Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę

Marek_Ertew 26 Lip 2015 22:23 7713 23
  • Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    Energooszczędny błyskacz LED ze średnim poborem prądu poniżej 5uA? Tak, z XMEGA32E5 udało mi się tego dokonać.
    5 lat błyskania LEDem na zasilaniu z 2 paluszków alkalicznych? Czas pokaże.
    Ponad 10 lat przy baterii litowej CR123A? Z pewnością możliwe, gdyby nie drobne przeszkody techniczne.
    Dodatkowo, chcę przedstawić pomysł na niebanalną obudowę mogącą robić za przycisk do papieru.


    Jakieś 5 lat temu organizowałem prezent na ważną uroczystość kolegi, również elektronika. Prócz oficjalnego prezentu postanowiłem wykonać też drobny gadżet, który samą obecnością przywoła wspomnienia. Wybór padł na 'system wieloprocesorowy' opisany przez Gawła i do niedawna dostępny w starym Elportalu.
    Dla osób które nie natrafiły na ten projekt zamieszczę drobne streszczenie. Bierzemy 6 procesorów identycznych pod względem wymiarów, najlepiej starych złoconych. Idealnie nadają się 386 i 486, Pentium, P. MMX, P2, P3 i Celeronowe odpowiedniki. Z kolekcji AMD dobre są również ceramiczne Durony. Z procesorów składamy sześcian pinami do środka, wyjmujemy jeden i przez okno lutujemy piny pozostałych sztuk. Na koniec brakujący procesor mocujemy z użyciem kleju. W ten sposób otrzymujemy estetyczny przycisk do papieru.
    A jak zagospodarować wnętrze powstałej obudowy? Ja upchnąłem tam 2 paluszki R6 (AA), klasyczny multiwibrator na 2 tranzystorach i jednego białego LEDa. Cały układ tak zaprojektowałem by błyskał LEDem co kilka sekund przy możliwie małym poborze prądu. Do tego by optymalnie wykorzystać energię baterii, LED został podłączony od strony bazy, przez co wykorzystywał energię zgromadzoną w kondensatorze na zasadzie podwajacza napięcia.
    Z relacji kolegi wiem że układ spełnił pokładane nadzieje, błyskając nieprzerwanie przez jakieś 3 lata. Całkiem nieźle jak na urządzenie gdzie energooszczędne komponenty były dobierane na czuja.



    Ale wróćmy do tematu.
    Kolejnego kolegę wypadało by obradować czymś własnej roboty. Problemem jest tylko termin, czas na realizację wynosi kilka tygodni a praktycznie wszystkie komponenty trzeba zamówić. Tydzień polowania na aledrogo i udało się upolować garść nowszych procesorów.

    Oto 3 kostki które udało mi się złożyć z zakupionych procesorów. Od lewej:
    - 3 Durony i 3 Celeron3 na kolorowych płytkach drukowanych,
    - 6 Duronów w obudowach ceramicznych,
    - 2 Pentium MMX i 4 Celeron3 na czarnych płytkach drukowanych.
    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    Tym razem wybór padł na czarny sześcian. Kanty porządnie przejechałem papierem ściernym by zmieścić na nich LEDy, a jeśli o nich mowa to zaryzykowałem użycie białych 'oświetleniowych' z TME, model DB2835N-C7.
    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę


