Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Konserwacja silnika elektrycznego. Smarować czy nie?

20 Jul 2015 21:03 11505 14
  • Level 2  
    Konserwacja silnika elektrycznego. Smarować czy nie? Konserwacja silnika elektrycznego. Smarować czy nie?

    Witam, wybaczcie laikowi ale mam pytanie: czy jest sens smarować silnik elektryczny? NA dołączonych obrazkach widać jak to wygląda - rozebrany silnik od wentylatora z okapu kuchennego, był mocno zatłuszczony i zabrudzony, jako tako go wyczyściłem i stąd moje pytanie. Pomyślałem że dzięki smarowaniu tulejki wchodzącej w otwór kostki z uzwojeniem silnik będzię bardziej gładko kręcił. Proszę Was o wsparcie w rozwiązaniu tego dylematu czy smarować a jeśli tak to czym?
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Level 29  
    W wentylatorze łazienkowym warto przesmarować , tam pracuje w wilgoci
    Polecam olej silikonowy
    Wkuchni natomiast niekoniecznie. Srodowisko pary i tłuszczy stworzą dość skutecznie smarującą emulsję.
    Natomiast warto co jakiś czas na pewno wyczyścić z nadmiaru tejże brei
  • Level 30  
    kaazmaze wrote:
    Pomyślałem że dzięki smarowaniu tulejki wchodzącej w otwór kostki z uzwojeniem silnik będzię bardziej gładko kręcił.


    Jeżeli dobrze zrozumiałem co to jest według Ciebie tulejka, to wydaje mi się że chcesz posmarować wirnik.
    Jeżeli tak to pod żadnym pozorem tego nie rób. Jedyne co możesz zrobić to dać po parę kropel na na panewki (tulejki).
  • Helpful post
    Moderator of Electrical engineering
    Obecnie producenci silników na panewkach nie stosują wkładek filcowych które powodowały że silnik leciał całe lata . Co to znaczy, nie potrzeba mówić . Polecam dołożyć takie krążki z filcu które by dotykały panewek oczywiście wcześniej je skroplić olejem maszynowym ( wazelinowy )będzie dłużej pracował .
  • Level 2  
    Dzięki wielkie za pomoc, wirnik - tego słowa mi brakowało, panewka podobnie, rozumiem ze to element trzymający dłuższy wał wirnika w uchwycie mocowanym do kostki z uzwojeniem. i tylko tam smarowanie. Dodatkowe pytanie, coś specjalnego, odpowiedniego do czyszczenia wnętrza kostki? Degreaser w sprayu? Jest tam jednak troche tłustego kurzu, jakby drobinek rdzy, który samym wycieraniem nie chce zniknąć całkowicie. Samo przedmuchanie coś słabo działa.
  • Level 27  
    kaazmaze wrote:
    ...tego słowa mi brakowało, panewka podobnie, rozumiem ze to element trzymający dłuższy wał wirnika w uchwycie mocowanym do kostki z uzwojeniem. i tylko tam smarowanie.
    Chyba nienajlepiej jednak rozumiesz :wink:. Silnik ma nie jedną, a dwie panewki, mają baryłkowaty kształt i stanowią łożyskowanie wałka wirnika tego silniczka. Aby je wyczyścić i posmarować powinieneś je wyjąc z obudów. Jak? Poprzez zwolnienie sprężynujących blaszek trzymających je w obudowach. Po zdjęciu blaszek oprócz panewki powinien tam być filcowy pierścień, ale nie musi. Wyczyścisz wszystko dokładnie spryskując np. WD40 lub podobnym preparatem. Panewki włożysz do garnuszka i wygotujesz w oleju. Nie będziesz kupował specjalnego; gotuj w przekładniowym albo silnikowym. Jak długo i w jakiej temperaturze? Jak najdłużej, choć pół godziny od biedy wystarczy. Temperatura zależy od oleju, dobrze by była wysoka, ale staraj się nie doprowadzać do pojawienia się nad olejem dymu. Podczas gotowania uważaj by się nie poparzyć i lepiej rób to poza częścią mieszkalną, bo gotujący się olej nienajładniej pachnie. Po wygotowaniu i schłodzeniu wytrzyj wszystko do sucha i złóż. Jeśli były filcowe pierścienie, to przed ponownym włożeniem nasącz je porządnie olejem - i ściśnij mocno między palcami by wycisnąć nadmiar. Do nasączania tych filców nadają się rzadkie oleje maszynowe, doradzony Ci wcześniej silikonowy jest bardzo dobry, ale taki do smarowania maszyny do szycia też może być.
  • Level 21  
    A mam pytanie po co wygotowywać w oleju łożysko ślizgowe i w jaki sposób to pomoże? Nie słyszałem nigdy o czymś takim.
    Ps nie chodzi mi o wymądrzanie się, tylko jestem ciekawy bo nie słyszałem o tym nigdy.
  • Level 27  
    supchem wrote:
    A mam pytanie po co wygotowywać w oleju łożysko ślizgowe i w jaki sposób to pomoże? ...
    Od wielu lat łożyska ślizgowe (tu panewki), wykonane są metodą metalurgii proszkowej. Nie wszystkie, ale w 99,99% w maszynach małej mocy. Potanienie tej technologii spowodowane praktycznie zmonopolizowaniem jej przez globalnego dostawcę, jakim jest ChRL spowodowało, że od dekady są wszechobecne. Spiek w skład którego wchodzą zazwyczaj żelazo, brąz, grafit i opatentowane dodatki jest tani w produkcji, bo praktycznie nie wymaga obróbki mechanicznej. Zasadniczą cechę jednak jest jego porowatość; kapilarne otwory nasączone są olejem zapewniającym samosmarowność. Obrót wału w panewce powoduje wzrost jej temperatury, która powoduje wypływ oleju - tej wielkości, by zapewnić mu optymalny film smarujący. Zatrzymanie obrotów i spadek temperatury powoduje z kolei wessanie smaru z powrotem w pory panewki.
    No a co z tym gotowaniem? Nigdy nie zaszkodzi z zazwyczaj pomaga. Po długim okresie użytkowania panewka zbiera z wału mikrozanieczyszczenia, które obrazowo mówiąc skutecznie zaklejają ujścia jej mikroporów. Niska cena panewek powinna skłaniać do ich wymiany, ale łebscy praktycy znaleźli sposób i na oczyszczenie ich wewnętrznej powierzchni i na ponowne "napompowanie" ich olejem. Gotowanie w oleju nie jest opatentowane i odbiega od technologii ich producenta, ale życie udowodniło zasadność stosowania. Wygotowane panewki, - jeśli nie zostały wcześnie zatarte pracują jak nowe. W necie jest wiele materiału na temat łożysk samosmarujących, podaję link do "obrazkowego": Link
    Dodam jeszcze tylko, że łożyska baryłkowe w silniczkach o konstrukcji takiej jak w tym wątku - stosowane kiedyś powszechnie w adapterach i magnetofonach, były pierwszymi, w których zastosowano ich wykonanie samosmarowne.
  • Level 21  
    I wszystko jasne, dziękuję za wyjaśnienie. :D
    Spróbuję kiedyś tej metody jak będę rozbierał coś gdzie występuje takie łożysko.
  • Level 17  
    Podczepię się pod temat. Otóż chciałem lekko nasmarować silnik w mini pralce, ale wygląda na to, że jest on nierozbieralny (zanitowany). Wygląda tak:

