Witam kolegow jak w temacie.Silnik bral olej mial przedmuchy z komory korbowej rozebralem silnik glowica do planowania wymiana prowadnic uszczelniaczy zaworow,no i perscieni ,niestety bez szlifu cylindrow bo budzet sie skonczyl.Po cylindrach nie było wydac wiekszych wyrobien,wiec wymienilem pierscienie poskladalem silnik i niespodzianka.Totalny brak mocy jak wyszlo po obdukcji po probie olejowej padlo na pierscienie.1 cylinder 17.5bar 2 cylinder 17 bar 3 cylinder 16.5 bar 4 cylinder 16 bar. Dla potwierdzenia odkecilem korek spustowy oleju spuscilem olej a w otwory po swiecach zarowych wlalem rope i bylo widac jak oczach ucieka do misy olejowej.Jak myslicie silnik do wymiany czy jezdzic az pierscienie sie dotra do tej pory zrobilem okolo 250 km wydaje mi sie ze zyskal na mocy bo pod gorke wychodzi troche lepiej.