    Skoro już mam obudowę, teraz to co tygrysy lubią najbardziej, czyli wnętrzności.
    Układ analogowy już był, teraz czas na użycie mikroprocesora. Szybkie wyszukanie gotowców i znalazłem dwa projekty gotowe do powielenia:
    http://www.technoblogy.com/show?KX0
    https://arduinoelectronics.wordpress.com/2014/01/06/ultra-low-power-led-flasher-with-attiny/
    Szybka kalkulacja, kilkanaście uA przy baterii CR2032 oznacza rok życia urządzenia - zdecydowanie za mało. Przy baterii CR123A już mam sensowny czas życia urządzenia. Pytanie czy da się jeszcze lepiej?
    W tym momencie przypomniałem sobie o prockach z rodziny Xmega, podobno energooszczędnych. Świetna okazja by to sprawdzić i nauczyć się czegoś nowego. XMEGA32E5 leży w szufladzie i czeka na lepsze czasy, bo UsbAsp nie chce się z nim dogadać. Programator Atmel-ICE w wersji gołej zamówiony z Seguro (może jestem burżujem, ale nie będę przepłacać za kabelek i obudowę), magiczny kabelek z miniaturowymi złączkami również. Zatem do dzieła.

    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    Jak widać na fotkach, da się nawet na płytce uniwersalnej dla elementów DIL przy użyciu lutownicy transformatorowej ;) Do tego jeszcze LED i można zacząć kodzić.

    Rezultat kilku dni kombinowania:
    - pobór prądu przy wewnętrznym oscylatorze RC 2Mhz - 1.5mA,
    - przełączenie na taktowanie 1khz (RC 32khz plus dzielnik), wyłączenie zbędnych peryferiów, ustawienie pinów jako wyjścia - 200uA,
    - j/w plus uśpienie do power save (chodzi generator RC 32khz, licznik RTC wygeneruje przerwanie i obudzi uC) - 100uA, chyba robię coś nie tak,
    - procesor zabity (power down) a porządku pilnuje WatchDog - poniżej 1uA, chyba znalazłem właściwą drogę.

    Zostało jeszcze wymyślić jak sterować LEDem by nie stracić wszystkiego co oszczędziłem wcześniej, oraz wykorzystać maksimum energii baterii. Tutaj ponownie pomógł mi podwajacz napięcia gdyż LED wymaga prawie 3V do działania a procesor żyje przy napięciu poniżej 2V.
    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    Przy jednej zmianie polaryzacji kondensator ładowany jest prądem ograniczonym przez R2 by nie obciążać zbytnio źródła zasilania. Kolejna zmiana polaryzacji generuje błysk o energii ograniczonej pojemnością kondensatora, a R1 ogranicza prąd do wartości bezpiecznej dla wyjść uC. Teraz wystarczy zmieniać stan pinów z częstotliwością np. 1hz i dowolnym wypełnieniem, a LED powinien błyskać jak należy.
    Dwukrotne zwiększenie pojemności i błyski LEDa będą zauważalne nawet w dzień.

    Szybki test, przy kondensatorze 1uF i błyskaniu 1hz odnotowałem średni pobór prądu na poziomie 5uA, analogicznie 10uA dla 2hz i 3uA przy 0.5hz.
    Przy wariancie 1hz, naładowany kondensator 1mF wystarczył na 5 minut błyskania. Niewiarygodne a jednak możliwe.

    Zakładając pobór prądu na poziomie 10uA, bateria CR2032 daje 2 lata działania, CR123A to jakieś 15 lat pracy. Niestety nie udało mi się w rozsądnym czasie zdobyć koszyka na baterie CR123 więc jako źródło zasilania zastosowałem paluszki alkaliczne w odpowiednim koszyku. Szacuję że 2 paluszki R3 (AAA) mimo podobnej pojemności, ze względu na trwałość chemiczną wystarczą na jakieś 5 lat pracy. Czas pokaże czy miałem rację.