    Konserwacja silnika elektrycznego. Smarować czy nie? Konserwacja silnika elektrycznego. Smarować czy nie?

    Chcę go nasmarować w miejscach zaznaczonych strzałką, za pomocą strzykawki - delikatnie nasmarować górę wirnika, wał. Czy można do tego celu użyć kropelki oleju silnikowego mineralnego, czy lepiej użyć oleju silikonowego? Czy WD w ostateczności może być? W niektórych miejscach wałek delikatnie podrdzewiał i piszczy. Myślałem że to pasek klinowy ale poruszanie wirnikiem na sucho generuje te piski. Będę wdzięczny za rady.
  • Level 43  
    Olej silnikowy powinien pomóc. Kropla na każde z łożysk poruszać wałem aż się rozejdzie (wsiąknie w głąb) i powtórzyć . Powinno pomóc.
    Artek_łódź wrote:
    Czy WD w ostateczności może być?
    Ja bym nie ryzykował. To preparat penetrujący (bardzo rzadki tuż po opuszczeniu pojemnika) po wyschnięciu co prawda pozostawia tłusty osad, ale nie jest to olej przystosowany do pracy w dużych temperaturach i obciążeniach.
    Ja stosowałem olej do kosiarek spalinowych - można kupić na stacjach benzynowych w małych (100 albo 200ml - nie pamiętam teraz) opakowaniach - starczy na lata.
  • Tube devices specialist
    Artek_łódź wrote:
    Chcę go nasmarować w miejscach zaznaczonych strzałką, za pomocą strzykawki - delikatnie nasmarować górę wirnika, wał.


    Od strony końcówki wału bez problemu - jedna dwie krople oleju. Jesśli piski ustną to z drugiej strony bym nie smarował, zresztą tam łożysko ma o wiele łagodniejsze warunki pracy (mniejszy moment poprzeczny od przekładni, trudniejszy dostęp zanieczyszczeń).
  • Level 17  
    Dziękuję Kolegom za szybkie odpowiedzi. Mam nadzieję, że smarowanie pomoże, gdyż z dnia na dzień wirnik pralki zaczął obracać się bardzo ciężko i piszczeć. Wymienię również kondensator rozruchowy. Pozdrawiam!
  • Level 43  
    Artek_łódź wrote:
    Wymienię również kondensator rozruchowy.
    A po co? Jest uszkodzony? Wymienia się go tylko wtedy gdy ewidentnie jest uszkodzony - przebity, wysadzony. W trakcie pracy dobry kondensator tego typu (rozruchowy) nie zużywa się, więc nie ma żadnego uzasadnionego wskazania do jego wymiany. Po co niepotrzebnie powiększać koszty?
  • Level 17  
    398216 Usunięty wrote:
    A po co? Jest uszkodzony?

    Zachodzi podejrzenie, że to on jest sprawcą całego zamieszania. Zaczęło się od tego, że pralka kręciła tylko w jednym kierunku (i to zauważalnie słabiej), w drugim ledwo co. Pomagało wtedy rozpędzanie wirnika ręką. Dodam, że już raz kondensator ten był wymieniany, wtedy objawy były wręcz identyczne a po wymianie pralka pracowała dobrze przez ponad rok. Na szczęście to niewielki koszt ~ 4-5 zł. Zawsze warto wykluczyć i tę możliwość.