Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wieżowa stacja transformatorowa

elvis13 27 Jul 2015 10:13 16671 89
  • #31
    zbich70
    Level 43  
    emigrant wrote:
    Skoro tak się chwalicie tymi wieżyczkami...

    Ależ wcale się nie chwalimy! Piszemy jedynie o reliktach przeszłości, które w dawnych czasach były szczytem techniki.
    Na foto zamieściłeś współczesną stację zasiloną linią SN w systemie Excel lub Axces - o takich technologiach projektanci dawnych stacji mogli jedynie śnić... ;)
  • Helpful post
    #32
    opornik7
    Electrician specialist
    elvis13 wrote:
    co to są za elementy zaznaczone na czerwono?

    Odgromniki zaworowe.
    elvis13 wrote:
    Jaki wpływ na działanie trafo może mieć fakt że jeden z przewodów SN nie był podłączony (zaznaczone niebieskim prostokątem)?

    Wyładowanie w linię i ten przewód mogło uszkodzić trafo.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Łukasz-O wrote:
    No to się podziel owymi katalogami :wink:

    Mam wersje papierowe. Ale jak ktoś będzie coś potrzebowałe to wiecie gdzie szukać ;)

    retrofood wrote:
    Nie rozśmieszaj mnie. Byłem wtedy już technikiem elektrykiem.

    Ależ ja tylko zapytałem.
  • #33
    zbich70
    Level 43  
    elvis13 wrote:
    Jaki wpływ na działanie trafo może mieć fakt że jeden z przewodów SN nie był podłączony (zaznaczone niebieskim prostokątem)?

    Trudno powiedzieć czy jest odłączony.
    Foto w górnym prawym rogu jest prześwietlone, kadr nie obejmuje całości.
    Zamieścisz lepsze foto - można pogdybać...;)
  • #34
    elvis13
    Level 18  
    zbich70 wrote:
    Trudno powiedzieć czy jest odłączony.
    Foto w górnym prawym rogu jest prześwietlone, kadr nie obejmuje całości.
    Zamieścisz lepsze foto - można pogdybać...

    Środkowy przewód jest odłączony i zawinięty wokół przewodu tej samej fazy - widać "pętlę".
    Lepsze zdjęcie za dwa-trzy tygodnie jak wrócę do chaty. Może wcześniej któryś z domowników zrobi lepszą fotę.

    Wieżowa stacja transformatorowa
  • #35
    zbich70
    Level 43  
    elvis13 wrote:
    Środkowy przewód jest odłączony i zawinięty wokół przewodu tej samej fazy - widać "pętlę".

    Przypuszczam że padł odgromnik a ta "pętla" to odłączony mostek do niego.
    Moim zdaniem środkowa faza nigdzie nie podłączona, nie miałaby szans oprzeć się grawitacji i zwyczajnie by zwisała. Ale skoro jej dzielną erekcję coś podtrzymuje - więc będzie to raczej niewidoczny na foto mostek w kierunku izolatora odciągowego i linii zasilającej... :D
  • #36
    elvis13
    Level 18  
    zbich70 wrote:
    elvis13 wrote:
    Środkowy przewód jest odłączony i zawinięty wokół przewodu tej samej fazy - widać "pętlę".

    Przypuszczam że padł odgromnik a ta "pętla" to odłączony mostek do niego.
    Moim zdaniem środkowa faza nigdzie nie podłączona, nie miałaby szans oprzeć się grawitacji i zwyczajnie by zwisała. Ale skoro jej dzielną erekcję coś podtrzymuje - więc będzie to raczej niewidoczny na foto mostek w kierunku izolatora odciągowego i linii zasilającej... :D


    Ten odgromnik (przez ten mostek) jest odłączony już od kilku lat... I tak został nawet po ostatniej "przygodzie"...
  • #39
    elvis13
    Level 18  
    zbich70 wrote:
    elvis13 wrote:
    Jaki wpływ na działanie trafo może mieć fakt że jeden z przewodów SN nie był podłączony?

    Trudno powiedzieć czy jest odłączony.
    Foto w górnym prawym rogu jest prześwietlone, kadr nie obejmuje całości.
    Zamieścisz lepsze foto - można pogdybać...;)

    Na prośbę Kolegów, wrzucam lepsze zdjęcia.