    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    W ostatecznej wersji urządzenia zastosowałem 4 LEDy i 4 obwody pokazane na wcześniej zamieszczonym schemacie, podłączone odpowiednio pod piny A2 i A7, C7 i C4, D7 i C1, D4 i D2. Do tego zgodnie z wcześniejszymi zdjęciami, 2 kondensatory, zworki na liniach VCC i GND, złącze zasilania oraz złącze programatora. Całość przyklejona do jednej ze ścianek na hot-gluta. Jak mówią, prowizorka działa najdłużej. Prawdopodobnie w kolejnej wersji błyskacz dorobi się porządnej płytki drukowanej, piezo i czujnika światła (informacja o konieczności wymiany baterii lub otwarta droga do pipka-dręczyciela).
    Na fotkach widać stronę górną z czterema LEDami oraz stronę dolną z stopą wykonaną z kleju.
    Stopa dolna jest elementem demontowalnym, pozwalającym na ewentualną wymianę baterii. Udało mi się tak wykonać kostkę, że ten procesor wchodzi idealnie na wcisk, dla pewności w narożnikach poprawiłem połączenia klejem.

    Zdjęć wnętrza nie będzie ponieważ aparat padł i nie było czasu na naładowanie. Film prezentujący działanie jest, ale ze względu na krótki czas błysku, praktycznie nic nie udało mi się uchwycić.
    Jedyna nadzieja w tym, że osoba obdarowana zechce udokumentować efekt mojej pracy, podeśle lub sama opublikuje film i zdjęcia z działania urządzenia.


    Poniżej znajduje się kod programu który po prostu błyska kolejnymi LEDami z częstotliwością 0.5hz. Kompilowałem w kombajnie zwanym AtmelStudio 6.2. W planie było wprowadzenie algorytmu błyskania losowego lub rytmicznego (odpowiednio długa tablica), jednak czas nie pozwolił na implementację tego pomysłu. Cóż, zawsze jest punkt zaczepienia dla rozbudowy kolejnej wersji...
    Kod: c
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Marek_Ertew
    Poziom 16  
    Offline 
    Marek_Ertew napisał 151 postów o ocenie 156, pomógł 9 razy. Jest z nami od 2008 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #3
    Kużdo
    Poziom 20  
    Pomysł super, bardzo mi się podoba jako prezent dla jakiegoś maniaka komputerowego :D Dobry prezent dla overclockerów :D Jednak ten wystający klej, ciągnące się jego nitki (mam nadzieję, że zostały usunięte) trochę rażą w oczy. Oczywiście oceniam tylko czarny sześcian, tych dwóch pierwszych to jako prezent nie dałbym nikomu i mam nadzieję, że to był tylko test :D Może nawet sam wykonam taką kostkę, akurat mam jednego znajomego, byłego zapalonego overclockera, to takie 6 procków powinno mu się spodobać :D
  • #4
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    Proste projekty są fajne ... bo są proste :)

    Jeżyk także byłby fajny, tylko wtedy pozostaje klejenie zamiast lutowania.
  • #6
    Marek_Ertew
    Poziom 16  
    shaslyk135, Xmegi mają co najmniej 3 wady:
    - maksymalne napięcie zasilania 4V (zalecane 3v6),
    - tylko SMD, więc nieprzyjazne płytką płytkom stykowym,
    - wymagają innego programatora, na co nie każdy może sobie pozwolić.
    Gdyby Atmel wypuścił serię uC z USB i fabrycznie wgranym jakimś bootloaderem (aktualnie wszystkie uC prosto z fabryki są puste), pewnie znacząco zwiększył by swój udział w segmencie amatorskim a takie Xmegi szybko by wyparły drogie Atmegi128.

    Kuzdo, nitki kleju zauważyłem dopiero jak byłem w trasie. Tak, zdrapałem je przed wręczeniem, jednak było już za późno by zrobić zdjęcie.
    Kropki kleju na LEDach rozpraszają światło, a te od spodu spajają konstrukcje, muszą zostać. Na zdjęciu wygląda to gorzej niż w rzeczywistości.
    Pozostałe 2 kostki wyglądają niewiele gorzej od czarnej, o ile są złożone ciasno i nie widać kleju na krawędziach. Na zdjęciu to tylko test kolorystyki. Procki z wystającą strukturą krzemową nie wyglądają profesjonalnie, ale mają swój urok i porządnie wyczyszczone nie będą ustępować miejsca wersji czarnej.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #7
    Kużdo
    Poziom 20  
    Dzięki za wyjaśnienie, tak myślałem, że te dwie pierwsze to tylko dla testów.
    Btw. "płytkom", nie "płytką" ;) Płytką (jedną) mógłbym Cię uderzyć, a płytkom (kilku) mogę coś zrobić ;P

