Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Bosch SMS50E82EU/59 - Po przepięciu 400V

pwpib 17 Jul 2015 18:27 4005 9
Bosch
  • #1
    pwpib
    Level 11  
    Za licznikiem upaliło przewód N, wzrost napięcia w gniazdkach spalił kilka urządzeń w domu min zmywarkę Bosch. Wybuchł warystor (mam nowy identyczny) ale teraz zauważyłem, że kilka innych elementów jest wizualnie uszkodzonych oraz wypalona jedna ścieżka i widoczne wyładowanie w pusty konektor ścieżki widoczne pod warystorem (poniżej zdjęcia). Są to trzy tranzystory. Nowy moduł zasilające 700zł to dla mnie za dużo. Powiedzcie, czy da się to naprawić? Czy takie tranzystory są dostępne i przede wszystkim czy ktoś wie jakie są to tranzystory (napisy wyleciały w powietrze). Czy ew panel operatorski też padł? Pomóżcie.

    Bosch SMS50E82EU/59 - Po przepięciu 400V
    Bosch SMS50E82EU/59 - Po przepięciu 400V
    Bosch SMS50E82EU/59 - Po przepięciu 400V
  • Bosch
  • #2
    Loker
    Level 39  
    Ścieżka tzw. bezpiecznikowa od warystora - normalne, że w takich warunkach się spaliła. Ani warystor ani ta ścieżka nie są niezbędne do działania urządzenia.
    Zdjęcia beznadziejne - jesteś pewien, że te "tranzystory" są uszkodzone?
    Próbowałeś podłączać zmywarke do sieci? Jakiś efekt?
  • #3
    Pawel1812
    Level 26  
    Beznadziejna sytuacja, zniszczenia duże, na kilkanaście modułów tego typu ani jednego nie udało mnie się przywrócić do życia. Leci BCR555 marking XDs, IPM, czasem procek.
    Brak separacji galwanicznej przetwornicy niestety robi swoje...
    Nie bez powodu producent dał cienką ścieżkę do warystora - aby warystor szybko upaliło i aby przepięcie siało dalsze spustoszenia. Aby maksymalnie utrudnić ewentualną naprawę.
    Jeśli ktoś ma inną teorię na temat cienkich ścieżek do warystorów - chętnie podyskutuję.
  • Bosch
  • #4
    Loker
    Level 39  
    Warystor zabezpiecza przed chwilowymi przepięciami. Ma jednak swoją wytrzymałość i czasami się psuje - typowym trybem uszkodzenia jest zwarcie. Inna możliwością jest długotrwałe podanie zbyt wysokiego napięcia - brak zera w sieci, podłączenie międzyfazowe. W obu przypadkach na warystorze wydziela się duża ilość ciepła, mogąca spowodować pożar. Ścieżka bezpiecznikowa przerywa obwód zapobiegając ewentualnemu pożarowi. Lepiej mieć spaloną elektronikę, niż mieszkanie ;) I to nie jest moja teoria - to jest sposób myślenia organizacji certyfikujących - UL, VDE, SEV itp. Podczas testów certyfikujących zwieranie warystora i patrzenie co się dzieje jest standardem.

    W trakcie "normalnych" przepięć (zwykle 1.5kV - wymagania dla ogranicznika przepięć klasy D) ścieżka nie powinna się przepalić - to też jest testowane, tzw. testy "surge".
  • #5
    Pawel1812
    Level 26  
    Daje się bezpiecznik przed warystorem, znacznie bezpieczniejsze rozwiązanie niż pozostawienie elektroniki pod zbyt wysokim napięciem po odpaleniu warystora. Warystor robi zwarcie i przepala bezpiecznik odcinając zasilanie.
    Czy pozostawanie spalonej i być może dymiącej się elektroniki pod napięciem jest bezpieczne?
    Odpalona ścieżka bezpiecznikowa jest dowodem dla serwisu że było przepięcie i aby nie uznać gwarancji.
    Pożar od warystora - tego jeszcze nie widziałem, warystor strzela i wybijają zabezpieczenia mieszkaniowe. Raczej w każdym domu są bezpieczniki, które przerwą zwarcie spowodowane pełnym zwarciem.
  • #6
    Loker
    Level 39  
    Nie będę wnikał w szczegóły - oczywiście bezpiecznik byłby lepszy, ale jest strasznie drogi - nikt się w to nie bawi, skoro nie musi.

    Przy prawidłowym użytkowaniu (prawidłowe podłączenia) i prawidłowej instalacji (odgromniki ABC) warystor nie ma prawa się spalić. Spalił się? Wina klienta końcowego albo jego instalacji.

    Tak z ciekawostek - przy testach zwarciowych jeśli wybije zabezpieczenie mieszkaniowe - OK, układ pozostawiany jest w stanie zwarcia (na warystorze) po czym załączamy bezpiecznik. Kryterium jest jak zwykle jedno - bezpieczeństwo użytkownika.

