. To jest niejednoridne oświetlenie, takie żółtawe cienie. Wynika to z ich budowy (kukurydza LED), bo pojedyncze LEDy właśnie na krawędziach stożka świecenia świecą żółtawo.
  • Poziom 25  
    speedy9 napisał:
    Wynika to z ich budowy (kukurydza LED), bo pojedyncze LEDy właśnie na krawędziach stożka świecenia świecą żółtawo.

    Ja to zauważyłem, ale w żarówkach, które mają wbudowany układ optyczny - tutaj uważam plastikową soczewkę, czy soczewki. I zapewne nie jest ona doskonała, lub niedokładnie dobrana do źródła światła.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    WojcikW napisał:
    Lab75 napisał:
    ...Idę o zakład, że te 440lm było iloczynem ilości diod LED i ich strumienia z datasheet'u, co nijak się nie miało do wartości początkowej...

    Nawet jeżeli z datasheet'u to zakładasz, że datasheet kłamie? Pewnie producent podał w datasheet zależność: strumień świetlny w funkcji natężenia prądu.


    W żadnym wypadku nie twierdzę, że datasheet LED zawiera nieprawdziwe informacje (chociaż polemizowałbym nt. tego czy każda dokumentacja chińskich LED może być uznawana za rzetelną). Oczywiście, że podawane w niej wartości strumienia świetlnego odnoszą się do nominalnej wartości prądu, w idealnych warunkach pracy LED'a + do tego dołącza wykres w funkcji o której wspomniałeś.

    Tylko jak to się ma do źródła światła w którym znajduje ta dioda zastosowanie? Ano nijak... Po pierwsze wartość prądu LEDów w źródle światła różni się od nominalnej a i warunki pracy są inne. Bardzo często jest ona zaniżana aby przedłużyć żywotność diody. Suma sumarum rzeczywista wartość strumienia świetlnego źródła światła znacznie odbiega od kalkulowanej z datasheet'u LED'a (nie należy też zapomnieć o innych aspektach jak absorpcja klosza/bańki, drop na skutek stabilizacji temperaturowej, itp...).

  • Poziom 9  
    Lab75 napisał:
    nie należy też zapomnieć o innych aspektach jak absorpcja klosza/bańki, drop na skutek stabilizacji temperaturowej, itp...


    Czynniki o których pisze kolega Lab75 zostały uwzględnione przy wykonaniu pomiaru – jest to zabieg z definicji zawarty w procedurach pomiarowych. Jak widać w uwagach dokumentu PDF pomiar został wykonany po 30min działania/świecenia lampy, jest to czas w jakim lampa uzyskuje jako-taką stabilizację termiczną.
  • Poziom 2  
    Dobry wieczór,

    Chciałam zapytać czy ktoś się pokusił o porównanie kilku polskich marek LEDów z zachodnimi. Wcześniej ktoś pytał o LedLumen ale odpowiedzi nie znalazła a z info znalezionego w internecie wynika, że to Polska marka. W sklepie w którym pracuję (nieduży sklep w Lublinie) mamy Ledigo - też Polskie (mamy też Osram i Philips ale sporo droższe). Bardzo bym chciała zobaczyć jakieś fachowe porównanie a nic takiego nie udało mi się znaleźć. Czy może prawo zabrania porównywania różnych marek w internecie (to byłoby dziwne bo jak do mnie klienci przychodzą to im włączam obok siebie kilka żarówek żeby sobie wybrali).
    Dodam jeszcze, że porównania żarówek na diodach SMD5050 czy SMD3528 nie są interesujące bo tak jak to już ktoś wcześniej napisał - takie żarówki odeszły już do lamusa. Mój szef kupuje teraz tylko na diodach SMD2835 lub ewentualnie SMD3014 (tylko w G4 i G9) lub SMD5730 (w GU10, MR16, GX53 - ale z solidnymi radiatorami alu).

    Komentując jeszcze wcześniejsze wypowiedzi to uważam, że 500lm to może najwyżej oświetlić WC o powierzchni 2m2 i to pod warunkiem, że glazura na ścianach jest jasna a żarówka nie jest osłonięta żadnym kloszem. Ja lubię jak jest jasno :)

    Pozdrawiam,
    Małgosia
  • Poziom 35  
    Witam. O ile się orientuję, SMD xxxx to tylko informacja o wymiarach diody, dla mnie jest bardziej istotna żywotność LED. Początkowo kupowałem to co mi wmawiali w hurtowni, obecnie na biura i mieszkania kupuje te małe sylvania. Niektóre już przepracowały ponad 17000 godzin i chyba tylko jedna mi "padła". Ta większa firmy Aurora jest przystosowana do pracy ze ściemniaczem, ale mam taką manierę że zakładam je tylko na wyraźne życzenie. Uważam że to fanaberia bez większego uzasadnienia nastrój lepiej kreować taśmami LED. Barwa światła w mieszkaniach to rzecz gustu, wielkiego wyboru nie mam, po prostu pytam -zimną, czy ciepłą? :)
    Jeśli ktoś napisze coś o krajowych LED, będę mógł sie bardziej odnieść i wtedy uzyskasz jakiś obraz.

    Ps. Ja też lubię jak jest jasno, ale bez przesady. Żeby znależć coś smakowitego np w ... lodówce, posługuję się często węchem i dotykiem. Rzeczywiste parametry tanich LED-ów. Wnioski z testów i eksploatacji.
  • Pomocny dla użytkowników
    A ja ostatnio kupiłem Philipsy E14 6W: http://www.p4c.philips.com/cgi-bin/dcbint/cpindex.pl?slg=pl&scy=pl&ctn=8718291741923
    Są naprawdę dobre, dają więcej światła niż świetlówki kompaktowe 7W z IKEI (fakt, trochę już zużyte ;) ). Ładnie rozpraszają światło. Uważam, że są dobre. Ciekawe jak będzie z trwałością. Kupiłem je chyba za 14,99zł w Biedronce.
  • Poziom 9  
    Ja bym się pokusił przeprowadzić kilka testów porównawczych różnych marek. Pomysł mam taki, ponieważ nie dysponuję dostępem do laboratorium badawczego, że zrobię sobie urządzenie z wieloma gwintami obok siebie, włożę kilka żarówek różnych marek i zrobię zdjęcie - tak aby wszystkie żarówki były na tym samym zdjęciu i opiszę. Nie wiem tylko czy to nie jest jakoś prawnie zabronione bo coś mam z tyłu głowy zakaz robienia reklamy porównawczej a ktoś mógłby to odebrać jako reklamę tego co mi wyjdzie, że świeci najlepiej.
    Bardzo proszę o poradę.
    Wpisy typu kupiłem sobie taką żarówkę i świeci ładnie mi się osobiście nie przydają bo po pierwsze nie wiadomo czy to nie jest reklama jakiegoś sprzedawcy, który kieruje do swojego sklepu (np powyższe Philipsa lub Biedronki) a po drugie nawet jeśli autor wpisu jest zadowolony to nie wiadomo czy z innych nie byłby jeszcze bardziej zadowolony.
    Dodam, że w swoich testach chciałbym się skupić na polskich, niedrogich źródłach LED (chyba że faktycznie philipsa 7W można kupić za 15zł).