    Do osoby, która zgłosiła ten post do moderacji (bo inaczej nie mogę odpowiedzieć): Bardzo przepraszam, że uraziłem Twoją osobę, uczucia, przekonania lub zmusiłem Cię do czytania tego jednego zdania więcej (chociaż czytać go nie musiałeś, a powiem nawet więcej, tego forum też nie musisz czytać). Muszę jednak stwierdzić, że zgłosiłeś raport prawdopodobnie dlatego, że sam nie potrafisz pisać poprawnie i wszelkie przejawy pomocy użytkownikom odbierasz jako atak. Twoje "druga linijka nie na temat !" posiada aż 3 błędy. Chociaż jeden z nich nie jest aż tak rażący. Po pierwsze, zdania zaczynamy wielką literą. Po drugie, przed znakami interpunkcyjnymi nie stawiamy spacji. Po trzecie, brakuje "jest" po "nie". I jeszcze raz przepraszam, że staram się dbać o własny język i pokazywać ludziom błędy (nie wytykać, pokazać, bo pomylić może się każdy).
  • #8
    Marek_Ertew
    Poziom 16  
    kmmepl, mam miernik umożliwiający pomiar tak małych prądów, słynny BUZ-830 ma rozdzielczości 1uA, MY68 ma rozdzielczości 100nA a UT61E ma rozdzielczości aż10nA na najniższym zakresie. Sprawdzałem wszystkimi trzema bo aż sam nie chciałem wierzyć w pobór prądu poniżej 1uA w uśpieniu.
    Oddzielna sprawa to wybitnie impulsowy pobór prądu generowany przez ten program, przy klasycznym podłączeniu miernika na wyświetlaczu albo pojawia się 0 albo dowolny losowy wynik. W celu dokonania poprawnego pomiaru wartości średniej użyłem dwóch kondensatorów po kilkaset uF, jednego podłączonego do baterii, drugiego do mikroprocesora. Między nie wpiąłem rezystor 10k i szeregowo z nim miernik. W taki układzie prąd płynący przez miernik już nie jest typowo impulsowy, a jedynie waha się cyklicznie o kilkanaście %. Spadek napięcia na rezystorze to pomijalne 0.1V, gorzej sprawa wygląda podczas programowania.

    Kuzdo, to zestawienie kostek nie jest dla testów. Aktualnie dla porównania i wybrania najładniejszej wersji, ale pozostałe dwie również są przewidziane jako darowizna dla kolejnych osób. Polowanie tylko na procesory w czarnych obudowach lub lepiej stare ceramiczne P1 i P.MMX powoli staje się nieopłacalne, wystarczy że sprawdzisz ceny u handlarzy złotem (obecnie stare procesory idą na odzysk surowców) na aledrogo.
  • #9
    Kużdo
    Poziom 20  
    Tzn. nie chodziło mi konkretnie, że idą tylko i wyłącznie do testów, ale że to "niedokładne" sklejenie ich było tylko w celach testowych "jak to wygląda w kupie" ;) Także zrozumiałem Cię dobrze, źle się tylko wyraziłem ;)
  • #10
    leonow32

    Poziom 30  
    Genialny pomysł na obudowę :) bardzo mi się podoba

    shaslyk135 napisał:
    A już myślałem że xmegi umarły śmiercią tragiczną :D


    Bzdura jak mało która. Wg moich badań zainteresowanie tematem rośnie nieprzerwanie od 2,5 roku.