    To nie są moje wymysły - jeśli elektronika nie spełnia pewnych norm, nie dostaje certyfikatu bezpieczeństwa. A czy normy są sensowne czy nie - trzeba się ich trzymać :/
  • #7
    Pawel1812
    Level 26  
    Kolego - ścieżka bezpiecznikowa przed warystorem jest strasznie droga? Gdyby był warystor na grubej ścieżce plus ścieżka bezpiecznikowa przed warystorem kolega poradziłby sobie z naprawą modułu w kilkanaście minut.

    Nikt nie neguje norm, ale tylko BSH spełnia je od lat w taki sposób. Naprawiłem z powodzeniem niemałą ilość modułów po przepięciu wielu marek. Tylko z BSH zazwyczaj są największe problemy związane z zastosowaniem właśnie takiego podłączenia warystora.
    Nic innego tylko planowe postarzanie produktu i skonstruowanie go tak, aby po przepięciu nadawał się na złom.

    Poza tym nie mamy norm, ale dyrektywy, a to jest bardzo duża różnica. Dyrektywy nie mówią o szczegółach, tylko ogólnie, że urządzenie ma być bezpieczne. Sposób rozwiązania problemu aby urządzenie było bezpieczne jest wyłącznie w gestii konstruktora.

    Aby próbować ratować moduł trzeba najpierw sprawdzić, czy działa procek - zasilacz warsztatowy na zasilanie plus oscyloskop pod piny oscylatora. Powinno to wiele wyjaśnić.
  • #8
    Loker
    Level 39  
    Kolego - BSH nie projektuje elektroniki, tylko zleca podwykonawcom. W wymaganiach nie podaje jak ma być podłączony warystor i czy ma być podłączony warystor - urządzenie ma spełniać normy (w tym wypadku odporności EMC) wyszczególnione w specyfikacji projektowej.

    Takie podłączenie warystora stosowane jest w wiekszości sprzętu AGD, nie tylko w BSH.

    Ścieżkę bezpiecznikową tylko do warystora łatwo policzyć, ścieżkę bezpiecznikową przez którą będzie płynął prąd do reszty elektroniki i która się nie spali od czegoś innego - zdrowia, szczęścia - szczególnie przy rozrzucie parametrów chińskich PCB.

    A planowane postarzanie produktów to bzdurna teoria spiskowa. Zgadzam się, że urządzenie jest robione jak najtaniej, ale na pewno nie są celowo wbudowywane mechanizmy "spal się dwa dni po gwarancji".

    Ale odchodzimy od tematu. Może wreszcie wypowie się autor - jak zmywarka zachowuje się po włączeniu, czy jest jakieś napięcie za przetwornicą?
  • #9
    Pawel1812
    Level 26  
    Autor niech napisze, czy procek żyje, czy są oscylacje, czy próbuje komunikować się z modułem użytkownika. Jeśli nie - szkoda roboty związanej z wymianą popalonej drobnicy i naprawą przetwornicy. Następnie kontrola tranzystorów IPM oraz obwodu zasilania IPMa. Dopiero wtedy przetwornica.
    Dlatego tak, aby nie robić kilku zamówień na drobnicę, nie wydać 100 zł na drobiazgi i wysyłki, nie stracić czasu i dowiedzieć się, że procek albo IPM jest do wymiany.

    Nikt nie mówi że "planned obsolescence" to wbudowane mechanizmy "spal się dwa dni po gwarancji". To akurat jest "legenda miejska". Konstruktor może oszacować, ile cykli zmywarka przechodzi przez dwa lata. I na tyle ją projektuje. "Planned obsolescence" to nie obliczanie sprzętu na lat 10 czy więcej, tylko właśnie na dwa. Nawet słynne Miele to po woli zaczyna robić.
    Szacunki konstruktorów i doświadczenie eksploatacyjne jest wykorzystywane właśnie w tym kierunku. Do tego coraz mniejsza podatność naprawcza, większa integracja, drogie, wielofunkcyjne moduły wymieniane w całości.
    Dążenia konstruktorów elektroniki konsumenckiej zmierzają w dwóch kierunkach - przyjęcie dwuletniego okresu eksploatacji oraz dążenie do jak najniższych kosztów produkcji.

    Ok, nie zbaczajmy z tematu, poczekajmy na spostrzeżenia autora tematu.
  • #10
    pwpib
    Level 11  
    Dziwne, ale nie otrzymywałem powiadomień o Waszych odpowiedziach w moim poście. Niemniej musiałem kupić płytkę z demobilu i działa świetnie. Tamtej nie odratowałem i czeka na elektronika, który ją naprawi. Padnięty warystor, ścieżka, o której piszecie i 3 tranzystory na 100%. Co więcej padło nie wiem. Wystawiłem ją na olx. Dzięki za zainteresowanie i próbę pomocy. Po przepięciu mam jeszcze sterownik pieca CO typ ST-22, ale chyba kupię nowy.