Sprawa dotyczy kłopotów z pompą paliwa. Samochód stał nieużywany przez prawie 2 lata. Jest również zainstalowana instalacja LPG.
Objaw jest prosty - samochód nie chce zapalić na benzynie. Niby czasami ma ochotę załapać, ale niestety ni kontynuuje pracy. Natomiast na gazie odpala jak jest ciągnięty na holu.
Mam podejrzenia, że za takie stan rzeczy odpowiedzialna jest pompa, a w zasadzie układ jej zasilania. Mogę się oczywiście mylić.
Teraz co mi się udało zdiagnozować:
Przewody paliwowe nie są zatkane ani dopływowy ani odpływowy, filtr jest nowy.
Wymieniłem pompę i przekaźnik paliwa. Nie pomogło. Pompa po zmostkowaniu przekaźnika (styki 30 i 87) podaje paliwo. Również po przekręceniu kluczyka do stopnia przed kręceniem rozrusznikiem podawane jest napięcie na styki 85 i 86 i powoduje chwilowe (ok. 1-2 sek) zamknięcie przekaźnika pompy i podanie napięcia na pompę. Pompa wtryskuje paliwo. Po tej krótkiej chwili przekaźnik rozłącza się i pompa przestaje dostawać napięcie, a co za tym idzie przestaje podawać paliwo. Teraz przekręcamy kluczyk do poziomu pracy rozrusznika i .... nic się nie dzieje. Przekaźnik już nie się nie zamyka i nie jest podawane zasilanie na pompę. Czy tak powinno być?
Żeby uprzedzić pytania - bezpiecznik 2 nie jest przepalony, przekaźnik jest nowy, pompa wymieniona, przewód czerowno-niebieski od kostki przekaźnika do pompy ma ciągłość. Może macie jakiś pomysł o co w tym chodzi? Co jeszcze mam sprawdzić?
Objaw jest prosty - samochód nie chce zapalić na benzynie. Niby czasami ma ochotę załapać, ale niestety ni kontynuuje pracy. Natomiast na gazie odpala jak jest ciągnięty na holu.
Mam podejrzenia, że za takie stan rzeczy odpowiedzialna jest pompa, a w zasadzie układ jej zasilania. Mogę się oczywiście mylić.
Teraz co mi się udało zdiagnozować:
Przewody paliwowe nie są zatkane ani dopływowy ani odpływowy, filtr jest nowy.
Wymieniłem pompę i przekaźnik paliwa. Nie pomogło. Pompa po zmostkowaniu przekaźnika (styki 30 i 87) podaje paliwo. Również po przekręceniu kluczyka do stopnia przed kręceniem rozrusznikiem podawane jest napięcie na styki 85 i 86 i powoduje chwilowe (ok. 1-2 sek) zamknięcie przekaźnika pompy i podanie napięcia na pompę. Pompa wtryskuje paliwo. Po tej krótkiej chwili przekaźnik rozłącza się i pompa przestaje dostawać napięcie, a co za tym idzie przestaje podawać paliwo. Teraz przekręcamy kluczyk do poziomu pracy rozrusznika i .... nic się nie dzieje. Przekaźnik już nie się nie zamyka i nie jest podawane zasilanie na pompę. Czy tak powinno być?
Żeby uprzedzić pytania - bezpiecznik 2 nie jest przepalony, przekaźnik jest nowy, pompa wymieniona, przewód czerowno-niebieski od kostki przekaźnika do pompy ma ciągłość. Może macie jakiś pomysł o co w tym chodzi? Co jeszcze mam sprawdzić?