    Marek_Ertew napisał:
    shaslyk135, Xmegi mają co najmniej 3 wady:
    - maksymalne napięcie zasilania 4V (zalecane 3v6),
    - tylko SMD, więc nieprzyjazne płytką płytkom stykowym,
    - wymagają innego programatora, na co nie każdy może sobie pozwolić.
    Gdyby Atmel wypuścił serię uC z USB i fabrycznie wgranym jakimś bootloaderem (aktualnie wszystkie uC prosto z fabryki są puste), pewnie znacząco zwiększył by swój udział w segmencie amatorskim a takie Xmegi szybko by wyparły drogie Atmegi128.

    1) To nie wada tylko konieczność wynikająca ze współczesnej technologii. Przyspieszanie układu wymaga zmniejszania elementów struktury krzemowej ze względu na pojemności pasożytnicze, a poza tym im mniejsza struktura tym tańszy układ. Mniejsze napięcie jest dopuszczone dlatego, by nie przebić izolatorów między tranzystorami. Bardziej wypasione procesory mają zasilanie jeszcze niższym napięciem
    2) Żaden problem. Da się to polutować bez żadnych problemów (instrukcja Lutowanie elementów SMD), a do prototypów powstały zestawy rozwojowe. Bardziej zaawansowane rzeczy są w obudowach dużo bardziej problematycznych.
    3) Programator mkII kosztuje 65zł, więc nie jest to żaden kolosalny wydatek
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    Kużdo
    Poziom 20  
    leonow32 napisał:

    2) Żaden problem. Da się to polutować bez żadnych problemów (instrukcja Lutowanie elementów SMD), a do prototypów powstały zestawy rozwojowe. Bardziej zaawansowane rzeczy są w obudowach dużo bardziej problematycznych.

    Ale autor pisał o płytkach prototypowych, a nie o samym lutowaniu układów. I faktem jest, że jest to utrudnienie, bo nie przetestuję tego szybko na płytce stykowej. Muszę dokupować specjalny zestaw lub zrobić sobie własny. A co niektórzy nie patrzą na to, że niektórzy dopiero zaczynają zabawę z AVR i wydawanie co chwilę 50/60zł na coś nie jest ekonomiczne (np. na nowy programator, czy zestaw). Więc dostępność jedynie wersji SMD jest minusem również i dla mnie.

    leonow32 napisał:
    3) Programator mkII kosztuje 65zł, więc nie jest to żaden kolosalny wydatek

    R-MIK napisał:
    50zł w AVT.

    Może dla Was nie jest to ogromny wydatek, ale dla mnie już np. tak.
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #14
    Kużdo
    Poziom 20  
    "Nie pytam jakim samochodem jeździsz, skoro prawo jazdy może kosztować kilka razy więcej niż samochód". I masz rację, nie pytaj na co wydaję swoje pieniądze, bo to moje pieniądze. A mogę ich nie mieć w ogóle i nie wydawać na nic i co wtedy?
  • #15
    leonow32

    Poziom 30  
    Kuzdo napisał:
    Muszę dokupować specjalny zestaw lub zrobić sobie własny. A co niektórzy nie patrzą na to, że niektórzy dopiero zaczynają zabawę z AVR i wydawanie co chwilę 50/60zł na coś nie jest ekonomiczne (np. na nowy programator, czy zestaw). Więc dostępność jedynie wersji SMD jest minusem również i dla mnie.

    leonow32 napisał:
    3) Programator mkII kosztuje 65zł, więc nie jest to żaden kolosalny wydatek

    R-MIK napisał:
    50zł w AVT.

    Może dla Was nie jest to ogromny wydatek, ale dla mnie już np. tak.


    Wobec tego dostaniesz ode mnie zestaw X3-DIL64 z procesorem ATxmega128A3U za pół ceny :) Napisz mi na PW gdzie mam wysłać.
  • #16
    Marek_Ertew
    Poziom 16  
    Skoro ciągniecie offtopic to się przyłączę. W najgorszym razie ostatnich kilka postów poleci do śmietnika.


