Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Porady warsztatowe dla początkujących

05 Lis 2015 18:50 43149 83
  • Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
  • #62
    mikstu2
    Poziom 27  
    Podczas montażu LED−ów warto zastosować starą, sprawdzoną metodę. Najpierw lutować tylko po jednej nóżce, uprzednio ustawiwszy każdą diodę w przepisanej odległości od płytki. Dopiero po wyrównaniu wszystkich diod trzeba przylutować pozostałe nóżki.
  • #63
    CMS
    Administator HydePark
    Źle, źle, źle.

    marianek70 napisał:
    Przed uzyciem każdy dezydorant najlepiej jest wstrząsnąć by zmieszać, wymieszać składniki


    Owszem, ale składniki dezodorantu ze sobą, a nie składniki dezodorantu z wypychaczem.
    Pamiętaj, że zawartość puszki jest cieczą a wypychacz gazem.

    marianek70 napisał:
    .Podobnie ładujemy przecież gaz do zapalniczek z zaworkie


    Gaz do zapalniczek jest pod tak dużym ciśnieniem, że jest skroplony i napełniając zapalniczkę zwyczajnie przelewasz ciecz. I to z naczynia o ciśnieniu większym niż panujące w naczyniu docelowym.

    marianek70 napisał:
    bsolutnie żadnej różnicy pomiędzy tym co po takiej operacji wylatuje z ,,biorcy''z tym co wylatuje z ,,dawcy''


    Nie ma różnicy pomiędzy zawartością, ale jest podstawowa różnica w działaniu. Otóż z "dawcy", po naciśnięciu na zawór, nadal będzie tryskała ciecz, ale z biorcy już nie. No może z początku, do póki, w pojemniku pozostaną resztki "wypychacza". Poczekajmy na obserwacje autora tego "lifehacku"

    Pozdrawiam.
    CMS
  • #64
    mikstu2
    Poziom 27  
    Chyba każdy przyzna, że zastosowanie świecących diod jako przycisków sterujących działaniem urządzenia, szczególnie mającego pracować w ciemności jest ciekawym rozwiązaniem.
    Sposób montażu diod najlepiej ilustruje rysunek.
    Porady warsztatowe dla początkujących
  • Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
  • #66
    CMS
    Administator HydePark
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Genialne. Ile to cykli załączeń-naciśnięć wytrzyma, zanim sie te twarde ,,druty" od LEDa połamią ????


    Wróżę raczej niewiele. Gdyby jednak wykonać drobną modyfikację poprzez dodanie tulejki pod diodę, to działałoby to znacznie dłużej.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • #67
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #68
    Nori2
    Poziom 17  
    Odnośnie dyskusji rozpoczętej w poście #58 chciałbym wyjaśnić, że:

    Propelentem, albo jak tu napisano „wypychaczem” w preparacie KONTAKT S jest „Drivosol 35D” który jest mieszaniną (w odpowiednich proporcjach) butanu i propanu.

    Aktywny składnik preparatu KONTAKT S, jest rozpuszczony w mieszaninie alkoholu izo-propylowego i frakcji węglowodorów C6 (tzw. „benzyna ekstrakcyjna”).

    Zarówno składniki Drivosolu 35D jak i wymienione rozpuszczalniki mieszają się ze sobą i w opakowaniu ciśnieniowym występują pod postacią homogenicznej cieczy.
  • #69
    CMS
    Administator HydePark
    Jeśli w istocie jest tak jak mówisz, a osobiście się przekonałem, wykonując prosty eksperyment, że coś w tym musi być, to w przypadku tego preparatu metoda faktycznie może mieć racje bytu. Nie należy jednak brać jej za pewnik w przypadku substancji o większej gęstości. Z lakierem w sprayu np., ta metoda nie może zadziałać.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • #70
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Cytat:
    Chyba każdy przyzna, że zastosowanie świecących diod jako przycisków sterujących działaniem urządzenia, szczególnie mającego pracować w ciemności jest ciekawym rozwiązaniem.
    Sposób montażu diod najlepiej ilustruje rysunek.

