Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napowietrzne, a podziemne linie SN i WN

26 Lip 2015 10:50 1323 12
  • Poziom 9  
    Ostatnio w dobie burz i połamanych drzew coraz częściej słyszę rozmowy typu "dlaczego nie robi się głównie linii kablowych podziemnych, drzewa łamią się na linie SN i nie ma prądu każdej burzy"... Ludzie sobie nie zdają sprawy jak wiele takich kabli ułożonych jest pod ziemią. Jednak ułożenie całego okablowania wioski, gdzie mieszka np. 8000 ludzi jest kompletnie nie opłacalne zgadza się? Problem przyłączy, rozkopania dróg, chodników, posesji... Ktoś może podać jeszcze jakieś argumenty dlaczego nie robi się takich linii pod ziemią? I dlaczego linie 110, 220 i 400kV robi się głównie napowietrznie?
  • Poziom 31  
    88rybazmarsa88 napisał:
    dlaczego linie 110, 220 i 400kV robi się głównie napowietrznie?

    Między innymi z powodu kosztów budowy.
  • Poziom 9  
    rozumiem, że mowa tutaj o samych kablach (odpowiednia izolacja), niż wykopanie rowów w porównaniu do słupów i izolatorów?
  • Moderator
    88rybazmarsa88 napisał:
    rozumiem, że mowa tutaj o samych kablach (odpowiednia izolacja), niż wykopanie rowów w porównaniu do słupów i izolatorów?


    Linie kablowe od 110 kV wzwyż to nie tylko problem izolacji. To jest również kwestia wydzielenia odpowiedniego pasa ziemi (wywłaszczenia dotychczasowych właścicieli), zapewniającego dostęp do kabla ekipom technicznym w razie awarii, oraz zabezpieczenia terenu przed dostępem osób postronnych, gdyż przepisy zabraniają stałego przebywania ludzi w takiej strefie, dopuszcza się jedynie przebywanie czasowe.
    Oczywiście, kwestii technicznych nie można pomijać, koszty kabli oraz zabezpieczeń i diagnostyki są wielokrotnie wyższe, wymagany jest też ścisły ich nadzór, co powiększa koszty osobowe eksploatacji linii
    Koszty budowy takiej nitki można porównywać z kosztami autostrady.
  • Specjalista elektryk
    88rybazmarsa88 napisał:
    Ostatnio w dobie burz i połamanych drzew coraz częściej słyszę rozmowy typu "dlaczego nie robi się głównie linii kablowych podziemnych, drzewa łamią się na linie SN i nie ma prądu każdej burzy"... Ludzie sobie nie zdają sprawy jak wiele takich kabli ułożonych jest pod ziemią. Jednak ułożenie całego okablowania wioski, gdzie mieszka np. 8000 ludzi jest kompletnie nie opłacalne zgadza się? Problem przyłączy, rozkopania dróg, chodników, posesji... Ktoś może podać jeszcze jakieś argumenty dlaczego nie robi się takich linii pod ziemią?

    Przede wszystkim koszt ale również inne aspekty.
    Dla oświetlenia ulicznego kolejna sieć kablowa. A co zrobić z szeroko rozumianą siecią teletechniczną? Dzisiaj często mamy do czynienia z sytuacją gdzie na słupach energetyki podwieszone są przewody, światłowody kilku operatorów? Ostatnio robiąc projekt modernizacji sieci spotkałem się z czterema operatorami.
  • Poziom 23  
    opornik7 napisał:
    A co zrobić z szeroko rozumianą siecią teletechniczną? Dzisiaj często mamy do czynienia z sytuacją gdzie na słupach energetyki podwieszone są przewody, światłowody kilku operatorów? Ostatnio robiąc projekt modernizacji sieci spotkałem się z czterema operatorami.
    Pod drogą kanalizacja teletechniczna z odpowiednim zapasem z której mogą (za opłatą) korzystać operatorzy. Przy bramie/wjeździe skrzynka teletechniczna lub studzienka z której prowadziłaby rura HDPE do budynku.
  • Specjalista elektryk
    To teraz pozostaje tylko opracować projekty, kosztorysy inwestorskie i szukać kasy.
    Przecież jest to abstrakcja w naszej rzeczywistości.
  • Pomocny post
    Specjalista elektryk
    A wcześniej poszukać miejsca pod ziemią na te studnie, skrzynki i kanalizacje... Szczególnie w dużych miastach. Dla tych co nigdy nic nie projektowali: dużo łatwiej znaleźć miejsce na 1 słup co kilkadziesiąt metrów niż na ciągły obiekt pod ziemią.
  • Moderator
    opornik7 napisał:
    To teraz pozostaje tylko opracować projekty, kosztorysy inwestorskie i szukać kasy.
    Przecież jest to abstrakcja w naszej rzeczywistości.


    Dlaczego zaraz "abstrakcja"? Jeśli odkryjemy nowe złoża ropy, większe niż u szejków...
  • Poziom 35  
    retrofood napisał:
    opornik7 napisał:
    To teraz pozostaje tylko opracować projekty, kosztorysy inwestorskie i szukać kasy.
    Przecież jest to abstrakcja w naszej rzeczywistości.


    Dlaczego zaraz "abstrakcja"? Jeśli odkryjemy nowe złoża ropy, większe niż u szejków...


    A także zmienimy mentalność osób decyzyjnych...

    @Autor: Koszty, trudności techniczne, administracja (która nie jest zbyt chętna do zmian, modernizacji i inwestycji)... Dlatego większość sieci energetycznej jest prowadzona liniami napowietrznymi.
  • Moderator
    DVDM14 napisał:

    A także zmienimy mentalność osób decyzyjnych...


    To akuratnie nie ma nic do rzeczy i jest nieprawdziwe.
  • Pomocny post
    Specjalista elektryk
    I jeszcze jedna sprawa bardzo ważna. Budowę nowych sieci finansuje Dostawca. Natomiast o przebudowę wnioskuje Odbiorca/Odbiorcy i to on/oni ponoszą wszystkie koszty.
    TWK napisał:
    A wcześniej poszukać miejsca pod ziemią na te studnie, skrzynki i kanalizacje... Szczególnie w dużych miastach. Dla tych co nigdy nic nie projektowali: dużo łatwiej znaleźć miejsce na 1 słup co kilkadziesiąt metrów niż na ciągły obiekt pod ziemią.

    W miastach problem z terenem a na wsiach z odległościami pomiędzy budynkami.
    Pamiętać też należy o roszczeniowych podejściach właścicieli gruntów (wypłaty odszkodowań) za zgodę na wejście w teren.
  • Poziom 9  
    Fajnie dzięki.:) Dokładnie o takie argumenty mi chodziło.:)