    1) Zapas 7805 pod ręką to standard, prawie-5V z USB to standard, układy CMOS i TTL zasilane z 5V to również standard, nawet klasyczne HD44780 stają się słabo czytelne przy obniżonym napięciu zasilania.
    Wiem że układy zasilane z 3v3 i stabilizatory do nich istnieją od wielu lat. Jednak napisałem ten punkt z punktu widzenia amatora, dla którego niższe napięcie bywa przeszkodą, czasem trudną do pokonania. Inne przykłady? Zabawa z HDD albo czytnikiem CD. Interfejs ATA wymaga napięć 5V, a interfejs SATA leży poza zasięgiem większości mikroprocesorów dostępnych na rynku. Albo zastosujemy tu gąszcz dwukierunkowych translatorów poziomów napięć, albo wrócimy do 5-woltowych uC.


    2) Nie jestem przeciwnikiem wersji SMD, wręcz przeciwnie, wielokrotnie wygodniej mi było pomęczyć się z mniejszym układem zamiast głowić się jak tu upchać DIL40 w małej obudowie.
    Problemem jest że Xmegi są dostępne tylko w obudowach QFP i trudniejszych, co często odstrasza początkujących oraz uniemożliwia szybkie przetestowanie prototypu na płytce stykowej.


    3) Nie myślę tu o konieczności zakupu programatora gdy zaczynamy zabawę z uC, bo to jest standard. Problem pojawił się gdy Atmel zmienił standardy protokołów programowania dla nowych układów i stare dobre programatory już nie są kompatybilne.
    Obecnie 100zł wydane na hobby nie wymaga ode mnie wielu wyrzeczeń. Jednak jeszcze kilka lat temu, dołożenie lub zdobycie 50zł na znośny miernik wymagało sporo wysiłku.


    Punkty 1 i 2 można obrócić w zalety, wszystko zależy od umiejętności i preferencji danego konstruktora. Punkt 3 albo przeszkadza albo jest praktycznie niezauważalny, zleży od czego startowaliśmy.

    Zestawcie teraz wszystko w całość i porównajcie co może zrobić doświadczony elektronik a co amator zaczynający przygodę od ATMEGA8 albo ATMEGA32. Dla wielu jest to bariera nie do pokonania. Dla mnie, punkty 1 i 2 były barierą psychologiczną która właśnie została złamana, a zarobienie na programator to była tylko kwestia czasu.
  • #17
    Kużdo
    Poziom 20  
    leonow32 napisał:
    Wobec tego dostaniesz ode mnie zestaw X3-DIL64 z procesorem ATxmega128A3U za pół ceny :) Napisz mi na PW gdzie mam wysłać.

    Chcę tutaj tylko napisać, że to bardzo miło z Twojej strony i z chęcią skorzystam z propozycji :) Bardzo doceniam to, że są osoby, które chcą pomagać innym w poznawaniu świata mikrokontrolerów i całej tej zabawie i życzę takim osobom wielu sukcesów.

    Żeby nie było, że tylko nie na temat: Fajnie byłoby zrobić brelok z małych procesorków takich jak VIA L4700 lub jeszcze mniejszych (jeżeli istnieją).
  • #18
    tronics
    Poziom 37  
    Cytat:
    Problemem jest że Xmegi są dostępne tylko w obudowach QFP i trudniejszych, co często odstrasza początkujących oraz uniemożliwia szybkie przetestowanie prototypu na płytce stykowej.

