Panowie jak w temacie, łapie mi sprzęgło 2-3 cm od góry, jak wciskam do dechy zaczyna się ślizgać, jest utrudnione zmienianie biegów, po lekkim wciśnięciu wszystko chodzi jak w zegarku, próbowałem odpowietrzać układ i nie było oznak powietrza chociaż zauważyłem że płyn leci wolniej, podczas remontu silnika jak odpowietrzałem prawie mi w oko trafił, łapanie sprzęgła wysoko to objaw kończącej się tarczy ale 6tys km temu była w bardzo dobrym stanie, gruba bez wyszczerbień i nie spalona. Takiego objawu nigdy nie miałem nigdy.
Jak jest w środku zbudowana pompka w pedale? czy ma jeden tłoczek czy podwujne jakieś uszczelnienie na nim? może to ona przepuszcza, wysprzęglik w skrzyni jeśli y się lał lub przepuszczał to nie działał by w ogóle albo na samym dole tak mi się wydaję przynajmniej,
dodam że podczas jazdy czy wyprzedzania sprzęgło się nie ślizga, na żądnym biegu, czy to pod górkę czy z załadowanym samochodem. Problem jest tylko przy zmianie biegów, teraz wykręciłem śrubę w pedale żeby nie deptać za głęboko ale obstawiam że długo tak nie po latam. byle jeszcze 200km po niemczech i 600 do PL na urlop:P
Dodam że jestem w Berlinie i wszelkie naprawy mam utrudnione, wczoraj pod blokiem grzebałem chwilę dłużej to już jakiemuś Niemcowi przeszkadzało i za dzwonił po policje...
i tak miałem szczęście, mój majster dostał 50 E za zmianę klocków pod blokiem, i tak się opłacało mu bo za taką usługę wołają tutaj około 200E
Jak jest w środku zbudowana pompka w pedale? czy ma jeden tłoczek czy podwujne jakieś uszczelnienie na nim? może to ona przepuszcza, wysprzęglik w skrzyni jeśli y się lał lub przepuszczał to nie działał by w ogóle albo na samym dole tak mi się wydaję przynajmniej,
dodam że podczas jazdy czy wyprzedzania sprzęgło się nie ślizga, na żądnym biegu, czy to pod górkę czy z załadowanym samochodem. Problem jest tylko przy zmianie biegów, teraz wykręciłem śrubę w pedale żeby nie deptać za głęboko ale obstawiam że długo tak nie po latam. byle jeszcze 200km po niemczech i 600 do PL na urlop:P
Dodam że jestem w Berlinie i wszelkie naprawy mam utrudnione, wczoraj pod blokiem grzebałem chwilę dłużej to już jakiemuś Niemcowi przeszkadzało i za dzwonił po policje...
i tak miałem szczęście, mój majster dostał 50 E za zmianę klocków pod blokiem, i tak się opłacało mu bo za taką usługę wołają tutaj około 200E