    Stosowałem podobne rozwiązanie, ale sztywne nóżki LED'a przechodziły luźno (pełniły częściowo funkcję prowadnic) przez otwory w płytce, po drugiej stronie były łączone elastycznym przewodem, żeby wyeliminować wadę o której piszą koledzy powyżej.
  • #71
    phanick
    Poziom 28  
    Co, jeśli chcemy zmierzyć pojemność kondensatora elektrolitycznego o dużej pojemności, a nasz miernik (np. M890G) mierzy tylko do 20 uF? O poszerzaniu zakresu już było, ale jeśli chcemy wykonać jednorazowego pomiaru albo dysponujemy innym miernikiem, wystarczy zastosować poniższy trick.

    1. Bierzemy kondesator elektrolityczny o pojemności bliskiej maksymalnemu zakresowy miernika, ale tak, aby jeszcze miernik go mierzył - ja biorę 22uF, miernik mierzy go jako C1 = 15.68u
    2. Łączymy z nim szeregowo kondensator C2 o pojemności, którą chcemy zmierzyć i mierzymy pojemność takiego układu - miernik wskazuje Cz = 14.88 uF
    3. Ponieważ $$Cz = \frac{{C1 \cdot C2}}{{C1 + C2}}$$, to po przekształceniach otrzymujemy $$C2 = \frac{{C1 \cdot Cz}}{{C1 - Cz}} = \frac{{15.68{\mbox{u}} \cdot 14.88{\mbox{u}}}}{{{\mbox{15}}{\mbox{.68u}} - {\mbox{14}}{\mbox{.88u}}}} = 291{\mbox{uF}}$$ Wzięty do pomiaru kondensator miał zadeklarowaną przez producenta wartość 330 uF.

    Oczywiście im większej pojemności mierzony kondensator, tym wynik mniej dokładny.
  • #72
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #73
    CMS
    Administator HydePark
    Młody elektronik 13 napisał:
    gdybym miał kondensator 330 uF i miernik by pokazał 291 uF to ja bym go wyrzucił.


    A tolerancji 10% kolega słyszał, Ja bym uznał, że jest jak najbardziej ok.
  • #74
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #75
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Cytat:
    Oczywiście im większej pojemności mierzony kondensator, tym wynik mniej dokładny.

    Zobacz jak bardzo, w przykładzie który podałeś jeśli zamiast 14,88uF wstawisz o 1% więcej wynik wyjdzie o 24% większy !

    Duze kondensatory elektrolityczne, jak sie nie ma czym pomierzyć, to sie mierzy czas ładowania lub rozładowania, ze źródła prądowego, albo nawet przez rezystor.

    Cytat:
    10% x 330 uF = 33uF
    330 uF - 33 uF = 297 uF
    Niby jest okej, bo miernik też ma jakiś błąd, ale robiąc coś dla siebie bym go nie wstawił. Sobie wstawiam raczej z zapasem.
    Współczesne kondensatory elektrolityczne mają ±20% dawne miały znacznie gorzej. To projektant układu misi przewidzieć zapas i wząść pod uwagę że kondensator elektrolityczny może mieć mniej niż na nim napisano, a i tak uklad musi działać poprawnie.

    -> Młody elektronik 13 Dlatego stosujemy tak wiele róznych rodzajów kondensatorów, że każdy ma inne słabe i mocne strony, Ocenianie w kondensatorze elektrolitycznym, tego co wiadomo że będzie kiepskie (tolerancja pojemności) nie jest rozsądne, są ważniejsze parametry.
  • #76
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #77
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Cytat:
    Niektórzy mają takie mierniki parametrów typu ESR
    W przetwornicach zazwyczaj to ESR, a nie pojemność decyduje o tętnieniach na wyjściu.

    Cytat:
    ja po po prostu mierzę pojemność i wkładam. Daję głównie Elwy, nigdy ruskie albo firmy w stylu czing czang czung.
    Czyli kierujesz sie przeczuciem, dobry elektronik decyduje na podstawie posiadanej wiedzy, są przypadki kiedy ta dyktuje zupełnie inne rozwiązania niż przeczucie.