    Do prototypowania są adaptery (koszt tylko 100zł wzwyż), a jak ktoś chce pisać o amatorskim czy hobbystycznym konstruowaniu urządzeń mikroprocesorowych to szczerze, ale jeśli TQFP jest przeszkodą to równie dobrze można zostać przy DIPowych atmegach i LPC. A jak się chce czegoś więcej to niestety trzeba też coś od siebie dać.
    Cytat:
    Nie myślę tu o konieczności zakupu programatora gdy zaczynamy zabawę z uC, bo to jest standard. Problem pojawił się gdy Atmel zmienił standardy protokołów programowania dla nowych układów i stare dobre programatory już nie są kompatybilne

    A owszem, tylko co jest wygodniejsze. 4 piny stracić na JTAG i pamiętać o wyłączeniu interfejsu jeśli nie programujemy/debugujemy? A może stracić dosłownie jeden pin (oprócz resetu) na interfejs pozwalający zasadniczo na to samo. PDI to krok w dobrą stronę.
  • #19
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Jak ktoś potrzebuje mieć układ w TQFP100 przyjazny prototypowaniu, to zawsze może kupić sobie adapter za 5 złotych i ten układ przylutować. Ja tak zrobiłem z dsPIC33EP512MU810. Trza tylko użyć dobrego topnika i grotu typu dłuto. Na początku użyłem złego topnika, przez co miałem liczne i grube mostki, z dobrym poszło ładnie. Przydała mi się też żona, która umocowała układ na pozycji klipsem, bo ja ze swoim wzrokiem ledwo te nóżki widzę. Tak to mniej-więcej wyszło (nie za pięknie, bo poprawki zdarły maskę przy pinach):
    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
    Co do zasilania, to większość układów 3v3 ma wyjścia tolerujące 5V. Samo zasilanie to też nie problem, bo stabilizatory liniowe i impulsowe są tanie jak barszcz...
  • #21
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    shaslyk135 napisał:
    ... uważam że te xmegi są dość tanie, tylko zastanawia mnie czy przetrwają walkę z ARM

    To nie tak, XMega wypełnia tylko lukę pomiędzy mega a ARM Atmela. W ten sposób producent daje szeroką gamę możliwości projektantom.

    Energooszczędny błyskacz na XMEGA32E5 oraz pomysł na efektowną obudowę
  • #22
    Kużdo
    Poziom 20  
    Urgon napisał:
    Co do zasilania, to większość układów 3v3 ma wyjścia tolerujące 5V. Samo zasilanie to też nie problem, bo stabilizatory liniowe i impulsowe są tanie jak barszcz...

    Ale nie wszystkie. XMEGi, o których mowa jest w całym tym temacie, mają tolerancję na pinach $$V_{PIN}=V_{CC} + 0,5 [V]$$, przy czym w normalnym trybie pracy Vcc może być maks. 3,6V, a tylko w "absolutnym maksimum" może wynosić Vcc = 4,0V, więc na pinach nie możesz dać więcej niż 4,1V lub 4,5V.
  • #23
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...
    Kuzdo napisał:
    Urgon napisał:
    Co do zasilania, to większość układów 3v3 ma wyjścia tolerujące 5V. Samo zasilanie to też nie problem, bo stabilizatory liniowe i impulsowe są tanie jak barszcz...

    Ale nie wszystkie. XMEGi, o których mowa jest w całym tym temacie, mają tolerancję na pinach $$V_{PIN}=V_{CC} + 0,5 [V]$$, przy czym w normalnym trybie pracy Vcc może być maks. 3,6V, a tylko w "absolutnym maksimum" może wynosić Vcc = 4,0V, więc na pinach nie możesz dać więcej niż 4,1V lub 4,5V.

    Masz rację. Pisałem przez pryzmat moich (skromnych) doświadczeń z PICami 3v3. Jak do tej pory częściej miałem sytuację odwrotną: mikrokontroler 5V i układ peryferyjny 3v3. Ale ponieważ mikrokontrolery mają szerszy zakres napięć zasilania, to doszedłem do wniosku, iż wszystkie przyszłe moje układy będą na napięcie właśnie 3v3. Zwłaszcza że od dłuższego czasu są już układy ARM i FPGA pracujące z napięciami 1v8, więc możliwe, iż inne rodziny układów na niższe napięcia też przejdą.
  • #24
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto