Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Budowa hamowni do silników elektrycznych

27 Lip 2015 13:41 3207 31
  • Poziom 6  
    Witam
    Mam za zadanie zrobić hamownię silników elektrycznych, całość ma wyglądać tak, że mam na stałe zamontowany jeden silnik (sugerowany pierścieniowy), następnie poprzez koło pasowe będę go łączył z drugim (zepsutym) i mam za zadanie zmierzyć takie parametry jak moc, napięcie, prąd i prędkość obrotową. Wszelkie wskazówki mile widziane.
  • Computer Controls
  • Poziom 34  
    Po co ten zepsuty? Napięcie zmierzysz woltomierzem ( oczywiście chodzi o napięcie zasilania dobrego silnika). Prąd najlepiej amperomierzem kleszczowym. Prędkość obrotową mierzysz poprzez naklejenie paska odblaskowego i skierowaniu na niego miernika obrotów. Możesz też wykorzystać magnes przyklejany i cewkę. Moc mierzysz watomierzem. Do tego przydałby się jeszcze zmierzyć moc bierną i przesunięcie fazowe. Prawie wszystko zmierzysz na przykład tym UT232 Uni-t.
  • Poziom 6  
    Źle to opisałem, jeden silnik pierścieniowy jest dobry i na stale przymocowany, a drugi przyłączony po naprawie i obciążony momentem za pomocą koła pasowego z silnika pierścieniowego następnie mam zmierzyć parametry (U,I,P,n) w ten sposób będę wiedział czy ten silnik po naprawie jest jeszcze coś warty czy jest już do wyrzucenia.
  • Poziom 34  
    Nadal nie bardzo łapę. Połączone są dwa silniki. Jeden jest obciążeniem dla drugiego i nie napędza nic więcej. Zasilasz silnik po naprawie i na nim mierzysz napięcie, prąd itd. Drugi silnik łączysz jako prądnicę (ten dobry) i regulujesz obciążenie (działa jako hamulec).
  • Poziom 6  
    Są dwa silniki, jeden jest dobry drugi jest po naprawie nakładam na jeden i drugi koło pasowe łącze pasem i odpalam silnik dobry, moment obrotowy jest przenoszony na silnik po naprawie i mierze sobie na nim(tym po naprawie) parametry U,I,P,n. Silnik dobry służy mi tylko po to żeby napędzać ten po naprawie.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Coś takiego
  • Moderator Elektrotechnika
    Co tu nie rozumieć, kolega chce zbudować pole prób silników elektrycznych. Kolega zapewne chce regulować obrotami silnika pierścieniowego by obciążać wał silnika asynchronicznego klatkowego. To rozwiązanie jest stare jak maszyny elektryczne. Opory i tylko potrzeba założyć trochę większe moce wtedy bo czas pracy będzie dłuższy.
  • Poziom 6  
    Dokładnie o to mi chodzi, do tego podczas pracy silnika asynchronicznego muszę pomierzyć na nim parametry (I, U, P, n) ma ktoś może jakiś pomysł jak taki układ zbudować ewentualnie gdzie na ten temat znajdę więcej informacji ?
  • Computer Controls
  • Poziom 29  
    szerez13 napisał:
    Silnik dobry służy mi tylko po to żeby napędzać ten po naprawie.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Coś takiego


    Powiem szerze że ja też tego nie rozumiem. :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    Czyli ten po naprawie ma pracować jako prądnica?
  • Poziom 6  
    mam go napędzić tylko po to żeby zbadać jego parametry i zobaczyć czy się nadaje do dalszej pracy może dla wyjaśnienia dodam że jestem praktykantem w pewnej firmie gdzie jest bardzo dużo silników i to ma być opcja uproszczenia identyfikacji czy taki silnik nadaje się do dalszej pracy czy nie bo to, że ktoś naprawił silnik nie znaczy, że ten silnik będzie sprawny po podłączeniu go do jakiejś maszyny. Jeszcze dla uproszczenia dodam np. masz silnik po naprawie i ktoś Cię prosi żebyś sprawdził czy on działa, będziesz chciał go obciążyć i zamiast iść do jakiejś maszyny sprawdzisz to w warsztacie przy takim stanowisku z silnikiem pierścieniowym, który jest na pewno sprawny. To ma być stanowisko badawcze.
  • Poziom 34  
    Powiem, że chyba muszę się douczyć. Do silnika po naprawie nie podłączasz prądu. Jeśli obraca nim dobry silnik i mierzysz obroty, tzn. dobry silnik jest zasilany przez falownik (lub regulujesz pierścieniowym) i chcesz ustawić jakieś obroty do pomiaru. Tylko, jeśli nie podłączysz niczego do silnika po naprawie (przewody), to jak ma popłynąć prąd?
  • Poziom 6  
    Ok, rozumiem. To co proponujesz zrobić żeby popłynął prąd ? Zewrzeć końcówki uzwojeń? I jak podłączyć to pod układ pomiarowy żeby mierzył założone wartości? Bo o to głównie mi chodzi.
  • Poziom 34  
    Tak naprawdę to tego nie wiem. W sieci jest sporo opisów jak zrobić prądnicę z kondensatorami , ale tego nigdy nie robiłem. Zastanawia mnie tylko, czemu nie podłączyć zasilania do tego naprawianego silnika. Na początku pomierzyć uzwojenia omomierzem, potem pomierzyć na przebicie (upływność). Potem łączysz wszystko przez amperomierze, wyłącznik termiczny i możesz mierzyć wszystkie parametry.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    szerez13 napisał:
    mam go napędzić tylko po to żeby zbadać jego parametry i zobaczyć czy się nadaje do dalszej pracy może dla wyjaśnienia dodam że jestem praktykantem w pewnej firmie gdzie jest bardzo dużo silników i to ma być opcja uproszczenia identyfikacji czy taki silnik nadaje się do dalszej pracy czy nie bo to, że ktoś naprawił silnik nie znaczy, że ten silnik będzie sprawny po podłączeniu go do jakiejś maszyny. Jeszcze dla uproszczenia dodam np. masz silnik po naprawie i ktoś Cię prosi żebyś sprawdził czy on działa, będziesz chciał go obciążyć i zamiast iść do jakiejś maszyny sprawdzisz to w warsztacie przy takim stanowisku z silnikiem pierścieniowym, który jest na pewno sprawny. To ma być stanowisko badawcze.


    Ktoś chyba z Ciebie zażartował. Kolego, silniki np po przezwojeniu można sprawdzić nawet nie wkładając wirnika do stojana, a ostateczne sprawdzenie mechaniki dokonuje się właśnie po zmontowaniu, bez obciążania. Macie w firmie bardzo dużo silników i żadnego fachowca? Coś mi tu nie gra...
  • Poziom 43  
    Już lepiej dać prądnice DC lub Ac jak kto woli.

    ALe jaki zakres mocy sprawdzanych silników?
  • Moderator
    slawussj napisał:
    Powiem, że chyba muszę się douczyć. Do silnika po naprawie nie podłączasz prądu. Jeśli obraca nim dobry silnik i mierzysz obroty, tzn. dobry silnik jest zasilany przez falownik (lub regulujesz pierścieniowym) i chcesz ustawić jakieś obroty do pomiaru. Tylko, jeśli nie podłączysz niczego do silnika po naprawie (przewody), to jak ma popłynąć prąd?


    Otóż to. Kierunek myślenia słuszny. Jakie silniki chcesz sprawdzać?

    Dodano po 49 [sekundy]:

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Już lepiej dać prądnice DC lub Ac jak kto woli.


    Żadnych prądnic, od tego są gotowe napędy.
  • Poziom 21  
    Ja też jakoś nie mogę zrozumieć, jak Ty chcesz sprawdzić czy silnik działa jeśli Ty chcesz napędzić sprawdzany silnik innym, a nie nim coś napędzać? Jak chcesz sprawdzić silnik to trzeba tak jak już ktoś napisał, zmierzyć opór uzwojeń, rezystancję izolacji i następnie podłączyć go do prądu żeby ruszył, obciążyć go czymś. Co Ci da napędzenie silnika? Tak to się prądnice sprawdza.
    Chyba że ten silnik pierścieniowy ma służyć jako prądnica i obciążając ją np. grzałkami będziesz regulował obciążenie silnika. Ale to sprawdzany silnik ma coś napędzać, a nie odwrotnie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    kokeszkov napisał:
    retrofood napisał:
    Żadnych prądnic, od tego są gotowe napędy.
    Chyba hamulce...


    Ech, nie wiem już jak wam pisać... po co stosować prądnice, jeśli są do kupienia gotowe szafy elektroniczne do tych celów, nazywane napędami? W dodatku z płynną i w szerokim zakresie regulacją parametrów? Elektryk nigdy nie powinien zapominać, że wszelkie elektryczne maszyny nieruchome (tak, tak, transformator jest maszyną!) mają o wiele wyższą sprawność oraz większą niezawodność w stosunku do ruchomych (silniki na przykład). Kilkadziesiąt lat temu w firmie gdzie pracowałem, wymieniłem prądnice na napędy i skończyły się problemy z usterkami.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Można kupić stanowisko do badania silników, można zrobić prymitywną hamownię. Dawno temu robiłem taką do badania silników gokartowych. Z wałem silnika połączyłem prądnicę czołgową obciążaną opornikiem wodnym.
    Proste jak budowa cepa i tanie. Gdzies pod Warszawą wyprzedają sprzęt wojskowy, tam szukać.
  • Poziom 6  
    Dopytałem i sytuacja wygląda tak, że silnik pierścieniowy ma pracować jako prądnica AC i jest tylko podłączony do sieci, a ten silnik naprawiony podłączamy do sieci i napędzamy nim tą prądnice. Zakres mocy silników można powiedzieć nieograniczony. I moje pytanie jest takie jakie mam podobierać elementy pomiarowe do takiego układu żeby to wszystko współgrało.
  • Poziom 43  
    szerez13 napisał:
    Zakres mocy silników można powiedzieć nieograniczony


    Takie rzeczy to tylko w erze.
  • Poziom 36  
    Może kolega sprecyzuje dane do zadania. Zakres mocy nieograniczony, np. 2MW.
  • Poziom 21  
    szerez13 napisał:
    Dopytałem i sytuacja wygląda tak, że silnik pierścieniowy ma pracować jako prądnica AC i jest tylko podłączony do sieci, a ten silnik naprawiony podłączamy do sieci i napędzamy nim tą prądnice. Zakres mocy silników można powiedzieć nieograniczony.