    Problemy z kondensatorami el. we współczesnych urządzeniach nie wynikają tylko z tego że produkują je chińczycy, ale też z trudniejszych warunków pracy, stary kondensator Elwy w przetwornicy wcale nie będzie dobrym rozwiązaniem, choć w układzie gdzie nie będzie mocno obciążany może okazać sie całkiem trwały, mimo że wiele lat ma za sobą i część elektrolitu już z niego wyparowała.
  • #78
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #79
    CMS
    Administator HydePark
    Młody elektronik 13 napisał:
    Elektrolit w tych kondensatorach ma się dobrze, niech sobie kolega wylutuje taki kondensator z Toski, gwarantuję, że pojemność to on ma z zapasem.

    Chińczyki niektóre kondensatory robią coś podejrzanie małe, np. taki trafił mi się 1000uF/35V a 1000uF/10V Elwy był dużo większy. Nic nie wybuchło, bo go zmierzyłem i okazało się, że miał gdzieś 600uF, więc zostawiłem do napraw komu innemu, bo ja to naprawiam jak pan Wiesio z blok ekipy :)


    Kolego zrozum, że mówimy o innym parametrze. Po "polskiemu", chodzi o rezystancję wewnętrzną kondensatora, która jest bardzo istotna w przypadku, pracy z dużymi częstotliwościami, a w dzisiejszych zasilaczach 50-100 KILO Hertzów to norma, w przeciwieństwie do 50Hz w zasilaczach transformatorowych.

    Pozdrawiam.
    CMS
  • #80
    pierotez
    Poziom 13  
    Pany potrzebuję coś do przeważnie cięcia drobnych elementów typu pcb, w obudowach z aluminium, stali. Ogólnie przy elektronice. Pomyślałem o wiertarce Dremel i zajrzałem na Aliexpress bo ostatnio często właśnie tam zaglądam, ale mnogość modeli i zakres cen robi swoje.
    Może ktoś tam brał i może coś zaproponować? Używana będzie tylko okazjonalnie i cenę bedę brał pod uwagę.
    B. mile widziane linki.
  • #81
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    pierotez napisał:
    Pany potrzebuję coś do przeważnie cięcia drobnych elementów typu pcb, w obudowach z aluminium, stali. Ogólnie przy elektronice.
    W pierwszej kolejności staram się ciąć nożycami do blachy (lepsza by była gilotyna ale nie mam), FR4 po linach prostych tnie bardzo ładnie i szybko, nie produkuje mnóstwa pyłu z włóknem szklanym jak szlifierka, do cięcia po liniach krzywych używam piłki włosowej (lepsza precyzja od szlifierki), dopiero jak nie mam podejścia (w zakamarkach obudowy) to użyję Proxxona.

    Niektóre rodzaje laminatu pękają przy cięciu nożycami, ale z epoksydowo-szklanym nie miałem nigdy tego problemu.
  • #83
    ^ToM^
    Poziom 37  
    aksakal napisał:
    Jeszcze jeden wariant wykonania montażu. Porady warsztatowe dla początkujących


    To wyżej, nazwa się montaż typu manhattan. Zatem szukając w google gotowych projektów w tym "stylu" wpisać należy "manhattan pcb".

    Dodano po 4 [minuty]:

    phanick napisał:
    Długo zastanawiałem się czym ciąć laminat. Cięcie wyrzynarką przypomocowaną do blatu od dołu daje dobre efekty, o ile brzeszczot jest ostry (a że laminat jest twardy to i brzeszczot szybko się tępi). Poza tym jest dużo kurzu i hałasu. Dziś próbowałem przeciąć laminat FR4 (grubośc: 1mm, dwustronny) zwykłymi nożyczkami. Efekt? Idealna linia cięcia, zero hałasu, nawet niepostrzępiona krawędź. Nie wiem jak z grubszymi, ale dla 1mm sprawdza się bardzo dobrze.


    Laminat fajnie się tnie nozycami-gilotynką NEO. Mają tak wyprofilowane szczęki, że nie zaginają laminatu, gdyż on przechodzi równolegle w specjalnie wykutych pryzmach na boku szczęk. Muszą to być koniecznie te nożyce i można nimi ciąć dowolnej długości laminat. TYP NEO: 31-065
  • #84
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1