    Wieżowa stacja transformatorowa Wieżowa stacja transformatorowa
  • #40
    supchem
    Level 21  
    masonry wrote:
    Z obsługą wieżówek mam przykre doświadczenia często były tam montowane odłączniki bez napędu i operowało się nimi drążkiem z pięterka (nie muszę chyba pisać co się działo jak coś poszło nie tak).

    Mógłbyś rozwinąć? W tej wieży to była jakaś drabinka na górę? Dysponuje ktoś zdjęciami od wewnątrz?
  • #41
    zbich70
    Level 43  
    supchem wrote:
    masonry wrote:
    Z obsługą wieżówek mam przykre doświadczenia często były tam montowane odłączniki bez napędu i operowało się nimi drążkiem z pięterka (nie muszę chyba pisać co się działo jak coś poszło nie tak).

    Mógłbyś rozwinąć?

    Co to rozwijać? Kolega powyżej pisze o odłącznikach bez napędu. Operacje na nich (otwieranie i zamykanie) wykonuje się drążkiem izolacyjnym dostosowanym do napięcia, wyposażonym w odpowiednią końcówką manewrową.
  • #43
    elvis13
    Level 18  
    W tym tygodniu wymieniono odgromniki na nowe.
    Wieżowa stacja transformatorowa

    Wieżowa stacja transformatorowa

    Dodam, że wymiana nastapiła około 3 tygodnie po tym jak zglosiłem fakt że jeden byl odłaczony... od kilku lat...
  • #44
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Wymienili bo ten jeden był uszkodzony, ale koledzy zwróćcie uwagę co się stało z bednarką uziemiającą odgromniki.
  • #45
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    ale koledzy zwróćcie uwagę co się stało z bednarką uziemiającą odgromniki.

    Stało się. No i...?
  • #46
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zbich70 wrote:
    Stało się. Zamiast trzech mostków jest jeden.
    No i...?

    Poprzez pordzewiałą konstrukcję kątownika to chyba lipa. Dla mnie fuszerka, płaskownik uziemiający nietknięty ręką ludzką, a przydało by się by odnowić. Zapewne pomiary takie same jak i ta robota do lipy.
  • #47
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Poprzez pordzewiałą konstrukcję kątownika to chyba lipa

    Powierzchniowa rdza kątowników nie świadczy że spawy też są skorodowane.
    Przeciwnie - spawy były zazwyczaj lepiej zabezpieczane niż "gołe" powierzchnie.

    PS. Na foto zaznaczyłeś zbędne kawałki kątownika, pozostałości, nie biorące udziału w przewodzeniu prądu doziemnego. One mogą skorodować, przestać istnieć, ich zwyczajnie nie ma... :D
  • #48
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    A nawet te, które pokazują skorodowanie bednarki? Co ich tak kolega broni, dla mnie to fuszerka. Robiąc wymianę odgromników powinno się zachować minimum staranności o wykonanie, bednarka powinna być cała pomalowana na nowo, połączenia oczyszczone, konstrukcja pomalowana, a tu kicha.
  • #49
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Co ich tak kolega broni

    Nie bronię.
    Zauważam tylko, że jednopunktowe przyłączenie instalacji uziemiającej, z wykorzystaniem konstrukcji wsporczej, jest możliwe i prawidłowe.
    Zbędne są odcinki bednarki prowadzone oddzielnie do każdego ogranicznika, bocznikujące litą lub spawaną konstrukcję.

    Pomijam kwestię estetki - faktycznie mogli to pomalować - ładniej by wyglądało i Kolega by się nie przyczepił... :D
  • #50
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zbich70 wrote:
    Kolega by się nie przyczepił.

    Nie przyczepiam. A co jednopunktowego połączenia jest Ok, ale brak czystości w wykonaniu i tyle . Jak coś się remontuje, to wymagajmy od siebie i od innych poprawności wykonania.
  • #51
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Jak coś się remontuje, to wymagajmy od siebie i od innych poprawności wykonania.

    Zgadza się.
    Jednak nie zawsze jest to możliwe.

    Wykonawca mógł mieć zapłacone jedynie za wymianę ograniczników -zlecenie nie obejmowało malowania konstrukcji.
    Wyobraża sobie Kolega, że ktoś będzie dopłacał do interesu, tracił czas i pieniądze żeby ładnie wyglądało...

    Znam wiele podobnych robót, gdzie odbierający wymagał "dopieszczenia" z poza zakresu.
    "Chcesz to dopłać" - ten tekst zamykał dyskusje...;)
  • #52
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Smutne to, ale wiem że często prawdziwe.
  • #53
    stomat
    Level 37  
    Dobrze byłoby też posmołować dach, uzupełnić tynki i zagrabić teren wokół stacji. Czy koledzy nie przesadzają aby?
  • #54
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    stomat wrote:
    Czy koledzy nie przesadzają aby?