    Mam takie pytanie, Ty jesteś elektrykiem, masz sprawdzać silniki czy po prostu chcesz w domu sobie coś tam sprawdzić. Przecież nie masz w ogóle pojęcia na ten temat, ktoś coś Ci powiedział, coś tam zrozumiałeś, coś tam nie.
    Elementy pomiarowe to będzie amperomierz, a czy cęgowy, czy 3 analogowe, może jakiś bocznik do nich to zależy od tego jak dokładnie chcesz zmierzyć prąd i jak duże będą te prądy. Potrzebny także woltomierz. Do pomiaru mocy potrzebujesz odpowiedniego watomierza, w zasadzie to 2 watomierzy, które w silniku trójfazowym możesz wpinać w układzie Arona. Do pomiaru obrotów używa się tachometru.
  • Moderator
    szerez13 napisał:
    Dopytałem i sytuacja wygląda tak, że silnik pierścieniowy ma pracować jako prądnica AC i jest tylko podłączony do sieci, a ten silnik naprawiony podłączamy do sieci i napędzamy nim tą prądnice. Zakres mocy silników można powiedzieć nieograniczony. I moje pytanie jest takie jakie mam podobierać elementy pomiarowe do takiego układu żeby to wszystko współgrało.


    Kogo dopytałeś? Właściciela? Szefa firmy? Mają jakieś kwalifikacje techniczne? Napisałem już wcześniej, że ktoś tam chyba gra z Tobą w gumki. Bacz, żeby to nie na Ciebie spadło całe odium klapy tego przedsięwzięcia.
  • Poziom 6  
    Zakres ~250kW, jestem praktykantem nie elektrykiem i to ma być projekt poglądowy, który może trafi do realizacji może nie. Wiem czym się mierzy moc, napięcie i prąd tylko chodzi mi o to jak to wszystko połączyć żeby ładnie współgrało na stanowisku. Oczekuje odpowiedzi typu układ Arona. Dopytałem mojego prowadzącego praktyki.
  • Poziom 43  
    Kolego, jak już, to do ok 315kW, co daje In -570A przy 380v.
  • Poziom 21  
    szerez13 napisał:
    Zakres ~250kW, jestem praktykantem nie elektrykiem i to ma być projekt poglądowy, który może trafi do realizacji może nie.
    Stanowisko do badania silników takiej mocy, oraz przyrządy pomiarowe nie będą tanie, raczej nikt normalny nie zleci projektowania czegoś takiego praktykantowi.
    Poza tym przy takim wykonaniu pojawia się sporo problemów typu, różne prędkości obrotowe silników, moc silnika który będzie robił za hamulec (prądnicy) musiała by wynosić ze 160 kW żeby chociaż w połowie obciążyć te sprawdzane silniki, jak przenieść napęd przy takiej mocy (silniki mają różne koła pasowe itp), jak już napędzisz tą prądnicę to czym ją obciążysz żeby było zapotrzebowanie na moc 160 kW? Podłączysz do niej 80 farelek? I tego typu problemów pojawia się mnóstwo, a wiedzy brakuje.
  • Poziom 6  
    Moc będziemy oddawać do sieci, a z tymi 250 kW to się trochę rozpędziłem mamy takiej mocy silniki ale hamownia ma obsługiwać silniki do 10 kW.
  • Poziom 21  
    szerez13 napisał:
    Moc będziemy oddawać do sieci, a z tymi 250 kW to się trochę rozpędziłem mamy takiej mocy silniki ale hamownia ma obsługiwać silniki do 10 kW.
    Nie no, dla kogoś kto projektuje 10 kW, a 250 kW to prawie bez różnicy. W zasadzie takie coś jak moc badanych silników na hamowni to można uwzględnić pod koniec budowy. :D
    szerez13 napisał:
    Moc będziemy oddawać do sieci

    Aha czyli co, odłączycie zakład od sieci i będziecie zasilać z tej hamowni, a może zbudujecie układ do synchronizacji waszej prądnicy z siecią? A wiesz że zwykły silnik pierścieniowy ma w wirniku 3 uzwojenia, wirnik trzeba zasilić prądem stałym by powstał generator synchroniczny, zasilisz 2 uzwojenia, jedno zostanie wolne, jaki będzie przebieg prądu generowany przez taką prądnicę?
    Przepraszam, ale jak widzę ten "projekt" to wnioskuję że autor tematu nie ma w ogóle pojęcia o elektryce i chyba szerokim łukiem omijał szkołę, a teraz ktoś sobie z niego robi jaja.