Witam!
Temat dotyczy autka Citoren C5 2004 rok z silnikem 2.0 HPI (140KM) i zainstalowaną instalacją gazową.
Problem polega na pojawiającym się błędzie "Antipollution fault" i ograniczeniem mocy, przy czym problem pojawia się i znika. Jak znika to autko pracuje normalnie, a jak już się pojawi to albo odcina moc, albo tylko świeci się.
Błąd pojawia się zarówno podczas jazdy na benzynie oraz na LPG.
Komputer pokazał błąd drugiego wtryskiwacza (jego zwarcie), jednak gazownik stwierdził, że to nie jego sprawa, a drugi mechanik zrzucił odpowiedzialność na gazownika i suma sumarum zostałem sam.
Dziś przedzwoniłem instalację, to znaczy sprawdziłem przejścia pomiędzy wtryskiwaczami, a komputerem gazu, sprawdziłem też opór na stykach wtryskiwaczy i tutaj niespodzianka, jak auto jest zimne to wtryskiwacz numer dwa ma prawidłową oporność, jednak jak rozgrzałem silnik (przejechałem kilka kilometrów) i błąd pojawił się to wtryskiwacz numer dwa nie miał oporności. Jak silnik ostudził się oporność wróciła.
W poniedziałek spróbuje go wymienić, jednak dalej nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. To jest cewka, wiec albo ma przerwę, albo nie. Czy temperatura ma tutaj jakiś wpływ?
Miał ktoś podobne przygody?
Pozdrawiam!
Temat dotyczy autka Citoren C5 2004 rok z silnikem 2.0 HPI (140KM) i zainstalowaną instalacją gazową.
Problem polega na pojawiającym się błędzie "Antipollution fault" i ograniczeniem mocy, przy czym problem pojawia się i znika. Jak znika to autko pracuje normalnie, a jak już się pojawi to albo odcina moc, albo tylko świeci się.
Błąd pojawia się zarówno podczas jazdy na benzynie oraz na LPG.
Komputer pokazał błąd drugiego wtryskiwacza (jego zwarcie), jednak gazownik stwierdził, że to nie jego sprawa, a drugi mechanik zrzucił odpowiedzialność na gazownika i suma sumarum zostałem sam.
Dziś przedzwoniłem instalację, to znaczy sprawdziłem przejścia pomiędzy wtryskiwaczami, a komputerem gazu, sprawdziłem też opór na stykach wtryskiwaczy i tutaj niespodzianka, jak auto jest zimne to wtryskiwacz numer dwa ma prawidłową oporność, jednak jak rozgrzałem silnik (przejechałem kilka kilometrów) i błąd pojawił się to wtryskiwacz numer dwa nie miał oporności. Jak silnik ostudził się oporność wróciła.
W poniedziałek spróbuje go wymienić, jednak dalej nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. To jest cewka, wiec albo ma przerwę, albo nie. Czy temperatura ma tutaj jakiś wpływ?
Miał ktoś podobne przygody?
Pozdrawiam!