    W dobrej robocie nigdy. A potem na tym forum mamy przykłady fuszerki, jest nawet dział poświęcony temu.
    Moje uwagi nie dotyczyły ani zagrabiania czy dachu tylko czystości wykonania prac elektryków.
    Jak kolega idzie do kogoś kuć tynk na przewody to co? Posprząta, czy nie po sobie. To jest właśnie dobra robota.
  • #55
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Jak kolega idzie do kogoś kuć tynk na przewody to co, posprząta czy nie po sobie . To jest właśnie dobra robota .

    Demagogię uprawiasz Krzysztofie.
    Co innego posprzątać bałagan po sobie, a co innego rozszerzać zakres zadania.
    Kolega stomat słusznie wspomniał o dachu i trawniku. Dodałbym, że na foto widać też szpetne ściany obłażące z farby. Skoro uczepiłeś się tej niepomalowanej konstrukcji wsporczej, to dlaczego nie czepiasz się ścian??? Jak można przy wymianie ograniczników zostawić taką ohydę? :D
  • #56
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    zbich70 wrote:
    Jak można przy wymianie ograniczników zostawić taką ohydę

    Można, bo od tego jest murarz. A elektryk ma zrobić swoją robotę dobrze. Piszę o tym bo nie popieram partactwa. Wysyłając pracowników (kolegów z brygady) na wymianę podstawy bezpiecznikowej w rozdzielnicy żeliwnej pracownik ma obowiązek uzupełnić brakujące śruby i wszystkie je przegwintować i przesmarować. By za parę lat jak będzie otwierał zrobi to bez problemów. Taka fanaberia.
  • #57
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Nie mogę Ciebie Krzysztofie zrozumieć.
    Jest przetarg, oferta, kosztorys, umowa i zlecenie.
    To co ma wykonać podwykonawca jest ściśle ujęte w umowie i zleceniu. Skoro miał wymienić tylko ograniczniki, nie będzie dopłacał z własnej kieszeni i malował bednarki lub wymieniał całego systemu uziemienia. Nikt mu za to nie zapłaci.
  • #58
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    Łukasz-O wrote:
    Nie mogę Ciebie Krzysztofie zrozumieć.

    Dlatego, że z starej szkoły jestem. Wyczyszczenie szczotką i pomalowanie kątownika to żaden wysiłek. A inspektor, który to będzie odbierał jak na to spojrzy - jak to ładnie wykonane gdybym ja to podłączał zrobił bym to odrdzewienie za darmo. To rzeczy które nic nie kosztują, prócz dobrych chęci. Jasne że nie mówimy o robocie dużej, nikt zapewne nie kazał im mierzyć uziomu (ciekawe, czy przy upalonym będą nowe działały). To taka Polska bylejakość ostatnio mi się ciśnie na oczy.
  • #59
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    To nie jest Polska bylejakość tylko wina systemu. Przetargi wygrywa najtańszy. Jest najtańszy, bo tnie koszta na wszystkim czym się da. Nie dość, że robi na skraju opłacalności to jeszcze ma dokładać od siebie gratisy?

    Krzysztof dobrze, że jesteś starej szkoły ale w biznesie nie ma sentymentów.
  • #60
    zbich70
    Level 43  
    Krzysztof Reszka wrote:
    Dlatego że z starej szkoły jestem

    Ja też jestem. Ale czasy PRL-u bezpowrotnie minęły.
    Dawniej na stację szło przykładowo 5 litrów farby i 10 pędzli, z czego połowa, jak nie wiekszość, trafiała na prywatne posesje.
    Teraz jedną puszką i jednym pędzelem musisz ogarnąć kilka obiektów. Musisz się dobrze wyginać żeby to wystarczyło bo jak nie wystarczy, to kupisz z własnej kieszeni...

    Proponuję Krzysztofie wziąć takie zlecenie i wykonać je. Szybko zmienisz zdanie.
    Chyba że obetniesz pracownikom wynagrodzenie, nie zapłacisz za nadgodziny, skubniesz ze składki na ZUS etc. a owe "oszczędności" przeznaczysz na... marketing czyli "zabłyśnięcie" przed inwestorem, pokazanie że zrobisz wiecej i taniej.